Na początku tego miesiąca do sieci trafiła paczka zdjęć i materiałów wideo zatytułowana „The Fappening”. Szybko trafiła ona na szczyty torrentowych list przebojów – zawierała bowiem bardzo prywatne zdjęcia celebrytek – nagie, bez makijażu – słowem: takie, które nie miały opuścić osobistych kolekcji. Według zamieszczonych informacji – wszystkie materiały pochodzą z ich kont na chmurowej platformie iCloud. Apple potwierdziło, że do wycieku faktycznie mogła zostać wykorzystana ich usługa. Jednocześnie jednak zaprzeczyło jakoby w strukturze iCloud były jakiekolwiek luki zabezpieczeń – konta gwiazd zostały zhakowane poprzez ukierunkowane ataki cyberprzestępców. Teraz w sieci opublikowana została kolejna porcja podobnych zdjęć.
W „The Fappening 2” autorzy zamieścili jeszcze więcej zdjęć i filmów, jeszcze większej liczby celebrytek. Nie dziwi więc, że paczka kolejny raz bije rekordy popularności. Ponownie wśród „obnażonych” gwiazd znalazły się między innymi Jennifer Lawrence oraz Hayden Panettiere. Są też Kim Kardashian, Vanessa Hudgens, Mary-Kate Olsen czy Leelee Sobieski. Zamiast na zawartości czy też ocenie moralności (bo kimże jesteśmy, by ją oceniać), skoncentrować powinniśmy się raczej na tym czy kiedykolwiek nauczymy się, by nie trzymać prywatnych danych w chmurze. Nie wiadomo na razie czy doszło do kolejnych wycieków, czy też zdjęcia z opublikowanej dziś paczki po prostu „nie zmieściły się” w pierwszej. Jeśli jednak zdjęcia są nowe, to zdecydowanie niedobrze świadczy to o ich pierwszoplanowych bohaterkach.
Dlatego też przypominamy i prosimy o wzięcie tego na poważnie – choć usługi chmurowe to dobra rzecz, to trzeba mieć świadomość, że nie wszystkie treści powinny tam trafiać. O nasze bezpieczeństwo i prywatność nie zadba tak naprawdę nikt, jeśli sami o te kwestie się nie zatroszczymy. Internet to globalna wioska i przez wielu uznawany jest za synonim wolności. Zastanówmy się zatem trzy razy zanim umieścimy w sieci coś, czego nikt obcy oglądać nie powinien. Nawet na chmurowym dysku, który przez usługodawców często nazywany jest „naszym własnym”.
Źródło: Neowin, BetaNews, inf. własna