Trzy dni temu poznaliśmy szczegóły dotyczące smartfona Lumia 650, który według Microsoftu czyni jego mobilne portfolio kompletnym. Teraz wiemy, że będzie on kosztował 999 złotych i nie wywołało to na waszych twarzach uśmiechu. Jednej rzeczy jednak nie da się z pewnością odmówić nowej Lumii 650 - to bardzo ładny smartfon.
Już Lumie 950 i 950 XL zrywały z charakterystycznym dla Microsoftu stylem smartfonów, które dało się na ulicy rozpoznać z daleka. Lumia 650 kontynuuje ten trend. Pokazuje, że produkty ze średniej półki cenowej mogą wyglądać ładnie i solidnie również w przypadku platformy Microsoftu. Czy jednak uzasadnia to wspomnianą cenę? Konsument będzie miał wątpliwości, odbiorca biznesowy nie koniecznie. A Microsoft podkreśla, że jest to produkt skierowany właśnie do takiego odbiorcy. Oczywiście nie kadry zarządzającej, lecz pracowników średniego szczebla.
Jak się dowiedziałem, Microsoft nie planuje faworyzować żadnego z operatorów. Być może atrakcyjne ceny w biznesowych abonamentach będą bardziej kuszące niż normalna cena.
Wizualnie i organoleptycznie? - jest bardzo dobrze
Podczas polskiej prezentacji Lumii 650 mogłem przez chwilkę pobawić się tym smartfonem i potwierdzam, że wizualnie prezentuje się ona ze wszech miar dobrze. Również gdy Lumia 650 wylądowała w mojej dłoni, wrażenie było nadal pozytywne. Lekka konstrukcja z ekranem o optymalnym rozmiarze, bardzo wygodna.
Bok Lumii wykonano z aluminium, a tylna plastikowa ścianka (w wersji czarnej o gumowata w dotyku) jest idealnie spasowana. Nie obejmuje całego tyłu smartfona, a wtapia się w obwódkę wykonaną z tego samego materiału. Szkoda, że wrażenie iż w tak fajnej obudowie kryje się przynajmniej średniej wydajności chipset, jest jedynie wrażeniem.
Dostępne będą dwie wersje, czarna i biała, a w przypadku tej drugiej uwagę zwraca biały cały przedni panel wokół wyświetlacza. Kolorowych ścianek w standardzie brak, lecz można spodziewać się wymiennych paneli, na przykład stylizowanych na drewnianą obudowę.
Nie do końca zrozumiałe decyzje
Zastanawiający jest podział na dwa modele. Wersja z dwoma slotami SIM, która pojawi się nieco później w sprzedaży dostępna będzie w tej samej cenie. Dlaczego więc nie wprowadzić od razu tego drugiego modelu, szczególnie, że jedyną różnicą w wersji jednosimowej jest zaślepiona druga szczelina na kartę?
Jak zapewne zauważyliście, Lumia 650 choć reprezentuje nową stylistykę, jest pozbawiona portu USB-C jak miało to miejsce w Lumii 950 i 950XL. Nie ma w niej również podzespołów pozwalających realizować funkcje biometryczne Windows Hello, czy to jako rozpoznawanie siatkówki czy skaner linii papilarnych.
W produkcie, który komunikowany jest jako biznesowy, stosowanie takich rozwiązań wydaje się naturalnie obowiązkowe. Szczególnie, że funkcje rozpoznawania użytkownika udały się Microsoftowi bardzo dobrze.
Pierwsze chwile z Windowsem na Lumii 650
A jak z wydajnością urządzenia? Płynne przewijanie interfejsu to nie wszystko. Windows 10 jest platformą, która bardzo sprawnie działa nawet w przypadku słabych konfiguracji sprzętowych. W Lumii 650 mamy na dodatek ekran HD, co dodatkowo obniża wymogi. Po kilku chwilach dostrzegłem jednak, że coś jest na rzeczy.
Sięgnąłem do oprogramowania aparatu cyfrowego i tu również pewne rozczarowanie. Nie chodzi tylko o drobne zmiany w interfejsie, które moim zdaniem odzierają go powoli z funkcjonalności, ale ewidentne opóźnienia w reakcji na dotyk.
Jedyna wersja pojemnościowa, czyli 16 GB po zainstalowaniu systemu pozostawia nam co najmniej 12 GB wolnego miejsca. Pod tym względem nie jest źle. Slot na karty pozwala na instalację wszelkich nośników microSD. Do jakości obrazu na ekranie AMOLED również trudno mieć zarzuty, choć można powątpiewać czy rozdzielczość HD jest wystarczająca dla wszystkich biznesowych zastosowań.
Podsumowując. Gdyby smartfony kupować ze względu na obudowę, to w cenie 999 złotych Lumia 650 znalazłaby się w pierwszej piątce, ba może nawet na podium. Gdyby kupować tylko ze względu na specyfikację, a tak właśnie często jest, robi się nieciekawie.
Lumia 650 to smartfon dla biznesmena i kropka
Microsoft liczy w przypadku Lumii 650 na specyfikę użytkownika biznesowego, szczególnie tego, który docenia wygląd i nie zwraca szczególnej uwagi na wymagające multimedia. Liczy też na cały ekosystem Windows 10. Pod tym względem jest dobrze, firma notuje wzrosty, lecz gdy przechodzimy do pytań wyłącznie o segment mobilny natrafiamy na mur nie do przebycia.
Microsoft traktuje Windows 10 jako całość i tak ma pozostać.
Źródło: Microsoft, inf. własna