Messenger zyskuje nowe funkcje wiadomości głosowych
Facebook daje wiele powodów, by go nie lubić. Równocześnie daje wystarczająco wiele powodów „za”, by z jego komunikatora aktywnie korzystał ponad miliard użytkowników. Messenger właśnie doczekał się (udostępnianej falami) aktualizacji, w której wprowadzone zostały istotne zmiany – przede wszystkim dla tych, którzy zamiast pisać, wolą wysyłać wiadomości głosowe.
Po pierwsze: wiadomości głosowe nie będą już ograniczone do 1 minuty, lecz spokojnie będą mogły trwać nawet pół godziny. Co jeszcze ważniejsze: wreszcie pojawią się konkretne narzędzia sterujące. Będzie można odsłuchać nagranie przed wysłaniem (lub usunięciem – jeśli nam się nie spodoba), a także wstrzymywać i kontynuować nagrywanie.
Znikające wiadomości i dzielone płatności też trafiają do Messengera
Wreszcie na dobre debiutują też znikające wiadomości. To opcja dla tych, którzy chcą przekazywać wrażliwe, prywatne informacje za pośrednictwem Messenegera. Po przejściu w ten tryb zmieniają się zasady działania komunikatora. Mianowicie: wiadomości ulegają autodestrukcji w momencie, w którym nasz rozmówca opuści okno rozmowy. Otrzymamy też powiadomienie, jeśli spróbuje utworzyć zrzut ekranu.
Kolejną nowinką, ale zarezerwowaną niestety tylko dla użytkowników w Stanach Zjednoczonych, jest funkcja dzielonych płatności. Dzięki niej możliwe jest przesłanie prośby o uiszczenie płatności przez grupę (z zachowaniem równego podziału). To ciekawa opcja podczas organizowania jakichś wypadów i wycieczek albo zrzutek na prezenty.
Źródło: Facebook/Meta