Mad Catz R.A.T. PRO S – test konfigurowalnej myszki dla graczy

Mad Catz R.A.T. PRO S to kolejna myszka z serii R.A.T. pozwalająca na personalizację uchwytu. Sprawdźmy, jak model ten spisuje się w rzeczywistości.

Przemysław Jankowski

Agresywny wygląd i niezłe wykonanie

Seria R.A.T. od firmy Mad Catz to urządzenia, które zdobyły niezłą reputację wśród graczy. Są to myszki, które pozwalają na pewną personalizację uchwytu oraz zapewniają świetne osiągi i skupiają się na tym, by dostarczyć praktycznych rozwiązań, a nie nowoczesnych wodotrysków, z których nie korzysta się podczas gry. Mad Catz R.A.T. PRO S powstał z myślą o takim właśnie wykorzystaniu, co rzuca się w oczy już przy pierwszym kontakcie.

Myszka zapakowana jest w pudełko raczej wątpliwej jakości, którego konstrukcja nie została do końca przemyślana. Widać, że do pierwszego wrażenia producent nie przywiązywał szczególnej uwagi. Tu mają liczyć się osiągi. Całe szczęście założenie to nie odbiło się jakoś dramatycznie na wykonaniu. Na wyglądzie – owszem, niemniej jakość wykorzystanych materiałów jest niezła, mysz z wierzchu pokryta jest gumowanym tworzywem, które przykrywa błyszczący plastik obudowy.

Mad Catz R.A.T. PRO S

Mad Catz R.A.T. PRO S – odważny design i wysoka funkcjonalność

Niezłe wykonanie i materiały dobrej jakości to wszystko, co można powiedzieć o wymiarze, powiedzmy wizualno-dotykowym testowanego urządzenia. Oczywiście, poza designem, który adresowany jest w całej serii myszek R.A.T. do graczy turniejowych i do miłośników agresywnego wyglądu. Nie oszukujmy się, myszki te mają wyglądać na profesjonalny, konfigurowalny sprzęt. Mają być profesjonalnymi narzędziami i wizualnie Mad Catz R.A.T. PRO S spełnia te założenia.

Mad Catz R.A.T. PRO S wygląd_1

Powiedzmy to wprost, obok tego modelu nie można przejść obojętnie, nie można go nie zauważyć, co jest bezwzględną zaletą. Potwierdza to zresztą sama kolorystyka. Egzemplarz testowy posiadał wstawki we wściekle żółtym kolorze oraz jaskrawo świecące diody sygnalizujące aktualną wartość DPI. Tyle o wyglądzie, czas skupić się na tym, czym wygląd ten jest powodowany. Mad Catz R.A.T. PRO S to mysz, którą możemy w pewnym zakresie skonfigurować tak, by odpowiadała naszym wymaganiom.

Mad Catz R.A.T. PRO S góra

Urządzenie możemy wydłużyć poprzez wyciągany tylny panel oraz umieścić go w jednej z trzech pozycji w dwóch wariantach. Innymi słowy, wysuwany na plastikowej prowadnicy panel możemy ustawić w jednej z trzech pozycji wpływających na długość myszy oraz ustawić odpowiedni kąt tegoż panelu – tu również mamy do wyboru trzy pozycje. Nie są to może jakieś szczególnie zaawansowane możliwości dostosowania ergonomii myszy, ale naprawdę wystarczają do tego, by każdy mógł wygodnie ułożyć swoją dłoń na gryzoniu - a zwolennicy uchwytu typu palm pokochają to rozwiązanie.

Dzięki tylnemu panelowi znajdziemy wygodne miejsce dla swojego śródręcza, co wpływa na komfort obsługi i poziom kontrolowania ruchów myszy. Wiąże się z tym jednak pewna cecha, która dla niektórych może okazać się niezbyt pożądaną. Mianowicie, wysuwany panel i nastawienie na funkcjonalność sprawiają, że jest to idealnie spasowane urządzenie. Gdzieniegdzie zdarzają się drobne skrzypnięcia czy trzaski, ale koniec końców, można to wybaczyć.

Mad Catz R.A.T. PRO S z góry

Specyfikacja techniczna:

  • Typ myszki: optyczna
  • Sensor: PixArtPMW3310
  • Rozdzielczość pracy: od 50 do 5000 DPI
  • Liczba programowalnych przycisków: 8
  • Szybkość raportowania: do 1000 Hz
  • Czas reakcji: brak danych
  • Ciężarki: nie
  • Komunikacja: przewodowa, USB - pozłacane
  • Długość przewodu: 1,8 m
  • Podświetlenie: tak
  • Waga: 77 gramów (bez kabla)
  • Możliwość regulacji rozmiaru myszki
Mad Catz R.A.T. PRO S front z góry

Mad Catz R.A.T. PRO S oferować ma to, czego gracze naprawdę potrzebują. Mysz nie ma bazować na niepotrzebnych funkcjonalnościach, ale skupiać się na tym, co najczęściej wykorzystywane jest podczas gry. Z tego właśnie względu sensor posiada maksymalną rozdzielczość na poziomie 5000 DPI i większy nacisk kładzie na precyzję, a sama mysz obsługuje do 3 profili użytkownika, które przełączamy przyciskiem na spodzie urządzenia oraz wyprofilowana jest wyłącznie dla graczy praworęcznych – większość ma tu, jak widać, znaczenie.

Myszka posiada 8 programowalnych przycisków i o ile o pracy głównych klawiszy nic złego powiedzieć nie można, o tyle skok tych umieszczonych na bocznym panelu jest jakiś miękki i gumowy, trudny do wyczucia. Podobnie wygląda to w przypadku umieszczonego na grzbiecie przycisku do zmiany wartości DPI. Właściwie tylko żółty klawisz na bocznym panelu pracuje dokładnie tak, jakbyśmy tego oczekiwali, co nie zmienia faktu, że wszystkie wykonane są z raczej słabej jakości plastiku. Na plus zaś - rolka, która działa bardzo dobrze. Jej gumowa okładzina pewnie trzyma się palca, a scroll pracuje pewnie i precyzyjnie.

Mad Catz R.A.T. PRO S elementy

Do reszty cech w specyfikacji technicznej nie można się przyczepić, ale nie ma też czego szczególnie wychwalać, może poza możliwością dostosowania rozmiaru myszki tak, by możliwie najlepiej leżała w dłoni. Z plusów wymienić można miękki i gruby kabel w materiałowym oplocie, zakończony pozłacaną wtyczką USB oraz teflonowe ślizgacze. Całość solidna, acz nie jest to nic, czego w tej klasie cenowej moglibyśmy się nie spodziewać.

Sprawdzamy możliwości myszy turniejowej

Mad Catz R.A.T. PRO S lewy bok

Wygoda użytkowania Mad Catz R.A.T. PRO S to dziwna sprawa, gdyż mysz "na starcie" jest tragicznie niewygodna, choć bardzo łatwo ją kontrolować i naprawdę przyjemnie się na niej gra. Jest niewygodna ze względu na wszechobecną kanciastość i wrzynające się w dłoń ostre kąty i spadziście zakończone plastiki. To duży minus, który męczy dłoń podczas dłuższych spokojnych rozgrywkach w trybie dla pojedynczego gracza. Tak, nie jest to urządzenie dla fanów gier RPG.

Mad Catz R.A.T. PRO S spód

Wady dotyczące ergonomii myszy znikają w niebyt po odpowiednim dopasowaniu jej do dłoni. W dalszym ciągu, to nie do końca dobre urządzenie do spokojnej pracy przy komputerze czy gry w strategie turowe czy klasyczne już gry RPG, jak choćby pierwszy Gothic, ale za sprawą dopasowania kształtu i szybkości tej myszki oraz jej niskiej wagi - miłośnicy strzelanek zdecydowanie będą mogli stracić dla niej głowę. W przypadku tego urządzenia i zastosowań do jakich zostało ono stworzone, wszystkie drobne mankamenty zdają się nie mieć żadnego znaczenia. No, może ten skok bocznych przycisków, ale w skali ogólnej, to detal.

Mad Catz R.A.T. PRO S sensor

Paradoksalnie największa zaleta tej myszy to jej jedyna konkretna wada. Mad Catz R.A.T. PRO S tak, jak doskonale nadaje się do grania w najpopularniejsze gry FPS czy FPP, tak w środowisku systemowym jej używanie może być momentami naprawdę irytujące. Przykłady? W tej myszce bardzo łatwo możemy natrafić na jakiś boczny przycisk, do którego łatwy dostęp cenimy sobie podczas gry, ale nie podczas przeglądania internetu, gdzie jego przypadkowe naciśnięcie może wyrzucić nas z przeglądanej właśnie strony. Ot paradoks sprzętu dla graczy - to, co nadaje się do grania, nie zawsze sprawdza się najlepiej w innych zastosowaniach.

Ergonomia i osiągi podczas gier to klasa sama dla siebie

Tak, jak w środowisku systemowym można na tę myszkę narzekać, tak podczas gry pokazuje nam do czego została stworzona. Przede wszystkim, świetnie rozmieszczone są przyciski myszy. Do wszystkich klawiszy mamy łatwy dostęp – nawet ten umieszczony na grzbiecie, służący do zmiany wartości DPI jest łatwo osiągalny i możemy używać go do woli podczas gry, co jest cechą wybitnie ważną i bardzo przydatną w chwilach, gdy zmiana wartości DPI ma realne przełożenie na naszą pozycję na wirtualnym polu bitwy. Pod tym względem, Mad Catz R.A.T. PRO S to klasa sama dla siebie.

Mad Catz R.A.T. PRO S prawy bok

Praca myszki podczas szybszych gier to również nieprzeceniona zaleta Mad Catz R.A.T. PRO S. Urządzenie może i zmęczy nas podczas partyjki w klasyczną grę RPG w samotny wieczór, ale podczas dynamicznej rozgrywki w choćby takiego Counter-Strike: Global Offensive sprawdzi się rewelacyjnie. Myszka ślizga się po podkładce bez zająknięcia, a jej niewielka waga sprawia, że jest niesamowicie łatwa w manewrowaniu. Mysz błyskawicznie rozpoznaje ruchy naszej dłoni i w mgnieniu oka pozwala nam wycelować w przeciwnika, a sprawność z jaką to robi jest niespotykana w znacznej większości myszek dedykowanych graczom.

Mad Catz R.A.T. PRO S boczny panel

Szybkość i manewrowość to nie wszystko, czym Mad Catz R.A.T. PRO S nas do siebie przekonuje. Na plus zaliczyć trzeba również przyciski i ich wspomnianą charakterystykę, która tak irytuje w środowisku systemowym. Podczas gry, zarówno we wspomnianego CS-a, jak i w takie tytuły, jak Warface czy Team Fortress 2, przyciski odnajdujemy intuicyjnie. Nasze palce same na nie natrafiają, gdyż są umiejscowione w rewelacyjnych miejscach. To najpewniej kwestia kilku mimimetrów, ale w tym urządzeniu klawisze są dokładnie tam, gdzie powinny być, by praworęczny gracz nie trafił cennego czasu na ich szukanie. Co ciekawe, większego znaczenia nie ma w tym przypadku wielkość naszych dłoni, bo przyciski umieszczone są w taki sposób, że zawsze znajdują się w odpowiednim miejscu.

Mad Catz R.A.T. PRO S tylny panel

Również technikalia nadążają za konstrukcją i wyważeniem myszki. Sensor jest bardzo precyzyjny oraz wystarczająco szybki jeśli chodzi o powierzane mu zadania i maksymalna wartość 5000 DPI wystarcza w zupełności. Pamiętajmy, Mad Catz R.A.T. PRO S to mysz dla aktywnych graczy, nawet tych występujących na turniejach, którzy doskonale wiedzą czego potrzebują i jakie wartości są dla nich najważniejsze. Precyzja w parze z szybkością reakcji przekładają się na wyraźną przewagę podczas gry oraz w subiektywnie odczuwaną wygodę. Dość powiedzieć, że R.A.T. PRO S na czas testów wyparł całkowicie na co dzień używaną mysz, która też sroce spod ogona nie wypadła.

Mad Catz R.A.T. PRO S tył

Myszek dla graczy znajdziemy na rynku mnóstwo, wśród których znaczna większość to modele uniwersalne, które mają sprawdzić się w możliwie każdej grze. Używając Mad Catz R.A.T. PRO S można szybko dojść do wniosku, że to, co ma być do wszystkiego, jest w grucie rzeczy raczej średnio trafionym pomysłem, zwłaszcza jeśli preferujemy konkretny gatunek gier. Innymi słowy, testowana myszka z każdej strony pokazuje nam, że została stworzona do szybkich strzelanek. Tam, gdzie liczy się czas reakcji, szybkość oraz celność, i tam, gdzie nie potrzebujemy mnóstwa przycisków i obłędnie wysokich wartości DPI - R.A.T. PRO S sprawdza się wybitnie.

Kilka słów o oprogramowaniu i podsumowanie

Mad Catz R.A.T. PRO S oprogramowanie

Jak w przypadku większości producentów sprzętu dla graczy, tak i Mad Catz postanowił przyoszczędzić i nie dołączył do zestawu sprzedażowego płyty z oprogramowaniem. No cóż, zdarza się i tak. Po jego ściągnięciu z sieci i zainstalowaniu otrzymujemy możliwość skonfigurowania pracy myszki, przypisania konkretnych funkcji pod odpowiednie klawisze, zarządzania profilami użytkownika czy określenia parametrów pracy całego urządzenia. Co ciekawe, instalacja przebiega nieco dłużej niż zdążyli nas do tego przyzwyczaić inni producenci, ale jak ma być dobrze, to można poczekać ciut dłużej.

Mad Catz R.A.T. PRO S ustawienia sensora

Oprogramowanie daje nam do wyboru trzy zakładki. W pierwszej możemy skonfigurować przyciski myszy, w drugiej kąt pracy urządzenia w zależności od tego, w jaki sposób trzymamy myszkę, a trzecia daje nam dostęp do funkcji wsparcia technicznego czy obejrzenia filmów instruktarzowych. Najważniejsza jest pierwsza zakładka, w której po kliknięciu na ikonkę ustawień w dolnym, lewym roku otrzymamy możliwość skonfigurowania wartości DPI czy funkcji precyzyjnego celowania – czyli tego, jaką wartość DPI przyjmie mysz po wciśnięciu dedykowanego przycisku.

Mad Catx częstotliwość

Mad Catz R.A.T. PRO S zbliża się, ale trudno mu utrzymać stałe 1000 Hz podczas zwyczajnej pracy przy komputerze

Do pracy oprogramowania nie można rościć sobie żadnych zastrzeżeń, podobnie jak do jego wyglądu czy intuicyjności całego interfejsu. Całość jest prosta aż do bólu. Tak prosta, że zahacza o prostackość, ale tu pierwsze skrzypce grać ma funkcjonalność i łatwość obsługi, a te stoją na rewelacyjnym poziomie. W interfejsie oprogramowania w łatwy sposób odnajdziemy wszystkie interesujące nas zagadnienia i szybko skonfigurujemy myszkę przypisując jej ustawienia do konkretnego, wyrażonego odpowiednim kolorem profilu, a o to przecież chodzi, prawda?

Mad Catz interpolacja

Klasyczne testy w Paincie nie wykazują niczego niepożądanego. Od lewej: 2000 DPI i 5000 DPI

Mad Catz R.A.T. PRO S – warto czy nie?

Oto pytanie, na które trudno udzielić bezpośredniej odpowiedzi. Z jednej strony, testowana mysz świetnie wypada w licznych testach syntetycznych, ma doskonałe osiągi i wiele pożądanych przez graczy cech. Z drugiej jednak, to nie testy, ale wrażenia z gry sprawiają, że oceniamy pozytywnie lub negatywnie jakieś urządzenie. I tak, jeśli jest się graczem niedzielnym lub entuzjastą samotnych sesji w gry RPG czy RTS – przy odrobinie wysiłku znaleźć można lepsze, tańsze i pewnie nieco wygodniejsze urządzenia, które pozwalają również na wygodną grę i pracę w środowisku systemowym.

Mad Catz R.A.T. PRO S mysz

Jeśli jednak poszukujecie myszki do gier, typowo – tylko i wyłącznie do gier, bo każdą wolną chwilę spędzacie w świecie internetowych strzelanek, Mad Catz R.A.T. PRO S to świetny wybór. Oczywiście, dobrze jest najpierw mysz wziąć do ręki, zważyć, zapoznać się z nią, ale jednego możecie być pewni – to urządzenie, które stworzone zostało dla graczy chcących poprawić swoje osiągi w grach online oraz na turniejach i jako takie, sprawdza się świetnie. To nie mysz dla wszystkich, ale znaczna większość graczy będzie z niej zadowolona.

Ocena końcowa:

  • niska waga
  • możliwość dopasowania kształtu obudowy
  • dobre osiągi
  • łatwy dostęp do przycisków
  • łatwość manewrowania podczas gry
  • po dostosowaniu kształtu - wybitna ergonomia
  • oprogramowanie
  • trudna do czyszczenia
  • "miękki" skok bocznych przycisków
  • niewygodna do pracy w środowisku systemowym
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE