Na pierwszy rzut oka
Smartfon to wynalazek, który w ciągu ostatniej dekady zrewolucjonizował życie codzienne, sposób interakcji ze znajomymi, docierania do informacji i spędzania wolnego czasu. Trudno sobie wyobrazić dziś zorganizowane życie bez smartfona, zwłaszcza gdy nasza praca wymaga stałego kontaktu z innymi ludźmi i przetwarzania sporej liczby informacji. A jednak to na pozór obowiązkowe urządzenie nadal jest całkiem drogą zabawką. Dlatego tak wiele uwagi poświęcamy wyborowi tego urządzenia. Jak się okazuje, nie trzeba być skazanym na wydawanie bardzo dużej kwoty, by być zadowolony. Już wydatek około 1000 złotych gwarantuje zakup smartfona o bardzo dobrej użyteczności.
Przykład? Proszę bardzo - smartfon LG Swift L9, określany też mianem LG P760. W czasie, gdy kuszeni jesteśmy czterordzeniowymi smartfonami, ten wyposażono w dwurdzeniowy procesor TI OMAP 4430 z GPU PowerVR SGX 540. Rozdzielczość ekranu, która wynosi 960 x 540 pikseli, dziś nie budzi już dreszczyku emocji, a sam smartfon nie bije rekordów w benchmarkach. Wyniki są przyzwoite, ale nic ponad średnią. Jednak nabywca LG Swift L9 będzie miał do dyspozycji wszystkie najpotrzebniejsze technologie, wraz z NFC i sprawną obsługą DLNA. Bądźmy jednak obiektywni i powiedzmy - prawie wszystkie najpotrzebniejsze, jeśli nie wyobrażamy sobie życia bez LTE, komunikacji MHL czy bezprzewodowego ładowania. Wrażenie robią także gabaryty urządzenia i bardzo duża przekątna ekranu 4,7", taka sama jak we flagowym LG Nexus 4. Całościowo LG Swift L9 można określić jako rozsądne wyważenie pomiędzy funkcjonalnością i opłacalnością. Po prostu przyzwoity produkt w rozsądnej cenie.
Specyfikacja smartfona LG Swift L9 P760 i porównanie smartfonów o podobnych cenach, które obecnie są w sprzedaży:
Smartfon LG Swift L9 to propozycja dla zwolenników platformy Android w jednej z jej najnowszych odsłon - 4.0.4 Ice Cream Sandwich. Interfejs użytkownika jest charakterystyczny dla produktów LG, za sprawą nakładki Optimus UI. Do ciekawych rozwiązań należy zaliczyć rozbudowane opcje modyfikacji układu i zawartości podręcznego menu, ekranu startowego, a także grupowania ikon w folderach. Ikony na ekranach startowych wyświetlane są w rzędach po cztery, ale podręczny zestaw ikon, widoczny na każdym ekranie startowym, może zawierać nawet sześć w jednym rzędzie. I co najważniejsze możemy umieścić tam dowolne ikony, skróty do aplikacji, a nawet foldery z ikonami. Możemy również określić jakie ikony wyświetlane są na ekranie blokady. LG Swift L9, co widać na załączonych zdjęciach, jest także eleganckim smartfonem, o grubości jedynie 9,1 mm i niewielkiej wadze 125 gramów.
Słabsze strony LG Swift L9? Zawsze takie się znajdą, podobnie jest i w tym przypadku. Mało pojemna pamięć wbudowana, tylko 4 GB, przeciętna jakość zdjęc i filmów to kilka z nich. Ale przecież można zainstalować pojemną i szybką kartę pamięci, a zdjęcia ze smartfona i tak oglądamy przede wszystkim na serwisach społecznościowych, a nie ekranie kinowym. Brak asystenta głosowego? Przyjrzyjmy się polskim wersjom tych rozwiązań u konkurencji. Nie rzucają na razie kolana, dlatego nie powinno to nas martwić. Zwłaszcza w takiej cenie w jakiej jest oferowany LG Swift L9.
Jeśli w tym miejscu mielibyśmy zakończyć recenzję, można powiedzieć, że LG Swift L9 sprawia skromne wrażenie, podobnie jak pudełko, w którym jest zapakowany. Jednak w trakcie użytkowania nasze zadowolenie w większości sytuacji przewyższyło oczekiwania, które narzuciliśmy sobie początkowo. A to chyba oznacza, że jest to dobry produkt. Dlaczego doszliśmy do takiego wniosku, przekonacie się z lektury dalszej części testu.
Oglądamy
Jak już wspomnieliśmy, LG L9 charakteryzuje klasyczne wzornictwo. Swoim wyglądem smartfon przypomina starsze modele Samsunga Galaxy S z elementami zaczerpniętymi z nowszych konstrukcji, jak w przypadku wąskiego przycisku powrotu do ekranu startowego.
Ogólnie rzecz biorąc LG L9 jest kanciastą konstrukcją pozbawioną większych owali, jedyne łuki to niewielkie zaokrąglenia narożników. Mimo sporego ekranu smartfon trzymany w dłoni nie sprawia wrażenia zbyt dużego czy niewygodnego w obsłudze.
Obudowa jest wieloelementowa, przez co może sprawiać wrażenie niskiej jakości. Jednak wszystkie elementy są bardzo dobrze spasowane i stylistycznie dobrane. Dlatego ostatecznie dajemy LG L9 dużego plusa za jakość wykonania. Z jednym zastrzeżeniem - przyciski włączania i zmiany głośności odbiegają jakością od reszty. Natomiast bardzo sobie chwaliliśmy sprzętowy przycisk powrotu do ekranu głównego.
LG L9 nie jest rekordzistą pod względem niewielkiej grubości obudowy, ale wynik 9,1 mm plasuje go w ścisłej czołówce.
Materiał z jakiego wykonano smartfon to w większości plastik. Tylna ścianka i część bocznej obudowy pomiędzy dwoma srebrnymi ramkami, wykonana została z materiału o szorstkiej fakturze. Dzięki temu smartfon wygodnie i pewnie trzyma się w dłoni. Z czyszczeniem może być trudniej, ale nam w ciągu kilkunastu dni nie udało się jej zabrudzić
Tylna ścianka wygląda jakby została ścięta (sfazowana) na bokach. Wpływa to pozytywnie na wygodę trzymania w dłoni.
Przyciski pogłaśniania i ściszania umieszczono po lewej stronie, a przycisk włączania i usypiana po prawej.
Według informacji w polskiej specyfikacji ekran smartfona nie otrzymał żadnych specjalnych zabezpieczeń, ale naszym zdaniem sprawował się pod względem odporności bardzo dobrze. Dotykowy panel działa bardzo pewnie i precyzyjnie dopóki korzystamy z palców lub specjalnych rękawiczek. Jednak w każdym innym przypadku zawodzi. Nie udało nam się wymusić działania ani testowym ołówkiem, ani paznokciem. Dlatego jeśli chcemy korzystać z LG L9 jak z mini tabletu z rysikiem, te ostatnie akcesorium musimy dokupić samodzielnie.
LG L9 nie dysponuje automatycznym czujnikiem oświetlenia, przez co skazani jesteśmy na ręczne regulowanie jasności lub wybór jednego z trzech predefiniowanych ustawień. Są one łatwo dostępne w podręcznym menu.
Osoby przyzwyczajone do poszukiwania sprzętowego spustu migawki obok przycisku usypiania smartfona na prawej krawędzi będą zaskoczone. Przycisk jest, ale tę rolę pełnią przyciski do regulacji głośności. Sprawia to, że chcąc trzymać smartfon jak aparat, obiektyw będziemy mieli po drugiej stronie niż zazwyczaj (dokładnie po przekątnej, blisko prawego kciuka).
Czy jest to mądre rozwiązanie? Trudno odpowiedzieć, z jednej strony umieszczony blisko krawędzi obiektyw w takiej konfiguracji trudniej zasłonić palcami. Nie możemy jednak tak skonstruowanym przyciskiem spustu migawki zablokować ostrości (wciśnięcie do połowy), a na dodatek jego czułość jest zbyt duża. Połowa prób wykonania w ten sposób zdjęcia kończyła się zarejestrowaniem więcej niż jednej fotografii. I jeszcze jedna nienajlepsza strona takiego rozwiązania - brak możliwości regulowania głośności w trybie foto, gdyż przyciski przeznaczone do tego celu wyzwalają migawkę.
Przycisk spustu migawki pełni jeszcze jedną rolę - uruchamia aplikację Quick Memo, o czym piszemy na kolejnej stronie.
Dostęp do akumulatora i slotów na karty SIM i mikroSD uzyskamy po zdjęciu tylnej ścianki. Jej podważenie ułatwia niewielkie wycięcie obok głośnika smartfona.
Instalacja karty SIM (musimy to podkreślić, bo wbrew temu co jest napisane w instrukcji nasz model miał slot na pełnowymiarowe karty, a nie mikroSIM) wymaga zdjęcia jedynie tylnej ścianki. Ale by dostać się do slotu na karty pamięci, trzeba już wyjąć akumulator. Lepiej byłoby, gdyby układ slotów był odwrotny.
Głośnik w LG L9 potrafi grać umiarkowanie głośno, ale bardzo wiele zależy od źródła dźwięku. Często zdarzało się, że musieliśmy podkręcać głośność znacznie mocniej niż w innych smartfonach. Na szczęście nie wpływało to ujemnie na czystość dźwięku. Umieszczenie głośnika na tylnej ściance powoduje, że łatwo zakryć go palcami. Za to po położeniu urządzenia na sztywnej powierzchni dźwięk jest nieco głośniejszy.
Na górnej krawędzi umieszczono złącze słuchawek i otwór mikrofonowy. Drugi otwór mikrofonowy zlokalizowany jest na dolnej krawędzi, na której centralnie umieszczono złącze mikroUSB.
LG L9 nie oferuje żadnych ulepszaczy dźwięku po podłączeniu słuchawek, a dźwięk z zestawu dostarczonego w komplecie nie jest rewelacyjny. Po zmianie słuchawek na lepsze, odbiór dźwięku jest przyzwoity zarówno przy odtwarzaniu filmów, jak i plików muzycznych, choć osoby oczekujące bardzo dobrego mobilnego audio mogą poczuć się nieco zawiedzione. Sprawdziliśmy także współpracę z nausznymi Audio Technica ATH-AD300. Smartfon nie miał problemów z napędzeniem tych słuchawek, aczkolwiek nie dał rady wydobyć z nich maksimum możliwości.
Oprócz smartfona, słuchawek i podstawowej instrukcji, na wyposażeniu znalazła się także ładowarka USB.
Wewnątrz
LG Swift L9 to smartfon wyposażony w Androida 4.0.4 Ice Cream Sandwich. Platforma Android daje oczywiste korzyści, związane z bardzo dużą bazą oprogramowania w Google Play, ale w przypadku testowanego urządzenia naszą uwagę przykuwają modyfikacje systemu w postaci nakładki Optimus UI 3.0 (w Polsce powinno to brzmieć raczej Swift UI), która poprawia ergonomię korzystania ze smartfona.
Optimus UI 3.0 pozwala na grupowanie ikon aplikacji w folderach. Najoptymalniejszą liczbą aplikacji w folderze jest 4, gdyż wtedy ikona folderu pokazuje miniaturowe ikonki schowanych w nim narzędzi. Foldery można umieszczać dowolnie nie tylko na ekranach startowych, ale również w podręcznym zestawie ikon, które dostępne są z każdego ekranu. Co więcej, choć ikony aplikacji na ekranie są porządkowane w rzędach po cztery lub pięć (na liście aplikacji), to podręczny zestaw ikon może pomieścić aż sześć ikon, a nawet foldery z ikonami, w rzędzie. To świetne rozwiązanie, zważywszy na duży rozmiar wyświetlacza.
Zawartość podręcznego zestawu ikon może być dowolnie modyfikowana. Począwszy od zmiany piktogramów reprezentujących dany skrót, poprzez zmianę układu, a skończywszy na pełnej swobodzie wyboru co ma być wyświetlane. Dotyczy to również ekranu blokady. Umieszczone na nim ikony pozwalają bezpośrednio uruchomić na przykład aparat, co jest bardzo przydatne, gdyż LG Swift L9 nie ma dedykowanego spustu migawki.
Aplikacje w folderach.
Lista aplikacji dostępnych bezpośrednio po pierwszym uruchomieniu systemu jest taka jak poniżej. Wśród nich są narzędzia, które są pobierane z Internetu.
Domyślna lista aplikacji w LG Swift L9
Aplikacje pobierane z sieci po pierwszym uruchomieniu smartfona (konieczne połączenie z Internetem).
Wysuwane menu podręczne, w którym znajdują się przyciski skrótów do włączania komunikacji sieciowej Wi-Fi, Bluetooth, NFC, łączności z GPS, zmiany jasności ekranu lub blokowania danych komórkowych, jest bardzo przydatne dla każdego użytkownika smartfona z Androidem. W LG Swift L9 możemy uczynić je jeszcze bardziej przyjaznym samodzielnie modyfikując porządek ikon skrótów, a także usuwając te mniej potrzebne z listy. Dzięki temu najbardziej nam potrzebne skróty będą zawsze pod ręką.
W LG Swift L9 mamy do wyboru dwie przeglądarki internetowe: systemową oraz Google Chrome. Podczas przeglądania stron, możemy korzystać z gestu przechylania smartfonem dla powiększania lub pomniejszania powiększenia wyświetlanej strony.
Klawiatura systemowa została zmodyfikowana przez programistów LG i ma typowy układ QWERTY. Pracuje się z nią bardzo wygodnie, choć czasami można odnieść wrażenie, że jest nieco przekombinowana. Kształt i układ klawiszy zależy od aplikacji, z poziomu której jest wywoływana.
Możemy przełączać pomiędzy różnymi językami klawiatury (domyślnie angielski), a dla każdego z nich da się określić niezależnie typ wprowadzania danych. Oprócz normalnie działającej klawiatury QWERTY, klawiatury telefonu, mamy możliwość wpisywania danych za pomocą techniki Shape Writer (podobnie jak Swype w Samsungu), czyli przesuwania palcem łącząc kolejne litery, albo wpisywania tekstu odręcznie. Ta ostatnia technika jest bardzo obiecująca, ale wymaga dość dużej dyscypliny podczas wpisywania znaków. Wystarczą najmniejsze odstępstwa od spodziewanego kształtu litery, by oprogramowanie źle zinterpretowało wpisywany tekst.
Lista aplikacji zainstalowanych w LG Swift L9 obejmuje najpopularniejsze w Androidzie narzędzia. Oprogramowanie map i nawigacyjne wykorzystuje aplikacje Google, a jako pakiet biurowy zainstalowany jest Polaris Office, który nadal ma problemy z prawidłowym doborem czcionki podczas wpisywania polskich znaków diaktrycznych. Aplikacje multimedialne oferują podstawową funkcjonalność. Jest także narzędzie SmartShare, które pozwala smartfonowi korzystać z zasobów domowej sieci DLNA. Charakterystyczna dla LG Swift L9 jest aplikacja LG Tag, która pozwala na programowanie tagów zbliżeniowych. Zbliżając następnie smartfon do tagu można szybko zmienić konfigurację smartfona.
Charakterystycznym dla produktów LG narzędziem jest Quick Memo. Aplikację uruchomimy wybierając skrót z wysuwanego menu podręcznego lub wciskając jednocześnie przyciski pogłaśniania i wyciszania smartfona. Przeznaczeniem tej aplikacji jest wykonywanie np. palcem szybkich notatek na zrzutach ekranowych ze smartfona. Następnie taki zrzut możemy przesłać znajomym. Przypomina to uwagi wypisywane na marginesie sprawdzanego tekstu. Można w taki sposób na przykład zaznaczyć ważny fragment tekstu czy miejsce na mapie.
LG Quick Memo
LG Quick Translator
Drugim oryginalnym narzędziem jest Quick Translator. Jest to aplikacja opcjonalna, którą należy pobrać z sieci. Jej instalacja jest proponowana przy inicjalizacji smartfona. Jest to połączenie techniki OCR ze słownikiem dwujęzycznym. Obraz rejestrowany jest za pomocą kamery smartfona. Zależnie od wyboru, mogą być tłumaczone pojedyncze słowa lub całe linie. Założenie ciekawe, jednak naszym zdaniem Quick Translator wymaga dopracowania. Tłumaczenie zawiera po prostu zbyt wiele błędów, a czas rozpoznawania tekstu również nie jest najlepszy.
LG nie rozpieszcza użytkowników swoich smartfonów oferując dziesiątki darmowych gigabajtów w chmurze sieciowej. Pamięci wbudowanej również jest niewiele, gdyż z 4 GB sporą część zabierają preinstalowane aplikacje. Dlatego naturalną czynnością jest zakup dodatkowej karty pamięci wraz zakupem smartfona. Nie otrzymujemy również żadnego pakietu zabezpieczającego. Na szczęście w Google Play bez trudu znajdziemy sprawdzone rozwiązania, które wzbogacą smartfon o funkcje blokowania dostępu i kasowania danych ze skradzionego lub zgubionego urządzenia.
Gdy podłączymy smartfon do komputera poprzez port USB, zaproponowane zostaną opcje połączenia. Oprócz funkcji "tylko ładowanie" możemy połączyć się z komputerem jako odtwarzacz multimedialny, aparat cyfrowy lub poprzez aplikację LG PC Suite. Jeśli nie jest ona zainstalowana, smarfon wymusi instalację sterowników i zaproponuje pobranie oprogramowania do zarządzania zawartością smartfona.
Ostatnim opisywanym przez nas elementem oprogramowania są narzędzia dedykowane funkcjom foto-wideo LG Swift L9. Menu aparatu i kamery jest funkcjonalne, aczkolwiek zawiera niewiele opcji. Lista ustawień dla każdej z opcji rownież nie jest zbyt długa. Bardzo ważna funkcja korekty ekspozycji jest jednak łatwo dostępna. Ciekawym rozwiązaniem jest głosowy wyzwalacz migawki. Po jego aktywowaniu należy wypowiedzieć magiczne słowo - na przykład Cheese (cziz) by aparat zrobił zdjęcie. Aparat nie udostępnia wyboru jakości zapisywanego obrazu. Mamy jedynie do wyboru rozmiar - 5Mpix, 3 Mpix, szerokokątne 3 Mpix, 1 Mpix i szerokokątny 1 Mpix, czyli odpowiednik formatu HD.
W trybie wideo możemy wybrać jeden z sześciu formatów wideo - od 1920 x 1080 pikseli do miniaturowego 176 x 144 piksele (QCIF) do przesyłania w wiadomości MMS. W trybie wideo dostępna jest funkcja cyfrowego zoomu (nie można z niej korzystać podczas filmowania), korekty ekspozycji oraz tryb zniekształcania filmowanych twarzy (Głupie miny) i nakładania na obraz gotowego tła.
Z poziomu galerii obrazów możemy uzyskać dostęp do edytora zdjęć. Udostępnia on standardowe funkcje edycyjne, z możliwością wycofania zmian. W przypadku filmów wideo brak domyślnie zainstalowanego oprogramowania do edycji. Dla zdjęć jak i filmów możemy wyświetlić podstawowe metadane - rozmiar, parametry ekspozycji.
Funkcje
Najbardziej pożądane funkcje | LG Swift L9 |
| Synchronizacja danych z komputerem | tak |
| Synchronizacja z komputerem odbywa się przy wykorzystaniu oprogramowania LG PC Suite. Oprócz danych multimedialnych, można synchronizować kontakty, SMSy, wiadomości e-mail, zakładki i historię przeglądarki komputera. Funkcja On Screen Phone pozwala na skopiowanie zduplikowanie ekranu smartfona na ekranie komputera i sterowanie zdalne smartfonem. | |
| Możliwość przeglądania internetu | tak |
| Smartfon standardowo wyposażony jest w systemową przeglądarkę Android i Google Chrome. | |
| Możliwość odbierania poczty e-mail | tak |
| Konfiguracja kont pocztowych jest prosta i szybka, a interfejs programu przejrzysty i intuicyjny. | |
| Możliwość oglądania filmów na YouTube | tak |
| Możliwość udostępniania internetu | tak |
| Przez USB oraz Wi-Fi. | |
| Funkcja nawigacji | tak |
| Możliwość aktualizacji systemu z poziomu telefonu | tak |
| Aktualizacje mogą być dostarczane drogą OTA. | |
| Możliwość rozszerzenia pamięci o dodatkowe karty flash | tak |
| Możliwość nagrywania filmów HD | tak |
| Maksymalna rozdzielczość nagrań wideo to 1920x1080 pikseli, 30 klatek/s. | |
| Intuicyjny interfejs | tak |
| Możliwość całkowitej zmiany układu i zawartości menu startowego, wyglądu ikon. W ustawieniach można określić, które funkcje, maksymalnie 4, dostępne będą bezpośrednio z ekranu blokady. | |
| Odtwarzanie wideo przez złącze HDMI | nie |
| Obsługa standardu Wi-Fi Direct | tak |
| Obsługa standardu Mobile High-definition Link (MHL) | nie |
| Osługa standardu Near Field Communication (NFC) | tak |
| Pozwala na zbliżeniowe płatności, wygodne parowanie urządzeń, w tym inicjację wymiany danych pomiędzy smartfonami, a także stosowanie tagów LG dla szybkiej zmiany konfiguracji smartfona. | |
* Jeśli pominęliśmy istotną funkcję, która mogłaby decydować o wyborze danego modelu telefonu podzielcie się nimi w komentarzach. W kolejnych testach dodamy je do listy.
Sprawność przeglądarki WWW - SunSpider JavaScript Benchmark - Domyślna przeglądarka systemowa, [ms] mniej = lepiej
Pod względem sprawności renderowania JavaScriptu przez podstawową przeglądarkę WWW, LG Swift L9 nie zaskoczył nas, ale także nie rozczarował. Smartfon wyprzedza w zestawieniu HTC Sensation XE, a jest niewiele słabszy między innymi od iPhone 4S.
AnTutu System Benchmark - SD Card Read
Wynik uzyskany przez LG Swift L9, jako że jest to smartfon wyposażony w przeciętne jak na dzisiejsze warunki komponenty, mieści się w granicach spodziewanych wartości. Warto zauważyć, że jest to model o większej rozdzielczości ekranu niż LG Prada 3, a jednocześnie z CPU słabiej taktowanym niż w Motorola RAZR Maxx. Tryb oszczędzania baterii w LG Swift L9 nie wpływa na wydajność podzespołów obliczeniowych, dlatego też nie zmienił nam wyniku w AnTuTu. Całościowy rezultat plasuje LG Swift L9 nieco poniżej Samsunga Galaxy S2.
Oprócz testów w starej wersji benchmarka AnTuTu, sprawdziliśmy jak wpłynęły zmiany procedur testujących na wyniki uzyskiwane przez LG Swift L9 w AnTuTu 3. Jak widać wynik jest zgoła odmienny, dlatego stosując porównania ze starszymi modelami, należy zaznaczać, z której wersji oprogramowania korzystano podczas testów.
GLBenchmark 2.5 – Egypt HD (offscreen) - [kl./s] więcej=lepiej
Klasyczne testy GLBenchmark 2 dały wyniki sporo słabsze niż w przypadku innych smartfonów z platformą TI OMAP 4430, które testowaliśmy. Pewnym usprawiedliwieniem jest tutaj niższe taktowanie procesora niż na przykład w Motorola RAZR Maxx, która dysponuje tą samą rozdzielczością ekranu. W przypadku testów Egypt HD (onscreen i offscreen) z GLBenchmark 2.5.1, uzyskane wyniki były o 1-2 klatki słabsze niż w przypadku Huawei Ascend P1, który dysponuje tą samą rozdzielczością ekranu.
Czas pracy na baterii
Producent deklaruje, że wbudowany akumulator ma 2150 mAh pojemności co jest całkiem sporą wartością przy 9,1 mm grubości obudowy i wadze 125 gramów. Wykonano go w technologii SiO+, która zapewnia większą gęstość energii niż dotychczas stosowane przez LG akumulatory. Zobaczmy jak przekłada się to na czas pracy.
Tryb oszczędzania energii w przypadku LG Swift L9 ogranicza się do wyłączania nieaktywnych funkcji - Wi-Fi, Bluetooth. Zmniejszane jest także podświetlenie ekranu. Można zatem liczyć na zysk, w postaci dodatkowego czasu pracy, ale przede wszystkim wtedy gdy korzystamy z łączności bezprzewodowej jak i samego smartfona sporadycznie. Przy intensywnej eksploatacji LG Swift L9 gdy Wi-Fi działa non stop, a ekran cały czas pracuje, tryb oszczędnościowy wiele nie pomoże. Przez bardzo intensywną pracę rozumiemy obejrzenie dwugodzinnego strumieniowanego filmu HD, tyleż samo czasu poświęconego na aktywne przeglądanie sieci i kilka rozmów telefonicznych. Taka dawka wrażeń, wyładuje smartfon jeszcze przed końcem dnia. Jednak przy umiarkowanym obciążaniu akumulatora, LG Swift L9 był w stanie wytrzymać bez doładowywania półtora a nawet dwa dni. Można zatem powiedzieć, że żywotność akumulatora nie rzuca na kolana, ale i nie rozczarowuje.
Dołączona do zestawu ładowarka naładuje w pełni rozładowany akumulator w czasie 2 godzin i 40 minut. Wyłączony całkowicie smartfon uruchamia się w ciągu 28 sekund. Pełen reset, wraz z wykasowaniem zawartości pamięci, trwa o minutę dłużej i zabiera 2% energii z akumulatora.
Smartfon pozostawiony w trybie czuwania, z wyłączonym Wi-Fi jest w stanie wytrzymać nawet do dwóch tygodni. Włączone Wi-Fi skraca czas czuwania o kilka dni. Najbardziej wyczerpujące jest korzystanie z multimediów. Oglądanie filmu FULL HD, z jasnością ustawioną na około 60% całkowitej, z pamięci smartfona rozładowało akumulator po niespełna 5 godzinach. Z kolei maksymalny czas oglądania strumieniowanego filmu z płyty DVD w domowej sieci DLNA wyniósł 5 godzin. Jako zwykły telefon LG Swift L9 nie zawiódł nas. Jakość rozmów była bardzo dobra, a ich czas, który zmierzyliśmy wyniósł około 10 godzin. Nie jest to rekord, ale mieści się wśród lepszych wartości z tych średnich.
- Wideo: 5-6 godz.
- Internet: 5 godz.
- Czas rozmów:około 10 godz.
- Tryb czuwania (włączone Wi-Fi): 8-9 dni
- Tryb czuwania:11-14 dni
Ekran i kąty widzenia
Ekran LCD zastosowany w LG Swift L9 wykonano w technologii IPS. Rozdzielczość panelu wynosi 960 x 560, czyli mniej niż w iPhone 4S, przy jednocześnie o 1,2 cala większej przekątnej. Specjalnie porównujemy tutaj te dwa smartfony, aby dać do zrozumienia, że ta rozdzielczość wcale nie przekreśla użyteczności LG Swift L9. Owszem, niewielka rozdzielczość doskwiera, ale przede wszystkim w sytuacjach, gdy mamy do czynienia z dużą liczbą tekstu na ekranie, na przykład na witrynach internetowych, takich jak benchmark.pl. Nie jest to jednak element krytyczny i można go spokojnie zaakceptować.
Filmy wideo wyświetlane na ekranie, zarówno te w rozdzielczości HD, które muszą być skalowane w dół, jak i filmy DVD, które z kolei trzeba skalować w górę, prezentowały się bardzo ładnie. Jeśli nie skupialiśmy się na analizie rozdzielczości, wyrazistość obrazu stała na bardzo dobrym poziomie, który w pełni nas satysfakcjonował. Przekątna 4,7” w takich zastosowaniach może być poczytana jedynie jako zaleta.
Przy patrzeniu na wprost jakość odwzorowania kolorów jest bardzo dobra, podobnie jak kontrast. Pewnym mankamentem jest jasność, która w pomieszczeniach może być ustawiona nawet na 50% dla komfortu, ale na zewnątrz wymaga podkręcenia. Konieczność stosowania maksymalnej jasności dostrzeżemy zwłaszcza przy silniejszym oświetleniu słonecznym. Na szczęście maksymalna jasność ratowała sytuację, choć spodziewanym kosztem jest szybsze rozładowanie akumulatora.
Ekran LCD IPS w LG Swift L9 cierpi na podobne problemy co inne panele wykonane w tej technologii. Przy patrzeniu się pod kątem spada jasność obrazu. I to dość mocno. Ten efekt jest znacznie większy w poziomie. Dodatkowo osoba obserwująca ekran z naszej lewej strony dostrzeże niebieski odcień na całym obrazie. Na szczęście w pionie, a gdy trzymamy smartfon horyzontalnie, w poziomie, czyli w kierunkach, w które zwykle przechylamy smartfon przy danym ułożeniu zmiany są znacznie mniej doskwierające.
Pomijając ten problem, który przy normalnym użytkowaniu smartfona nie powinien być dla nas dokuczliwy, komfort pracy z ekranem w LG Swift L9 oceniamy bardzo dobrze. Naturalny jest fakt, że zastosowanie wyższej rozdzielczości poprawiłoby detaliczność obrazu, ale i znacząco wpłynęło na podniesienie ceny.
GPS
W LG Swift L9 mamy obsługę systemu nawigacji Navstar (GPS) z asystą (A-GPS). Czas zimnego startu GPS to około 40-50 sekund, a w przypadku posiłkowania się informacjami z sieci mobilnej, pozycja zostaje ustalona po około 10 sekundach. W pomieszczeniu, gdzie mamy słaby sygnał nawigacji, trwało to nawet dwa razy dłużej.
LG Swift L9 wyposażony jest w podstawowe, darmowe, oprogramowanie Google, czyli Mapy (wraz ze StreetView) i Nawigację (komunikaty głosowe, mapy satelitarne, wektorowe, statystyki ruchu), dlatego wszelkie ewentualne niedociągnięcia w tej dziedzinie są pochodną braków w oprogramowaniu Google.
Precyzję pokazywanej pozycji na mapach i w nawigacji określamy na kilka metrów. Taka dokładność powinna nas całkowicie uchronić przed niezapowiedzianą wizytą w stawie czy spotkaniem z drzewem na zakręcie drogi. W połączeniu z dużym ekranem LCD, LG Swift L9 można brać pod uwagę jako alternatywę dla dedykowanych systemów nawigacji.
Wi-Fi i Bluetooth
Testowany smartfon wyposażono w jednozakresowy moduł Wi-Fi 802.11 b/g/n. Nawiązywanie łączności odbywało się błyskawicznie bez jakichkolwiek problemów.
Nie narzekaliśmy również na szybkość komunikacji, a także na stabilność połączenia. Potwierdzamy także dobrą kompatybilność ze standardem DLNA. W zestawie dostępne jest oprogramowanie SmartShare, można pobrać także inne aplikacje z Google Play.
Bluetooth działa w przypadku LG Swift L9 stabilnie również z maksymalnej (według specyfikacji) odległości. Odtwarzanie z drugiego pomieszczenia, przedzielonego niezbyt grubymi ścianami, na głośnikach Bluetooth przebiegało bez zakłóceń.
Jakość zdjęć
LG Swift L9 wyposażony został w przeciętny jak na dzisiejsze możliwości aparat o rozdzielczości 5 Mpix. Jako dodatkowe źródło światła, także stałe przy dłuższej ekspozycji, służy pojedyncza dioda LED. Jakość zdjęć z LG Swift L9 jest przeciętna. Pod tym względem ten smartfon nie może równać się z konkurencją, aczkolwiek na tę ocenę należy patrzeć się dwojako.
Oglądanie zdjęć na dużym, kilkudziesięciocalowym ekranie telewizora, a nawet na 20 calowym ekranie monitora, bardzo szybko obnaży słabą jakość zdjęć. Fotografie wykonane nawet przy niskiej czułości charakteryzuje bardzo duża ingerencja elektroniki w obraz. Choć elementy pierwszego planu wyglądają na pozór szczegółowo, to przy powiększeniu drobne detale na całym zdjęciu wyglądają na mocno rozmazane. To jednak ocena wydana z perspektywy oczekiwań na jak najlepszą jakość. Gdyby zdjęcia z LG Swift L9 oceniać jedynie jako przekazujące nastrój chwili, ocena byłaby znacznie lepsza, aczkolwiek nadal jakość uznajemy za średnią.
Z kolei zdjęcia wyświetlone na ekranie smartfona wyglądają bardzo ładnie, o ile nie powiększamy ich maksymalnie w poszukiwaniu szczegółów. Dobre odwzorowanie kolorów i prawidłowe naświetlenie kadru należy zapisać LG Swift L9 na plus.
Kilka słów należy poświęcić pracy przy wyższych czułościach. Niestety pod tym względem mamy ograniczoną swobodę. ISO regulowane jest w zakresie jedynie do 400, i choć to niewielka wartość, już przy takim ustawieniu szumy mocno degradują jakość obrazu. Sytuację ratuje fakt, iż są one dość jednorodne.
Zdjęcie wykonane wieczorem (tryb automatyczny).
Podsumowując jakość zdjęć, nie możemy przyznać LG Swift L9 pochwały. Jednak, jak powiedzieliśmy, ta przeciętność jest wystarczająca, by chętnie chwytać za smartfon jako podręczny aparat i wykonywanymi fotografiami współdzielić się ze znajomymi w Internecie, a ostatecznie oglądać nawet na dużym ekranie.
Od strony technicznej, zdjęcie z LG Swift L9 cechuje rozmiar do 2,5 MB (dla bardziej skomplikowanej sceny), przy maksymalnym rozmiarze obrazu. Oznacza to, że przy rozdzielczości 5 Mpix (kadr 4:3) mamy dość silną kompresję. Być może zmniejszenie jej poziomu, albo zastosowanie alternatywnego oprogramowania, pozwoliłoby poprawić jakość zdjęć. Poniżej kilka przykładowych zdjęć z aparatu.
Lampa błyskowa nie poratuje nas za bardzo, gdy będziemy chcieli dobrze rozświetlić pomieszczenie. Przydaje się jedynie w sytuacjach, gdy brakuje jakiegokolwiek oświetlenia do rozjaśnienia pierwszego planu.
Oprócz jakości zdjęć, bardzo istotnym, przy ocenie komfortu pracy ze smartfonowym aparatem, jest autofocus. Ten zastosowany w LG Swift L9 działa prawidłowo dopóki mamy dobre oświetlenie. W trudniejszych warunkach, a zwłaszcza wieczorem, zdarza mu się popełniać pomyłki. Sporym utrudnieniem jest brak możliwości blokowania ostrości. Aparat koryguje ostrość, gdy nim poruszymy, dlatego trzeba uważać by nie wyzwolić migawki w trakcie, gdy ostrość jest ustawiona w przysłowiowym polu.
Zdjęcie twarzy z głównego aparatu i aparatu przedniego.
LG Swift L9 oferuje wydajny tryb seryjny zdjęć z bardzo dobrą prędkością około 6 klatek/s. W normalnym trybie zdjęcia wykonywane są w tempie 0,9 klatki/s (zapis do pamięci wewnętrznej). Zdjęcia panoramiczne składane są samoczynnie z wykonywanych automatycznie (podczas przesuwania smartfonem) zdjęć w rozdzielczości VGA. Dotyczy to oprogramowania dostarczanego w standardzie.
Zdjęcie panoramiczne wykonane za pomocą wbudowanego narzędzia.
Kamera cyfrowa i jakość filmów
W przypadku filmów nasza ocena jest podobna jak w przypadku zdjęć. Jakość wideo nie jest zbyt wysoka (choć przepływność w trybie najwyższej jakości wynosi około 16 Mbps; 1 minutowy film Full HD to około 124 MB), ale na ekranie smartfona, jak i w sieci, filmy prezentują się dobrze.
Ponownie jak w przypadku zdjęć, przyznajemy LG Swift L9 dobrą ocenę jako kamery wideo dla materiałów do prezentacji w sieci, ale niestety słabo oceniamy ogólną jakość obrazu, gdy ma być on przeznaczony na duży ekran.
Ustawienia kamery wideo nie są rozbudowane. Mamy podstawowe opcje korekty ekspozycji, przydatne podczas rejestracji filmów nocą (aczkolwiek korekta na plus daje się we znaki mocnymi szumami), efekty koloru (tylko monochromatyczny, sepia i negatyw), a także opcję włączania stałego oświetlenia lampą LED i korektę balansu bieli.
Pod względem stabilności kolorów LG Swift L9 wypada bardzo dobrze i to jeden z elementów, który wpływa pozytywnie na naszą ocenę jakości filmów wyświetlanych na ekranie smartfona. Na niekorzyść za to działają szumy, tym bardziej widoczne, im wyższa czułość matrycy. Poniżej przykładowe filmy nakręcone za dnia i wieczorem. Ten drugi bez korekty i z korektą ekspozycji +2EV.
Na plus trzeba także zaliczyć dobrze działający AF (działa on stale w trybie ciągłym) i niewielkie drgania obrazu, które kompletnie nie przeszkadzają w oglądaniu. Choć są one widoczne na przykładowych klipach, to podkreślamy, że LG Swift L9 nie ma opcji stabilizacji obrazu (a przynajmniej takiej opcji nie doszukaliśmy się w menu), a nagrania robiono przy ujemnej temperaturze, co utrudnia stabilne trzymanie smartfona w dłoniach.
Opis procedur testowych
Wydajność sprawdziliśmy przy następujących ustawieniach:
- wyłączone Wi-Fi
- wyłączony Bluetooth
- wyłączony GPS
- brak aktywnej komunikacji z Internetem
- wyłączone widżety
- minimalne podświetlenie ekranu
- statyczna tapeta
Częstotliwość taktowania procesora głównego, graficznego i pamięci RAM ustawiona była na wartość domyślną dla danego telefonu.
Ocena
LG to drugi z koreańskich gigantów rynku elektronicznego, który zalewa świat swoimi produktami. Strategię LG w branży mobilnej czasem określa się jako przemyślane naśladownictwo. To określenie jest nieco krzywdzące, gdyż trudno tworzyć produkty całkowicie oryginalne. Smartfon musi spełniać swoje zadanie, a LG stara się osiągnąć ten efekt ciekawymi usprawnieniami w interfejsie Androida i umiarkowaną ceną. Mowiąc inaczej, jest to produkt dla odbiorców, którzy są skorzy pójść na kompromis, ale tylko w pewnych granicach. Albo jeszcze inaczej, smartfon, którego ograniczenia nie będa każdemu doskwierać.
W końcu sprawna platforma często znaczy więcej niż najlepsze wyniki w benchmarkach, cztery rdzenie i kilkunastomegapikselowy aparat cyfrowy. Użytkownik sprzętu mobilnego często ulega podświadomemu głosowi, który nakazuje wyposażenie swojej kieszeni w najszybszy i najefektowniej wyglądający sprzęt. Pytanie, czy jest on jednak mu potrzebny? Gdy jest to osoba potrafiąca obiektywnie spojrzeć na własne potrzeby, to zapewnie tak. Ale dla wielu innych LG Swift L9 okaże się smartfonem, który, pomimo niewyszukanego wyglądu, dobrze spełnia swoje zadanie. Jedyną rzeczą do której tak naprawdę można się przyczepić to nieco za mała wydajność akumulatora przy bardzo intensywnej pracy. Ale skoro LG Swift L9 podczas normalnej eksploatacji, a taka ma miejsce w większości wypadków, wytrzymuje co najmniej jeden dzień, a czasem i dwa dni, to narzekać nie będziemy.
W trakcie testów przekonaliśmy się, że LG Swift L9 nie jest orłem jeśli chodzi o wydajność, nie robi rewelacyjnych zdjęć, a nawet nie rzuca się w oczy, o ile można tak powiedzieć o białym modelu, który mieliśmy okazję testować. A mimo to można go polecić jako dobre, a w cenie w jakiej jest oferowany bardzo dobre, urządzenie. Dwurdzeniowy chipset TI OMAP 4430 nadal zapewnia wystarczającą moc obliczeniową dla większości zastosowań, 5 Mpix aparat świetnie sprawdzi się jako podręczny towarzysz, który pomoże zapełnić nasze konto na serwisie społecznościowym fajnie wyglądającymi zdjęciami i filmami. A to nie koniec zastosowań LG Swift L9. Po zainstalowaniu karty pamięci, sprawdzi się jako odtwarzacz multimedialny. Warto jednak zainwestować w lepsze słuchawki. Dzięki dużemu ekranowi pomoże jako nawigacja samochodowa i pozwoli dość wygodnie przeglądać zawartość sieci. Zresztą, potencjalne zastosowania można mnożyć bez końca. Ich liczba zależy od fantazji i pomysłowości deweloperów, jak i użytkowników.
Ogromną zaletą LG Swift L9 jest system Android. I nie chcemy tu wywoływać wojen systemowych, przedkładając ten nad inne systemy, ale w tym urządzeniu Android działa po prostu sprawnie. Nie jest to najnowsza wersja, ale nadal bardzo świeża - Ice Cream Sandwich. Dodatkowe opcje konfiguracji interfejsu i ciekawe narzędzie Quick Memo, dopełniają tylko pozytywnego obrazu tego smartfona.
Oczywiście jesteśmy świadomi, że w najbliższych miesiącach układ sił na rynku mobilnym bardzo się zmieni, a LG Swift L9, jak i inne dwurdzeniowe smartfony, coraz bardziej będzie odstawał od czołówki. Ale potencjalnych klientów na takie smartfony jak LG Swift L9 nie ubędzie.
Podsumowując. Jeśli teza, że użytkownik kupując urządzenie kupuje wygodę i funkcjonalność, jest prawdziwa, to LG Swift L9 jest jej ucieleśnieniem. Cena około 1200-1500 złotych nie jest zbyt wygórowana, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę, że ostatnio można natknąć się na łączoną ofertę LG Swift L9 i słuchawki Bluetooth stereo. Sam smartfon można znaleźć nawet w cenie bliskiej 1000 złotych, a decydując się na kontrakt terminowy u operatora, nawet za połowę tej kwoty. I to nie tylko w najwyższych planach taryfowych. Nie jest to typowy smartfon za złotówkę, ale tak dużego ekranu i rozmiarów zbliżonych do topowych produktów (mowa tu o niewielkiej grubości) nie będzie nam łatwo znaleźć w atrakcyjnej cenie.
| Opinia redakcji | |
| plusy: • ogromny ekran o przyzwoitej rozdzielczości • dobre odwzorowanie kolorów na zdjęciach • wystarczająca wydajność podzespołów • smartfon dobrze leży w dłoni • rozbudowane opcje konfiguracji ekranu startowego • sprawne odtwarzanie materiałów 1080p • sprawnie działający system Android • nie nagrzewa się zbyt mocno • obsługa NFC • slot na karty SIM (choć instrukcja sugeruje mikroSIM) • cena | |
| minusy: • spadek jasności ekranu przy patrzeniu się pod kątem • wyjęcie karty pamięci wymaga wyjęcia akumulatora • jakość zdjęć bardzo przeciętna, zbyt duża kompresja • brak stabilizacji obrazu • brak obsługi LTE • brak obsługi standardu MHL • przednia kamera tylko VGA • głośnik na tylnej ściance (zależy od sytuacji) |