Trey Parker i Matt Stone to ludzie nie mający żadnych skrupułów. Nie odpuszczą znanym gwiazdom, politykom czy nawet najważniejszym postaciom licznych religii. Po opublikowaniu paru epizodów z Mahometem spotkali się z poważnym groźbami. Miejmy jednak nadzieję, że Steve Jobs nie będzie pozywał ich do sądu po odcinku, w którym główny wątek toczy się wokół iPada.
Jak wielu użytkowników tak naprawdę czyta warunki wszelakich umów licencyjnych? W South Park jeden z bohaterów odkrywa, że klikając "Wyrażam zgodę" równocześnie z instalacją update'a do iTunes potwierdza swój udział w nielegalnych badaniach (które nawiązują do głośnego filmu "Ludzka stonoga"). Tu na pierwszy plan jasno wychodzi kontrowersyjna kwestia namierzania użytkowników przez Apple i niemal całkowity brak prywatności.
Czy Parker i Stone celnie trafiają we wrażliwe punkty rynku? Z jednej strony pokazują zagrożenia kryjące się za zbytnim zawierzeniu nowoczesnym technologiom. Jednak dają też jasno do zrozumienia (ironicznie lub nie), że nic poza Apple się nie liczy, a produkty Toshiby to tylko zwykły szmelc. Jobs powinien więc chyba podziękować za reklamę.
Na sam koniec wysuwa się morał - Apple przedstawia nam świat przyszłości. Może jednak warto chwilę odpocząć i nacieszyć się teraźniejszością, zamiast zasypywać rynek coraz to nowymi rozwiązaniami? Zachęcamy do obejrzenia odcinka dostępnego w całości m.in. na southparkstudios.com.
Źródło: Cnet