Wygląda na to, że stanowcze domaganie się zmiany zakończenia Mass Effect 3 to dopiero początek pojedynku rozczarowanych graczy z tandemem Electronic Arts-Bioware.Tym razem pomysłowi konsumenci w Stanach Zjednoczonych zaczęli bowiem zwracać zakupione przez siebie egzemplarze do sklepów, argumentując przy tym, że produkt jest niezgodny z tym, co obiecywali twórcy. Co ciekawe - sklepy te reklamacje... uznają!Na forach internetowych w amerykańskim internecie trwa prawdziwa burza. Niektórzy użytkownicy chwalą się na przykład tym, że reklamację uznał popularny sklep internetowy Amazon. Co więcej, choć amazoński regulamin wyraźnie tego zabrania, reklamacja została pozytywnie rozpatrzona pomimo tego, że gra była odfoliowana.Amazon to w sytuacji wydawca-klienta jednostka trzecia i niemalże autonomiczna, która może sobie pozwolić na indywidualne podejście do sprawy. Okazuje się jednak, że sklep internetowy Origin (czy też raczej: platforma), którego właścicielem jest Electronic Arts również reklamacje uwzględnia i zwraca graczom pieniądze!Informacje o uznawaniu reklamacji przez Amazon zostały potwierdzone przez sklep i zachodnią prasę. Na chwilę obecną nie ma weryfikacji co do pozytywnego rozpatrywania tychże przez Origin w każdym możliwym wypadku. Pytanie tylko - czy Mass Effect 3 jest naprawdę aż tak rozczarowujący? Więcej o Mass Effect 3: Mass Effect 3: fani domagają się zmiany zakończenia gry Mass Effect 3: wywiady z twórcami gry i fragmenty gameplaya Mass Effect 3: gra zrekompensuje niedostatki ME2 Mass Effect 3 edycja kolekcjonerska gry - zawartość i ceny
Źródło: BioWare, giantbomb