W Linux 7.3-rc5 aktualizacje sterowników stanowią niespełna jedną trzecią całości, co jak na ten etap cyklu rozwojowego jest nietypowe. Około jednej czwartej pakietu to natomiast testy własne. Największa zmiana w tej grupie dotyczy rozbudowy testu tabel ITS dla KVM na architekturze arm64.
Linus Torvalds zwrócił uwagę, że rozkład modyfikacji w tym wydaniu odbiega od tego, do czego społeczność przywykła, ale nie sugeruje to kłopotów ze stabilnością. Podkreślił, że "nie wygląda to na nic szczególnie alarmującego", a mimo innego zestawu zmian jest to nadal standardowa, dobrze znana praca nad jądrem.
Poza testami pozostałe aktualizacje obejmują przede wszystkim poprawki architektury – szczególnie w KVM i perf – oraz zmiany dotyczące harmonogramowania pracy jądra i podsystemu BPF. W paczce znalazły się również korekty w obszarze sieci, a także punktowe poprawki systemów plików VFS i XFS.
WIDEOPrzyjrzyj się dobrze. Tak Apple zmniejszył Dynamic Island w iPhonie 18 Pro
Wydanie przynosi także kolejne poprawki w sterownikach sieciowych i DRM. Jednocześnie wskazano, że osoby pracujące z wirtualizacją arm64 oraz BPF powinny zweryfikować, czy wprowadzone modyfikacje nie wpływają na ich środowiska. W dostępnych informacjach nie pojawiły się sygnały o regresjach, które miałyby zatrzymać dalszy rozwój Linux 7.3.
Torvalds zachęcił testerów do uruchamiania własnych obciążeń na Linux 7.3-rc5. Kod źródłowy jest dostępny do pobrania z kernel.org, a raporty o problemach tradycyjnie śledzone są na listach dyskusyjnych. Jeśli w trakcie testów wyjdą na jaw poważne błędy, cykl wydań może zostać wydłużony i objąć dodatkowe, ósme wydanie kandydujące.
Jeśli prace przebiegną bez zakłóceń, stabilny Linux 7.3 powinien ukazać się około trzy tygodnie po RC5 – po wydaniu siódmego kandydata. Kolejny krok to już harmonogramy poszczególnych dystrybucji: Fedora zwykle dokłada własną warstwę testów, systemy oparte na Arch mogą sięgnąć po nowe jądro szybciej, a Ubuntu i Debian najczęściej stawiają na aktualizację punktową używanej wersji.