LG G Watch R – ciekawy sprzęt, nudne oprogramowanie

LG G Watch R to smartwatch przypominający klasyczny zegarek. Ma idealnie okrągły, kontrastowy wyświetlacz P-OLED, wbudowany pulsometr i system Android Wear 5.0.

Po co mi smartwatch?

Przydatność w życiu codziennym to największy problem smartwatchów. Wiele osób uważa że „sprytny zegarek” nigdy im się nie przyda. Jest to kwestia subiektywna. Są przecież takie osoby, które obywają się nawet bez komputera lub samochodu. Prawda jest jednak taka, że obecnie bardzo popularne stają się duże smartfony, zwane też phabletami z wyświetlaczami o przekątnej 5-6 cali. Przykładem może być Nexus 6 lub Galaxy Note 4. Tak dużych urządzeń nie ma sensu przenosić w kieszeni cały czas, bo to zwyczajnie niewygodne. Dlatego jeśli np. spędzamy wieczór w domu możemy zostawić smartfona na biurku, a po domu poruszać się ze smartwatchem na nadgarstku. Odczytamy na nim treść SMS'ów, e-maili, wiadomości z Facebooka lub Twittera itp. Najważniejsze, by zegarek znajdował się w zasięgu sygnału Bluetooth.

Smartwatch LG G Watch R

Czysty Android Wear pozbawiony jest jednak wszelkich użytecznych programów narzędziowych. Funkcjonalność opiera się głównie na usługach Google Now. Każdy smartwatch jest małym terminalem służącym do wyświetlania powiadomień odbieranych przez smartfona. Niezależnie od tego ile kosztuje musi mieć choć tę podstawową funkcję. Dodatkowo większość zaawansowanych modeli dysponuje też miernikiem tętna. LG G Watch R w obu tych zastosowaniach spisuje się pozytywnie.

Jako użytkownik Androida Wear jestem...

Znudzony. Na co dzień używam starszego smartwatcha LG G Watch (bez „R”). Jest on relatywnie tani, plastikowy, ma kwadratowy wyświetlacz IPS, wymienny pasek (standardowy 22 mm), Snapdragona 400, zainstalowanego Androida Wear 5.0.1 i większość tych samych funkcji co droższy LG G Watch R.

Używam go już dłuższy czas i muszę przyznać, że bywa przydatny na co dzień. W czasie działania nawigacji Google wibruje przed zakrętami i pokazuje kierunek oraz odległość od niego. Można podejrzeć kto dzwoni i odebrać lub odrzucić połączenie, a poza tym wyświetla wszystkie najważniejsze powiadomienia tekstowe, dzięki czemu nie muszę sięgać po telefon np. gdy jadę samochodem. Na SMS'a jestem w stanie odpowiedzieć głosowo dzięki wbudowanemu mikrofonowi.

Image

Jestem z niego w miarę zadowolony, ale... używałem wcześniej takich smartwatchów jak Samsung Gear 2 oraz Gear S (które działają tylko ze sprzętem ultramobilnym tego producenta) i wiem jak wiele Androidowi Wear brakuje do Tizena. Oczywiście oba Samsungi mają cenę zbliżoną do G Watch'a R, czyli są droższe od zwykłego G Watch'a, ale nie ma to większego znaczenia. Ja nie narzekam na jakość sprzętu, bo pod tym względem nawet podstawowy smartwatch od LG spełnia moje wymagania. Nie podoba mi się to co zaserwował mi Google, czyli znacznie mniej intuicyjną obsługę dotykową, niezbyt atrakcyjny interfejs i gorszą aplikację na smartfona. Dziwne jest też to, że interfejs Androida na okrągłych wyświetlaczach obcina niektóre informacje (np. część tekstu). Prostokątne ekrany być może mniej pasują do zegarków, ale jak się okazuje są o wiele praktyczniejsze.

Prawie polski Google Now

Google Now mimo wszystkich zalet nie usługą w pełni funkcjonalną. Android Wear wciąż nie obsługuje polskich komend głosowych, a część kart w ogóle nie jest dostępna w naszej lokalizacji. Można bez problemu ustawić j. polski w smartfonie i na zegarku wypowiadać hasła, które mają być wyszukane w Googlach. Z tym Android Wear sobie poradzi. Można też podyktować SMS'a z polskimi znakami, ale większość pozostałych czynności, takich jak włączanie odtwarzania muzyki, dodawanie notatek, przypomnień, zdarzeń w kalendarzu, ustawianie alarmu czy rozpoczynanie nawigacji będzie trzeba przeprowadzać np. po angielsku.

Image

Okrągły wyświetlacz P-OLED

Pod względem sprzętowym LG G Watch R wypada pozytywnie. Wyróżnia się przede wszystkim idealnie okrągłym wyświetlaczem. Nie miała go nawet testowana wcześniej Motorola Moto 360 (tam wyświetlacz był przycięty od dołu).

Jeszcze ważniejsze jest to, że ekran w zegarku LG wykonany został w technologii P-OLED (Plastic OLED). W smartwatchach jest ona znacznie bardziej przydatna, niż w smartfonach. Powód jest prosty - wyświetlacze LCD (takie jak IPS, VA, PLS) potrzebują podświetlania, a OLED nie. Innymi słowy jeśli na czarnym tle wyświetlają się białe wskazówki zegara, to świecą się tylko te piksele, które potrzebne są do prezentacji wskazówek. W LCD musiałaby być podświetlana cała tarcza zegarka. LG ma więc spore szanse, by pracować na baterii choćby trochę dłużej niż Moto 360. Poza tym sama jakość obrazu jest lepsza w OLED'zie, gdyż czerń pozostaje zawsze czarna, a w LCD jest szara (widać to wieczorem). Kontrast i nasycenie kolorów też są lepsze.

Image

Procesor, pamięć, łączność

Za obliczenia odpowiedzialny jest procesor Qualcomm Snapdragon 400 (4 rdzenie, 1,2 GHz) współpracujący z pamięcią RAM o pojemności całkowitej 512 MB (tyle wystarczy Androidowi Wear) oraz 4 GB pamięci masowej (korzysta z niej głównie system). Zegarek w przeciwieństwie do Samsunga Gear S nie ma łączności Wi-Fi. Dysponuje jedynie Bluetoothem 4.0 potrzebnym do komunikacji ze smartfonem.

Podstawowa specyfikacja:

Wyświetlacz P-OLED, 1,3 cala, okrągły
Rozdzielczość wyświetlacza 320×320 px (246 ppi)
Procesor 1,2 GHz, Qualcomm Snapdragon 400 MSM8226, 4 rdzenie
Pamięć RAM 512 MB
Pamięć masowa 4 GB
Łączność bezprzewodowa Bluetooth 4.0 LE
Bateria 410 mAh
Sensory miernik bicia serca, barometr, akcelerometr, żyroskop, kompas
System operacyjny Android Wear 5.0
Wymagany system w smartfonie Android 4.3 lub nowszy
Wymienny pasek Tak (szerokość 22 mm)
Wodoszczelność Tak (IP67)
Wymiary (SZxWYxGŁ) 46,4 x 53,6 x 9,7 mm
Masa ok. 62 g

Jakość wykonania, podstawowe funkcje

Image

LG G Watch R może sprawiać wrażenie plastikowego, ale pierścień wokół wyświetlacza oraz koperta wykonane są z metalu. Dużą zaletą dla wielu osób będzie to, że przypomina on klasyczne zegarki. Tarcza wykonana z matrycy P-OLED jest idealnie okrągła, a na prawym boku widoczny jest przycisk wyglądający trochę jak koronka. Niestety wadą jest to, że ów przycisk łatwo można wcisnąć w sytuacji gdy nosimy zegarek na lewej ręce i oprzemy się na lewej dłoni np. na blacie stołu (lub podeprzemy o ścianę). Przytrzymując klawisz wejdziemy w ustawienia systemowe.

Image

Strona wewnętrzna daje dostęp do miernika pulsu oraz styków służących do ładowania baterii i opcjonalnie do debugowania.

Image

Standardowy pasek jest skórzany i wygląda bardzo dobrze, choć moim zdaniem jest nieco zbyt sztywny. Zaletą jest to, że można go wymienić na inny standardowy pasek o szerokości 22 mm. Wymiana nie należy do najłatwiejszych.

Image

W zestawie znajdziemy też ładowarkę, kabel micro USB i okrągłą podstawkę magnetyczną służącą do ładowania baterii. Ładowanie nie jest indukcyjne tak jak w Moto 360, lecz odbywa się za pośrednictwem metalowych styków.

Image

Podstawowe funkcje LG G Watch R

Fundamentem systemu Android Wear są powiadomienia. Dlatego kupując LG G Watch'a R musimy być nastawieni na to, że wszystkie inne funkcje będą jedynie dodatkiem do usługi Google Now. Dotyczy to nawet wyświetlania czasu.

Jeśli chodzi o klasyczne powiadomienia to mamy dostęp przede wszystkim do nieodebranych połączeń telefonicznych, wiadomości SMS, e-maili, prognozy pogody, Facebooka, Twittera i innych aplikacji wysyłających notyfikacje (np. Tapatalk).

Image
Image
Image
Image

Wybór tarcz dla zegarka jest duży. Najładniej moim zdaniem prezentują się te stylizowana na analogowe. Niektóre wyświetlają nawet bieżące ciśnienie atmosferyczne dzięki wbudowanemu w zegarek barometrowi. W innych znajdziemy fazy księżyca, ilość kroków lub szacunkową wysokość nad poziomem morza. Tarcze wybieramy przytrzymując palec na wyświetlaczu przez około 1-2 sekundy, a następnie przesuwając w lewo lub w prawo.

Image
Image
Image

Osoby uprawiające sporty oprócz krokomierza skorzystają też z pulsometru i barometru. Na pokładzie nie zabrakło też cyfrowego kompasu, ale niestety w zegarku nie znajdziemy GPS'a.

Image

Aby używać nawigacji GPS na zegarku trzeba mieć go cały czas sparowanego ze smartfonem w którym aktywna będzie geolokalizacja. Pod tym względem nieco droższy Samsung Gear S wypada o wiele lepiej. Ma on własny slot kart nanoSIM i odbiornik GPS, dzięki czemu jest prawie niezależny od smartfona.

Image

Rozpoznawanie mowy uruchamiamy poleceniem głosowym „OK Google” lub krótkim dotknięciem tarczy zegarka. W języku polskim bez problemu działa wyszukiwanie. Słowa są całkiem skutecznie rozpoznawane i zamieniane na tekst. Niestety komendy głosowe po polsku nie działają. Można zmienić język Google Now np. na angielski i mówić „Take a note”, „Send a text” lub „Show me my heart rate”, ale ilu Polaków się na to zdecyduje? Moim zdaniem niewielu.

Image

Menu główne, menu ustawień oraz karty zamykamy ruchem palca a lewej strony wyświetlacza do prawej. Menu podręczne wysuwamy z góry i zamykamy z dołu do góry. Karty możemy ukryć przesuwając palec z góry do dołu. Niektóre karty wyświetlają całą konwersację, więc musimy przesunąć palec z dołu do góry kilkukrotnie by wybrać kartę, następnie z prawej do lewej by wejść w szczegóły i znowu w pionie by przewinąć tekst. Innymi słowy chaos i jeszcze raz chaos. Obsługa nie jest za grosz intuicyjna. Oczywiście można się do niej przyzwyczaić, ale ja używam Androida Wear od kilku miesięcy, a i tak wciąż mnie on denerwuje.

Image

W ustawieniach systemowych znajdziemy przede wszystkim regulację jasności wyświetlacza P-OLED, tryb ciągle włączonego interfejsu, komunikację Bluetooth, informacje na temat sprzętu i oprogramowania systemowego oraz opcję restartu i resetu urządzenia.

Image
Image

Dodatki

W androidzie Wear można instalować szereg dodatkowych programów bezpośrednio ze Sklepu Play. Do sklepu nie mamy jednak dostępu bezpośrednio z zegarka, lecz pobierać będziemy je na smartfonie. Do pełnej kompatybilności wymagany jest Android 4.3 lub nowszy. Wybór aplikacji jest dość duży i coraz szybciej się rozrasta. To dobrze, bo bez nich użyteczność Androida Wear jest niewielka.

Znaleźć możemy launchery, klawiatury ekranowe, miniaturowe przeglądarki internetowe, programy do zdalnego wyzwalania migawki w aparacie, notatniki (np. Evernote, OneNote lub Google Keep), dodatkowe tarcze dla zegarka, a nawet menadżery plików i proste gry. Wiele z nich jest bezpłatnych.

Image
Image
Obraz
Obraz

Przed pierwszym połączeniem smartwatcha ze smartfonem powinniśmy zainstalować program o nazwie „Android Wear” ze sklepu Google. Nie oferuje on zbyt szerokiej funkcjonalności, ale pomoże ustawiać programy domyślne na zegarku, szybko przeglądać tarcze, wykonać screenshota (w przypadku zegarków okrągłych mogą wyglądać one nieco dziwnie) oraz zmodyfikować ustawienia.

Obraz
Obraz
Obraz
Obraz

Czas pracy, podsumowanie

We współczesnych smartwatchach czas pracy jest odwrotnie proporcjonalny do ich funkcjonalności. Im mniej zegarek ma w sobie „bajerów”, tym mniej energii zużywa. Dobrym przykładem jest testowany niedawno Goclever Chronos Eco, który dysponuje prostym (ale wciąż dobrym) wyświetlaczem bez warstwy dotykowej, nie ma pulsometru i nie można na nim instalować dodatkowych aplikacji, ale potrafi realnie pracować niecałe 2 tygodnie ja pojedynczym ładowaniu baterii. Są na rynku jeszcze prostsze (choć nie koniecznie tańsze) zegarki takie jak Cogito Pop, który nie ma klasycznego wyświetlacza, ale za to na zwykłej „zegarkowej” baterii pracować może nawet kilka miesięcy.

Niestety nie odnosi się to do modelu LG G Watch R. W czasie testu mogłem liczyć maksymalnie na 1,5 doby pracy z aktywną opcją ciągłego wyświetlania interfejsu zegarka. To wciąż lepiej niż w przypadku Motoroli Moto 360, która nie potrafiła wytrzymać nawet jednego pełnego dnia, ale trudno określić ten rezultat jako pozytywny. Dobrym pomysłem jest doładowywanie G Watcha R każdego wieczoru. Pełne ładowanie trwa krótko, bo zaledwie około 40 minut.

LG G Watch R w dłoni

Dla mnie jako użytkownika starszego G Watcha przesiadka na model G Watch R nie wiązała się z polepszeniem jakości obsługi oprogramowania. Tańszy wariant działał równie płynnie i oferował większość tych samych funkcji co droższy (oprócz pulsometru i barometru). Miał też identyczny interfejs czystego Androida Wear 5.0. W oczy rzucał się jedynie inny kształt zegarków. Nowszy jest okrągły (a nie kwadratowy), wykonany częściowo z metalu (a nie plastikowy), ma skórzany pasek (a nie gumowy). Oczywiście sam wyświetlacz P-OLED jest o niebo lepszy w smartwatchach niż IPS, ale nie jest elementem absolutnie wymaganym. Osobiście jeśli miałbym wybierać wolałbym pozostać przy podstawowym G Watch'u, którego kupiłem za 400 zł lub zaoszczędzić i kupić znacznie lepszego Samsunga Gear S, który w większości sytuacji zastąpiłby mi smartfona (ma własny slot nanoSIM, odbiornik GPS i Wi-Fi).

  Opinia redakcji
  plusy:
idealnie okrągły wyświetlacz P-OLED;
wygląd przypominający klasyczny zegarek;
dość dobra jakość wykonania;
możliwość stosowania standardowych pasków;
skórzany pasek w standardzie;
płynne działanie interfejsu;
wiele ciekawych tarcz zegarka do wyboru;
wbudowany pulsometr;
wodoszczelność IP67;
bateria ładuje się bardzo szybko;
  minusy:
czas pracy na baterii powinien być dłuższy;
boczny przycisk zbyt łatwy do wciśnięcia;
automatyczne włączanie wyświetlacza jest zbyt czułe;
brak dodatkowych wersji kolorystycznych;
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: ok 999 zł
 
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE