Spokojna głowa
Kamerki samochodowe są coraz częściej spotykane za przednimi szybami samochodów. Grono kierowców, którzy decydują się na korzystanie z tego typu urządzeń powiększa się z roku na rok i trudno się temu dziwić. Posiadanie takiej małej „czarnej skrzynki" pozwala na szybsze wyjaśnienie wielu nie do końca oczywistych sytuacji, które mogą nam się niespodziewanie przytrafić na drodze. Na filmie można udokumentować przebieg kolizji i udowodnić, że wina leży po stronie innego uczestnika ruchu. Taka pomoc bywa nieoceniona.
Wideorejestratory można kupić w dość szerokim przedziale cenowym, który zależy głównie od jakości obrazu oraz funkcjonalności jaką oferują. Do naszej redakcji trafił ostatnio MiVue 658 WIFI, czyli topowy model w ofercie firmy Mio. Można go kupić za około 800-900 zł. Muszę przyznać, że jest to spory wydatek jak na kamerkę samochodową. Czy specyfikacja to usprawiedliwia?
Skrócona specyfikacja:
| Maksymalna rozdzielczość nagrywania | 2304x1296 px |
| Tryby nagrywania | 720p 60 kl./s, 1080p 45 kl./s, 1080p 30 kl./s HDR, 1296p 30 kl./s |
| Maksymalna rozdzielczość zdjęć | 4 Mpx |
| Kąt widzenia kamery | 150 stopni |
| Światłosiła obiektywu | f/1.8 |
| Wyświetlacz | TFT LCD, 2,7”, dotykowy |
| Inne | akcelerometr, moduł GPS, łączność Wi-Fi |
| Akcesoria i dodatki | ładowarka samochodowa z 4 metrowym kablem, uchwyt z przyssawką na szybę, dedykowana aplikacja na smartfony oraz komputery stacjonarne |
Szczegółowy obraz to podstawa
Bardzo pozytywne wrażenie robi rozdzielczość nagrywania. Wiele tanich kamerek dostępnych w sklepach wciąż nagrywa w 720p, a te nieco droższe w 1080p. Tutaj do dyspozycji mamy Full HD w 45 klatkach na sekundę oraz jeszcze lepszy tryb 1296p. Do czego się on przydaje?
Od wideorejestratora oczekujemy możliwości odczytania numerów rejestracyjnych pojazdu oraz wyraźnej prezentacji znaków drogowych i innych symboli. W takim przypadku wysoka rozdzielczość przydaje się bardzo. O zapełnienie karty pamięci nie trzeba się martwić - gdy miejsce się skończy najnowszy film zapisuje się w miejsce najstarszego. W trybie awaryjnym (emergency) filmy zabezpieczone są przed automatycznym nadpisywaniem - trzeba je kasować ręcznie.
Mio zastosowało w tym modelu też całkiem dobry obiektyw. Obejmuje szerokie pole widzenia, ma dość wysoką rozdzielczość i jest jasny, co przydaje się w czasie nagrywania jazdy w nocy. Poza tym soczewki są szklane, a więc znacznie bardziej odporne na zarysowania od plastikowych, stosowanych w tańszych rejestratorach. Obiektyw składa się z sześciu elementów i filtra IR.
Łączność i inne funkcje
Na pierwszy rzut oka spodobała mi się możliwość synchronizacji filmów ze smartfonem przez łączność bezprzewodową Wi-Fi. Nie jest do tego potrzebny router. Mio MiVue tworzy wokół siebie własnego hotspota, a smartfon łączy się bezpośrednio z nim. Jeśli więc będzie musiał ktoś oddać kartę pamięci Policji, to może ściągnąć z kamerki odpowiedni film na smartfona i zachować własną kopię.
Filmy oznaczone są lokalizacją geograficzną i mogą mieć naniesioną prędkość jazdy lub wartość przeciążenia. Do tego widnieje na nich czas i data zarejestrowania filmu.
Kamerka włącza się automatycznie po przekręceniu kluczyka i od razu zaczyna nagrywać. Opcja ta działa w samochodach, w których zasilanie z gniazdka dostarczane jest wyłącznie po przekręceniu stacyjki.
Z kolei po wyłączeniu zapłonu kamerka zatrzymuje nagrywanie i może przełączyć się w tryb parkingowy. Jest to bardzo ciekawe rozwiązanie, które pozwala nagrać osoby kręcące się wokół samochodu automatycznie po wykryciu ruchu. Mio ma też wbudowaną bazę fotoradarów i może ostrzegać o przekroczeniu prędkości.
Przejdź na kolejne strony testu by znaleźć informacje na temat jakości wykonania, podstawowych funkcji rejestratora oraz jakości filmów i zdjęć.
Budowa, jakość wykonania
Obudowa została wykonana w większości z czarnego, półmatowego plastiku, który został urozmaicony szarymi wstawkami oraz wyróżniającymi się, pomarańczowymi przyciskami. Jej wymiary to około 9 x 4,7 x 3 cm (szer./wys./gł.), więc urządzenie znacząco nie pogarsza widoczności przez przednią szybę. Możemy je też bez problemu schować nawet w niewielkich schowkach lub po prostu włożyć do kieszeni. Konstrukcja sprawia wrażenie zwartej i solidnej.
Przód kamerki zajęty jest w większości przez panoramiczny ekran dotykowy o przekątnej 2,7 cala. Można mu zarzucić kiepskie kąty widzenia w pionie, lecz horyzontalnie (czyli tak jak się zwykle patrzy siedząc w aucie) jest jak najbardziej w porządku. W okolicach jego górnego prawego rogu wbudowano diodę informującą o statusie urządzenia (nagrywaniu filmu lub ładowaniu baterii). Producent nie podaje oficjalnej rozdzielczości, ale szczegółowość obrazu jest dostatecznie dobra jak na rejestrator jazdy.
Na tle szarych plastików wyróżniają się dwa, pomarańczowe przyciski fizyczne – zasilania, umieszczony na lewej krawędzi urządzenia oraz szybkiego zapisania nagrywanego filmu, który został zaimplementowany przy prawym brzegu wyświetlacza.
Dolna część skrywa w sobie jedynie slot na karty microSD o maksymalnym rozmiarze 128 GB.
Na tylnej ściance wbudowano port mini USB wraz z miejscem do przymocowania uchwytu montażowego na szybę. Poniżej niego znajdziemy umieszczone za kratkami głośniki, które otaczają główny element urządzenia – kamerę.
Kamera
Została otoczona srebrnym, plastikowym pierścieniem z informacją o jej parametrach. Wypukły obiektyw wystaje poza tylną ściankę, ale nie przeszkadza to w używaniu rejestratora. Wręcz przeciwnie - obiektyw dzięki temu obejmuje szerszy kadr (mieści więcej obrazu na filmie). Widać dobrze wszystko co dziele się przed przednią szybą.
Sensor ma rozdzielczość 4 Mpx i współpracuje z dobrym układem przetwarzającym obraz Ambarella A7LA55. Takie połączenie umożliwia nagrywanie filmów w rozdzielczości 1296p w 30 klatkach na sekundę (czyli płynnie). Pozostałe opcje to Full HD przy 45 lub 30 kl./s oraz HD 720p przy 60 kl./s.
Bardzo istotna jest też jasność obiektywu na poziomie f/1.8. Dzięki temu wideorejestrator Mio MiVue 658 WiFi nagrywa wyraźne i jasne filmy nawet w nocy (obraz oświetlony światłami samochodu). Przykładowe filmy zaprezentowane są w dalszej części testu.
Uchwyt montażowy, ładowarka
Uchwyt montażowy wykonany w całości z plastiku wydaje się być solidny i dzięki swobodnej regulacji umożliwia dokładne wykadrowanie obrazu kamerki. W miejscu łączenia uchwytu z MiVue znajdziemy również wyprofilowane wycięcie na zamontowanie końcówki kabla micro USB ładowarki.
Przyssawka bardzo dobrze przylega do szyby.
Konstrukcja jest stabilna i umożliwia bezproblemowe zamocowanie oraz zdjęcie wideorejestratora.
Ładowarka wpinana do gniazda 12 V w aucie została wyposażona w niemalże 4 metrowy przewód zakończony wtykiem micro USB. Jego długość jest bez wątpienia sporym atutem, gdyż umożliwia ona bezproblemowe schowanie go za deską rozdzielczą auta oraz wykorzystanie MiVue w dużych pojazdach jak autobusy czy też ciężarówki.
Funkcjonalność, interfejs
Tym czym wyróżnia MiVue 658 WIFI jest bardzo rozbudowana funkcjonalność w porównaniu do wielu innych wideorejestratorów. Sstem, pod którego kontrolą pracuje ta kamerka nie należy do najbardziej responsywnych, ale jest wygodny i prosty w obsłudze dzięki ekranowi dotykowemu.
Interfejs
Jest prosty, dość przejrzysty, bez zbędnych wodotrysków i w stu procentach spolszczony. Nie mam do niego większych zastrzeżeń.
Główny ekran nagrywania oprócz podglądu obecnie rejestrowanego obrazu wyświetla także aktualną prędkość z jaką się poruszamy (dzięki wbudowanemu odbiornikowi GPS). W zależności od ilości satelit z jakimi się połączyliśmy czasem potrafi minąć parę sekund zanim wirtualny prędkościomierz się zaktualizuje, jednak zazwyczaj funkcja ta działa ze stosunkowo małym opóźnieniem i jest dokładna.
Po wybraniu odpowiedniej opcji naszym oczom ukazuje się proste, minimalistyczne menu formie ikon na czarnym tle. Pod nimi zostały rozmieszczone przyciski nawigacyjne oraz nazwa obecnie otwartej zakładki.
Wzdłuż górnej krawędzi wyświetlacza znajduje się pasek stanu. Informuje nas on o poziomie naładowania baterii, o tym czy kamerka aktualnie nagrywa, jest w zasięgu satelit, a także komunikuje o podłączonych do niej urządzeniach poprzez Wi-Fi.
W rogach ekranu głównego umieszczono następujące przyciski: dodania fotoradaru do bazy danych w aktualnej pozycji, szybkiego zrobienia zdjęcia, uruchomienia trybu parkingowego oraz przejścia do menu. Funkcje te dokładniej opiszę w dalszej części tekstu.
Nagrywanie
Dzięki układowi Ambarella A7LA55 mamy do wyboru 4 różne tryby nagrywania: 720p 60 fps, dwa Full HD - 45 fps oraz 30 fps HDR, a także tryb wysokiej rozdzielczości 1296p 30 fps. Opis ich charakterystyki wraz z przykładowymi filmami znajdziesz w dalszej części recenzji.
Na każdym filmie w prawym dolnym rogu zapisują się informacje o aktualnej prędkości pojazdu, dacie oraz czasie. Możemy również wybrać pomiędzy nadrukiem wyświetlającym współrzędne geograficzne lub dane o przeciążeniu działającym na kamerkę. Istnieje także możliwość dodania własnego, spersonalizowanego tekstu np. z imieniem lub numerem rejestracyjnym auta.
Mio MiVue jest urządzeniem praktycznie bezobsługowym. Wystarczy, że włożymy je do uchwytu, przekręcimy kluczyk, a wideorejestrator sam po otrzymaniu napięcia z gniazdka 12 V rozpocznie nagrywanie. Rejestrowanie obrazu rozpocznie się również samoczynnie.
Nagrania mogą zapisywać się w postaci pojedynczych plików o długości 1, 3 lub 5 minut. W przypadku gdy zabraknie miejsca na karcie pamięci na kolejne filmy, urządzenie będzie automatycznie zastępować stare pliki nowymi. Użytkownik praktycznie nie musi martwić się o to, że pamięć się zapełni i kamerka przestanie nagrywać w krytycznym momencie. Nie dotyczy to jednak wspomnianego już trybu "emergency", w którym nagrania są zabezpieczone przed automatycznym nadpisywaniem. Trzeba je usuwać ręcznie.
Typowa, 8 GB karta pamięci pozwala na przechowanie maksymalnie 2 godzin nagrań w jakości Full HD. To dużo, bo w sytuacji krytycznej zazwyczaj wystarczy nam tylko ostatni filmik (np. ostatnia minuta jazdy).
Jeśli jednak chcielibyśmy zachować jak najwięcej filmów nie ma o co się martwić. MiVue 658 WIFI obsługuje nawet duże karty microSD o pojemności 128 GB.
Tryb zdarzenia
W przypadku gdy czujnik przeciążenia wykryje wartość „G” przekraczającą pewien próg (np. kolizja) samoczynnie wyzwoli się nagrywanie w trybie „zdarzenia”. Zarejestrowany obraz może wtedy zostać automatycznie przesłany do smartfona, pod warunkiem, że jest on połączony z urządzeniem i ma zainstalowaną aplikację MiVue.
Tryb parkingowy
Boisz się, że ktoś okradnie lub poobija Twój samochód na parkingu? Skorzystaj z trybu parkingowego w rejestratorze Mio MiVue. MiVue potrafi po zaparkowaniu auta wciąż nagrywać to co się dzieje wokół niego i z całą pewnością nie przegapi sytuacji zagrażającym naszemu autu. Jak to działa?
Kamera przechodzi w tryb parkingowy po około 5 minutach od chwili zatrzymania pojazdu lub gdy uruchomimy go manualnie. Zaczyna ona nagrywać otoczenie gdy wykryje ruch za oknem lub akcelerometr zarejestruje siły zewnętrzne działające na pojazd. Opcje te mogą ze sobą współpracować równolegle.
W zatłoczonych miejscach czujność systemu można obniżyć tak, aby każda osoba mijająca auto niepotrzebnie nie wyzwalała nagrywania.
Istnieje również możliwość by wraz z uruchomionym trybem parkowania zaczęła migać czerwona dioda umieszczona z tyłu kamerki, niedaleko obiektywu. Jej zadaniem jest „ostrzeżenie” potencjalnych intruzów o tym, że są nagrywani.
Ostrzeżenia o fotoradarach
Jedną z głównych zalet obecności modułu GPS w MiVue 658 WIFI jest możliwość powiadomień o mijanych przez nas fotoradarach. Mio zapewnia darmową aktualizację bazy miejsc, w których występuje kontrola prędkości przez cały okres wsparcia technicznego tego modelu. Takie punkty możemy również w prosty sposób dodać do naszej prywatnej bazy sami, poprzez naciśnięcie jednego przyciski na ekranie nagrywania.
Gdy będziemy się zbliżać do fotoradaru na wyświetlaczu urządzenia pokaże się stosowny komunikat wraz z naszą aktualną prędkością. Ponadto urządzenie może odtworzyć dźwięk ostrzeżenia lub komunikat głosowy. Istnieje także opcja aby ograniczyć informacje jedynie do formy wizualnej.
Kamera
Prosta aplikacja, która pozwala na wykonanie zdjęć w rozdzielczości 4 Mpx. Przydaje się gdy chcemy na przykład udokumentować zniszczenia auta lub dziurę na drodze.
Galeria
Z poziomu urządzenia możemy zobaczyć wszystkie nagrane filmy oraz wykonane zdjęcia, a w razie potrzeby przesłać je do podłączonego przez Wi-Fi smartfona z aplikacją MiVue.
Inne
W ustawieniach istnieje możliwość wyboru języka, jednostek miar, a także można w wygodny sposób podzielić miejsce na karcie pamięci pomiędzy wszystkie kategorie nagrań.
Aplikacja MiVue na smartfony oraz komputery
Tym czym wyróżnia MiVue 658 WIFI od zwykłej odmiany Touch, jak sama nazwa wskazuje jest obecność w testowanym modelu modułu Wi-Fi. Dzięki niemu zyskujemy niezwykle przydatną synchronizację kamerki ze smartfonem.
Wpierw jest nam potrzebna aplikacja MiVue na naszego smartfona (dostępny jest jej wariant na urządzenia z systemem Android oraz iOS). Po zainstalowaniu jej łączymy nasz telefon z siecią Wi-Fi stworzoną przez wideorejestrator i możemy cieszyć się zaletami tego rozwiązania, a są one znaczące.
Po pierwsze można komfortowo z poziomu aplikacji zobaczyć wszystkie nagrania i nimi zarządzać. Ich przejrzysta lista zawiera najważniejsze informacje m.in. o jakości w jakiej zostały wykonane.
Gdybyśmy zechcieli skopiować filmiki z pamięci kamerki na naszego smartfona wystarczy wybrać odpowiednią opcję, a zostaną one w szybkim tempie zapisane na nowym urządzeniu. Funkcja ta przydaje się szczególnie w przypadku gdy po wypadku przekazujemy kartę pamięci z filmami Policji, w charakterze dowodu. Kierowcy pozostanie kopia nagrania w pamięci smartfona.
Również w trakcie jazdy możemy wysłać filmik do telefonu. Wystarczy, że naciśniemy pomarańczowy przycisk znajdujący się przy prawej krawędzi ekranu naszej samochodowej czarnej skrzynki aby zapisać nagranie i automatycznie je skopiować do smartfona. Wtedy mamy pewność, że materiał ten nie zostanie „nadpisany” przez kolejne filmy.
Film również wysyła się automatycznie na smartfona po włączeniu trybu „zdarzenia”, czyli wtedy, gdy czujnik G wykryje nagłe przeciążenie działające na auto np. w trakcie wypadku. Skopiowanymi plikami możemy w prosty sposób podzielić się ze znajomymi dzięki odpowiedniej opcji w aplikacji.
Przeglądamy na komputerze
Po zainstalowaniu aplikacji MiVue Manager możemy zaimportować filmy nagrane wcześniej kamerką i zapoznać się z danymi w nich zapisanymi. Sprawdzimy między innymi jakie przeciążenia działały na kamerkę w danym momencie jazdy, prędkość, wysokość nad poziomem morza, lokalizację geograficzną i datę oraz godzinę wykonania filmu. Można również wykonać screenshota z nagrania.
Jakość nagrań
Dotarliśmy do punktu, w którym przekonamy się jak naprawdę wygląda jakość nagrań i zdjęć z wideorejestratora Mio MiVue 658 WIFI.
Filmy
Już sama specyfikacja testowanego modelu zapowiadała całkiem niezłą jakość obrazu. Zaawansowany, szerokokątny obiektyw o polu widzenia 150 stopni oraz przesłonie f1.8 w połączeniu z 4 megapikselowym sensorem już na papierze powinien zagwarantować dobrą jakość nagrań jak na kamerkę samochodową co potwierdziło się w praktyce.
Nagrania dzienne z kamerki są dobrej jakości. W każdym z możliwych trybów cechuje je wysoki poziom szczegółów oraz całkiem niezły kontrast. Nie są zaszumione, ani nie widać na nich nadmiernej kompresji. Można jedynie dostrzec nałożone filtry wyostrzające.
Tryb 720p 60 fps gwarantuje bardzo płynne nagrania, ale ustępuje pozostałym opcjom pod względem szczegółowości. Z kolei nagrywanie w rozdzielczości 1296p pozwala uzyskać najlepszy poziom szczegółowości, ale różnica w stosunku do klasycznego Full HD nie jest bardzo wyraźna. W niektórych przypadkach numery tablic mogą być bardziej czytelne.
Jeśli miałbym wybrać ustawienie, którego używałbym na co dzień z całą pewnością byłby to tryb Full HD 30 fps HDR. Dlaczego? Najlepiej ze wszystkich możliwości radzi sobie z niedogodnymi warunkami oświetleniowymi takimi jak noc czy nagrywanie pod słońce, przy czym oferuje rozsądny poziom detali obrazu.
Pomimo tego, że pole widzenia kamerki wynosi 150 stopni, obraz nie jest znacząco zdeformowany na krańcach kadru. Ograniczenie efektu „rybiego oka” sprawiło, że filmy wydają się o wiele naturalniejsze.
Dźwięk w nagraniach trudno jest nazwać czystym. Jest on dość cichy i nieco zniekształcony, a przy wjeździe na wyboje z wnętrza urządzenia potrafi dobiec delikatne stukanie. Sądzę jednak, że w kamerce samochodowej dźwięk jest kwestią drugoplanową, dlatego nie zaliczam tego do poważnych wad.
Nagrania nocne wykonywane przez MiVue 658 dzięki przesłonie f/1.8 są na tyle jasne, że można z nich odczytać co było na znakach drogowych oraz w większości przypadków sprawdzić numery rejestracyjne mijanych aut. Bardziej dociekliwi z całą pewnością zauważą większą ziarnistość obrazu oraz liczne „artefakty”, jednak ich występowanie jest znacznie subtelniejsze niż w tańszych wideorejestratorach.
Przykładowe klatki z filmów nagranych rejestratorem Mio
Full HD noc
Zdjęcia
Kamerką możemy wykonać także zdjęcia o rozdzielczości 4 Mpx. Przeciętny użytkownik zapewne nie będzie wykorzystywał jej do tego celu, ale jeśli przytrafi się taka potrzeba z całą pewnością nie będzie miał powodów do narzekania. Jakość jest zupełnie wystarczająca.
Podsumowanie
Mio MiVue 658 WIFI to z całą pewnością przydatny towarzysz podróży, który może nieraz sprawdzić się w roli „naocznego świadka”. Zarówno funkcjonalność tej kamerki, jak i jakość filmów przez nią wykonywanych są na tyle dobre, że z czystym sumieniem mogę polecić ją osobom zmotoryzowanym, których nie przeraża cena tego urządzenia (800-900 zł). Niezależnie od tego czy poruszacie się najczęściej po mieście, czy w trasie taki rejestrator może być na wagę złota.
Kwota jest dość spora jak na niewielką, samochodową „czarną skrzynkę”, lecz otrzymujemy za nią dopracowane urządzenie o szerokim wachlarzu funkcji. Mi osobiście najbardziej przydała się łączność Wi-Fi, dzięki której łatwo mogłem zarządzać nagranymi materiałami. Dobrą opcją jest także tryb parkingowy, który zamieni pod naszą nieobecność MiVue w coś na kształt dozorcy auta.
Ocena końcowa:
- bardzo dobra jakość nagrań dziennych;
- dość jasne i szczegółowe nagrania nocne;
- wyświetlacz dotykowy;
- obiektyw obejmuje szerokie pole widzenia;
- zminimalizowany efekt „rybiego oka”;
- długi 4-metrowy kabel od ładowarki samochodowej;
- dedykowana aplikacja na smartfony, PC i Mac;
- synchronizacja z telefonem przez Wi-Fi;
- wgrana baza fotoradarów z dożywotnią aktualizacją;
- tryb parkingowy;
- automatyczne włączanie i wyłączanie po przekręceniu kluczyka;
- automatyczne przejście do trybu parkowania;
- kabel od zasilania bywa widoczny w kadrze;
- słabe kąty widzenia ekranu w pionie;
- wysoka cena;