Wielu użytkowników jeszcze przed zakupem iPhone'a pierwszej generacji narzekało, że urządzenie pozbawione jest najnowszych rozwiązań – m.in. obsługi 3G czy wybranych multimediów. Apple z czasem przychylił się do „żądań” klientów i cztery dni temu wprowadził na rynek udoskonaloną wersję telefonu wywołując istną euforię. Fakt, że w ciągu pierwszego weekendu sprzedano milion urządzeń mówi sam za siebie.
Sprzedaż rozpoczęła się równolegle w 21 krajach co miało niemałe znaczenie dla ustanowienia tak dobrego wyniku. Spośród wszystkich „lepszych” rynków na które trafił iPhone 3G, tylko francuski musi poczekać do 17 lipca na swoją premierę. W kraju nad Wisłą oczywiście debiut odbędzie się z niemałym poślizgiem. Modny smartphone na pewno pojawi się w sieci Orange, która należy do francuskiego operatora. Możliwe też, że urządzenie w swojej ofercie będą mieli dwaj inni operatorzy komórkowi.
Przy okazji warto też nadmienić, że wśród kupujących nowego iPhone'a 3G zwiększył się udział użytkowników „pecetów”. 39% klientów zadeklarowało, że nie korzysta z komputerów Apple – przy premierze „zwykłego” iPhone'a „pecetowcy” stanowili tylko 1/4 klientów. 85% klientów kupiło telefon głównie ze względu na nowości – pozostali wskazywali na niższą cenę, wygaśnięcie dotychczasowej umowy z operatorem.