Motorola Moto X (2 gen.) – piękna i piekielnie szybka

Motorola Moto X (2014) zaskakuje piękną stylistyką i świetnym wykonaniem obudowy. Wyróżnia się też płynną pracą czystego systemu Android. Test smartfona.

Specyfikacja, obudowa

Motorolę Moto X (2 gen.) otrzymałem do testu tuż po Motoroli Moto G (2 gen.). Drugi z tych modeli jest reprezentantem klasy średniej, ale w czasie testów zaskoczył mnie płynnością działania. Pod tym względem mógł śmiało konkurować z dwukrotnie droższymi smartfonami. Nie wyróżniał się już tak bardzo w kwestii stylistyki, co powodowało u mnie pewien niedosyt. Czarna, matowa, plastikowa obudowa była praktyczna, ale w sumie nieco nudna. Z tego właśnie powodu przesiadka na nową Moto X była dla mnie... szokująca.

Metal, drewno i szkło

Jeśli miałbym wybrać jedną cechę smartfona Moto X 2014, która robi największe wrażenie, to z pewnością byłby to wygląd. Cały przód przykryty jest szkłem Gorilla Glass 3, krawędzie boczne oraz przyciski wykonano z bardzo precyzyjnie przyciętego metalu, a tył?

No właśnie – tył w moim egzemplarzu testowym jest bambusowy i bynajmniej nie chodzi tutaj o sam kolor i teksturę. To jest prawdziwe, naturalne drewno. Zostało ono zaimpregnowane, więc woda nie wsiąka w powierzchnię. Pod opuszkami palców da się wyczuć drobne, naturalne nierówności. Całość daje poczucie obcowania z czymś prestiżowym. Wyobrażam sobie, że Moto X drugiej generacji wyglądałaby całkiem ciekawie na pokładzie luksusowego jachtu. Nie sprawdzę tego jednakowoż, bo brakuje mi skromnych kilkudziesięciu milionów dolarów. ;-)

Motorola Moto X - tył

Inne rodzaje drewna i skóra

Bambus jest za jasny? Nie ma problemu. Motorola Moto X (2 gen.) występuje też w wersji z drewnem tekowym, hebanowym lub orzecha włoskiego. Do tego dochodzi naturalna skóra w kolorze czarnym, naturalnym lub koniakowym. Oczywiście obudowy plastikowe również są dostępne w ofercie w kilkunastu kolorach, ale moim zdaniem nie dają już takiego poczucia elegancji. Drewno jednak prezentuje się najlepiej i jest zdecydowanie najprzyjemniejsze w dotyku. Warto też uświadomić sobie to, że panel z drewna w każdym smartfonie będzie wyglądał nieco inaczej. Dzięki temu każdy właściciel będzie dysponował niepowtarzalnym smartfonem.

Wyświetlacz, procesor, pamięć

W nowym modelu Moto X wykorzystano bardzo wysokiej jakości wyświetlacz AMOLED o przekątnej 5,2 cala i rozdzielczości Full HD (1080x1920 px). Jakość obrazu stoi na najwyższym poziomie. Wyższa rozdzielczość jest zupełnie niepotrzebna. Jasność okazała się wystarczajaca do obsługi pod gołym niebem, a w warunkach domowych można zmniejszyć ją do 25%. Specyfika działania ekranu AMOLED, który nie wymaga podświetlenia (bo sam generuje światło) pozwoliła zastosować  genialnie prosty i skuteczny system powiadomień. O nim więcej napiszę na kolejnej stronie recenzji.

Procesor to znany już dobrze Snapdragon 801 MSM8974AC – bardzo wydajny i jak najbardziej pożądany w smartfonach z górnej półki. Nadaje się do multimediów, gier i wszelkiego rodzaju programów. Do tego dochodzi pamięć RAM 2GB i pamięć masowa 16 GB (z czego użytecznych jest 10.1 GB). Całością zarządza idealnie płynnie działający Android 4.4. Aktualizacja do wersji 5.0 Lollipop ma nastąpić wkrótce.

Porównaj smartfony w naszym rankingu.

Specyfikacja i porównanie do konkurentów:

Motorola Moto X

Jakość wykonania

Moim zdaniem Motorola Moto X (2 gen.) to smartfon wykonany z polotem. Jest nie tylko ładny, ale daje też do wyboru ponad 20 różnych wersji kolorystycznych (w tym naturalne drewno i skórę). Pomimo dużego wyświetlacza obudowa wciąż jest dość poręczna. Ramki wokół ekranu są wąskie, szkło Gorilla Glass 3 zostało delikatnie wygięte na brzegach co zwiększa komfort obsługi jedną dłonią, a krawędzie boczne są metalowe.

Ciekawostką jest to, że z przodu umieszczone zostały specjalne czujniki, które potrafią wykryć ruch ręką przed ekranem (bez jego dotykania). Dzięki temu możemy prostym gestem wyświetlić na ekranie powiadomienia.

Głośniki nad i pod wyświetlaczem grają zaskakująco głośno i czysto. Są to jedne z najlepszych głośników jakie kiedykolwiek spotkałem w smartfonach.

Motorola Moto X - przód

Kąty widzenia są bardzo dobre (tradycyjnie dla nowoczesnych AMOLED'ów). Szczegółowość obrazu to 424 ppi, czyli sytuacja wygląda doskonale. Jasność delikatnie przekracza 400 cd/m2 – wystarcza w domu i pod gołym niebem, ale nie w pełnym słońcu. Kolory są bardzo nasycone, a kontrast właściwie nieskończony.

Image

Lewa krawędź jest pozbawiona jakichkolwiek przycisków i portów.

Motorola Moto X - lwy bok

Prawa krawędź daje dostęp do klawisza zasilania i blokady ekranu oraz dłuższego regulatora głośności. Oba są metalowe, ale pierwszy jest delikatnie „ząbkowany”, a drugi gładki – nie pomylimy się nawet w ciemności.

Motorola Moto X - prawy bok

Na dole znajdziemy port micro USB (transfer plików i ładowanie baterii). Szkoda, że Motorola nie dała micro USB 3.0. Transfer dużych filmów w rozdzielczości 4K lub muzyki byłby łatwiejszy.

Motorola Moto X - dół

Góra zawiera wyjście słuchawkowe (umieszczone centralnie) oraz małą, wysuwaną, metalową tackę dla kart nano SIM.

Motorola Moto X - góra

Tył w modelu testowym wykonano z naturalnego drewna bambusowego. Materiał jest idealnie przycięty i dopasowany. Nie ma luzów, nic nie skrzypi, nie trzeszczy i (co zadziwiające) nie wygina się. Za jakość wykonania Motorola ma u mnie duże piwo.

Motorola Moto X - tylna obudowa

Ładowarka w zestawie ma dwa wyjścia USB. Innym,i słowy może ładować dwa telefony naraz.

Wydajność i czas pracy

Wyniki testów syntetycznych oraz pomiary czasu pracy na baterii Motoroli Moto X (2 gen.) znajdziecie w rankingu smartfonów. Kliknij na poniższe linki by sprawdzić wyniki szczegółowe Motoroli Moto X (2 gen.)

Image
Image
Image
Image

W kilku słowach:

Moto X (2 gen.) to smartfon bardzo wydajny. Biorąc pod uwagę to, że procesor jest obciążony dość dużą rozdzielczością wyświetlacza można śmiało stwierdzić, że mamy do czynienia z jednym z najwydajniejszych smartfonów na rynku. Świetna optymalizacja systemu pozwalała uzyskać imponujące wyniki na procesorze Snapdragon 801. Urządzenie nadaje się do grania, oglądania filmów i uruchamiania zaawansowanych aplikacji. Jeśli chodzi o baterię to wyniki były zbliżone do tego co oferowała tańsza Moto G (2 gen.). Niecałe 9 godzin oglądania filmów HD, około 15 godzin rozmów telefonicznych (przy wysokiej sile sygnału komórkowego) oraz ok. 8,5 godziny przeglądania internetu przez Wi-Fi (jasność ok. 30%). Typowy czas codziennej pracy wynosił w moim przypadku 1,5 dnia.

System i programy

Motorola Moto X drugiej generacji trafiła do mnie tuż przed oficjalną aktualizacją do Androida 5.0 Lollipop. W tej chwili większość osób w naszym kraju kupi tego smartfona z Androidem 4.4.4 i to właśnie on pojawia się w niniejszej recenzji.

Opis oprogramowania będzie bardzo zbliżony do tego co oferowała wcześniej Motorola Moto G (2 gen.). Różnica cenowa między oboma modelami jest znaczna, ale sam system jest niemal jednakowo wyposażony.

Image

Nexus'owa szybkość działania

Chwała producentowi za to, że nie zastosował żadnej dodatkowej nakładki graficznej zmieniającej wygląd i funkcjonalność interfejsu. Android w Motoroli X (2 gen.) działa równie szybko jak na najnowszym Nexusie 6. Zobaczymy jak będzie się sprawowała w przyszłości aktualizacja do wersji 5.0 Lollipop. Jestem jednak do niej optymistycznie nastawiony.

Image

Ilość zainstalowanych programów nie wykracza mocno poza domyślny pakiet Google. Znajdziemy tutaj wszystko to co w standardowym, czystym Androidzie plus kilka prostych aplikacji od Motoroli.

Powiadomienia idealne

Funkcjonalny minimalizm. Tymi dwoma słowami można opisać genialnie prosty, ale skuteczny system powiadomień wyświetlanych na ekranie blokady. Nie udałby się on bez dwóch podstawowych elementów.

AMOLED + czujniki ruchu + piktogramy

Pierwszym z nich jest wyświetlacz AMOLED. Nie jest on podświetlany diodami, gdyż sam generuje światło. Co więcej potrafi generować je tylko w wybranym miejscu. Innymi słowy jeśli wyświetla się mała ikonka na środku ekranu, to tylko te piksele się świecą, a cała reszta wyświetlacza „odpoczywa” i nie pobiera prądu. Takie zachowanie jest niemożliwe w standardowych wyświetlaczach IPS LCD (np. w modelu Moto G 2014).

Drugim elementem systemu są czujniki wykrywające ruch dłoni nad wyświetlaczem. Jeśli przesuniemy ją w odległości kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu centymetrów nad leżącym (przodem do góry) smartfonem to wyświetlacz aktywuje się prezentując aktualny czas oraz proste, minimalistyczne piktogramy symbolizujące powiadomienia.

Image

Dotykając jednej z tych ikonek spowodujemy wyświetlenie dodatkowych informacji. Np. Jeśli wybierzemy ikonę SMS'a, to u góry pokaże się początek jego treści, nazwisko nadawcy, czas nadejścia wiadomości oraz zdjęcie danej osoby. Podobnie w przypadku wiadomości e-mail. Jeśli zauważymy ikonę telefonu mozemy podejrzeć ile mamy połączeń nieodebranych. W tym momencie ruch palcem w górę spowoduje przejście do danej aplikacji (np. SMS, e-mail, historia połączeń). Ruch w dół po prostu odblokuje wyświetlacz.

Image

Z listy wybrać możemy aplikacje które mają pozwolenie na wyświetlanie powiadomień.

Moto

Wśród zainstalowanych programów widnieje aplikacja o nazwie „Moto”. Daje ona dostęp do funkcji sterowania głosowego niektórymi funkcjami smartfona. Niestety nie wspiera języka polskiego, przydatność w naszym kraju jest więc bardzo ograniczona (chyba, że chcecie mówić np. w języku angielskim).

Image

Moto jest tak naprawdę zbiorem czterech funkcji: Asysta, Akcje gestów, Polecenia głosowe, Wyświetlacz.

Image

Asysta

Z całą pewnością jej obecność docenią kierowcy. Program po połączeniu z systemem Bluetooth w samochodzie może automatycznie wybrać pożądany odtwarzacz audio i przekierować muzykę na głośniki samochodowe lub słuchawki BT.

Image

Jeśli jesteśmy na spotkaniu i nie chcemy by nam ktoś przeszkadzał telefonami, to funkcja „Spotkanie” pomoże wyciszyć dzwonek oraz określić listę kontaktów, które mają pozwolenie na rozpraszanie nas w każdej chwili (wiadomo... jak Prezes dzwoni, to nie ma zmiłuj ;) ). Bez problemu ustawimyt też automatyczną odpowiedź. informacje o spotkaniach zaciągane mogą być z kalendarza.

Image

Podobnie wyciszyć może telefon w ustalonych godzinach nocnych, aby telefon nie przeszkadzał nam w spaniu.

Image

Akcje gestów

Gdy rano budzi nas alarm nie musimy brać do ręki smartfona by go wyłączyć – wystarczy machnąć ręką nad nim. Z kolei dwukrotny, szybki obrót smartfona trzymanego w dłoni spowoduje błyskawiczne uruchomienie aparatu.

Image

Migracja

Przenosisz się na Motorolę ze starego smartfona? Użyj aplikacji „Migracja” do skopiowania danych. Obsługiwane są urządzenia z Androidem, częściowo też iPhone oraz w jeszcze bardziej ograniczonym stopniu zwykłe, klasyczne telefony.

Image

Klawiatura

Standardowej klawiatury Google nie trzeba chyba przedstawiać. Jest ona dostępna w każdym Androidzie, choć często domyślnie bywa zastępowana przez zamienniki połączone z daną nakładką graficzną. Tutaj na szczęście żadnej nakładki nie ma. Interfejs jest przejrzysty, odstępy pomiędzy znakami odpowiednio duże, a same pola dość szerokie i wysokie. System podpowiedzi w języku polskim działa prawidłowo.

Image
Image

Spotlight Stories, czyli efektowne animacje 3D

Spotlight nie jest użytecznym narzędziem, lecz ciekawostką. Są to wirtualne, interesujące od strony graficznej historie które oglądamy na ekranie smartfona. Najlepsze jest to, że używają one akcelerometru więc możemy przesuwać smartfona w lewo, prawo lub w górę i dół po to by zobaczyć inne miejsce w tej historii. Można napisać, że animacje dzieją się wokół użytkownika. Program można też pobrać ze sklepu Google Play.

Image

Pozostałych aplikacji opisywał nie będę, gdyż należą one do standardowego pakietu Google, który występuje w każdym współczesnym smartfonie z Androidem. Należy do nich Dysk, Quickoffice, YouTube, Hangouts, Gmail, Google+, Chrome, Mapy, Muzyka Play, Książki Play, Filmy Play, Sklep Play, Kalendarz i kilka innych, popularnych programów.

Jakość zdjęć i filmów

Motorola Moto X (2 gen.) to smartfon z najwyższej półki cenowej. Musi sobie dawać radę w starciu z takimi modelami jak Sony Xperia Z3, Samsung Galaxy S5, czy Nokia Lumia 930. Jak widać łatwej konkurencji nie ma. Każdy z tych modeli wykonuje bardzo dobrej jakości zdjęcia i przynajmniej dobrej jakości filmy.

Image
Zdjęcie wykonane aparatem tylnym
Image
Zdjęcie wykonane aparatem tylnym

Czy „motka” ma zatem jakiekolwiek szanse? Moim zdaniem tak. Producent wyszedł z bardzo słusznego założenia, że warto postawić na naturalny obraz, bez przesadnego wyostrzania i manipulowania kolorami. Wyszło mu to całkiem nieźle.

Obecnie w sezonie zimowym trudno o naprawdę dobre warunki oświetleniowe, więc załączone zdjęcia mogą wyglądać gorzej niż te wykonane w słoneczny, letni dzień. Trzeba jednak przyznać, że obraz i tak oferuje dość niski poziom szumów (smartfon nie podbija nadmiernie czułości ISO). Kompresja również utrzymana jest w ryzach.

Ilość widocznych szczegółów stoi na dość wysokim poziomie. Pomimo tego, że matryca ma 13 Mpx w podobnych warunkach oświetleniowych może śmiało konkurować np. z Xperią Z3, która ma 20 Mpx. Z Lumią 930 trudno będzie wygrać, bo ma ona opcję wykonywania zdjęć w formacie RAW i późniejszego wywoływania ich np. w Lightroomie. Jakość optyki w „motce” oceniam pozytywnie, choć pozostaje ona wciąż nieco w tyle za takimi modelami, jak Galaxy Note 4 lub Galaxy S5 ale bije LG G3. Nowa Motorola Moto X robi jedne z najlepszych zdjęć wśród współczesnych smartfonów (poza zdjęciami nocnymi, które moim zdaniem wyglądają fatalnie).

Image
Zdjęcie wykonane aparatem tylnym
Image
Zdjęcie wykonane aparatem tylnym

Jeśli chodzi o szczegóły rozdzielczości, to z tyłu mamy 4160x3120 px, czyli ok. 12,98 Mpx. Z przodu z kolei 1920x1080 px, czyli ok. 2,07 Mpx.

Image
Zdjęcie wykonane aparatem przednim

Filmy tylne prezentują się po prostu świetnie. Moto X oferuje nagrywanie 4K UDH, czyli 3840x2160 px. Przepływność w tym przypadku wynosi ok 52,5 Mb/s, a więc zapisane w pamięci pliki będą „ważyły” naprawdę sporo. 1-minutowe nagranie może mieć około 420 MB (niekiedy więcej).

Brak slotu kart microSD to pomyłka...

Szczegółowość obrazu jest imponująca, płynność również, ale brak slotu dla kart microSD to porażka. Filmy 4K UHD bardzo szybko zapchają pamięć. Do komputera transferować je trzeba przez micro USB 2.0 (standardu 3.0 niestety nie ma w tym smartfonie).

Film z kamerki tylnej

Przednie filmy wyglądają znacznie gorzej. Niby maja rozdzielczość Full HD (1920x1080 px) i przepływność ok. 17,5 Mb/s, ale optyka jest raczej słaba. Sensor wystarczy do pstrykania „selfie” i prowadzenia czatów wideo.

Film z kamerki przedniej

Podsumowanie

Motorola Moto X (2 gen.) zaimponowała mi dwiema rzeczami. Pierwszą z nich jest stylistyka. Jeśli miałbym kupować taki model dla siebie z całą pewnością brałbym wersję z drewnianym panelem tylnym. Nie interesowałoby mnie czy będzie wytrzymalsza niż plastik. Wygląda genialnie i sprawia równie dobre wrażenie dotykowe. Pozostała część obudowy to precyzyjnie przycięty metal (na krawędziach) oraz szkło Gorilla Glass 3 w części frontowej. Całość pomimo dużego wyświetlacza jest zaskakująco poręczna.

Drugą rzeczą która wypadła świetnie jest płynność działania systemu. Nie miałem do czynienia ani razu z żadną sytuacją w której „motka” by lagowała. Znacznie tańszy model Moto G też działał płynnie, ale X przesunął granicę jeszcze dalej.

Okej – trzeba przyznać, że brak slotu kart microSD oraz złącza micro USB 3.0 naprawdę boli w sprzęcie za ok. 2300 zł. Bateria w praktyce wystarcza na 1,5 dnia, więc też wielkiego szału nie ma. Moim zdaniem zalety Moto X znacznie górują nad wadami.

Image
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE