Lubicie gry? Jeśli tak to zapewne możecie pochwalić się ich bogatą kolekcją. Wydaje się jednak, że mało kto ma szanse rywalizować w tym elemencie z Michaelem Thomassonem.
43-letni mieszkaniec Buffalo w Stanach Zjednoczonych został właśnie wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa. Mężczyzna jest właścicielem największej na świecie kolekcji gier. Do tej pory udało mu się zgromadzić aż 10 607 tytułów na najróżniejsze platformy.
Miłość do gier rozpoczęła się u niego już w wieku 12 lat, kiedy to otrzymał w prezencie Cosmic Avenger. Od tego czasu systematycznie gromadził kolejne tytuły, ale w roku 1998 zdecydował się sprzedać wszystko w celu dofinansowania własnego wesela.
Po nim nie zrezygnował jednak ze swojej pasji i kupował średnio dwie gry dziennie. Jednocześnie jednak w ciągu roku nie wydawał na to więcej niż 3000 dolarów. Przełożyło się to na niemal 11 000 tytułów o łącznej wartości około 700 000 - 800 000 dolarów.
Poprzedni rekord należał do Richarda Leece, któremu udało się zgromadzić 8 616 gier. Czy Wy ze swoimi kolekcjami dorównujecie wspomnianym rekordzistom?
Źródło: ign