Dane techniczne, zawartość pudełka
W ostatnich miesiącach mogliście przeczytać na stronach Benchmarka kilka recenzji urządzeń GPS. Nie ma co ukrywać, wspólną cechą tych urządzeń była m.in. dość wysoka cena. Część urządzeń oferowała tak wiele funkcji i możliwości, że koszt zakupu rzędu 1500 zł był w zupełnie zrozumiały. Dzisiaj odejdziemy na chwilę od „wszystkomających” GPS-ów i skupimy się na nieco tańszym MIO Moov 200 PL – wersji na polski rynek. Sprawdźmy czego można spodziewać się po nawigacji za cenę mniejszą niż 400 złotych.
Cena Moov 200 PL plasuje to urządzenie w segmencie najtańszych nawigacji samochodowych. W zamian za niską cenę otrzymujemy nieco skromniejszy zestaw, na który składa się moduł nawigacji oraz mapy MioMap wyłącznie dla obszaru Polski. Oczywiście istnieją jeszcze rozbudowane wersje modelu Moov 200, które w swojej pamięci mają załadowane mapy dla Europy Środkowej (13 krajów) a nawet 38 państw kontynentu. Skupmy się jednak na wersji oznaczonej jako „PL”.
Dla kogo kierowany jest Moov 200 PL? Można przypuszczać, że głównie zainteresuje on osoby podróżujące po kraju, poszukujące niedrogiego urządzenia, które nie tylko wskaże jak dojechać z punktu „A” do punktu „B” ale i poinformuje o rozmieszczeniu fotoradarów, szeregu punktów usługowych – tzw. POI. Nawigacja Moov 200 PL nie posiada licznych „bajerów” takich jak przeglądarka zdjęć, filmów, odtwarzacz MP3, obsługa TMC i telefonów komórkowych. Co otrzymujemy w zamian?
Na początek sprawdźmy co znajdziemy w opakowaniu, w którym dotarła do nas nawigacja. Na zestaw składają się:
- nawigacja MIO Moov 200 PL
- uchwyt montażowy do szyby
- zasilacz samochodowy 12V z końcówką miniUSB
- przewód USB
- płyta CD z oprogramowaniem, instrukcjami
- skrócona instrukcja obsługi w j. polskim
Dane techniczne:
- Dotykowy ekran 3.5”, 320 x 240 px QVGA (obsługa bez rysika)
- Procesor: Samsung 2443 400MHz
- Interfejsy: miniUSB
- Złącza: miniUSB, slot kart SD/MMC
- Bateria: zintegrowana litowo-jonowa, do 2.5 godzin pracy
- Wymiary: 84 x 98 x 17 mm
- Waga: ~145 g
- Odbiornik GPS: SIRF star III
- Mapy: Polska
Zanim ruszymy w drogę
Tradycyjnie zacznijmy od instalacji urządzenia w samochodzie. Pierwsze co rzuca się w oczy, to krótkie ramie uchwytu do montażu nawigacji na przedniej szybie – tylko ~7 cm. W samochodach, w których przednia szyba jest wyraźnie oddalona od fotela kierowcy, może okazać się, że obsługa nawigacji będzie utrudniona. Nawigację montowałem zarówno w Daewoo Matiz, Toyocie Avensis jak i większym VW Transporter T4. W każdym przypadku sięganie do ekranu nawigacji wydawało mi się zdecydowanie mało komfortowe – ze względu na dużą odległość do ekranu.
Uchwyt montażowy na szybie
Zakładanie i demontaż nawigacji ze specjalnego zaczepu wymaga od nas nieco większej uwagi oraz siły. Zatrzask uchwytu jest wykonany ze zbyt twardego plastiku. Z pewnością montaż jak i demontaż modułu nawigacji mógłby być wygodniejszy. Na całe szczęście gdy już zaczepimy nawigacje i uchwyt, to całość trzyma się pewnie – bez obaw o stabilność nawet na jakże często dziurawych drogach.
Moduł nawigacji tradycyjnie zasilany jest z gniazda zapalniczki. Dodany do zestawu zasilacz zakończony jest wtyczką mini-USB, którą każdorazowo po wejściu do samochodu i zamontowaniu nawigacji musimy wsunąć w gniazdo USB znajdujące się w dolnej części urządzenia Moov. Nie jest to najwygodniejsze rozwiązanie ale od tak niedrogiej nawigacji nie możemy wymagać rozwiązań dostępnych we wcześniej testowanych nawigacjach Harman/Kardon czy Navigon. Niestety, coś za coś...
Pozostając jeszcze na chwilę przy kwestii zasilania warto nadmienić, że zainstalowany w urządzeniu akumulator (poj. 720mAh) pozwala na podtrzymanie zasilania urządzenia przez blisko 2.5 godziny – przy pełnym naładowaniu wbudowanego ogniwa. Akumulator możemy również doładować przy pomocy przewodu USB podpinając Moov 200 PL do komputera. Przy okazji warto nadmienić, że w dołączonej do zestawu ulotce producent informuje o udzieleniu jedynie 6 miesięcy gwarancji na akumulator – sam moduł Moov 200 PL objęty jest 24-miesięczną gwarancją producenta. Użytkownik praktyczie nie ma możliwości samodzielnej wymiany akumulatora.
Przyglądając się temu jak wygląda kwestia zasilania, kilka słów należy się kwestii jakości wykonania obudowy. W tym przypadku naprawdę trudno się „przyczepić”. Obudowa jest wykonana solidnie, tworzywo sztuczne z którego wykonano konstrukcję jest dobrej jakości. To ważne w przypadku niedrogiego urządzenia. Jakże często kosztem niskiej ceny próbuje się zaniżać jakość wykonania. W tym przypadku jest bardzo dobrze.
Na obudowie urządzenia nie znajdziemy zbyt wielu przełączników, przycisków, itp. W górnej części obudowy ulokowano przełącznik zasilania, którego dodatkową funkcją jest „resetowanie” urządzenia. Na bocznej ściance znajdziemy czytnik kart SD/MMC, u dołu złącze mini-USB. I to wszystko. Sterowanie pozostałymi funkcjami odbywa się przy pomocy 3.5-calowego ekranu. Obsługujemy go bez użycia dodatkowego rysika.
Zanim ruszymy w drogę warto jeszcze przyjrzeć się graficznemu interfejsowi urządzenia. Uruchomienie GPSu trwa dosłownie chwilę – przy „restarcie” około 10 sekund. Po zaakceptowaniu „Zasad bezpiecznego korzystania z nawigacji” możemy rozpocząć przygodę z Moov 200 PL. Obsługa menu jest bardzo intuicyjna. Odnośniki do poszczególnych funkcji i opcji są bardzo czytelnie oznaczone. Trudno w tej kwestii cokolwiek zarzucić MIO.
Przełączanie się między poszczególnymi ekranami jest bardzo płynne, ozdobione animowanym przesuwaniem się stron. Opóźnienia pomiędzy wyborem odpowiedniej ikony, a uruchomieniem przypisanego do niej procesu jest minimalne. Dużo w tym zasługi samego ekranu dotykowego, który działa niemalże bezbłędnie nawet w momentach gdy wyświetlany (dotykowy) element był naprawdę niewielkich wymiarów.
Interfejs użytkownika oceniam pozytywnie lecz nie jest on pozbawiony wad. W moim odczuciu miejscami jest on trochę niedopracowany – wygląd niektórych pól wyboru, brak pasków przewijania tam gdzie jest to możliwe.
Planowanie trasy. Podróż w praktyce
Po uporaniu się z dość łatwą instalacją urządzenia możemy wreszcie przystąpić do planowania trasy. Włączamy nawigację, czekamy chwilę aż nawigacja „złapie” sygnał z satelitów GPS. Tu należy się duży „plus” dla MIO. Producent chwali się, że po włączeniu urządzenie bardzo szybko ustala naszą pozycję. Co ważne, nie są to tylko obiecanki. W otwartej przestrzeni wystarczy dosłownie kilkanaście sekund. Trochę słabiej jest w tzw. miejskich kanionach czyli w wąskich ulicach otoczonych wysokimi budynkami – tu nawigacja potrzebuje trochę więcej czasu na określenie bieżącej pozycji. Mimo wszystko „fiksowanie” sygnału jest naprawdę szybkie.
Kolejnym krokiem było uruchomienie mapy aby móc przyjrzeć się jak wygląda ona od strony graficznej. I trzeba przyznać, że nie jest źle choć oprawa jest bardzo skromna. Oczywiście to co jest wyświetlane na ekranie GPSu ma być po pierwsze czytelne, a dopiero później „ładne”. W przypadku Moov 200 PL czytelność określiłbym w szkolnej skali na 4 z małym minusem. Sama oprawa graficzna mapy jest na dostatecznym poziomie.
Wygląd mapy w dzień 2D i 3D oraz noc 2D
Planowanie trasy odbywa się na kilka sposobów:
- wprowadzenie adresu (miasto, ulica, numer budynku)
- wyszukiwanie wg. współrzędnych
- wyszukiwanie centrum wybranej miejscowości
- wyszukiwanie po kodzie pocztowym
- wyszukiwanie skrzyżowań dróg/ulic
Ekran wprowadzania adresu
W przypadku klasycznego podejścia do sprawy czyli wyszukiwania wg. miasta, ulicy, numeru posesji, pewnym uproszczeniem jest brak konieczności wpisywania całych nazw. Wystarczą początkowe litery, a następnie kliknięcie pola „Szukaj”. Podawane wyniki zazwyczaj pokrywają się z naszymi oczekiwaniami – nawet gdy popełnimy literówkę podczas wpisywania adresu.
Jak zapewne zauważyliście na zdjęciu „klawisze” wirtualnej klawiatury są stosunkowo małe. Przy pierwszym kontakcie z MIO odniosłem wrażenie, że pola są zdecydowanie za małe i istnieje duże prawdopodobieństwo, że podczas wprowadzania kolejnych liter, mogą często pojawiać się błędy. Otóż myliłem się. Producent całkiem sprawnie uporał się z tym problemem i chyba tylko osoby z naprawdę dużymi palcami (a raczej opuszkami) mogą mieć problem. Radzę to sprawdzić przed zakupem – naturalnie jeśli istnieje taka możliwość.
Wróćmy jednak do planowania trasy. Bardzo przydatne – zwłaszcza w przypadku spontanicznej podróży – jest wyszukiwanie trasy prowadzącej do centrum miasta. Podczas moich ostatnich samochodowych wypraw opcja bezbłędnie doprowadziła mnie do centrum Lublina, Zamościa i nieco mniejszego Przeworska.
Po wprowadzeniu punktu docelowego oprogramowanie automatycznie wskazuje go na mapie. Na dalszym etapie możemy zatwierdzić cel, a następnie dodać punkty przelotowe lub ustawić interesujące nas detale. Mogą być nimi: wybór trasy (szybka, krótka, uśredniona), omijanie dróg gruntowych, autostrad, dróg płatnych, przepraw promowych. Część z tych funkcji możemy na stałe wyłączyć/włączyć w konfiguracji urządzenia.
Po wytyczeniu trasy i ewentualnych jej punktów przelotowych możemy ruszyć w drogę. Ponieważ nieduży ekran Moov 200 PL jest w stanie pomieścić dość ograniczoną ilość informacji, to sami musimy wybrać która z informacji o pokonywanej trasie będzie stale wyświetlana. Może to być pozostały czas podróży, godzina o której dotrzemy do celu, pozostała liczba kilometrów czy też nasza aktualna prędkość.
Informacje na trasie
W trakcie podróży na ekranie informowani jesteśmy o zbliżającym się punkcie zmiany kierunku jazdy (skrzyżowanie, rondo). Odpowiedni komunikat wyświetlany jest zarówno na ekranie MIO jak i wypowiadany przez „pilota”. W przypadku opisywanej nawigacji zdecydowanie pomocne są komunikaty głosowe. W moim odczuciu mały ekran MIO wymaga niekiedy dokładnego przyjrzenia się co czeka nas za kilkadziesiąt metrów. Informacja głosowa zdecydowanie pomagała mi w sytuacja „krytycznych”.
Skoro jesteśmy przy komunikatach głosowych to warto wspomnieć, że do „wyboru” jest tylko jeden głos - kobiecy. Jego brzmienie może wydawać się dość szorstkie ale dzięki temu jest bardzo wyraźne. Niektóre komunikaty są trochę niedopracowane i czasami zdarzają się różne wpadki – np. sygnał o zmianie kierunku jazdy za „dwa kilometra”. Miejmy jednak nadzieję, że błąd zostanie z czasem poprawiony.
Niestety zdarzają się również takie niedociągnięcia jak za późno wypowiedziany komunikat – np. tuż przed skrzyżowaniem. Moov 200 PL niestety nie jest pozbawiony wad.
Pierwszy mankament został już opisany. Drugi, to kwestia wytyczania trasy do wybranego punktu. Proces przeliczania jest błyskawiczny ale efekt może czasami zaskakiwać. Mimo odrzucenia „dróg gruntowych” oprogramowanie MIO potrafi przeliczyć trasę, która i tak na pewnym etapie podróży poprowadzi nas przez nieutwardzoną nawierzchnię. Takie przypadki zdarzały mi się nie tylko w okolicach Poznania. Efekt końcowy? Niekiedy trzeba uważniej przyjrzeć się temu co wygeneruje nam oprogramowanie Moov 200PL. Zdarza się to zwłaszcza w przypadku tras, które prowadzą drogami lokalnymi, na obrzeżach miast, czy też przy ustawionej opcji „krótka trasa”.
Ekran POI
Powróćmy jeszcze na chwilę do możliwości Moov 200 PL. Są nimi oczywiście tzw. POI (Points of Interest) czyli tzw. Punkty Użyteczności Publicznej. Dawno temu ten element stanowił w wybranych urządzeniach bardzo ekskluzywną funkcję. Dziś można ją znaleźć niemalże w dowolnym urządzeniu GPS. Walka producentów sprzętu GPS toczy się teraz również na płaszczyźnie ilości i różnorodności zgromadzonych Punktów (POI).
Opisywany GPS ma naprawdę pokaźną bazę takich miejsc jak: stacje benzynowe z podziałem na markę, bankomaty, apteki, szpitale, banki. Do tego dochodzą tak rzadko spotykane jak choćby baseny jachtowe, lodowiska, pola golfowe czy winiarnie. Pod tym względem Moov 200 PL może spokojnie konkurować z znacznie droższymi rozwiązaniami dostarczanymi przez innych zachodnich producentów. Punkty POI możemy wyszukiwać zarówno na trasie (np. najbliżej stacji gdy kończy nam się paliwo). Możemy również przygotować przejazd tylko do wybranego nas punktu – wybór z menu głównego.
Ekran menu główne
Kolejna dość przydatna informacja jaką oferuje Moov to baza fotoradarów stałych i tymczasowych – bazę możemy aktualizować ze strony producenta. Tu należy się kolejna pochwała dla producenta, bo lista przynajmniej stałych fotoradarów jest naprawdę bogata. Drobnym minusem okazało się dość nieprecyzyjne informowanie o położeniu samego urządzenia. Nieraz zdarzało się, że MIO informowało, że radar pojawi się za 500 metrów, a w rzeczywistości przydrożna kontrola pojawiała się nieco szybciej.
Przy okazji warto też nadmienić, że wjeżdżając w strefę zabudowaną w większości przypadków nawigacja informuje nas o konieczności ograniczenia prędkości do 50 km/h – podobnie jak w przypadku Navigona 8110. Wyraźny symbol na ekranie raczej nie przejdzie niezauważony. To kolejna zaleta oprogramowania, które przypomni nam o redukcji prędkości – plus za bezpieczeństwo i szansę na uniknięcie mandatu.
Dodatkowe ustawienia. Oprogramowanie. Podsumowanie
Kilka słów należy się kwestii ergonomii obsługi Mio Moov 200 PL. Po pierwsze, jasność ekranu. Sprzęt płynnie dostosowuje intensywność podświetlenia w zależności od pory dnia. Oczywiście robi to na podstawie pobranego czasu. Użytkownikowi pozostawiono jednak wybór mocy podświetlenia wyświetlacza. O ile w trybie nocnym przygaszony ekran nie razi, o tyle w ciągu dnia, przy bardzo intensywnie padających promieniach słonecznych, ekran może wydać się mniej czytelny. Gdy założymy okulary przeciwsłoneczne, sprawa dodatkowo się komplikuje.
Druga sprawa to regulacja natężenia dźwięków emitowanych przez Moov. Niestety regulacja pozwala tylko na jednoczesne regulowanie głośności głosu jak i „kliknięć”. Nie można również wyłączyć samych „kliknięć”. Nawigacja nie posiada również automatycznego dostosowywania głośności w zależności od natężenia dźwięków w kabinie samochodu.
Na koniec również dodać kilka słów o oprogramowaniu dołączony do Moov 200 PL. Na płycie CD znajdziemy aplikację MioMore Desktop, która umożliwi nam zarządzanie mapami, wgrywanie aktualizacji map, fotoradarów, POI i nie tylko. Interfejs aplikacji jest przejrzysty i większość użytkowników nie powinna mieć problemów z jego obsługą. MioMore Desktop w dużej mierze opiera się na stronie WWW producenta, skąd można pobierać wspomniane dodatki.
Podsumowanie
Mio Moov 200 PL to przyzwoite urządzenie w sensownej cenie. Sprzęt nie ma tendencji do zawieszania się, działa szybko, ma intuicyjnie zaprojektowaną obsługę i co ważne bez większych wpadek prowadzi nas do celu. Dużą zaletą nawigacji jest bogata baza punktów POI oraz fotoradarów.
Jakie są główne grzechy Moov 200 PL? Po pierwsze niedociągnięcia w oznaczeniu dróg co niekiedy skutkuje prowadzeniem przez drogi gruntowe. Po drugie, ekran staje się wyraźnie mniej czytelny przy intensywnym oświetleniu. Po trzecie, część słabiej widzących kierowców może mieć problem z szybkim odczytywaniem informacji zawartych na ekranie MIO. Tu warto się zastanowić czy nie lepiej poszukać oferty z dużo większym LCD. Oczywiście oznacza to przejście na wyższy pułap cenowy.