Taki obrót spraw może zdziwić niejednego znawcę Apple, jako że dotąd ten koncern nie zwykł zdradzać informacji o premierze swoich produktów bez szumnych i klimatycznych zapowiedzi, których bohaterem zazwyczaj jest Steve’a Jobsa. Możliwe więc, że moment ukazania się Snow Leoparda poznaliśmy zupełnie przypadkiem, wyłącznie przez nieuwagę kierownika Apple.
Apple najprawdopodobniej będzie chciał zdążyć z premierą Mac OS X 10.6 przed tym, jak na rynku pojawi się Microsoft Windows 7. Przypomnijmy, że Snow Leopard (10.6) ma być systemem, w którym nacisk zostanie położony nie na usprawnianie interfejsu użytkownika, lecz na duże optymalizacje wydajności w stosunku do Leoparda (10.5). Będzie to też pierwszy w historii Mac OS X dostępny wyłącznie dla procesorów Intela. Z kolei Microsoft przygotowując Windows 7 powziął inną strategię – nowy interfejs użytkownika, ale bez znaczących optymalizacji samego systemu. Biorąc pod uwagę, że nowe „okienka” najprawdopodobniej pojawią się w czwartym kwartale 2009, „Śnieżny Leopard” raczej na pewno ukaże się pierwszy.