Zaawansowany napęd odrzutowy, wielowarstwowa personalizacja, pełna automatyzacja, sztuczna inteligencja, zrównoważony rozwój, zdrowie i rozrywka… – w takich słowach British Airways opisuje swoją wizję transportu i samolotów przyszłości.
Firma sugeruje, że przede wszystkim pojawią się napędy nowej generacji, dzięki którym loty pomiędzy punktami na Ziemi będą zajmować jedynie kilkadziesiąt minut. W takim przypadku będzie można postawić na minimalizm, bo na pokładzie spędzi się zaledwie kilka chwil, ale…
Według Birtish Airways superszybkie samoloty nie są jedynym rozwiązaniem, jakim mogą interesować się pasażerowie z 2119 roku. Równie atrakcyjne mogą być maszyny latające nieco wolniej, ale będące istnymi latającymi hotelami i parkami rozrywki – pełnymi atrakcji i pozwalającymi w spokoju podziwiać świat z tej niezwykłej perspektywy. Wolniejsze podróżowanie ma także przynosić korzyści dla środowiska.
W środku takiego samolotu na pasażerów czekać miałyby interaktywne atrakcje, w których rzeczywistość wirtualna i rozszerzona pomagałyby uzyskiwać informacje o miejscu docelowym oraz oddawać się rozrywce i relaksowi.
W samolotach przyszłości istotną rolę odgrywać miałaby także personalizacja. Dzięki skanerom biologicznym (nie tylko rozpoznającym twarze, ale też identyfikującym nastrój itp.) maszyna jako system będzie w stanie poznać i zrozumieć potrzeby żywieniowe i fizjologiczne, a także preferencje poszczególnych pasażerów. Dzięki temu wyeliminować będzie można także system klas i zastąpić go indywidualnymi pakietami.
W zajawce przygotowanej przez British Airways czytamy także o holograficznych stewardessach, które odpowiedzą na często padające pytanie i odciążą żywy personel pokładowy. Drukarki 3D pozwolą natomiast szybko reagować na jakiekolwiek braki. A jak wy widzicie przyszłość latania i podróżowania?
Źródło: British Airways, Simple Flying. Foto: British Airways