Składasz komputer? Na tym możesz zaoszczędzić sporo pieniędzy
Nowy komputer często wiąże się ze sporym wydatkiem. Nie zawsze tak musi być! Podpowiadamy, na czym można zaoszczędzić podczas składania zestawu bez obawy o wydajność czy funkcjonalność sprzętu.
Na czym można zaoszczędzić składając komputer?
Dobry, nowoczesny komputer to marzenie wielu graczy. Marzenie, na które nie każdy może sobie pozwolić – ceny sprzętu z generacji na generację idą w górę, a za przyzwoity zestaw z roku na rok musimy wydać coraz więcej pieniędzy. Niestety, wszystko drożeje. I wiele wskazuje, że nadal będzie drożeć.
W takiej sytuacji coraz więcej osób szuka sposobu na oszczędności i maksymalne ograniczenie wydatków. Na czym zaoszczędzić pieniądze składając komputer? Wbrew pozorom jest tutaj pewne pole do „przykombinowania”, aby nie stracić zbyt wiele na wydajności i funkcjonalności, a przy tym zaoszczędzić trochę grosza.
Tańszy procesor wcale nie musi być gorszy
Oszczędzanie na procesorze może wydawać się słabym pomysłem, ale wbrew pozorom ma sporo sensu. Producenci wydają jednostki z różnych segmentów cenowych. Wśród nich są modele, które oferują podobną specyfikację, ale różnią się ceną.
W praktyce możemy kupić nieco wolniejszy model, a przy tym zaoszczędzić sporo gotówki. Przykład? AMD Ryzen 7 5700X kosztuje około 950 zł, ale jest niewiele słabszy od modelu Ryzen 7 5800X za 1150 zł. Co więcej, słabsze jednostki często można dodatkowo podkręcić, co pozwoli jeszcze bardziej zmniejszyć (lub nawet wyeliminować) różnicę względem wydajniejszego, droższego modelu.
W przypadku firmy Intel dostępne są modele bez zintegrowanej grafiki, które dostaniemy w niższych cenach. Przykładowo – Intel Core i5-13600K kosztuje około 1650 zł, a Intel Core i5-13600KF już około 1550 zł. Jeśli w komputerze będziemy montować kartę graficzną, możemy zdecydować się na tańszy wariant bez „integry”.
To jednak nie wszystko! Producenci próbują też zarobić na nas przy premierze nowej generacji procesorów. Nie zawsze wartej dopłaty. Przykładem jest tutaj np. Intel Core i3-13100F za 600 zł, który oferuje bardzo podobną specyfikację do modelu Intel Core i3-12100F za 500 zł.
Pamięć RAM pozwoli zaoszczędzić pieniądze
Pamięć RAM to jeden z kluczowych podzespołów w komputerze. Nie oznacza to jednak, że też nie można na niej zaoszczędzić.
Spore pole do manewru daje najnowsza platforma Intel. Procesory Core 12. i 13. generacji obsługują zarówno starszą pamięć DDR4, jak i nowszą DDR5. Nowsze moduły niestety nadal są dosyć drogie, więc w wielu przypadkach lepszym wyborem będą starsze „czwórki”. Warto jednak pamiętać tutaj o wyborze odpowiedniej płyty głównej (to właśnie od płyty zależy standard obsługiwanej pamięci).
W przypadku pamięci DDR4 i DDR5 można zdecydować się na słabsze, tańsze moduły, a następnie je podkręcić. Otrzymamy wtedy odpowiedniki lepszych modułów i zaoszczędzimy pieniądze. Warto jednak pamiętać, że potencjał na podkręcanie to właściwie loteria i nie każde pamięci podkręcają się tak samo dobrze.
Jeśli nasz budżet jest mocno ograniczony, można też tymczasowo zaoszczędzić na pojemności pamięci – np. na początek zakupić jeden moduł o pojemności 8 GB, a później, gdy zgromadzimy więcej funduszy, dokupić drugi moduł do konfiguracji dwukanałowej. Należy jednak pamiętać, że taka konfiguracja będzie mniej wydajna od dwóch modułów.
Płyta główna? Nie każdy potrzebuje wypasionego modelu
Płyta główna w głównej mierze odpowiada za funkcjonalność komputera. Wbrew pozorom też można tutaj „przyciąć” koszta i zaoszczędzić pieniądze.
Podstawowa kwestia to funkcjonalność sprzętu. Nie każdy potrzebuje wypasionego modelu z górnej półki, który pozwoli na montaż dwóch kart graficznych, kilku dysków SSD NVMe i do tego podłączenie superszybkiej sieci LAN. Prawda jest taka, że do większości zastosowań spokojnie wystarczy model ze średniej lub niższej półki – może oferujący mniejszą liczbę gniazd, ale za to dostępny w lepszej cenie.
Oszczędności można szukać też w generacjach płyt głównych. Nowe procesory Intel Core 13. generacji zostały wydane razem z płytami głównymi Intel z serii 700, ale bez problemu można je zamontować też na starszych modelach Intel z serii 600 (wystarczy aktualizacja BIOS do nowej wersji). Funkcjonalność jest zbliżona, a ceny starszych konstrukcji potrafią być nawet o kilkaset złotych niższe.
Szybki dysk SSD - przerost formy nad treścią
Przyjęło się, że nowoczesny komputer musi mieć superszybki dysk SSD NVMe – najlepiej taki pod PCI-Express 4.0 (a niektórzy pewnie już marzą o takim pod PCI-Express 5.0). Tyle, że to nie do końca prawda.
Dyski półprzewodnikowe rzeczywiście oferują dużo lepsze osiągi względem tradycyjnych dysków talerzowych, co widać chociażby po szybkości uruchamiania systemu, gier, aplikacji czy kopiowaniu dużej liczby małych plików. Takie nośniki nie mają elementów mechanicznych, więc są też całkowicie bezgłośne.
Nie każdy jednak potrzebuje superszybkiego dysku SSD NVMe. Prawda jest taka, że w codziennych, mniej wymagających zastosowaniach nie odczujemy różnicy różnicę między dyskiem SSD SATA z transferami na poziomie 500 MB/s a superszybkim dyskiem SSD NVMe z transferami na poziomie 7000 MB/s. W takiej sytuacji można pomyśleć nad budżetowym rozwiązaniem pod SATA i zaoszczędzić trochę gotówki.
Dla zdeterminowanych ciekawym pomysłem może być też wybór mniej pojemnego modelu. Jeśli nie zapisujecie dużej porcji danych, w domowym komputerze bez problemu wystarczy dysk o pojemności 480 GB czy nawet 240 GB. Nie trzeba od razu kupować nośników o pojemności 1 TB (a jeśli zajdzie taka potrzeba, będzie można taki po prostu dokupić i dołożyć).
Zasilacz? Tutaj też można sensownie zaoszczędzić
Oszczędzanie na zasilaczu może wydawać się co najmniej ryzykownym pomysłem. Spokojnie! Tutaj też jest pole do przykombinowania, bez obawy o awaryjność komputera.
Przyjęło się, że zasilacz powinien oferować odpowiedni zapas mocy, dzięki czemu nie będzie nadmiernie obciążony i pozwoli na ewentualną modernizację zestawu o nowsze (bardziej energochłonne) podzespoły. Można jednak nieco ograniczyć ten zapas mocy i wybrać słabszą (i tańszą) jednostkę. Pamiętajcie jednak, aby nie przesadzać i wybrać zasilacz, który bez problemu poradzi sobie z daną konfiruacją.
Warto również zwrócić uwagę na samą funkcjonalność zasilacza. Bez problemu można kupić tańsze, markowe jednostki, które oferują niższą sprawność energetyczną czy normalne (nieodpinane) okablowanie. Takie konstrukcje będą bezproblemowo działać z komputerem, ale są dostępne w atrakcyjnych cenach (inna kwestia to to, że niższa sprawność energetyczna to w dłuższej perspektywie nieco wyższe rachunki za prąd).
Kupuj mądrze, bo producenci próbują cię naciągnąć
Producenci kuszą nas wybajerzonymi, topowymi sprzętami, za które trzeba wydać niemałe pieniądze. Tyle, że to fikcja. Zakupu komputera należy dokonywać z głową i decydować się na taki sprzęt, który będzie dla nas odpowiedni.
Nie trzeba od razu porywać się na topowe, najlepsze komponenty. Oczywiście, lepszy sprzęt często oznacza wyższą wydajność, lepszą funkcjonalność, efektowniejszy wygląd czy cichszą pracę, ale trzeba to robić z rozwagą, bo czasami po prostu nie wykorzystamy potencjału i bezsensownie przepalimy pieniądze. Niektóre podzespoły można też np. dokupić w późniejszym terminie.
Z drugiej strony nie warto przesadnie oszczędzać. Czasami możemy naciąć się na dużo gorszy, mniej przyszłościowy sprzęt, który da tylko pozorne oszczędności, ale w dłuższej perspektywie będzie oznaczać więcej wydatków. Dobrym przykładem może być właśnie mniej przyszłościowa platforma, która będzie wymagała większych nakładów finansowych.