Mass Fidelity Core – imprezowa skrzyneczka

Mass Fidelity Core to mały, przenośny głośnik bezprzewodowy, który potrafi zadziwić dojrzałym dźwiękiem. Idealny do słuchania muzyki przez Bluetooth z telefonu.

Mass Fidelity Core - recenzja

Mały, bezprzewodowy głośnik Bluetooth, który zastąpi Wasz domowy zestaw stereo. Czy jest w ogóle zapotrzebowanie na takie wynalazki? Wydawałoby się, że nie, ale... Kanadyjska firma Mass Fidelity rozpoczęła w 2014 roku zbiórkę pieniędzy na głośnik Core na crowdfundingowej stronie Indiegogo i wiecie co? Zebrali 2379% tego co chcieli. Ponad 1,5 miliona dolarów. Nieźle.

Okej, wracamy do teraźniejszości. Mamy przełom lat 2016/2017 i Mass Fidelity Core stał się rzeczywistością. Stoi na szafce w moim salonie. Nie ma podłączonych żadnych przewodów – korzysta z wbudowanego akumulatora. Przyłożyłem do niego smartfon, który sparował się w ciągu kilku sekund przez NFC i odtwarza muzykę przez Bluetooth. Siedzę na sofie, gapię się na tę małą skrzyneczkę i zastanawiam jakim cudem gra ona tak dobrze.

Mass Fidelity Core - test i recenzja

Magia technologii

Niech Was nie zwiodą rozmiary tego głośnika. Niepozorna czarna kostka ma w zanadrzu kilka trików, dzięki którym jej brzmienie może poważnie zaskoczyć. Bynajmniej nie jest to prosty, monofoniczny głośnik jakich wiele na rynku i jakie można kupić za 100 zł. Mass Fidelity Core to system stereo.

Jeśli zastanawiacie się jak to możliwe, że głośniki oddalone od siebie o kilkanaście centymetrów oferują pełnoprawny efekt stereofonii, to nie jesteście sami. Też byłem sceptyczny dopóki nie dotknąłem przycisku „play”. Pierwszym utworem jaki włączyłem był Pink Floyd – Money. Muszę przyznać, że przez kilkanaście sekund nie wiedziałem co się dzieje. Stereo było doskonale słyszalne, a dźwięk był tak przestrzenny, że gdybym miał zamknięte oczy, to z trudem zlokalizowałbym jego źródło.

Mass Fidelity logo

Jakim cudem? Otóż w obudowę głośnika Core wbudowano 5 przetworników: cztery pełnozakresowe (w tym dwa skierowane do przodu + dwa skierowane na boki) oraz jeden niskotonowy (skierowany w dół). W dodatku te boczne grają głośniej od przednich, co daje bardzo ciekawy efekt.

Aby uzyskać najlepsze brzmienie głośnik Mass Fidelity Core należy ustawić pod ścianą w centrum pomieszczenia. Dzięki temu dźwięk z bocznych przetworników odbija się od ścian i wraca do naszych uszu dając wrażenie jakby był emitowany przez szeroko rozstawione kolumny, a nie skrzyneczkę o rozmiarach 15x15x10 cm.

Są oczywiście pewne ograniczenia. Moim zdaniem głośnik jest w stanie efektownie nagłośnić pomieszczenie o rozmiarze 5x5 lub 4x6 metrów. Gdy testowałem go w pokoju 6x6 m, wysokim na 3 metry efekt stereo był znacznie słabszy, a ogólny poziom nagłośnienia też pozostawał trochę do życzenia. Jeśli jednak ograniczyć się do typowych pokojów o powierzchni 20, maksymalnie 25 metrów kwadratowych, to pojedynczy głośnik Core spisuje się zaskakująco dobrze

  • Łączna moc RMS: 120 W
  • Częstotliwość przenoszenia: 44 – 20000 Hz
  • Klasa wzmacniacza: D

Ozdoba każdego pokoju

Kostka waży około 1,6 kg i jest tak mała, że ze spokojem można ją trzymać jedną dłonią. Boki obudowy pokryte są drobną siateczką, góra jest plastikowa, a dół metalowy (pełni dodatkowo funkcję chłodzenia pasywnego). Całość prezentuje się bardzo elegancko i minimalistycznie. Stylistyka jest nowoczesna, ale na tyle uniwersalna, że wkomponuje się właściwie w każde wnętrze.

Jeśli chodzi o jakość materiałów to ogólnie rzecz ujmując jest dobrze. Jedyną wadą jest dość niska odporność górnego, błyszczącego panelu na zarysowania. Trzeba na to uważać przy ewentualnym przenoszeniu lub czyszczeniu.

Wszystkie złącza umieszczono z tyłu obudowy. Znajdziemy tam:

  • SUB OUT – wyjście na subwoofer (opcjonalne, bo Core Sub komunikuje się bezprzewodowo)
  • AUX – analogowe wejście audio (można podłączyć każdy odtwarzacz przez wyjście słuchawkowe)
  • CONTROL – wejście dla opcjonalnego, zewnętrznego odbiornika podczerwieni
  • OPTICAL IN – cyfrowe wejście dla dźwięku (24bit/192kHz), można tu podłączyć np. Apple TV
  • USB – port do którego możemy podpiąć smartfon by naładować jego baterię (funkcja powerbanka)
  • POWER – gniazdo dla zasilacza
  • przycisk zasilania wraz z diodą LED
Mass Fidelity Core plus subwoofer

Jest jeszcze jeden, duży element – moduł łączności bezprzewodowej. Można go wysunąć w razie potrzeby i wymienić. Pod nim znajduje się też przełącznik częstotliwości. Ma on kluczowe znaczenie gdy łączymy kilka głośników Mass Fidelity Core w system wielopokojowy „multi-room”. Każdy z głośników w takim przypadku musi działać na tym samym kanale bezprzewodowym (5 GHz). Maksymalna ilość jednocześnie połączonych głośników to osiem, a maksymalna odległość między nimi to 10 metrów.

Wi-Fi i aplikacja mobilna - niepotrzebne

Niezależnie czy korzystamy z jednego, czy z wielu głośników Core jednocześnie, do ich wzajemnej komunikacji nie jest potrzebny router Wi-Fi. Nie trzeba łączyć się z żadną siecią, podawać hasła itp. Wystarczy sparować ze sobą każdy z głośników w trybie „multi-room” i tyle. To po prostu działa. Do obsługi głośników za pomocą smartfona nie jest też potrzebna żadna apka. Wystarczy połączyć się przez Bluetooth.

Mass Fidelity Core - wireless module

Na górze obudowy znajdują się cztery przyciski:

  • MULTI-ROOM – podłączanie dodatkowych głośników Core
  • SOURCE – wybór źródła dźwięku (Bluetooth, analogowe, cyfrowe)
  • VOL- – zmniejszanie głośności
  • VOL+ – zwiększanie głośności

Widoczna jest też mała dioda LED, a w samym centrum znajduje się antena łączności zbliżeniowej NFC (to do niej powinniśmy przyłożyć smartfona by szybko połączyć się z głośnikiem przez Bluetooth).

Mass Fidelity Core - przyciski

Skrzyneczka opiera się na dwóch, szerokich nóżkach wykonanych z miękkiej gumy, które efektywnie redukują niepożądane wibracje podłoża.

Core Sub czyli subwoofer

Mała, czarna skrzyneczka Mass Fidelity Core jest niezależnym głośnikiem. Działa samodzielnie, a jej moc oraz brzmienie w zupełności wystarczą do przyjemnego słuchania większości gatunków muzycznych. Większości... ale nie wszystkich.

Jeśli oczekujecie pełniejszego brzmienia, wzbogaconego o solidną porcję mocnego i miękkiego basu, to Mass Fidelity ma dodatkową propozycję. Subwoofer Core Sub.

  • Łączna moc RMS: 60 W
  • Częstotliwość przenoszenia: 35 – 180 Hz
  • Zasięg: 30 m
Mass Fidelity Core Sub

Sub odtwarza dźwięk bezprzewodowo, ale w przeciwieństwie do mniejszego głośnika nie ma własnego akumulatora. Musi być cały czas podłączony do zasilania, więc nie można go traktować jako głośnik przenośny. Jest kilkukrotnie większy od opisywanej wcześniej skrzyneczki, ale w przypadku subwoofera to akurat zaleta. Musi mieć większą objętość by generować odpowiedni bas.

Ciekawostką jest to, że po podłączeniu subwoofera mniejszy głośnik Core przestaje generować najniższe częstotliwości, a skupia się na średnim i wysokim zakresie pasma.

Głośnik superniskotonowy ma jeden przetwornik aktywny (14 cm) oraz dwa przetworniki pasywne tej samej wielkości. Moc przetwornika aktywnego to 80 W (choć sam wzmacniacz ma 60 W).

Mass Fidelity Core Sub - przetwornik

Core Sub waży około 7 kg. Jego obudowa wykonana jest w większości z płyt MDF. Ponadto niektóre elementy są plastikowe, a na wierzchu i spodzie jest też drobna, miękka siateczka.

Na jednym z boków umieszczono wysuwany moduł łączności bezprzewodowej – podobny jak w małym głośniku Core. Pod nim ukryto suwak do wyboru częstotliwości (kanału komunikacji).

Mass Fidelity Core Sub - przyciski na obudowie

Przyciski na obudowie:

  • POWER – zasilanie
  • GAIN – w praktyce zwiększenie lub zmniejszenie mocy tonów niskich (-6 do +6 dB)
  • CROSSOVER – przekierowanie niskich częstotliwości do subwoofera (od 60 Hz lub mniej, aż do 180 Hz)
  • PHASE – odwrócenie fazy ruchu membrany przetwornika basowego (0 stopni lub 180 stopni)

Jest też gniazdo SUB IN do przewodowego podłączenia subwoofera. W komplecie znajdziemy przewód o długości 7 metrów, ale nie trzeba z niego korzystać, bo subwoofer komunikuje się z głośnikiem Core bezprzewodowo. Ostatnim elementem jest gniazdo zasilania.

Pilot

Jest niewielki, płaski i bardzo lekki. Za jego pomocą możemy włączyć/wyłączyć głośnik, wyregulować głośność, wyciszyć, zmienić źródło dźwięku oraz włączyć tryb multi-room.

Mass Fidelity Core - pilot

Problemem jest tylko to, że subwoofer nie ma własnego pilota, a pilotem od małego głośnika nie można sterować ustawieniami tonów niskich. Jest to dość ważne, bo w zależności od słuchanego aktualnie gatunku muzycznego chciałbym zmieniać nasycenie dźwięku tonami niskimi. Teraz jedyną opcją jest podejście do subwoofera i wykonanie zmian ręcznie. Niby nic, ale gdy będziecie musieli w ciągu jednej playlisty podchodzić do niego kilka razy, to możecie się w końcu lekko zirytować. No… chyba, że zignorujecie to zupełnie i po prostu ustawicie Core Sub na wartości średnie.

Mass Fidelity Core - jakość dźwięku

Dźwięk testowałem głównie w pomieszczeniu o wielkości 4x5 m. Głośnik Core ustawiony był na środku, pod ścianą (przetworniki boczne były skierowane na boczne ściany). Subwoofer podłączony był bezprzewodowo i umieszczony również centralnie, pod ścianą. Muzykę odtwarzałem ze smartfonów Apple iPhone 7 oraz OnePlus 3T, bezprzewodowo, przez Bluetooth. Utwory zapisane były w plikach o kompresji bezstratnej lub odtwarzane z usługi TIDAL Hi-Fi.

MAss Fidelity Core - góra

Na początek jedna ważna rzecz. Charakterystyka głośnika Core jest taka, że reprodukowane tony niskie brzmią świetnie przy niskiej i średniej głośności. Od około 3/4 skali (czasami wcześniej) tracą miękkość. Z jednej strony to dobrze, bo przetworniki basowe nie zaczynają „rzęzić”. Z drugiej jednak strony źle, bo dźwięk traci na atrakcyjności. Staje się plastikowy i faktycznie zaczyna brzmieć jakby wydobywał się z małego, plastikowego pudełka. Z subwooferem jest podobnie – wraz ze wzrostem głośności tony niskie tracą miękkość, choć w przeciwieństwie do mniejszego głośnika nie stają się plastikowe.

W skrócie: zarówno Core, jak i Core Sub zaskakują wysoką jakością i kulturą brzmienia, ale do około 60-70% skali, później basy stają się twardsze i mniej atrakcyjne. Tony średnie i wysokie cieszą jednak ucho aż do końca skali (rzadko bywają za ostre/kłujące). Ważne jest też to by do subwoofera przekazywać tylko najniższe częstotliwości (crossover ustawiony na możliwie jak najniższą wartość).

Pink Floyd - Money

Utwór ten wybrałem ze względu na bardzo wyraźną stereofonię na początku. Jest to doskonały sposób na przetestowanie obietnic producenta. Według deklaracji efekty stereo mają być wyraźnie słyszalne, co może dziwić patrząc na niewielki rozmiar tego głośniczka. Okazuje się jednak, że sytuacja wygląda całkiem dobrze.

Dźwięk emitowany przez boczne głośniki odbija się od bocznych ścian pomieszczenia dając po pierwsze wrażenie zwiększonej przestrzeni, tak jakby muzyka pochodziła z kolumn oddalonych od siebie o 3-4 metry. Po drugie można bez problemu rozróżnić czy dźwięk dobiega z lewej, czy z prawej strony. Obietnice producenta nie okazały się przesadzone.

Najważniejsze jest jednak to, że przy odpowiednim ułożeniu głośnika Core dźwięk faktycznie brzmi bardzo dojrzale. Na początku jest to zaskakujące, bo skrzyneczka nie wygląda na taką, która mogłaby dobrze grać. A jednak. Dźwięk jest bardzo przyjemny, ze szczegółowymi tonami wysokimi, dość miękkimi, choć niezbyt mocnymi basami oraz nieco wycofaną średnicą. Sytuacja oczywiście zmienia się po podłączeniu subwoofera, ale w tym utworze nie gra on głównej roli. Przejdę zatem do następnego.

MAss Fidelity Core Sub - dół obudowy

Nils Petter Molvær – Hover

Mass Fidelity Core wraz z subwooferem tworzą parę wręcz doskonałą do słuchania jazzu i to nie tylko klasycznego, ale też nowoczesnego. Włączam utwór Nils Petter Molvær – Hover i już wiem, że subwoofer „robi robotę”. Jest on znacznie większy od głośnika podstawowego i bardzo dobrze wykorzystuje swój potencjał. Umieszczony blisko ściany generuje bardzo głębokie i mocne tony niskie. Moim zdaniem pasowałby on jako dodatek do znacznie większego zestawu audio.

Generuje tak solidny bas, że w wielu przypadkach musiałem ograniczać jego moc, gdyż zwyczajnie przytłaczał głośnik podstawowy. Jedno jest pewne – o moc i głębię basów nie musicie się martwić. Core Sub spisuje się powyżej oczekiwań.

Jeśli kupicie głośnik Core bez subwoofera, to też się nie zawiedziecie. W małych pomieszczeniach do około 20, maksymalnie 25 m2 jego moc też jest zupełnie wystarczająca. Tony niskie są wyraźnie obecne w odtwarzanej muzyce, choć oczywiście nie tak mocne i zdecydowanie nie tak miękkie jak te generowane przez subwoofer.

Metallica – Moth Into Flame

Głośnik Mass Fidelity Core spisuje się dobrze we wszelkich odmianach jazzu i lekkiego rocka. Niezależnie od tego czy gra akurat Dave Brubeck, Pink Floyd, Dawid Bowie, Herbie Hancock, czy Genesis zestaw brzmi zaskakująco dobrze. Słucha się go po prostu przyjemnie.

W cięższym metalu jest trochę gorzej. Subwoofer wciąż daje radę, zwłaszcza jeśli trochę ograniczymy jego moc, ale głośnik Core już nie robi tak pozytywnego wrażenia. Chodzi o to, że w przeciwieństwie np. do jazzu tutaj już niestety słychać, że muzyka leci z małej skrzyneczki, a nie z pełnoprawnej kolumny. Nie chodzi o to, że brzmienie nagle staje się słabe. Po prostu nie jest już tak dojrzałe. Brakuje mu dynamiki i szczegółowości.

Tony wysokie wciąż są niezłe, ale średnica jest stanowczo za słaba, a tony niskie powyżej połowy głośności już stają się twarde, tracą moc i po prostu wypadają blado. Innymi słowy polecam głośnik Core do lekkiej gitary, ale w cięższych utworach, przesyconych dźwiękami w moim odczuciu spisują się przeciętnie.

MAss Fidelity Core i subwoofer

Abra – Crybaby

Całkiem współczesny utwór, który brzmi jakby królował na listach przebojów na początku lat dziewięćdziesiątych. Odtwarzany na głośnikach Mass Fidelity Core zaskakuje dobrą dynamiką i bardzo przyjemnymi, sprężystymi tonami niskimi. W tym przypadku subwoofer gra bardzo istotną rolę i jest moim zdaniem niezbędny, gdyż moc tonów niskich z małego Core po prostu nie wystarcza. Dotyczy to w sumie całego albumu Princess.

Na wyróżnienie zasługuje świetnie wyeksponowany wokal, który cieszy ucho w całym zakresie głośności. Tony niskie są miękkie i dość mocne. Średnica pozostaje daleko w tyle za nimi, ale jest obecna w odtwarzanym utworze. Soprany zasługują na duże wyrazy uznania - są bardzo czyste i szczegółowe. Słychać to szczególnie powyżej połowy głośności.

Tradycyjnie od około 70% głośności tony niskie tracą miękkość i nie wibrują już tak przyjemnie. Na pierwszy plan wysuwają się soprany i tony średnie, dzięki czemu wyróżniony zostaje wokal. W czasie testu słuchałem też wielu innych albumów z przeróżnymi odmianami R&B, rapu, soulu itp. Śmiało mogę zaliczyć je do kolejnych gatunków, które brzmią bardzo atrakcyjnie na głośnikach Mass Fidelity Core i Core Sub.

Squarepusher – Go! Spastic

Jedni twierdzą, że nie da się tego słuchać. Dla innych jest to balsam dla duszy. Ja wiem tylko, że utwór Squarepusher – Go! Spastic na testowanych głośnikach brzmi zdecydowanie najlepiej. Eksponuje wszystkie ich zalety – przede wszystkim podkreśla mocny bas i bardzo szczegółowe soprany. Robi też pożytek z ich wad, zmieniając je w solidny atut. Otóż utwór ten brzmi wręcz doskonale nawet przy maksymalnej głośności, czego nie można było do końca napisać o wcześniejszych utworach. Co prawda po przekroczeniu około 70% staje się znacznie jaśniejszy, ale wykorzystuje mniejszą miękkość tonów niskich i eksponuje szereg dźwięków na pograniczu basu i tonów średnich.

Dynamika stoi na bardzo dobrym poziomie, dźwięk jest przestrzenny, szczegółowy i sprężysty. Podobnie zresztą sytuacja wygląda w wielu utworach z gatunku drum and bass, jungle itp. Głośniki Core zdecydowanie nadają się do wszelkiej maści elektroniki.

MAss Fidelity Core - głośnik bezprzewodowy Bluetooth

Na koniec zdanie o czasie pracy. Producent deklaruje, że powinien on wynosić 12 godzin. Moje obserwacje w zasadzie to potwierdzają. Jeśli nie bedziemy przekraczali połowy skali głośności, to 12 godzin jest czasem realnym do osiągniecia. Powyżej tego liczyć można raczej na 10 godzin pracy.

Podsumowanie

Mały głośnik, ale wielki dźwięk – oto najkrótsza definicja Mass Fidelity Core. Potrafi zagrać tak, że gdybyście mieli zamknięte oczy, to raczej nie dalibyście wiary, że dźwięk pochodzi z tak niepozornej skrzyneczki. Mała, czarna kostka łagodnie rzecz ujmując daje radę i to nawet bez pomocy opcjonalnego subwoofera.

Core bez problemu nagłośni typowy pokój o wymiarach 5x5 m, oferując przy tym dość miękkie tony niskie, lekko wycofaną średnicę i (chyba najlepsze z nich wszystkich) mocne, czyste, szczegółowe tony wysokie. Nadaje się świetnie do wielu gatunków muzycznych. Jazz, rap, R&B, elektronika, rock w stylu Pink Floyd czy Dire Straits brzmią na nim zadziwiająco dojrzale, tak jakby odtwarzane były z większych kolumn.

Muszę jednak zaznaczyć, że faktycznie w niektórych przypadkach dodatkowy subwoofer Mass Fidelity Core Sub bywa przydatny. Generuje bardzo miękkie i dość mocne basy do około 3/4 skali głośności i w duecie z małą skrzyneczką Core zapewnia tak dojrzałe i pełne brzmienie, że może ono konkurować ze średniej wielkości kolumnami stereo.

To jest właśnie największa zaleta głośników Core – doskonała relacja jakości i mocy dźwięku do wymiarów. Zajmują mało miejsca w pokoju, stylistycznie pasują do wielu różnych wnętrz i grają po prostu dobrze. W dodatku można je łączyć bezprzewodowo w system wielogłośnikowy (np. każdy głośnik do innego pomieszczenia). Entuzjazm chłodzi jednak cena: mały głośnik Core to 2500 zł, a opcjonalny subwoofer Core Sub to kolejne 1800 zł.

Ocena końcowa:

  • niewielkie wymiary głośnika
  • łączność bezprzewodowa Bluetooth (aptX)
  • szybkie parowanie ze smartfonem przez NFC
  • możliwość łączenia 8 głośników ze sobą
  • wbudowany akumulator (ok 12 godzin odtwarzania)
  • dojrzały, przestrzenny dźwięk
  • możliwość podłączenia bezprzewodowego subwoofera
  • dodatkowa łączność przewodowa (analogowa i cyfrowa)
  • funkcja zestawu głośnomówiącego do rozmów tel
  • funkcja powerbanka (ładowanie telefonu)
  • pilot zdalnego sterowania
  • nie jest wymagana żadna dodatkowa aplikacja
     
  • tony niskie tracą miękkość przy wyższej głośności
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE