Mad Catz S.T.R.I.K.E. 7
Od kilku lat firma Mad Catz zaskakuje nietypowymi akcesoriami dla graczy. Słuchawki, joysticki, myszki, gamepady i klawiatury w ich wydaniu to ostatnimi czasy konstrukcje niezwykle nowatorskie, które wyglądem zrywają ze stereotypami. Solidnie zbudowane, o świetnych możliwościach peryferia łączy jednak nie tylko unikalny kształt, ale i …. dość wysoka cena. No ale skoro przyjęło się, że w obecnych czasach bycie oryginalnym wymaga sporej odwagi to i trudno się dziwić polityce cenowej przyjętej przez firmę Mad Catz. Tym bardziej, że aspiruje ona do miana producenta akcesoriów dla prawdziwych zapaleńców, graczy-entuzjastów i profesjonalistów. Innymi słowy – wszystkich tych, którzy są gotowi zapłacić za wyjątkowe możliwości dostosowania ustawień do własnych upodobań, wysoki komfort użytkowania i ponadprzeciętne wykonanie.
Wszystkie te cechy bez trudu odnajdziemy w najbardziej zaawansowanym kontrolerze w ofercie firmy Mad Catz - klawiaturze S.T.R.I.K.E. 7. Na tle innych dostępnych na rynku urządzeń wyróżnia się ona nie tylko dotykowym panelem LCD czy oryginalnym wyglądem nawiązującym do serii myszek o zmiennej geometrii Cyborg R.A.T., ale i absolutnie wyjątkową konstrukcją. Dzięki rozbiciu poszczególnych elementów klawiatury na osobne moduły jej finalny wygląd zależy tylko od preferencji użytkownika.
Specyfikacja techniczna:
| Typ klawiatury: | stykowa, membranowa, podświetlana |
| Profil klawiszy: | wysoki |
| Trwałość klawiszy: | brak danych |
| Wymiary klawiatury (w całości zmontowana): | 520 x 244 x 45 mm (75 mm z wyświetlaczem) |
| Podkładki na nadgarstki: | 3 oddzielne, wysuwane |
| Waga: | 1,85 kg |
| Typ komunikacji: | przewodowy |
| Długość przewodu: | 180 cm USB + 160 cm kabel zasilający (połączone w jednej wiązce) |
| Interfejs: | USB 2.0 |
| Polling Rate: | brak danych |
| Wbudowana pamięć: | tak (brak danych o wielkości) |
| Klawisze programowane: | tak (łącznie 72 kombinacje) |
| Klawisze multimedialne: | nie |
| Wspierane systemy operacyjne: | XP/ Vista/ Win7/ Win8 |
| Inne: | wymienne klawisze odłączane moduły dotykowy wyświetlacz LCD 2 porty USB 2.0 dodatkowy zasilacz! |
Pomimo swojego gamingowego rodowodu S.T.R.I.K.E 7 całkiem nieźle sprawdza się także podczas normalnego, codziennego użytkowania. Nie da się jednak ukryć, że swój prawdziwy potencjał pokazuje ona dopiero w grach, ale tylko wówczas gdy poświęcimy czas na odpowiednie jej skonfigurowanie. Więcej informacji o możliwościach tej klawiatury znajdziecie na kolejnych stronach.
Budowa klawiatury i dodatki
Jak przystało na sprzęt z górnej półki Mad Catz S.T.R.I.K.E. 7 zapakowany jest w efektowne, pokaźnych rozmiarów pudło z graficznym motywem cybernetycznego skorpiona i lakierowaną owijką. Wszystkie elementy ułożone są w nim warstwowo, w osobnych kartonowych wytłoczkach. Przyzwoicie, bezpiecznie, ale przede wszystkim bardzo przejrzyście.
Konstrukcja S.T.R.I.K.E.7 jest dość niekonwencjonalna. Całość składa się bowiem z 5 oddzielnych modułów – klawiatury podstawowej, bloku numerycznego, bocznych klawiszy funkcyjnych umieszczonych na pasku Fuction Strip, trzyczęściowej aktywnej podstawki pod nadgarstki oraz panelu sterowania z wielofunkcyjnym ekranem dotykowym V.E.N.O.M. Montaż wszystkich elementów jest bardzo prosty i sprowadza się do osadzenia ich w specjalnych aluminiowych prowadnicach, które dla bezpieczeństwa można (choć nie jest to absolutnie konieczne) połączyć dołączonymi do zestawu śrubami.
Dzięki takiej budowie każdy moduł może w zasadzie działać samodzielnie – klawiatura, blok numeryczny czy nawet wyświetlacz. Niezbędne jest tylko jego właściwe połączenie. Opracowany przez twórców prosty system pozwala dobrać odpowiadającą nam konfigurację i zespolić ją przy pomocy czytelnie opisanych portów i kabelków mini USB.
Metalowo-plastikowa podstawa gwarantuje wysoką wytrzymałość całej konstrukcji oraz zapobiega niechcianym przesunięciom klawiatury podczas intensywnej eksploatacji. Do tego też służą powleczone gumą nóżki i duże gumowe podkładki antypoślizgowe. Z racji dość dużego ciężaru swoją własną, plastikową nóżkę posiada również ekran dotykowy V.E.N.O.M. Z uwagi na nieco inną jej budowę i kąt nachylenia wyposażono ją jednak w system 2 kliknięć mający zabezpieczyć przed przypadkowym złożeniem, w trakcie intensywnej zabawy.
Ciekawą konstrukcje posiada również trzy częściowa, aktywna podkładka pod nadgarstki. Słowo „aktywna” nie jest tu przypadkowe, gdyż oznacza możliwość regulowania nie tylko odległości podkładki od klawiatury, ale także jej wysokości. Co prawda dotyczy to tylko tej części, na której spoczywa lewy nadgarstek, a zakres jego ruchu ograniczony jest tylko do dwóch ustawień (z boku umieszczony jest spust blokady) to jednak zastosowane tu rozwiązania są godne uwagi. Także z powodu połączenia podkładki z metalową rolką pod kciuk oraz przyciskiem akcji, które można dowolnie skonfigurować.
Zastosowany w podstawowym module S.T.R.I.K.E. 7 klasyczny układ klawiszy wyróżnia nietypowa, wystająca spacja, klawisz FN z logo Mad Catz oraz czerwone znaczniki kierunku umieszczone na boku przycisków WSAD. Dopiero po dołączeniu pozostałych modułów klawiatura zdradza swój prawdziwy, gamingowy charakter. Klawisze makr osadzono bowiem w bloku numerycznym, pomiędzy dwiema sekcjami przycisków nawigacyjnych. Co ciekawe, jedynym ich wyróżnikiem na tle pozostałych klawiszy jest obniżony profil.
Jak przystało na produkt z wysokiej półki wszystkie klawisze są doskonale ze sobą spasowane i świetnie wykonane. Pod palcem czuć zarówno ich lekkie wyprofilowanie jak i delikatny lakier, którym są powleczone. Bardziej wymagający gracze docenią również 2 komplety wymiennych przycisków kierunkowych i WSAD – z gumowanymi krawędziami i specjalnym wcięciem ułatwiającym rozpoznanie klawisza w czasie gry.
Oczywiście cała klawiatura posiada pełne podświetlenie RGB pozwalając na samodzielne i bardzo dokładne określenie barwy z palety 16 milionów kolorów. Wystarczy skorzystać z ekraniku jednostki sterującej V.E.N.O.M.
Dotykowy wyświetlacz Mad Catz V.E.N.O.M. nie jest jedynie miłym dla oka dodatkiem, ale całkiem pokaźnym w możliwości narzędziem konfiguracyjnym. Nie bez powodu nazywa się go centrum operacyjnym całej klawiatury. Opcji jest tu sporo – począwszy od rozbudowanej regulacji głośności, poprzez dwa rodzaje zegarów, blokadę klawiszy Windows, kontrolek odtwarzacza multimedialnego, wspomnianej już regulacji podświetlenia, po notatnik, stoper, 3 niezależne minutniki i dotykową aktywację skonfigurowanych makr.
Najciekawsze są jednak opcje służące do uruchamiania aplikacji i stron WWW oraz kontroli programu TeamSpeak. Dzięki tej ostatniej możemy podłączać się do pokojów gier i monitorować co aktualnie się w nich dzieje bezpośrednio z poziomu wyświetlacza.
Choć zewnętrzna konstrukcja modułu sterowania V.E.N.O.M. wydaje się bardzo złożona tak naprawdę skrywa ona tylko kilka funkcjonalności. I tak przyciski umieszczone z prawej strony ekranu pozwalają na wybór jednego z trzech, konfigurowalnych trybów. Każdy z nich może mieć inne obłożenie klawiszy funkcyjnych, inne makra i inne podświetlenie. Z kolei lewą stronę wyświetlacza wykorzystano na przyciski służące do wyciszania głośników i mikrofonu oraz płynnej zmiany głośności. Obok znajduje się też niewielki okrągły przycisk, z którego pomocą wywołujemy główne menu systemu V.E.N.O.M. Wszystkie pozostałe jego funkcje obsługujemy już dotykiem, z poziomu ekranu.
Na tylnej ścianie modułu V.E.N.O.M. znajdują się 2 porty USB
Nieco mylące jest za to duże, okrągłe pokrętło przywołujące skojarzenia z regulacją głośnością lub przewijaniem opcji ekranowych. Pełni ono jednak rolę jedynie ozdobnika, w którym zmiana podświetlenia charakterystycznego logo Mad Catz oznacza wybrany tryb pracy klawiatury.
Oprogramowanie i możliwości
Dedykowana produktom Mad Catz aplikacja Smart Technology i tym razem nie zawodzi łącząc w sobie prostotę i intuicyjność obsługi z przyzwoitymi możliwościami konfiguracyjnymi. Całość ograniczona została do 4 zakładek, z których faktycznie istotne są tylko dwie – „Programming” i „Launcher”. Pierwsza pozwala szybko wprowadzić i przypisać własne makra pod konkretne klawisze i przyciski ekranowe, a także zapisać bądź załadować utworzony wcześniej profil, przetestować jego ustawienia, a nawet przydzielić inne ikony sekwencjom podpiętym pod makra ekranowe.
Druga ze wspomnianych zakładek umożliwia tworzenie skrótów do najczęściej uruchamianych programów bądź stron internetowych. Wystarczy zaznaczenie odpowiadającego nam pola i wybranie z listy ikony symbolizującej interesującą nas aplikację, aby pojawiła się ona wśród szybkich skrótów na wyświetlaczu centrum sterowania V.E.N.O.M.
Dla zapalonego gracza, oprócz możliwości łatwego konstruowania zaawansowanych sekwencji przycisków liczy się także prawidłowa identyfikacja klawiszy. Nie wszystkie potrafią bowiem poradzić sobie z większą ilością wciśniętych naraz przycisków powodując pojawienie się tzw. efektu ducha (ghosted key) czyli nierozpoznanego klawisza. Oczywiście nie każdy z nas jest gierkowym wymiataczem, którego zręczne palce potrafią obłożyć pół klawiatury, ale dla osób grających profesjonalnie w produkcje typu Counter Strike czy StarCraft ma to fundamentalne znaczenie. Postanowiłem więc sprawdzić jak z tym zadaniem poradzi sobie S.T.R.I.K.E. 7. Tym bardziej, że w oficjalnych materiałach producenta próżno szukać jakiejkolwiek wzmianki o ewentualnym systemie Anti-Ghostingu.
Wyniki testów raczej nie zachwycają. Klawiatura potrafi rozpoznać maksymalnie 7 jednocześnie wciśniętych klawiszy, przy czym robi to dość wybiórczo. Co gorzej, czasami identyfikacja wydaje się wręcz czysto przypadkowa. Raz rejestrowane jest uderzenie w 6 klawiszy, by za chwile, za drugim podejściem klawiatura pominęła 2 z nich. Niestety dotyczy to również przycisków leżących w bezpośrednim sąsiedztwie, w jednej linii. Niewątpliwie najlepiej S.T.R.I.K.E. 7 radzi sobie z kombinacją przycisków najczęściej wykorzystywanych w grach – WSAD, Ctrl, Shift i Spacja.
Wrażenia z gry i codziennego użytkowania. Podsumowanie
Niezwykła konstrukcja S.T.R.I.K.E.7 może rodzić pewne obawy co do komfortu korzystania. Wystarczy jednak kilka minut zabawy, aby rozwiać wszelkie wątpliwości. Klawiatura zaskakuje nie tylko wygodą użytkowania czy jakością wykonania poszczególnych jej elementów, ale również niezwykłym potencjałem modularnej budowy. Możliwość wykorzystania tylko tych elementów, które w danej chwili są nam potrzebne okazuje nieoceniona w przypadku gier. Nic nie stoi bowiem na przeszkodzie, aby odwrotnie połączyć moduły czy nawet kompletnie zrezygnować z któregoś z nich.
Funkcjonalność tę testowałem na kilku różnych tytułach, od bety Battlefield 4 i Mass Effect 3, po World of Warplanes, XCOM: Enemy Within czy Star Wars: The Old Republic. We wszystkie grało się świetnie. Owszem, każda nowa, niestandardowa konfiguracja wymagała nieco przyzwyczajenia, ale dzięki nadzwyczajnej ergonomii nie jest to droga przez mękę. Jedynie zastrzeżenia można mieć do ustawienia aktywnej podkładki pod lewy nadgarstek. Przypuszczalnie mało kto siedzi przed komputerem z rękami ułożonymi idealnie prostopadle do klawiatury, a tylko w takiej pozycji nadgarstek spoczywa dokładnie na podkładce.
Według producenta specjalnie zaprojektowana membrana pod klawiszami zapewnia doznania niczym z klawiatury mechanicznej. I choć, jak nie trudno się domyślić, dużo w tym marketingowych przechwałek to jednak uczucie towarzyszące naciskaniu przycisku faktycznie przypomina nieco to z klawiatur wyposażonych w przełączniki Cherry MX Black lub Red. Klawisze działają szybko, precyzyjnie i cicho, mimo dość wyraźnego oporu przy ich naciskaniu. Co najważniejsze jednak komfort jaki oferują jest bardzo wysoki niezależnie od tego czy gramy, piszemy artykuł (taki choćby jak ten, który czytacie) czy serfujemy po sieci. O dziwo, w większości wypadków nie przeszkadza nawet nieco rozchwiana spacja.
Lotna zmiana trybu działania klawiatury po naciśnięciu jednego z trzech przycisków modułu V.E.N.O.M oraz wszystkie dotykowe funkcje wyświetlacza działają niemal perfekcyjnie. Przyznam szczerze, że początkowo spore wątpliwości budziły we mnie makra ekranowe. Wydawało mi się bowiem, że skorzystanie z nich zabierze więcej czasu niż wciśnięcie dedykowanego im klawisza. No cóż, myliłem się. Zarówno ustawianie własnych sekwencji klawiszowych w aplikacji jak i ich aktywacja dotykiem jest bardzo szybka. Przypisanie charakterystycznej ikony do makra eliminuje zaś ewentualność wciśnięcia niewłaściwej opcji.
Co ciekawe, mimo braku wzmianki w oficjalnej specyfikacji technicznej klawiatury centrum sterowania posiada wbudowaną pamięć, dzięki czemu wszystkie skonfigurowane ustawienia są automatycznie w niej zapisywane.
Przy całym ekranowym blichtrze modułu V.E.N.O.M pewien niedosyt odczuwać mogą dotychczasowi posiadacze klawiatur Logitecha z serii G. Ich ekran podawał krótkie informacje bądź statystyki z uruchomionej gry. I choć przydatność tego rozwiązania jest wielce dyskusyjna, brak zbliżonej opcji w tak zaawansowanej konstrukcji jak S.T.R.I.K.E 7 może lekko dziwić. Nawet jeśli Logitech chroni swoją technologię patentem Mad Catz mógł pokusić się o wymyślenie czegoś równie efektownego.
Podsumowanie
Pod względem jakości wykonania, stabilności, możliwości konfiguracyjnych i ilości dodatkowych bajerów mało która dostępna na rynku klawiatura może równać się z Mad Catz S.T.R.I.K.E. 7. Niestety, dotyczy to również ceny. Co prawda za kwotę przekraczającą 1000 zł otrzymujemy produkt absolutnie nietuzinkowy, ale niepozbawiony wad. Szkoda chociażby, że nie zdecydowano się tu na którąś z wersji mikroprzełączników, bo pozwoliłoby to wyeliminować problem ghostingu.
Czy w takim razie S.T.R.I.K.E. 7 wart jest sięgnięcia głębiej do kieszeni? O to musicie już sami siebie zapytać. Jeśli jednak cenicie sobie wysoki komfort użytkowania i ponadprzeciętne możliwości konfiguracyjne to z pewnością nie będziecie zawiedzeni.