LG X Screen - test
Rynek smartfonów jest już nasycony do tego stopnia, że duży wybór modeli mamy w każdym przedziale cenowym. LG X screen celuje w grupę użytkowników, którzy mają do wydania maksymalnie 1000 złotych. W tym segmencie ciężko jest się wyróżnić, niemniej koreańskiemu producentowi się to udało. LG X Screen dysponuje podwójnym wyświetlaczem, co automatycznie czyni go konstrukcją dość oryginalną. Pytanie tylko czy jest godny polecenia? Oto jego pełna recenzja.
Mistrz kamuflażu
O LG X Screen miałem okazję pisać już w momencie jego zapowiedzi czy debiutu na polskim rynku. Siłą rzeczy kojarzyłem nieco jego specyfikację, a także wygląd. Mimo tego po wyjęciu z opakowania smartfon nieco mnie zaskoczył. Na pierwszy rzut oka wygląda bowiem jak niejeden flagowiec, a obudowa zdaje się być szklana, wzbogacona o metalową ramkę. To jednak tylko złudzenie.
W rzeczywistości boki wykonane są z tworzywa sztucznego, a tylny panel z błyszczącego włókna szklanego. Daje się to odczuć już przy pierwszym podniesieniu urządzenia. LG X Screen jest bardzo lekki - waży jedynie 120 g. Zaokrąglone krawędzie i dość niewielka grubość sprawiają, że przy swoich rozmiarach bardzo dobrze leży w dłoni i korzysta się z niego przyjemnie. Co do spasowania poszczególnych elementów nie mam żadnych zastrzeżeń.
Na lewym boku ulokowane zostały przyciski regulacji głośności, a na prawym przycisk zasilania oraz slot na kartę SIM i microSD.
Na dolnej krawędzi poducent zdecydował się umieścić złącze USB, wyjście słuchawkowe i głośnik. Ten ostatni stosunkowo łatwo zatem zasłonić dłonią podczas poziomego trzymania smartfona.
Podwójny wyświetlacz
Idea podwójnego ekranu nie jest nowa. Uskuteczniało ją już LG, ale nigdy w przedstawicielu średniej/niższej półki. Kojarzycie LG V10, który testowaliśmy dla Was już jakiś czas temu? To właśnie w nim odnajdujemy rozwiązanie bliźniacze do tego z LG X Screen.
Do rzeczy jednak. LG X Screen wyposażony jest w wyświetlacz główny o przekątnej 4,93" oraz dodatkowy, mniejszy (1,76") z funkcją always-on, umieszczony nad głównym. Co takie rozwiązanie nam daje?
Podczas gdy główny ekran pozostaje wygaszony na mniejszym prezentowane są najważniejsze informacje, takie jak data, godzina, ikony powiadomień czy skróty do kilku narzędzi, chociażby latarki. Można to nieco spersonalizować pod kątem swoich preferencji. Funkcjonalność Second screen (takim określeniem posługuje się producent) nie zmienia się szczególnie (chociaż delikatnie rozszerza) w chwili, kiedy główny ekran jest aktualnie używany. Pozwala to niekiedy uniknąć konieczności przerywania pracy czy gry.
Czy rozwiązanie to jest tak naprawdę przydatne? W niektórych sytuacjach tak, chociaż ocena jego atrakcyjności zależeć będzie zapewne od indywidualnego podejścia do tego typu pomysłów. Bardzo możliwe również, że wzrastać może z czasem, kiedy ktoś zacznie się do niego przyzwyczajać.
Dodatkowy ekran oferuje rozdzielczość 520x80 pikseli, co przy jego wielkości nie ma szczególnie dużego znaczenia. Wyświetlacz główny to, jak zostało już wspomniane, 4,93 cala i jednocześnie rozdzielczość 1280x720 pikseli. Daje to około 298 ppi i na konto plusów zapisać można dobrą szczegółowość obrazu. Z racji tego, że producent postawił na panel IPS kąty widzenia są dość szerokie.
Nie zachwycają natomiast kolory, którym brakuje moim zdaniem nasycenia. Przeciętnie wypada też jasnosć podświetlenia. Maksymalna zmierzona luminacja to 352 cd/m2 zarówno w trybie manualnym, jak i automatycznym. Jasnosć wystarcza "pod dachem", ale w pełnym słońcu jest za niska (obraz nie jest bardzo czytelny).
Co jeszcze?
Przyjemna jakby nie było stylistyka, dobra jakość wykonania i podwójny ekran to najważniejsze cechy, jakie poruszyć trzeba przy omawianiu konstrukcji LG X Screen. Ważne jednak jest również to, co smartfon skrywa wewnątrz obudowy.
Tutaj tak ciekawie już nie jest. Owszem, solidnie, ale z pewnością bez rewelacji. Parametry techniczne smartfnona obrazuje poniższa tabela.
Specyfikacja i porównanie do konkurentów:
Porównaj smartfony w naszym rankingu smartfonów.
Na kolejnych stronach artykułu znajdziecie informację o aplikacjach zainstalowanych na smartfonie, test czasu pracy na baterii, testy wydajności, przykładowe zdjęcia i filmy oraz podsumowanie.
Wydajność, czas pracy, programy
Szczegółowe wyniki testów oraz pomiary czasu pracy na baterii smartfona LG X Screen znajdziecie w rankingu smartfonów.
[kontrolka produkt=lg-x-screen typ=benchmark smartfony-all]
LG X Screen - wydajność
Pod względem wydajności LG X Screen nie imponuje. Procesor Qualcomm Snapdragon 410 z układem graficznym Adreno 306, na jaki zdecydował się tu producent, swoje ograniczenia ma. Na szczęście towarzyszą mu 2 GB pamięci RAM. Sam system działa dobrze i płynnie, do podstawowych zastosowań smartfon jak najbardziej się nadaje. Powyższe wyniki z programów testujących pokazują jednak, że wydajność nie jest wystarczająca chociażby do zabawy z najbardziej wymagającymi grami.
LG X Screen - bateria
Na pierwszy rzut oka pojemność baterii w LG X Screen nie napawa szczególnym optymizmem (zaledwie 2300 mAh). Okazuje się jednak, że smartfon w praktyce wypada naprawdę nieźle. Nasz pierwszy test dobitnie to pokazał. Podczas odtwarzania materiału wideo (jakość HD, dźwięk i jasność ekranu na poziomie 50%) udało się przekroczyć 12 godzin pracy. Przeciętny SOT (screen-on time) wynosił około 4 godzin.
Jeśli chodzi o typowy czas pracy to sięga on maksymalnie 1,5 dnia. Jeśli jednak korzystamy z tego typu urządzeń intensywnie, LG X Screen będzie wymagał codziennego ładowania. Tym gorzej, że szczególnie dobrze nie wypada czas ładowania. Pełny cykl trwa około 3 godzin.
LG X Screen - pamięć
LG X Screen ma na pokładzie 16 GB pamięci wewnętrznej. Tradycyjnie nie wszystko przeznaczono do dyspozycji użytkownika. W tym kontekście mówić trzeba o około 10 GB, co jest wynikiem dość dobrym. Przewidziano przy tym obsługę kart microSD o maksymalnej pojemności 256 GB.
LG X Screen - system
W momencie testów LG X Screen pracował pod kontrolą systemu Google Android w wersji 6.0.1 Marshmallow. Wzbogacony jest on naturalnie autorską nakładką producenta, która na szczęście okazuje się stosunkowo lekka. Interfejs jest przejrzysty, wszystko działa płynnie.
Jeśli chodzi o ikony aplikacji to prezentowane są one na kolejnych ekranach. Możliwości personalizacji są tutaj dość standardowe, na plus zapisać można jednak ciekawe i miłe dla oka animacje. Zwłaszcza te związane z pogodą, kiedy np. podczas deszczu na ekranie blokady pojawiają się kropelki.
Od góry dostać można się do menu powiadomień oraz skrótów, które można wyedytować wedle swoich preferencji. Na dole ekranu producent umieścił natomiast pasek z wirtualnymi przyciskami i również tutaj dokonać można pewnych korekt – koloru i kombinacji.
Capture+
Właściciele smartfonów LG znają zapewne funkcję Capture+, nie zabrakło jej i tutaj. Dla niewtajemniczonych dodajmy, że jest to proste narzędzie pozwalające na wykonanie zrzutu ekranu i szybkie naniesienie na niego odręcznych notatek.
Muzyka
Wśród dość skromnej liczby preinstalowanych aplikacji zabrakło odtwarzacza wideo, ale pojawił się ten dedykowany plikom muzycznym. Nie można mieć do niego zastrzeżeń, interfejs jest przejrzysty, nie zabrakło żadnej najważniejszej dla tego typu aplikacji opcji. Pozytywnym zaskoczeniem okazała się też sama jakość dźwięku, głośnik w LG X Screen jak na urządzenie z tej półki cenowej wypada bardzo dobrze.
Klawiatura
Bez zarzutu wypada również klawiatura. Jest bardzo czytelna, można zmieniać jej rozmiar i położenie. Najważniejsze, że skutecznie radzi sobie z podpowiedziami i autokorektą. Nie występują najmniejsze problemy z językiem polskim.
Jakość zdjęć z głównego aparatu
LG X Screen z pewnością nie jest smartfonem fotograficznym, ale przy tej cenie nie powinno to dziwić. Mimo wszystko jakość zdjęć z głównego aparatu wypada pozytywnie, a szczegółowość jest zadowalająca, chociaż na zbliżeniach da się oczywiście dostrzec szumy. Poprawnie oddawane są kolory.
Producent nie chwali się tutaj parametrami technicznymi, właściwie wspomina jedynie o matrycy 13 Mpix. Jasność optyki to f/2.2. Przy maksymalnych ustawieniach zdjęcia mają rozdzielczość 4160x3120 pikseli. Poniżej kilka przykładowych fotografii wykonanych w różnych warunkach atmosferycznych.
Jakość zdjęć z przedniego aparatu
Na przednim panelu ulokowana została natomiast matryca 8 Mpix, którą wykonamy zdjęcia 3264x2448 pikseli. Przeglądając je na smartfonie ma się wrażenie, iż charakteryzują się naprawdę dobrą jakością. W momencie powiększenia ich na komputerze widać już jednak sporą różnicę względem tego, na co pozwala główny aparat (zwłaszcza w przypadku fotografowania obiektów oddalonych o kilkanaście metrów). Niemniej aparat przedni wciąż nadaje się do robienia "selfików".
Na plus zapisać można dodatki dla sympatyków autoportretów. Da się wykonywać je za pomocą gestu dłoni (zaciśnięcie pięści) lub poprzez funkcję wykrywania twarzy. Przewidziano też serię 4 selfie.
Interfejs
Aplikacja aparatu LG X Screen pracować może w dwóch trybach - SIMPLE oraz AUTO. W przypadku tego pierwszego jedyną opcją, z jakiej można korzystać jest wykonywanie zdjęć. Zdecydowano się zatem na maksymalne uproszczenie. W trybie AUTO możliwości jest więcej, ale też trudno mówić o przytłaczającej ich liczbie. Można wybrać format zdjęć i jakość materiałów wideo, włączyć lampę błyskową czy przełączyć się na Panoramę.
Nadal dość skromnie, zwolennicy zaawansowanych opcji z pewnością nie będą mieli tutaj czego szukać. Jeśli jednak nade wszystko cenicie sobie minimalizm to powinniście być zadowoleni. Tym bardziej, że całość jest czytelna, obsługę opanować można dosłownie po kilkunastu sekundach.
Jakość filmów
Obydwie zastosowane w LG X Screen kamery pozwalają rejestrować materiały wideo w jakości Full HD przy 30 klatkach na sekundę. Szczegółowość, podobnie jak w przypadku zdjęć, okazuje się zadowalająca. Niestety nie ma co liczyć na stabilizację optyczną i jej brak okazuje się dość odczuwalny.
Ocena końcowa:
LG X Screen wyróżnia się na tle większości konkurentów z podobnego przedziału cenowego dzięki drugiemu wyświetlaczowi. Czy rozwiązanie to okazuje się przydatne? Wydaje mi się, że każdy oceniać będzie je indywidualnie, w sporej mierze przez pryzmat przyzwyczajenia. Możliwe, że im dłuższy czas korzystania z takiego rozwiązania tym trudniej byłoby się z nim rozstać. W niektórych sytuacjach rzeczywiście okazuje się to dość pomocne.
Z pewnością nie należy obawiać się o jakość wykonania. LG X Screen wypada w tym względzie bardzo dobrze, jest przy tym lekki i dobrze trzyma się go w dłoni. Wspiera łączność LTE, ma bardzo czytelny i dość płynnie działający system.
Wydajność wystarcza wprawdzie do komfortowej codziennej pracy, ale miłośnicy nowych gier mobilnych niekoniecznie się tutaj odnajdą. Mam też wrażenie, że implementacja dodatkowego ekranu odwróciła uwagę producenta od tego głównego, który zwłaszcza w zakresie odwzorowania kolorów nie imponuje.
Wśród smartfonów do 1000 zł istnieje jednak spora konkurencja. Weźmy choćby pod uwagę Xiaomi Redmi 3 Pro, który w swojej cenie jest po prostu rewelacyjny. Trudno skreślać LG X Screen, bo smartfon spisuje się po prostu dobrze, ale czy jest w swojej klasie najlepszy? Raczej nie.
Ocena końcowa:
- dodatkowy ekran Always-on
- płynnie działający Android w wersji 6.0 Marshmallow
- dość dobra jakość zdjęć z głównego aparatu
- łączność LTE
- zadowalająca jakość dźwięku
- dobra jakość wykonania
- poręczna konstrukcja - smartfon dobrze leży w dłoni
- mała waga
- niska wydajność
- niezbyt jasny wyświetlacz
- wyświetlacz powinien oferować bardziej nasycone kolory