Wstęp
- Orientacyjna cena:
Logitech G15 Keyboard: ~299 zł
Minęły właśnie dwa lata od ukazania się na rynku Logitech G15 Gaming Keyboard - klawiatury stworzonej w zamyśle producenta specjalnie dla graczy. Moja recenzja pierwszej G15 ukazała się na łamach Benchmark.pl pod koniec marca 2006 roku. Przypomnę tylko, iż wówczas klawiatura ta wywarła na mnie całkiem dobre wrażenie, przede wszystkim w związku z szeregiem nowych, ciekawych rozwiązań. Zwróciłem jednak także uwagę na kilka drobnych błędów, które tak naprawdę nie pozwalały uznać pierwszej G15 za wyspecjalizowany produkt dla graczy. Co innego jeśli podchodziliśmy do tejże klawiatury jako produktu mieszanego to jest do pracy i zabawy, dla mniej wymagających użytkowników. Wówczas odbiór tej klawiatury był znacząco inny, co pozwalało, z czystym sumieniem przyznać mu znaczek "dobry produkt". Nie zmienia to jednak faktu, iż przydatność i wykorzystanie niektórych rozwiązań "starej" G15 budziły moje wątpliwości i obawy co wyraźnie zaznaczyłem w swojej recenzji.
Dlatego też kiedy na początku 2008 roku pojawiła się odświeżona wersja klawiatury G15 zżerała mnie ciekawość czy jej twórcy posłuchali opinii użytkowników wprowadzając doń przełomowe zmiany. Najistotniejsze jednak jest to, że na pierwszy rzut oka poza skróconą nazwą i unowocześnionym wyglądem ogólna koncepcja klawiatury nie zmieniła się prawie wogóle. No właśnie, prawie.
Na górze "stara" G15, na dole jej odświeżona wersja.
Krótka specyfikacja:
- Szerokość: 48 cm
- Głębokość (bez podkładki na nadgarstki): 19 cm po bokach i 23 cm w środku
- Głębokość (z podkładką na nadgarstki): 23 cm po bokach i 26 cm pośrodku
- Wysokość klawiatury: 2 cm (bez wyciągniętych nóżek, które unoszą górną część klawiatury o ok. 1 cm)
Jedno jest pewne - nie sposób odmówić nowej G15 swoistego uroku, czegoś niezwykle pociągającego w nowym wyglądzie, czegoś co było powodem mojego niecierpliwego oczekiwania na test tejże klawiatury.
Zmiany, zmiany...
Pierwszy kontakt z odświeżoną G15 był dla mnie dość zaskakujący. Spore zdziwienie bowiem wywołała wielkość pudełka tejże klawiatury. Poprzednim razem wygląd pudełka sugerował, że będziemy mieć do czynienia z bardzo dużą klawiaturą i tak też było w istocie. Wszystko wskazuje na to, że Logitech próbuje zerwać ze stworzonym przez siebie monstrualnym wizerunkiem swojego flagowego produktu dla graczy i w nowej G15 serwuje nam pudełeczko (to chyba najwłaściwsze porównanie dwóch omawianych pudełek), które niczym nie ustępuje normalnym klawiaturom. Co ciekawe samym projektem pudełko nowej G15 zbliża się do opakowania kryjącego klawiaturę Razer Lycosa (co nie zmienia faktu, że do Razera im daleko :-)
Po wyciagnięciu klawiatury z pudełka możemy przyjrzeć się jej nareszcie dokładniej. Pierwsze co rzuca się w oczy, a na co zwracałem już uwagę to dość agresywny charakter nowej klawiatury. Ten efekt uzyskano przede wszystkim poprzez usunięcie pseudo uchwytów w jej górnej części, ogólne skompaktowanie jej rozmiarów i zastosowanie innego koloru podświetlenia. Co ciekawe zdecydowano się usunąć 12 przycisków makro, które tak naprawdę byłym jednym z elementów wyróżniających poprzednią G15 na tle konkurencji. Zrezygnowano również z uchylnego ekraniku LCD, zastępując go ekranem stałym wkomponowanym w bryłę klawiatury.
Kąt nachylenia ekranu do podstawy klawiatury został ustawiony na poziomie 35-40 stopni co umożliwia dość naturalny wgląd w wyświetlane na nim informacje. Jednocześnie zmieniona została wielkość wyświetlacza, który ma obecnie wymiary 6x2 cm (dla przypomnienia w "starej" G15 ekranik ten miał wymiary 9x2,5 cm). Istotne jednak jest to, że rozdzielczość wyświetlacza pozostawiono bez zmian (160x43 piksele) dzięki czemu wszystko co ukazuje się na nim wydaje się ostrzejsze i bardziej czytelne.
Zmiany zmiany...
Skoro już jesteśmy przy Game Panel'u (ekranu LCD) nie wypada nie wspomnieć o przekonfigurowanym ustawieniu klawiszy służących do jego obsługi. Nie ma już dla przykładu pokrętła odpowiadającego za systemową regulacje głośności. Zostało ono zastąpione przez dwa oddzielne przyciski umieszczone na srebrnym pasku wokoło wyświetlacza. Tu też przeniesione zostały pozostałe przyciski multimedialne tj. odtwarzaj/pauza, stop, poprzedni utwór, następny utwór. Pod ekranikiem LCD nadal znajdują się jednak podłużne, acz trochę mniejsze niż poprzednio, nie oznakowane klawisze wspomagające obsługę Game Panel'a. Lekko z boku umieszczono czarny, okrągły przycisk służący do zmiany wyświetlanych informacji.
Kolejną "nowością" w konstrukcji G15 zafundowaną nam przez Logitecha jest wymiana okrągłych przycisków funkcyjnych na podłużne klawisze o ostrych kątach. Podobne przeobrażenie spotkało przyciski odpowiadające za podświetlenie klawiatury i wyciszenie dźwięku oraz suwak wyłączający klawisze "Windows" i "Prawy przycisk myszy". Wszystkie one zostały zastąpione klawiszami, które pasują do wyglądu całej klawiatury.
Całości ewolucji G15-stki dopełnia zmiana koloru podświetlenia klawiszy. Zrezygnowano bowiem, ponoć na żądanie graczy z jasno niebieskiego koloru podświetlania, któremu zarzucano zbytnie wybijanie się z tła w ciemnym otoczeniu, co mocno obciążało oczy gracza. Szczególnie widoczne było to w przypadku wyświetlacza LCD, który w ciemnym pomieszczeniu potrafił zmienić się w latarkę.:-) Dlatego też postanowiono bardziej stonować całość podświetlenia i w tym celu zdecydowano się zastosować kolor pomarańczowo-czerwony, w dwóch odcieniach - przydymionym i ostrym. Trzeba przyznać, że klawisze w tym świetle wyglądają całkiem dobrze.
Skoro już o klawiszach mowa nie sposób nie zwrócić uwagi na fakt lekkiego przemodelowania ich układu. Nowa G15 posiada bowiem duży Enter i mały lewy Shift. Poza tymi zmianami związanymi, moim zdaniem raczej z regionowością danego modelu klawiatury (wersja US bądź EU) Logitech nie poczynił większych zmian. No może poza leciutkim wydłużeniem klawiszy, dzięki czemu już tak mocno nie widać miejsca ich "zawieszenia" w obudowie klawiatury. Same klawisze nadal wykonane są z dobrej jakości plastiku o odpowiedniej twardości i i niewielkim wyprofilowaniu pod palec. Jednocześnie nie zmieniono ich wysokości, a co za tym idzie zachowano ich duży skok (miłośnikom niskoprofilowanych klawiszy stanowczo odradzam przesiadkę).
Z uwagi na zmianę wyglądu klawiatury, która jest teraz ciemno-grafitowa (z czarną obwódką) odstępy miedzy klawiszami, na które narzekała cześć graczy, nie są już aż tak widoczne mimo, iż są prawie takie same jak w poprzedniej G15. Zostały po prostu dość sprytnie ukryte dzięki mniejszemu kontrastowi między kolorem klawiszy a kolorem samej klawiatury (części która znajduje się bezpośrednio pod klawiszami).
Podobnie jak w starej G15 nowa wyposażona została również w dwuportowy hub USB. Niestety jest o dokładnie taki sam hub jak poprzednio, a więc działający nadal w standardzie 1.1 z ograniczonym poborem prądu. Uniemożliwia to podłączenie urządzeń o wyższym poborze mocy niż 100mA. Gorzej jednak, że przebudowa klawiatury dotknęła również umiejscowienia portów USB. Nie chodzi mi tu bynajmniej o przeniesienie ich bezpośrednio pod Game Panel (oczywiście nie znajdują się one pod samym ekranikiem LCD a lekko po bokach), a umieszczenie ich w zagłębieniach obudowy o głębokości 1cm i szerokości 2,3 cm.
Tym samym ich przydatność jest dość wątpliwa, a na pewno mocno ograniczona, gdyż mieszczą się tam raczej urządzenia o mniejszych rozmiarach tj. kable myszek czy drukarek bądź odbiorniki urządzeń bezprzewodowych.
Na spodzie klawiatury ponownie znajdujemy system wyżłobień biegnących od gniazd USB (czyli lekko zmieniony z uwagi na zmianę położenia tychże portów) służący do łatwego podłączenia np. myszki i ukrycia kabli w przygotowanych w tym celu rowkach.
...tylko czy na pewno na lepsze?
Odświeżenie tak popularnego produktu jak G15 jest na pewno dobrym pomysłem. Przy takich okazjach przydałoby się jednak poprawić nie tylko wygląd i funkcjonalność niektórych elementów, ale także posłuchać głosu graczy i spróbować dostosować zmiany do ich potrzeb. Logitech niewątpliwie w części uwzględnił opinie dotychczasowych użytkowników zmniejszając rozmiary swojej klawiatury, rezygnując z uchylnego ekraniku LCD czy też zmieniając kolor podświetlenia na "mniej drażniący". Niestety pominął inne bardzo istotne kwestie, a co za tym idzie przeniósł do nowego modelu błędy jego poprzedniczki.
Podstawowym atutem klawiatury dla graczy, na który szczególna uwagę zwracają producenci tego typu akcesoriów jest możliwość jednoczesnego wciśnięcia większej liczby klawiszy i ich prawidłowego rozpoznania przez klawiaturę. Ma to wielkie znaczenie przede wszystkim dla miłośników strzelanin FPS, którzy chcą mieć możliwość np. kucania, strafe'owiania, przemieszczania się do przodu i strzelania w tym samym czasie. W takim przypadku G15 raczej się nie sprawdzi, gdyż jej prawidłowa reakcja na kilka jednoczesnych wciśnięć klawiszy oscyluje w okolicach maksimum 6 wciśniętych klawiszy w bezpośrednim sąsiedztwie i od 4 do 5 klawiszy oddalonych. Tym samym opowieści o jednoczesnym wciśnięciu i rozpoznaniu 10 klawiszy można spokojnie włożyć między bajki.
Drugim mankamentem nowej odsłony G15-stki jest niestety mało wykorzystywany Game Panel. Ilość gier wspierających tę klawiaturę co prawda zmieniła się od mojej pierwszej recenzji i całkiem ładnie się rozrosła, lecz nadal nie jest to super pokaźna lista jak na 2 lata obecności produktu na rynku. Szkoda również, że wykorzystanie wspomnianego wyżej wyświetlacza nadal ogranicza się do powielania informacji, do których mamy łatwy dostęp na ekranie monitora.
Mam również wątpliwości czy zmiany w obrębie wyświetlacza, które zafundował nam Logitech w "przeobrażonej" G15-stce tj. jego wielkość i ułożenie nie poszły troszkę za daleko. Już w poprzedniej wersji recenzowanej klawiatury ekranik ten był jedynie "miłym" dodatkiem, gadżetem o dość ograniczonej użyteczności. Aktualnie, w nowej wersji wyświetlacz wydaje się ginąć w masywie klawiatury. Jego zmniejszone wymiary powodują, przynajmniej w moim odczuciu (po kilku tygodniach testów), że praktycznie przestaje zwracać się na niego uwagę, szczególnie podczas intensywnych rozgrywek. Dodatkowo trochę szkoda, że prawie nic nie zmieniło w obrębie oprogramowania sterującego Game Panel'em oraz programem odpowiadającym za tworzenie makr (oczywiście poza faktem mniejszej liczby klawiszy makr).
Oprogramowanie sterujące Game Panelem
Program Profiler służący do tworzenia makr
Skoro mowa o makrach - ograniczenie liczby ich klawiszy i pozostawienie jedynie sześciu wydaje się być dobrym wyborem, złotym środkiem między ograniczeniem wielkości klawiatury a zmniejszeniem jej funkcjonalności. Niestety nie każdemu może pasować tak mocne uszczuplenie możliwości tworzenia własnych makr - z 54 akcji do 18. Dla mnie osobiście zastosowane rozwiązanie jest idealne.
Ostatnią kwestią, którą musze poruszyć jest samo podświetlenie klawiszy, które moim zdaniem wykonano gorzej niż poprzednio. W moim egzemplarzu zauważyłem bowiem, że nie wszystkie znaki na klawiszach są równomierne podświetlone np. klawisze TAB czy NumLock mają tak jakby uciętą górną część napisu/znaku, która jest wyraźnie niedoświetlona. Na osłodę pozostaje fakt, iż same znaki na klawiszach wyglądają na nieznacznie lepiej zrobione niż w pierwowzorze i w moim odczuciu rokują dłuższy żywot tzn. nie zetrą się tak szybko jak ostatnio.
Podsumowanie
Nowa klawiatura Logitech G15 jest klasycznym przykładem na to, że poprawianie dobrego nie zawsze prowadzi do uzyskania czegoś znacznie lepszego. Niektóre zastosowane w niej rozwiązania, wprowadzone w celu eliminacji błędów pierwowzoru same stały się powodem pojawienia się nowych problemów. Pomijając jednak zauważone błędy, które tak naprawdę znacząco nie odbiegają od tego z czym do tej pory mieliśmy do czynienia w przypadku starej G15, jej nowa wersja nadal stanowi dobry produkt, ale tylko w kategorii klawiatur mieszanych tj. przeznaczonych do pracy i do zabawy. Trochę martwi mnie fakt, iż klawiatura ta ewoluowała do produktu wyglądem przypominający klawiaturę biurową przeznaczoną praktycznie dla wszystkich użytkowników. Niestety, ale takie właśnie mam odczucia patrząc choćby na zestawy Logitech'a MX3200 czy MX5500. Pojawia się pytanie - czy aby na pewno tak powinno być w przypadku klawiatury dla graczy?
Jeśli jednak ktoś z Was, Drodzy Czytelnicy nie posiada dobrej klawiatury uniwersalnej - do gry i do pracy, a chciałby sobie taką sprawić i nie ma zbyt dużych ograniczeń finansowych to wybór nowej G15 jest na pewno dobrym wyborem. Jeśli natomiast posiadacie już poprzednią edycje tejże klawiatury.. No coż, w tym momencie sami powinniście odpowiedzieć sobie na pytanie czy przesiadka jest Wam potrzebna.