Po kablu czy bezprzewodowo?
Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć do czego przydaje się zestaw słuchawkowy. Jego zalety docenia przede wszystkim kierowcy i osoby aktywne, które w danej chwili nie chcą lub nie mogą obsługiwać smartfona dłońmi. Pytanie tylko co jest lepsze – zestaw przewodowy czy bezprzewodowy?
Ten pierwszy dołączany jest fabrycznie do wielu smartfonów (nawet tych tańszych), ale prawda jest taka, że najprostsze słuchawki tego typu ani nie oferują dobrej jakości dźwięku, ani rozbudowanej funkcjonalności. Lepiej jest w przypadku droższych modeli takich jak np. Samsung Level In, które grają bardzo dobrze, ale wciąż nie oferują funkcjonalności, która by zadowoliła bardziej wymagających użytkowników.
W tym momencie do akcji wkraczają zestawy bezprzewodowe łączące się z telefonem przez Bluetooth. Ich najważniejszą zaletą jest oczywiście brak kabla który ogranicza ruchy i uniemożliwia oddalenie się od smartfona. Poza tym słuchawki BT można sparować z więcej niż jednym urządzeniem jednocześnie, a tego już zwykłe modele z wtyczką mini jack nie potrafią.
Z drugiej jednak strony zasilane są one z baterii, która w końcu się wyczerpuje, a jakość dźwięku... No właśnie. Co z nią? Wiadomo, że Bluetooth wykorzystuje kompresję stratną, ale dzięki wykorzystaniu kodeka aptX oraz współpracy ze znaną i cenioną firmą Harman Kardon udało się w słuchawkach LG Tone Infinim HBS-900 uzyskać jakość, która moim zdaniem zadowoli zdecydowaną większość użytkowników. Można je ze spokojem wykorzystywać do codziennego słuchania muzyki.
| Typ słuchawek | dokanałowe |
| Przetworniki | dynamiczne |
| Układ Bluetooth | CSR8645 |
| Wersja Bluetooth | 3.0 |
| Profile Bluetooth | A2DP, AVRCP, HFP, HSP |
| Deklarowany czas rozmów | 17 godzin |
| Deklarowany czas odtwarzania muzyki | 14 godzin |
| Deklarowany czas czuwania | 550 godzin |
| Czas pełnego ładowania | poniżej 2 godzin |
| Bateria | 220 mAh |
| Zasięg | ok. 10 m (na otwartej przestrzeni) |
| Mikrofon | MEMS (MicroElectrical-Mechanical System) |
| Inne cechy | micro USB, dodatkowe uszczelki w zestawie, kabel micro USB |
| Waga | 54 g |
Czy słuchawek LG Tone Infinim HBS-900 używa się komfortowo? Czy obsługa jest prosta? Jakie mają funkcje? O tym na kolejnej stronie recenzji.
Wykonanie i ergonomia
Trzeba przyznać, że słuchawki LG Tone Infinim nie wyglądają przeciętnie. Nie jest to zwykły kabel z przyczepionymi na końcu dwiema małymi obudowami. Tutaj producent zastosował pałąk, którego nie zakładamy na głowę, lecz na szyję. Ma on wbudowaną baterię o pojemności 220 mAh, diodę, mikrofon oraz sporo różnych przycisków. Konstrukcja jest bardzo elastyczna. Użytkując ją z zachowaniem elementarnego rozsądku nie ma możliwości, aby pękła w czasie zakładania. Górna powierzchnia jest polakierowana i błyszcząca, ale jak się okazuje dość odporna na zarysowania i typowe uderzenia.
No dobrze, ale skoro zakładamy to na szyję, to jak się słucha muzyki?
Standardowo małe obudowy słuchawek dokanałowych umieszczone są na końcówkach plastikowego pałąka. Można je jednak wyciągnąć na odległość około 23 cm, dzięki czemu umieścimy je bez problemu w uszach.
Plastikowy pałąk nie obciąża słuchawek – w praktyce po kilku minutach w ogóle zapomniałem, że mam go na sobie. Słuchawki nie mają tendencji do wypadania z ucha. W zestawie znajdują się trzy pary uszczelek w różnych rozmiarach (L, M, S).
Przewód sygnałowy jest bardzo cienki. Z jednej strony to dobrze, bo nie rzuca się w oczy, ale z drugiej strony to fatalnie, gdyż może się łatwo przeciąć choćby od metalowego zamka błyskawicznego w ubraniach. Kabel można zwinąć automatycznie – na wewnętrznych stronach pałąka są dwa przyciski do tego przeznaczone.
Tutaj też umieszczono włącznik, port micro USB do ładowania baterii oraz małą diodę informującą o stanie połączenie BT i stopniu naładowania baterii.
Potrafią odczytać SMS'a
Na zewnętrznych stronach pałąka umieszczono dwa suwaki przeznaczone do regulacji głośności oraz przełączania/przewijania utworów. Mają one jednak dodatkowe funkcje. Jeśli przytrzymamy przez sekundę suwak regulacji głośności w pozycji „-” głos w słuchawkach poinformuje nas o aktualnym stanie baterii. Jeśli przytrzymamy w pozycji „+” wyłączymy lub włączymy wibracje.
Z kolei jeśli przytrzymamy „przewijanie” utworów w pozycji FF (do przodu) słuchawki poinformują nas o aktualnym czasie. W drugą stronę (REW) przytrzymanie przez sekundę spowoduje wypowiedzenie ostatniej wiadomości tekstowej. Jest to opcja przydatna kierowcom – nie muszą patrzeć na smartfona by poznać treść.
Niestety... nie po polsku
Problem w tym, że brak obsługi naszego ojczystego języka przez aplikację Tone & Talk (dostępną bezpłatnie) wpływa na obniżenie funkcjonalności słuchawek. Wiadomości są oczywiście odczytywane przy użyciu systemów przetwarzania tekstu na mowę (np. mTalkTTS), ale odczytywane z angielskim akcentem.
Aplikacja odczytywać może również wiadomości z Facebooka, Twittera, Hangouts'ów i wielu innych popularnych aplikacji. Powiadomienia można uruchomić ręcznie lub wypowiadane mogą być automatycznie.
Pojedyncze kliknięcie przycisku ze słuchawką (w czasie gdy nie nadchodzi połączenie telefoniczne) spowoduje w niektórych smartfonach otwarcie funkcji poleceń głosowych. Starałem się przetestować tę funkcję w smartfonie LG G3, który powinien oferować maksymalną funkcjonalność, ale po aktualizacji systemu do Androida 5.0 Lollipop nie dało się jej aktywować (przy domyślnych ustawieniach smartfona i aplikacji Tone & Talk).
Najdziwniejsze jest to, że na smartfonie konkurencyjnej firmy (popularny model z wyższej półki) funkcja komend głosowych zadziałała bez problemu.
Podwójne naciśnięcie przycisku połączeń może aktywować funkcję szybkiego wybierania kontaktów z listy ulubionych lub z pełnej listy wszystkich kontaktów w telefonie. Przełączamy się między nimi suwakiem FF/REW.
Ogólną obsługę określiłbym jako prostą. Oczywiście przez pierwsze kilka godzin będziemy się przyzwyczajać do położenia przycisków, ale ich rozmieszczenie nie jest kłopotliwe.
Przełączanie rozmów
Słuchawki pozwalają prowadzić dwie rozmowy telefoniczne z różnych telefonów. Przełączymy się pomiędzy nimi przytrzymując przez sekundę przycisk połączeń (ze słuchawką). Krótkie naciśnięcie zakończy obie rozmowy jednocześnie.
Wibracje
Wewnątrz pałąka zainstalowano mały silniczek z ciężarkiem wprawiają wprawiający konstrukcję w drgania. Powiadamiają one użytkownika m.in. o nadchodzącym połączeniu telefonicznym, niskim poziomie naładowania baterii lub zbyt dużym oddaleniu słuchawek od smartfona.
Parowanie drugiego smartfona
Połączenie pierwszego telefonu jest proste – włączamy słuchawki, włączamy BT w smartfonie i parujemy sprzęt ze sobą. Jak jednak podłączyć drugi telefon? W tym celu wyłączamy słuchawki, następnie przyciskamy jednocześnie klawisz połączeń oraz przestawiamy suwak zasilania do pozycji „ON” i trzymamy je tak przez 2 sekundy. Teraz parujemy i łączymy smartfona głównego, a następnie łączymy się z drugim (sparowanym wcześniej).
Jakość dźwięku
W przypadku słuchawek Bluetooth jest ona niezależna od wyjścia słuchawkowego w smartfonie czy tablecie. Cyfrowe, bezprzewodowe przesyłanie sygnału przez moduł BT nie musi jednak oznaczać jakości wyższej niż analogowa transmisja przez miedziany kabel.
Jeśli lubicie słuchać muzyki w formacie bezstratnym takim jak np. FLAC czy ALAC nie usłyszycie wielkiej różnicy między nimi, a dobrą „empetrójką” 320 Kb/s. Taki jest koszt uniezależnienia się od kabla. Oczywiście niektóre audiofilskie słuchawki mogą wykorzystywać bezstratne Wi-Fi, ale w przypadku takich małych modeli przenośnych byłoby to po prostu niepraktyczne (np. zbyt duży pobór energii).
Ogólną charakterystykę dźwięku opisałbym jako bardzo dobrą w czasie połączeń telefonicznych. Dotyczy to komunikacji w obie strony – ja świetnie słyszałem rozmówcę, a on określał mój głos jako wyraźny.
Podczas słuchania muzyki również nie jest źle. Utwory odtwarzane na testowym LG G3 (http://www.benchmark.pl/produkt/lg-g3) z Androidem 5.0 Lollipop (http://www.benchmark.pl/tematyka/android-l.html) cechowały się zauważalną porcją basu. Był on dość czytelny, ale jak na mój gust niezbyt miękki. Tony średnie i wysokie dominują w odtwarzanej muzyce. Do połowy głośności są w miarę eleganckie i cieszą ucho, ale przy wyższych poziomach potrafią być trzeszczące, iskrzące i niezbyt czyste. Cóż, typowo dla większości zestawów BT rozdzielczość dźwięku nie powala. Nie ma on szans by być tak precyzyjny i wyraźny jak w dobrych słuchawkach przewodowych.
Muzyka elektroniczna taka jak drum and bass, dubstep i podobne gatunki brzmiały dobrze na słuchawkach LG Tone Infinim HBS-900. Z drugiej strony nie przypadły mi do gustu odtwarzane kawałki rockowe, metalowe i inne utwory z dużą porcją gitary. Kompresja dźwięku w takich przypadkach była słyszalna.
Predefiniowany korektor dźwięku
Podwójne kliknięcie przycisku odtwarzania przełącza tryby korekcji dźwięku: podbicie basu, tryb normalny i podbicie sopranów. Moim zdaniem najlepsze jest podbicie basu, bo w pozostałych przypadkach soprany bywały nieco zbyt szorstkie.
Bateria
Korzystając codzienne z tych słuchawek w samochodzie i redakcji do prowadzenia rozmów telefonicznych oraz słuchania muzyki bateria wystarczała mi na 3,5-4 dni (rozmów telefonicznych i powiadomień tekstowych odbierałem mnóstwo, ale przyznam, że muzyki słuchałem znacznie mniej). Jestem przekonany, że jeśli używałbym ich tylko do rozmów wytrzymałyby kolejny dzień. Same powiadomienia o nadchodzących SMS'ach lub wiadomościach z serwisów społecznościowych można wyłączyć gdyż i tak odczytywane są one po angielsku. W trybie czuwania słuchawki mogą wytrzymać nawet 3 tygodnie. Nie miałem czasu by to potwierdzić, ale uważam ten czas za zupełnie realny.
Podsumowując
LG Tone Infinim HBS-900 to stylowy, bardzo funkcjonalny i bezprzewodowy zestaw słuchawkowy przeznaczony nie tylko do rozmów telefonicznych, ale również do słuchania muzyki. W pierwszym z tych zastosowań spisuje się po prostu bardzo dobrze. Właściwie nie mam żadnych zastrzeżeń związanych z rozmowami telefonicznymi. Bateria pozwalała na ok. 4 dni użytkowania (dość intensywnego), jakość dźwięku w czasie rozmów jest wysoka, obsługa łatwa do nauczenia, a cała konstrukcja lekka i wygodna w czasie noszenia. Słuchanie muzyki też nie sprawia problemu. Jak na słuchawki bezprzewodowe dźwięk jest na tyle dobry by móc cieszyć się muzyką elektroniczną, ale (moim zdaniem) brzmienia gitarowe nie są najprzyjemniejsze. Całość kosztuje około 500 zł. Czy warto? Dajcie znać co sądzicie o opisywanych „eldżikach”.