Mass Effect na PC. Porównanie wersji, prezentacja efektów, optymalne karty graficzne

Gra miała premierę na Xboxie 360 i od tego czasu to nieprzerwane pasmo sukcesów. Wydanie wersji przeznaczonej na komputery PC stało się okazją do ponownego przyjrzenia się tej pozycji i zbadania różnic miedzy aktualnie dostępnymi edycjami gry. Dodatkowo w artykule prezentujemy przegląd efektów wizualnych 3D, oraz testy wydajności kart graficznych: GeForce GTX260, 9800GTX+, 9600GT, Radeon HD 4870 i HD 4850

Niezwykle intrygująca historia

Najmocniejszą stroną Mass Effect jest nietuzinkowa fabuła. Obraca się wokół, wydawać by się mogło, oklepanej już historii, u której podstaw leży widmo rychłej zagłady całego wszechświata i możliwość jego ocalenia przez jednego człowieka. Co ciekawe, pomimo tak prozaicznego tematu fabuła wydaje się głębsza i bardziej rozbudowana, a wszystko dzięki doskonałej filmowej narracji.

Image

Oto w 22-gim stuleciu ludzkość odkryła pod pokrywą Marsa ruiny starożytnej cywilizacji – Protean. Dzięki ich dokładnemu zbadaniu ziemianie poznali niesamowicie zaawansowane technologie, które znacząco przyśpieszyły ich „drogę ku gwiazdom”. Wszystko to było możliwe dzięki odkryciu siły kontrolującej strukturę przestrzeni i czasu, którą jak się później okazało inne galaktyczne cywilizacje nazywały efektem masy (Mass Effect). 

W czasie 35 lat od tego wydarzenia ludzkość rozprzestrzeniła się po wszechświecie. Posiada własne kolonie na innych planetach, nawiązała kontakty z innymi cywilizacjami i prowadzi z nimi wymianę handlową, a jej rola w galaktycznym centrum zarządzania i administracji znanym pod nazwą Cytadela stale rośnie. 

W Cytadeli, która jest olbrzymią stacją kosmiczną pozostawioną przez zaginioną rasę Protean, mieści się siedziba głównej władzy cywilizowanej części galaktyki – Rady. W jej skład wchodzą przedstawiciele 3 ras obcych. To oni podejmują kluczowe decyzje we wszystkich istotnych sprawach dotyczących poznanej części wszechświata. Dlatego też ludzie tak bardzo zabiegają, aby mieć wśród nich swego przedstawiciela.

Image

Pierwszym krokiem do osiągnięcia tego celu jest wprowadzenie człowieka w szeregi elitarnej jednostki do zadań specjalnych – Widm. Jej członkowie to świetnie wyszkolone, odpowiadające jedynie przed Radą, jednoosobowe armie, których głównym zadaniem jest strzeżenie pokoju w galaktyce. Tym pierwszym człowiekiem, który ma zostać Widmem jest oczywiście nasz bohater - komandor Shepard. Jak w każdym rasowym RPG’u to od nas zależy czy będzie on kobietą czy mężczyzną, jak będzie wyglądał, czy będzie żołnierzem, szpiegiem itp., a także jakie były jego wcześniejsze losy. To co widzicie na zdjęciach i filmach w niniejszej recenzji jest moją wizją osoby komandora Sheparda.

Image

Dobra rada – lepiej poświęcić dłuższą chwile na zastanowienie się podczas tworzenia postaci naszego bohatera, bo zadanie stojące przed nami jest naprawdę wymagające. Dość powiedzieć, że naszym przeciwnikiem będzie zbuntowane Widmo – Turianin o imieniu Saren, który nie wiedzieć czemu zapragnął zmienić porządek wszechświata doprowadzając go nad skraj przepaści totalnej zagłady. Tak naprawdę jednak to czubek góry lodowej, a cała fabuła jest dużo bardziej skomplikowana.

Image

Rozgrywka - wady i zalety

Największą zaletą jest niesamowicie opowiedziana historia. Co ciekawe jest ona, w moim odczuciu obarczona niewielką wadą. Brakuje mi tu niecodziennego przebłysku geniuszu, który pojawia się momencie odkrycia tajemnicy skrywanej przez fabułę gry. 

I choć niewiele jest produkcji, które posiadają „to coś” (w moim osobistym rankingu pierwsze miejsce zajmuje Outcast), to jednak po tak „dużym” tytule jak Mass Effect, który przez wielu uważanany jest za jednego z najlepszych RPG’ów w historii, można byłoby tego właśnie oczekiwać. 

Nie zmienia to faktu, że twórcom gry należą się wielkie brawa. Udało im się dokonać rzeczy piekielnie trudnej -  połączyć i zaprezentować w nieco odmienny sposób już istniejące w literaturze science-fiction wątki fabularne. 

Jak widać po recenzjach Mass Effect mało kto zauważył tą lekką odtwórczość trzonu całej fabuły gry. Wszyscy Ci, którzy znają kultowe pozycje science-fiction bez trudu rozpoznają odpowiednie powiązania. I choć nie psuje to odbioru recenzowanej produkcji, to może wpłynąć na stopień przyjemności z jej ukończenia.

Image
Image

Rozgrywka w Mass Effect jest w zasadzie liniowa, choć dzięki dowolności w wyborze kolejności poszczególnych misji ułomność ta została sprytnie zamaskowana. Dodatkowo, w kilku wybranych momentach twórcy pozostawili nam ograniczoną możliwość kształtowania dalszej części fabuły. Mam tu na myśli momenty decyzyjne, które w pewien sposób decydują o kształcie dalszej gry. Np.: „scena łóżkowa” z przedstawicielką obcej rasy nie dojedzie do skutku, jeśli w pewnej chwili nie zadecydujemy podczas rozmowy z dwiema kobietami z naszej ekipy, którą z nich jesteśmy bardziej zainteresowani.

Tancerka - po lewej XBOX, po prawej wersja PC

Image
Image

Oprócz wyjątkowego wątku głównego Mass Effect obfituje w liczne zadania poboczne, których zadaniem winno być wzbogacanie całej historii i uczynienie jej bardziej realną, a to z kolei przekłada się na jeszcze mocniejsze związanie nas z grą. Niestety, ten element udał się tylko połowicznie, gdyż schematyczność i powtarzalność tychże misji uwidacznia się już po paru godzinach zabawy. A szkoda, bo to odbija się również na klimacie gry, który powoli gdzieś zaczyna umykać.

Image

Ciekawie rozwiązano sposób rozgrywania walk z przeciwnikami. Otrzymaliśmy tym razem coś na kształt zręcznościowej strzelaniny. W tym celu Bioware stworzył i oddał nam do dyspozycji naprawdę pokaźny arsenał broni, która nie dość, że jest opisana szeregiem współczynników to jeszcze dzięki licznym akcesoriom dodatkowym i różnorodnym rodzajom amunicji jest w pełni modyfikowalna (strzelby, karabiny snajperskie, itp.)

Wybór broni - po lewej XBOX, po prawej wersja PC

Image

Podczas walki nie jesteśmy sami. Przed każdą misją wybieramy dwóch towarzyszy z dostępnego zespołu postaci. Jeśli w trakcie takiej misji dojdzie do walki nasza drużyna również w niej uczestniczy. Co ciekawe czasami dobór konkretnej postaci do jakiejś misji może skutkować pojawieniem się nowych informacji czy też wątków fabularnych. Warto więc śledzić akcje gry, gdyż w jej trakcie pojawiają się wskazówki, których członków dobrze jest wziąć na daną misje.

Image

W grze zaimplementowano także innowacyjny system dialogowy polegający na wyborze nie tyle konkretnej wypowiedzi co wskazania zarówno dalszego kierunku rozmowy jak i powiązanych z nim odczuć. 

A skoro już mowa o opcjach dialogowych nie sposób nie wspomnieć o dwóch ścieżkach rozwoju postaci – „ciemnej” Renegata i „jasnej” Idealisty. W zależności od dokonanych przez nas wyborów prowadzenia rozmów i sposobu wykonywania konkretnych zadań otrzymujemy punkty jednej bądź drugiej strony.

Image

Trochę szkoda, że Bioware cały czas stosuje utarty już system rozwoju i kształtowania cech charakteru głównych postaci. Czy to KOTOR czy Jade Empire czy wreszcie Mass Effect zawsze otrzymujemy ten sam wybór jasnej i ciemnej strony osobowości naszego bohatera i tylko dość jednoznaczne określenie się po jednej ze stron pozwala uzyskać wymierne korzyści podczas odkrywania tajników fabuły. 

Jeśli chcielibyśmy postępować tak jak dyktują to nam własne przekonania, to może się zdarzyć, że u zakończenia gry prowadzony przez nas bohater nadal będzie stał na rozdrożu, a my nie odczujemy żadnych dodatkowych bonusów z bycia „dobrym” lub „złym”. Innymi słowy, zdaniem twórców gry „nie opłaca” się być postacią bezstronną.

Przydzielanie talentów - po lewej XBOX, po prawej wersja PC

 

Oprawa graficzna: Szczegółowość tekstur

Specyfikacja sprzętu testowego:

  • Procesor – Inter Core 2 Duo 2,2 GHz.
  • Płyta główna - Gigabyte GA-P35-DS3R
  • Pamięć RAM - 2 GB
  • Karta graficzna - GeForce 8800 GTS 512
  • Karta muzyczna - Sound Blaster X–Fi Xtreme Music

Testowe ustawienia gry:

  • Rozdzielczość – 1920x1200 (16:9)
  • Szczegółowość tekstur – niska, średnia, wysoka, bardzo wysoka
  • Jakość efektów cząsteczkowych - niska, średnia, wysoka
  • Filtrowanie – punktowe, liniowe, anizotropowe.
  • Dynamiczne cienie - włączone, wyłączone.
  • Efekt ziarna – włączone, wyłączone.

Mass Effect w wydaniu na komputery PC nie ma koszmarnych wymagań sprzętowych, jednak na najwyższych testowanych przeze mnie ustawieniach graficznych (wymieniam je powyżej) tytuł ten potrafi mocno „chrupnąć”. Co ciekawe, gra niesamowicie obciąża procesor wyciskając z niego siódme poty.

Efekt wody

Image

Oprawa wizualna Mass Effect jest całkiem niezła. Tekstury na najwyższych ustawieniach są naprawdę bogate, zaś dodatkowe efekty graficzne przydają grze odpowiedniego klimatu urealniając to co widzimy na ekranie. Nie radzę natomiast grać na niskim ustawieniu szczegółowości tekstur, gdyż gra traci wówczas tu zbyt wiele ze swojego uroku.

Szczegółowość tekstur niska, filtrowanie anizotropowe

Image

Szczegółowość tekstur średnia, filtrowanie anizotropowe

Image

Szczegółowość tekstur wysoka, filtrowanie anizotropowe

 

Szczegółowość tekstur bardzo wysoka

Image

Oprawa graficzna: Filtrowanie, efekty cząsteczkowe

Poniżej przedstawiam Wam również zdjęcia prezentujące zmiany zachodzące w oprawie wizualnej gry w trzech różnych ustawieniach filtrowania – punktowego, liniowego i anizotropowego.

Filtrowanie punktowe

Image

Filtrowanie liniowe

Image

  Filtrowanie anizotropowe

Image

Pojawiające się tu i ówdzie efekty cząsteczkowe nie wpływają tak drastycznie na odbiór gry jak szczegółowość tekstur, choć i one w najwyższych swoich ustawieniach nadają odpowiedniej atmosfery.

Posąg: Efekty cząsteczkowe niskie

Image

Posąg: Efekty cząsteczkowe średnie

Posąg: Efekty cząsteczkowe wysokie

Image

Mako: Efekty cząsteczkowe niskie

Image

Mako: Efekty cząsteczkowe średnie

Image

Mako: Efekty cząsteczkowe wysokie

Image

Oprawa graficzna: Dynamiczne cienie, ziarno

Ostatni szlif oprawie graficznej nadają dynamiczne cienie, choć ich zaimplementowanie w grze jest dość problematyczne. Z jednej bowiem strony dzięki nim wizualnie wszystko wygląda bardziej naturalnie, z drugiej zaś, poprzez dość dziwne układanie się ich na postaciach i podłożu oraz rażących, migotających i postrzępionych krawędziach widocznych w zbliżeniach, potrafią one skutecznie zepsuć odbiór niektórych scen gry.

Cienie na podłożu

Image

Dynamiczne cienie włączone

Image

Dynamiczne cienie wyłączone

Image

Dużo lepiej wygląda natomiast efekt ziarna, który zdecydowano się przenieść z pierwotnej, xboxowej wersji do edycji pecetowej. Uruchomienie go nadaje oprawie graficznej ciekawej, filmowej atmosfery kojarzonej ze starymi filmami. Nie każdemu może to jednak pasować.

Efekt ziarna włączony

Image

Efekt ziarna wyłączony

Image

Testy wydajności: AAx4 ANIZOx8

Testy kart graficznych zostały przeprowadzone na następującej platformie:

  • Procesor: Intel Core 2 Duo E7300 2.66GHz
  • Płyta główna: ASUS P5Q-E
  • Pamięć RAM: 2x1GB Kingston HyperX 800MHz DDR2
  • Dysk: Seagate Barracuda 320GB 7200.11
  • Zasilacz: Modecom Volcano 650W

W testach wzięło udział 5 kart graficznych:

  • GeForce GTX260
  • GeForce 9800GTX+
  • GeForce 9600GT
  • Radeon HD 4870
  • Radeon HD 4850
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image

Testy wydajności: AAx0 ANIZOx0

Image

Jak widać Radeon 4870 znajduje się tutaj najwyżej, jednak GTX260 jest w stanie go dogonić. Po wyłączeniu AA i Anizo uzyskujemy więcej fps, jednak na kartach pokroju GTX260 i 4870 nie zauważymy większej różnicy w wydajności. Są to naprawdę dobre wyniki w tej rozdzielczości!

Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image
Image

Oprawa dźwiękowa, podobieństwa XBOX a PC (wideo)

Ścieżka dźwiękowa gry w wersji angielskiej przygotowana została bardzo starannie. Głosy postaci oraz wszystkie pozostałe dźwięki dobrano w taki sposób, aby jak najlepiej wpasowały się w klimat gry. Całości dopełnia niezwykle klimatyczna muzyka. Nasz rodzimy wydawca Mass Effect, firma CDProjekt postawiła przed sobą bardzo ambitne zadanie stworzenia polskiej, w całości zdubbingowanej wersji językowej tejże produkcji i choć wsadzili w to ogrom pracy efekt końcowy jest moim zdaniem przeciętny. Dużym błędem CDProjektu było, moim zdaniem zatrudnienie znanych nazwisk (Magdalena Różczka i Marcin Dobrociński w rolach damskiej i męskiej komandora Sheparda) do obsady polskiej edycji gry. Rezultat wielu godzin nagrań nie tylko nie powalił mnie na kolana, ale co gorzej pozostawił wrażenie braku spójnej koncepcji na dubbing recenzowanego tytułu. „Gwiazdy” niestety miały w tym swój znaczny udział. W moim przekonaniu nie zawsze potrafiły one wczuć się w klimat gry przez co niektóre kwestie wypadają dość sztucznie.

Nie jestem też pewien potrzeby tak mocnego zwulgaryzowania całej polskiej ścieżki dubbingowej, która w porównaniu do wersji angielskiej brzmi w większości przypadków jak język z rynsztoka. Za dużo jest tu wyrazów powszechnie uznawanych za obraźliwe użytych w sytuacjach, w którym spokojnie dałoby się oddać dramaturgie w inny sposób. Oczywiście, można powiedzieć, że niektóre postacie aż proszą się o takie ich „wzbogacenie”, lecz dla mnie to zwykłe ich spłycenie.

Angielska i polska wersja językowa.  - Ze względu na wulgarność polskiego tłumaczenia, film przeznaczony jest WYŁĄCZNIE dla czytelników którzy ukończyli 18 lat. Przykro nam.

Podobieństwa i różnice między wersjami PC i Xbox 360

Oczywista wydaje się kwestia, że oprawa graficzna wersji pecetowej stoi na znacznie wyższym poziomie niż edycji konsolowej. Widać to na pierwszy rzut oka, bo obraz konsolowy zdaje się być mniej wyrazisty i szczegółowy. Nie przeszkadza to jednak tak mocno jakby mogłoby się wydawać. Aby zbytnio się nie rozpisywać postanowiłem przedstawić Wam film porównawczy z obu wersji gry, do stworzenia którego posłużyły przerywniki „filmowe” i momenty rozmów z niektórymi postaciami, gdyż są one liczone w czasie rzeczywistym. Miejcie proszę na uwadze niższą rozdzielczość wersji konsolowej.

Zasadnicze różnice między obiema dostępnymi na rynku wersjami platformowymi wynikają ze zmiany sposobu kontroli gry. Siłą rzeczy gamepad musiał zostać zastąpiony przez nieśmiertelny zestaw każdego pecetowego gracza – klawiaturę i mysz.

I tak podstawowe rozbieżności dotyczą wspomnianego już wyżej sposobu rozgrywania walk. W przypadku Xbox’a mieliśmy bowiem ograniczony wpływ na poczynania naszej drużyny. Mogliśmy oczywiście wydawać im konkretne polecenia czy to zmiany rodzaju używanej broni czy ataku siłami biotycznymi. Nie mieliśmy jednak zbyt dużego wpływu na sposób rozegrania całego starcia, gdyż zakres rozkazów kierowanych do naszego zespołu ograniczał się do ataku i utrzymania pozycji. Wersja pecetowa przyniosła zasadniczą odmianę wprowadzając całkowicie nowy interfejs użytkownika. Teraz wszystkie rozkazy są dostępne spod menu aktywnej pauzy uruchamianej spacją. Dzięki takiemu rozwiązaniu wszystkie polecenia możemy kierować osobno do każdego z naszych towarzyszy. W ten sposób rozgrywka nabrała bardziej taktycznego charakteru. Niestety w obu wersjach gry nasi kompani nie zawsze chętnie wykonują nasze prośby i nie jest to bynajmniej efekt zamierzony przez twórców.

Image
Image

Podobieństwa i różnice. Podsumowanie

Zmianie uległ również proces hackowania zamkniętych skrzynek czy zamków. W edycji konsolowej wszystko sprowadzało się do szybkiego naciskania przycisków na padzie wedle przedstawionego klucza. Wersja PC otrzymała natomiast bardziej zaawansowaną, choć równie idiotyczną, mini-grę polegającą na przedostawaniu się kursorem myszy do środka okręgu, po którym z różną prędkością poruszają się kolorowe „prostokąty-przeszkadzajki”. Jest to oczywiście zabawa na czas.

Hacking w wydaniu Xbox’a...

Image

...oraz hacking w wydaniu na PC

Image

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię. Otóż posiadacze wersji xbox’owej gry mocno narzekali na sposób sterowania pojazdem Mako, którym poruszamy się po powierzchni planet. Nie dość, że byle wzniesienie potrafiło wybić nasz samochodzik w powietrze, to jeszcze nie reagował on poprawnie na wydane polecenia (problemy z szybką zmianą kierunku czy wycofywaniem). Twórcy wielokrotnie obiecywali poprawienie tego właśnie elementu w wersji przeznaczonej na komputery PC, lecz jak się okazało „w praniu” raczej im to nie wyszło Nadal występują bowiem problemy z właściwym kierowaniem Mako. Do wszystkiego da się jednak przyzwyczaić :)

Mako

Image

W wersji pecetowej Mass Effect, podobnie jak w przypadku konsoli, znalazł się również system osiągnięć. Niewielka różnica dotyczy jego działania, gdyż nie zaznacza on tak dobitnie swojej obecności podczas rozgrywki jak na Xbox’ie 360. Uzyskane medale widoczne są jednak podobnie jak w przypadku konsoli spod ekranu menu głównego.

Osiągnięcia w Xbox 360 - po lewej i osiągnięcia w PC - po prawej

Na koniec zostawiłem najbardziej irytującą mnie kwestię – doczytywanie się gry na komputerze. O ile bowiem w wersji xboxowej długie okresy wczytywania kolejnych lokacji czy scen przerywnikowych są jak najbardziej naturalne (skoro gra cały czas znajduje się na DVD i doczytywana jest w locie), o tyle nie do zrozumienia dla mnie są równie częste i niewiele krótsze loading’i w edycji pecetowej. Przecież tytuł ten instaluje się na znacznie szybszym niż DVD dysku twardym zajmując na nim AŻ 12GB miejsca!!!. Zupełnie niepojęte dlaczego w takim razie doczytywanie nie następuje w locie.

Podsumowanie

Mass Effect to gra naprawdę udana. Jej twórcy potrafili przedstawić niebanalną fabułę, wykorzystując do tego wątki znane już w literaturze science fiction. Nie można im mieć tego za złe, bo wyszło im to świetnie. Wystarczyło dodać do tego wyraziste postacie osadzone mocno w wykreowanym przez siebie uniwersum, aby stworzyć wyjątkowo wciągającą i prawdopodobną historie. To ona spaja całą rozgrywkę, tuszuje większość błędów i sprawia, że chce nam się grać dalej.

Najlepsze jest jednak to, że dzięki ciekawie zrealizowanym punktom podejmowania kluczowych dla fabuły decyzji,  przyjemność płynąca z gry nie kończy się po jej jednorazowym przejściu. Swoista nieliniowość całej historii - choć w pewien sposób ograniczona - powoduje chęć dokładniejszego jej poznania. Za to właśnie twórcom recenzowanej produkcji należą się wielkie brawa.

Oczywiście nie ma róży bez kolców. Podstawową wadą gry jest jej schematyczność i powtarzalność rozgrywki. Jeśli jednak przymkniemy na to oko Mass Effect gwarantuje nam, że grając w niego przeżyjemy niesamowitą przygodę. 

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!