Wygląd i specyfikacja
Testowaliśmy już naprawdę przeróżne laptopy. Od maleńkich netbooków, przez klasyczne modele, hybrydy laptopa i tabletu, ultrabooki i potężne gamingowe maszyny. Wydawało się, że mogło, że niewiele jest w stanie nas zaskoczyć. Cóż nowego można w końcu wymyślić w przypadku takiego sprzętu jak mobilny komputer? Okazuje się jednak, że wśród inżynierów zajmujących się projektowaniem nowych urządzeń są osoby, których wyobraźnia sięga znacznie dalej niż oczekiwaliśmy.
MSI GS30 Shadow jest niewątpliwie jedynym w swoim rodzaju sprzętem. Trudno opisać nasze pierwsze wrażenie inaczej niż słowami „totalne zaskoczenie”. Jedną rzeczą jest bowiem czytać doniesienia o prezentacji tego modelu na targach, a czymś zupełnie innym zobaczenie go na własne oczy. Już sam karton, który zawitał do naszej redakcji jest imponujących rozmiarów. Kryje w sobie bowiem nie tylko laptopa, ale i stację dokującą.
Dane techniczne:
| Model | MSI GS30 Shadow |
| Cena | ok. 9400 zł |
| Gwarancja | 2 lata w systemie Door to Door |
| System operacyjny | Windows 8.1 |
| Klawiatura | wyspowa, podświetlenie, klawisze kwadratowe |
| Touchpad | matowy, gładki |
| Ekran | » 13,3", 1920x1080 » IPS, matowy » maksymalny kąt odchylenia ekranu - 130 stopni |
| Procesor | » Intel Core i7 4870HQ » 4 rdzenie/8 wątków » 2,5 GHz, Turbo 3,7 GHz, 6MB cache » technologia 22 nm, TDP 47W |
| Pamięć | » RAM: 16 GB, DDR3, 1600 MHz » max: 16 GB RAM |
| Karta graficzna | » zintegrowana karta graficzna: Intel Iris Pro 5200 » Gaming Dock: Nvidia Geforce GTX 970 |
| Dysk twardy | » SSD: 256 GB (2x 128 GB) model: Kingston RBU-SNS8100S3128GD1 |
| Napęd optyczny | brak |
| Bateria | 47 Wh |
| Wymiary | 32 x 23 x 2 cm |
| Waga | 1,2 kg |
| Materiały pokrycia obudowy | » pokrywa - matowa, tworzywo sztuczne » ramka ekranu - matowa, tworzywo sztuczne » panel roboczy - matowy, tworzywo sztuczne » spód i boki - matowe, tworzywo sztuczne |
| Komunikacja bezprzewodowa | » Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac » Bluetooth 4.0 |
| Złącza | GS30 Shadow » 2x USB 3.0 » RJ45 » czytnik kart pamięci » HDMI » mini DisplayPort » gniazdo audio » gniazdo mikrofonowe Gaming Dock: » 4x USB 3.0 » RJ45 » gniazda audio » wyjścia wideo (w zależności do karty graficznej) |
| Dodatkowe funkcje i oprogramowanie | » kamerka internetowa » złącze blokady Kensington » oprogramowanie: Xsplit Gamecaster, SteelSeries Engine, Killer Network Manager, Sound Blaster Cinema 2, MSI Dragon Gaming Center, Battery Calibration, Boot Configure, Magix MX Suite, MSI Social Media Collection, System Control Manager |
Wygląd i jakość wykonania
Gwoli wyjaśnienia MSI GS30 Shadow to pozornie zwyczajny laptop, wyposażony w 13-calowy ekran, smukłą obudowę i wydajne podzespoły. Prezentuje się całkiem nieźle, ale nie wzbudza sensacji. Tym, co go wyróżnia jest właśnie stacja dokująca, która zmienia go w pełnoprawny komputer do gier. O niej jednak za chwilę.
Laptop jest zaskakująco lekki. Waży zaledwie 1,2 kg, co przy jego rozmiarach (w najgrubszym miejscu mierzy 20 mm) sprawia, że idealnie sprawdzi się jako mobilny sprzęt. Można go wrzucić do plecaka, czy torby i zabrać na uczelnię, do pracy lub na urlop.
Obudowa laptopa wykonana została w całości z matowego tworzywa sztucznego. Odciski palców są widoczne na tej powierzchni. Ich usunięcie nie sprawia jednak problemów. Panel roboczy jest dość sztywny, ale pod silniejszym naciskiem nieco się ugina. Spasowanie poszczególnych elementów nie budzi już zastrzeżeń. Nie przypadło nam natomiast do gustu podświetlony na biało pasek na froncie laptopa. Miał on prawdopodobnie dodawać gamingowego sznytu, ale jego intensywność bardziej irytuje niż zdobi.
Inaczej jest z pokrywą ekranu. Jest cienka i mocno elastyczna, bardzo podatna na wyginanie się. Na szczęście nie ma to wpływu na wyświetlany obraz, który nie ulega zniekształceniu. Na pokrywie znajduje się sporych rozmiarów „smocze logo” oraz napis MSI.
Ekran osadzony jest na dwóch zawiasach. Są one stosunkowo sprężyste i wyświetlacz chybocze się przez chwilę po jego otwarciu, jak również przy przenoszeniu laptopa. Ekran można odchylić o ok. 130 stopni.
Złącza
MSI GS30 Shadow może pochwalić się zestawem pełnowymiariowych portów, co nie jest oczywiste biorąc pod uwagę rozmiary laptopa. Po prawej stronie znajduje się jeden port USB 3.0, czytnik kart pamięci, port RJ-45 oraz wyjście wideo - HDMI.
Po lewej stronie znajdziemy kolejny port USB 3.0 oraz złącze audio i mikrofonowe.
Klawiatura i touchpad
Wyspowa klawiatura jest wygodna. Skok klawiszy jest dobrze wyczuwalny, a rozmieszczenie klawiszy przekłada się na duży komfort pisania. Nie mogło zabraknąć podświetlenia. Jego intensywności nie można jednak regulować.
Touchpad działa poprawnie. Matowa płytka sensoryczna jest gładka i dobrze odczytuje ruch palca. Płytka obsługuje multitouch. Przyciski są zintegrowane z płytką.
Stacja dokująca
Pora przejść do tego, co najważniejsze w przypadku MSI GS30 Shadow, czyli do stacji dokującej o wdzięcznej i zarazem wszystko mówiącej nazwie Gaming Dock. Przypomina ona wyglądem inny produkt tego producenta – MSI Nightblade, czyli miniaturowy komputer PC. Rozmiary Gaming Dock to 365 x 209 x 198 mm i jeśli mamy być szczerzy, nie jest to najpiękniejszy wytwór inżynierów MSI.
Przypomina raczej skrzyżowanie obudowy komputera z drukarką. Z przodu znajduje się logo producenta, a w dolnej części rząd LED-ów, które efektownie rozbłyskują, kiedy sprzęt jest włączony.
Na lewej stronie znajdują się gniazdo zasilania i przełącznik zasilania oraz wyjścia wideo z karty graficznej.
Po prawej stronie natomiast znajduje się przycisk On/Off, gniazda audio, złącze ethernet oraz cztery porty USB w standardzie 3.0. Tym, co jednak niewątpliwie najbardziej zwraca uwagę jest mocno wystający poza krawędź obudowy element. Służy on do rozłączania laptopa i stacji dokującej. Najpierw należy przesunąć blokadę do pozycji otwartej kłódki, a następnie przesunąć dźwignię.
Samo złącze do dokowania znajduje się w górnej części. Podłączenie laptopa jest bardzo proste i sprowadza się do jego umieszczenia w odpowiednim miejscu i dociśnięcia. Charakterystyczny klik oznajmi, że proces zakończył się sukcesem.
WAŻNE!
Należy jednak pamiętać, że przed przystąpieniem do dokowania laptopa lub jego odłączenia od stacji, konieczne jest uprzednie wyłączenie komputera. W przeciwnym razie rozlegnie się mocno nieprzyjemny dźwięk ostrzegawczy.
Istotne jest także to, że po zadokowaniu laptopa, nie można korzystać z jego ekranu, gdyż sygnał obrazu jest automatycznie kierowany na zewnątrz. Konieczne jest więc podłączenie monitora. I klawiatury – po trudno sobie wyobrazić wygodne korzystanie z laptopowej.
No dobrze, ale co jest w środku? Egzemplarz, który trafił do nas wyposażono w jedną z najmocniejszych kart graficznych dostępnych aktualnie na rynku – desktopową nVidia GeForce GTX 970. Do sprzedaży trafią jednak najprawdopodobniej także modele bez karty graficznej – wówczas można zainstalować tam praktycznie dowolną grafikę.
Ponadto znajduje się tam złącze SATA, które można wykorzystać do podłączenie dodatkowego dysku twardego i rozszerzenie dostępnej przestrzeni użytkowej. Oprócz tego Gaming Dock dysponuje zasilaczem o mocy 450W, wentylatorem oraz głośnikami z subwooferem w układzie 2.1.
Wydajność, czas pracy, ekran
Wyniki testów w benchmarkach oraz pomiary czasu pracy na baterii znajdują się w rankingu laptopów.
[kontrolka produkt=msi-gs30-2m-shadow typ=benchmark smartfony-all]
Wyniki szczegółowe MSI GS30 Shadow.
Wydajność
Sam laptop wyposażony został w procesor Intel Core i7-4870HQ. To czterodzeniowy układ o bazowym taktowaniu 2.5 GHz, które w trybie Turbo zwiększa się do 3,7 GHz. Maksymalne TDP tego procesora to 47W. W teście Cinebench uzyskaliśmy wynik 6.26 pkt., co jest niezłym rezultatem. Spodziewaliśmy się jednak nieco więcej. W osiągnięciu lepszego wyniku przeszkadza jednak throttling, który nie pozwala procesorowi uzyskać pełni mocy obniżając jego taktowanie przy maksymalnym obciążeniu układu.
Z procesorem zintegrowany jest układ graficzny Intel Iris Pro 5200. Testy wydajności graficznej przeprowadziliśmy dwukrotnie. Najpierw sprawdziliśmy jak laptop radzi sobie samodzielnie, a następnie po podłączeniu go do Gaming Dock.
3D Mark (MSI GS30)
3D Mark (MSI GS30 + Gaming Dock)
Porównanie w 3DMark 11 robi jeszcze większe wrażenie – 1980 pkt. i 12920 pkt. mówią same za siebie.
Trudno było się spodziewać innego wyniku, ale i tak należy to podkreślić. Prezentowana konfiguracja bije na głowę wszystkie testowane przez nas laptopy do gier. Pozostaje jednak pytanie, czy MSI GS30 po podłączeniu go do stacji dokującej nadal pozostaje laptopem, czy należy go raczej traktować jako stacjonarny komputer? Argumentów za tą drugą opcją jest sporo – chociażby fakt, że konieczne jest posiadanie dodatkowego monitora oraz praktycznie zerowa mobilność całej konstrukcji. Nie mniej jednak wyniki są imponujące.
Jak wypada różnica w grach? Ponownie odpaliliśmy kilka tytułów najpierw na laptopie, a następnie na Gaming Dock.
Dirt Showdown na GS30 w rozdzielczości 1366x768 i średnich szczegółach osiągnął 70 klatki na sekundę. W Full HD i wysokich szczegółach – 29 klatek na sekundę, czyli też całkiem nieźle jak na laptopa ze zintegrowaną kartą graficzną. Po zadokowaniu laptopa i uruchomieniu gry w Full HD i szczegółowości Ultra uzyskaliśmy wynik 92 kl/s. Nieźle, prawda? A to dopiero początek.
Kolejny tytuł to Battlefield 4. Na laptopie przy rozdzielczości 1366x768 i niskich szczegółach można zagrać – gra utrzymuje średnią liczbę 30 klatek na sekundę. Przy większej szczegółowości już niestety nie jest tak różowo. Ale od czego mamy Gaming Dock? Ustawiliśmy rozdzielczość Full HD, szczegóły wysokie i uzyskaliśmy wynik 70 klatek na sekundę.
Bioshock Infinite w rozdzielczości 1366x768 i szczegółowości grafiki niskiej utrzymuje płynność animacji na poziomie 46 kl/s. Czyli jest naprawdę dobrze. Razem z Gaming Dock w rozdzielczości Full HD i najwyższej szczegółowości grafiki osiągnęliśmy aż 107 klatek na sekundę.
Tomb Raider w rozdzielczości 1366x768 i szczegółowości grafiki niskiej utrzymuje płynność animacji na poziomie 96 kl/s. Przy zmianie na rozdzielczość Full HD i przy niskich szczegółach wciąż jest nieźle – 54 klatek na sekundę. Natomiast po podłączeniu do Gaming Dock uzyskaliśmy wynik 117 klatek na sekundę przy ustawieniach najwyższych, co mówi samo za siebie.
Tradycyjnie na koniec zostawiliśmy Thief – do czasu Wiedźmina 3 naszego pogromcę kart graficznych. GS30 w rozdzielczości 1366x768 i przy niskich szczegółach osiągnął 24 klatki na sekundę. I tak lepiej niż się spodziewaliśmy. Po podłączeniu go do stacji dokującej osiągnęliśmy stabilne 72 klatki na sekundę przy bardzo wysokich szczegółach!
Dysk twardy
Laptopa w testowanej przez nas konfiguracji wyposażono w dwa dyski SSD 128 GB spięte w RAID 0.
Ekran
MSI GS30 Shadow wyposażono w ekran o przekątnej 13,3 cala o rozdzielczości Full HD (1920x1080 pikseli). Matowa matryca oferuje obraz dobrej jakości.
Kąty widzenia są szerokie, a jasność na tyle wysoka, że wyświetlacz pozostaje czytelny nawet przy mocnym, dziennym świetle.
Kultura pracy
Ok, pora nieco ochłodzić emocje. Chociaż akurat następny akapit będzie o temperaturach obudowy. Po uruchomieniu pełnej mocy obliczeniowej panel roboczy nagrzewa się dość mocno – nawet do 45 stopni Celsjusza.
Spód laptopa jest równie gorący. To jednak nie jest największy problem. Otóż MSI GS30 jest bardzo głośny. Szum wentylatora, który uruchamia się bardzo często, a przy uruchomionej grze pracuje cały czas, jest intensywny i rozpraszający. W zasadzie jedynym sposobem jest korzystanie ze słuchawek.
Bateria
Czas pracy na baterii jest zadowalający, ale daleko mu do czołówki. W trybie oszczędzania energii uzyskaliśmy wynik niespełna 7 godzin. Przy pełnym obciążeniu podzespołów czas ten skraca się do 70 minut. Typowe korzystanie z laptopa rozładuje baterię po ok. 3-4 godzinach.
Podsumowanie
MSI GS30 Shadow to bardzo nietypowy sprzęt. Gdybyśmy mieli oceniać go jako samodzielnego laptopa dostałby z pewnością pochwałę za udane połączenie niewielkich rozmiarów, niskiej wagi oraz całkiem wydajnych podzespołów. W końcu nie każdy może pochwalić się procesorem Intel Core i7, 16 GB pamięci RAM oraz dwoma dyskami SSD spiętymi w RAID. Takie parametry sprawiają, że mniej wymagające tytuły, a nawet nowsze gry (po obniżeniu rozdzielczości i szczegółowości grafiki) będą działać całkiem sprawnie.
Prawdziwą moc odczujemy jednak dopiero po podłączeniu stacji dokującej. Znajdująca się w środku karta nVidia GeForce GTX 970 to prawdziwy potwór wydajności, który poradzi sobie z każdą grą.
Pozostaje jednak kilka kwestii. Otóż idea stojąca za takim połączeniem wydaje się słuszna. Pierwszy pomysł jaki nam przychodzi do głowy to zabieranie laptopa do pracy, albo na uczelnię, a po powrocie do domu podpinanie go do stacji dokującej i bezkompromisową rozgrywkę. Pamiętać jednak trzeba, że potrzebny jest do tego oddzielny monitor, nie wspominając o klawiaturze i myszce. Całość zajmie na pewno mniej miejsca niż klasyczny pecet, pozwoli też utrzymać większy porządek na biurku, ale pozostaje pytanie, czy mimo wszystko nie lepiej za tę cenę nabyć klasycznego peceta? MSI GS30 Ghost w otrzymanej przez nas konfiguracji to wydatek rzędu 9 tys. zł. A to całkiem sporo, nawet biorąc pod uwagę tak wysoką wydajność.
Ocena końcowa:
- wydajność ogólna
- niezła wydajność zintegrowanej karty Intel Iris Pro 5200
- ekstremalnie wysoka wydajność po podłączeniu do Gaming Dock
- szybki dysk SSD
- niska waga
- kompaktowe rozmiary
- matowy ekran
- kultura pracy
- bardzo głośna praca wentylatora
- nagrzewająca się obudowa
- throttling procesora
- brak możliwości korzystania z ekranu laptopa po podłączeniu do stacji dokującej
- cena
W trakcie testów wykorzystaliśmy monitor LG 25UM65.