Pierwsze wrażenia
- Orientacyjna cena:
Manta Emperor Recorder II HDD 250GB (DVD-037): ~700 zł
Lata 90-te XX wieku były niezwykle łaskawe dla magnetowidów VHS i dzięki stosunkowo niewielkiej cenie oraz dużemu rozpowszechnieniu filmów poprzez liczne wypożyczalnie, znalazły miejsce w wielu domach, ciesząc użytkowników dobrej jakości (jak na tamte czasy) obrazem oraz dźwiękiem. Systematycznie ulepszane (kilka głowic, dźwięk stereo, liczne złącza...) stały się ikoną domowego kina ubiegłego wieku.
Pod koniec XX wieku okazało się, że zapis na płytach CD w połączeniu z nowymi technologiami kompresji dźwięku i obrazu (DivX i MP3) oraz Internetem, stały się na tyle ciekawym i uniwersalnym rozwiązaniem, że w naturalny sposób zaczęły wypierać wysłużone już magnetowidy.
Pojawienie się płyt DVD było tak naprawdę gwoździem do trumny dla VHS. Skończyła się pewne era i przez chwilę nastała pustka - magnetowidy "dogorywały" na sklepowych półkach, a stacjonarne odtwarzacze CD/DVD nie pozwalały na nagrywanie.
Producenci sprzętu szybko zareagowali, wypuszczając na rynek pierwsze, stacjonarne nagrywarki. Nie były to urządzenia pozbawione wad, jednak kolejne modele oferowały lepszą jakość i możliwości, by dziś stać się multimedialnymi kombajnami. Wydaje się jednak, że nie potrafią one konkurować z siłą komputerów i Internetu. Niewątpliwie wpływ na to ma również m.in. ich dość wysoka cena, pojawienie się nośników Bluray oraz HDTV. Mimo to postanowiłem przyjrzeć się jednej ze stacjonarnych nagrywarek DVD, modelowi, o którym w Internecie krąży wiele, diametralnie różnych wypowiedzi.
- Pierwsze wrażenia
Po wypakowaniu Manty i ustawieniu jej obok odtwarzacza DVD firmy LG, nagrywarka prezentuje się okazale. Jest blisko 3 razy większa, a jej waga jest również "słuszna" - wg. producenta około 4.5kg.
Dane techniczne:
- Wbudowany tuner TV (PAL, NTSC),
- Wbudowany dysk twardy 250 GB
- Wejścia:
- przód: audio (2x RCA stereo), video (Composite, DV), USB
- tył: antena, audio (2x RCA stereo), video (Composite, SCART, S-VIDEO)
Wyjścia:
- antena, audio (2x RCA stereo, 6x RCA 5.1, Optical), video (Composite, SCART, S-VIDEO)
Zgodność:
- DVD+/-RW, CD-RW, SVCD, VCD, MP3, MPEG4, XviD, Picture-CD
Główny panel jest wykonany ze średniej jakości plastiku, w sposób niezwykle oszczędny, nie należy do ładnych.
Przyciski wyglądają na toporne i tak samo się ich używa. Dobrym pomysłem są umiejscowione pod uchylną klapką wejścia USB, DV, video i audio.
Tył nagrywarki to zbiór wejść i wyjść oraz wylot powietrza, czyli rozwiązanie standardowe. Szkoda, że producent dodał do zestawu tylko potrójny kabel RCA.
Pilot. Pierwsze uruchomienie
Większość poleceń wydajemy pilotem, który niestety ma mały zasięg i słabe kąty. Z odległości około 3 metrów byłem niekiedy zmuszony "celować" w nagrywarkę aby wywał akcje.
Przyciski są rozmieszczone logicznie, posiadają różne kształty i wielkość, jednak ich wciskanie w połączeniu z wcześniej wspomnianym zasięgiem oraz niską tolerancją kątową, nie zawsze daje nam pewność, że nagrywarka zareaguje, tym bardziej że urządzenie przełącza większość funkcji z delikatnym opóźnieniem. Na początku jest to bardzo denerwujące, jednak da się z tym żyć.
Pierwsze uruchomienie
Włączenie nagrywarki ze stanu "uśpienia" zmusza nas do odczekania około 20 sekund, do momentu inicjalizacji wszystkich układów. Moim zdaniem proces ten trwa zbyt długo i trzeba o tym pamiętać planując nagrywanie.
Po "wstępnej rozgrzewce" Manta wyświetla na pomarańczowo (starsze modele miały wyświetlacz niebieski) informacje o aktualnie włączonym module. Wyświetlacz pokazuje tylko najważniejsze dane, dość dużymi znakami o prostym kroju czcionki, doskonale komponując się ze spartańskim projektem przedniej ścianki urządzenia.
Ma to zalety i wady: nie musimy podchodzić do nagrywarki, aby odczytać podstawowe informacje, jednak aby zobaczyć bardziej zaawansowane dane, zmuszeni jesteśmy użyć pilota i OSD ekranowego.
To co niewątpliwie przykuwa uwagę zaraz po włączeniu Emperor'a, to jego dość głośna praca. Umiejscowiony na tylnej ściance wentylator nie należy do najcichszych, a niekiedy słychać również pracę dysku. Wieczorem, kiedy większość hałasów dnia codziennego zanika jest to szczególnie dotkliwe i jesteśmy zmuszeni podwyższyć poziom głośności telewizora lub wieży Hi-Fi.
Podczas pierwszego otwierania tacki na płyty zdziwił mnie brak dobrego zabezpieczenia płytek drukowanych, których końcówki wystają ponad wewnętrzną część obudowy, są widoczne i mogą być przez przypadek uszkodzone. Sama tacka wysuwa się na tyle daleko, że włożenie nośnika nie stanowi problemu, a standardowe wgłębienie na mini-płytki jest również mile widziane.
Obsługa. Firmware
Manta potrzebuje czasu na wystartowanie i jest w zasadzie w całości obsługiwana z pilota. Niestety, tego typu urządzenia wymagają od użytkownika wstępnej nauki zasad obsługi. W przypadku Emperor'a jest to zadanie dość proste i za wyjątkiem kilku specyficznych rozwiązań i parametrów pracy, w krótkim czasie możemy zapamiętać najważniejsze funkcje.
Pomaga w tym drukowana, polskojęzyczna (oraz anglojęzyczna) instrukcja obsługi. Jest ona obszerna, a funkcje są dość dobrze opisane. W kilku miejscach można było poukładać ją w bardziej przemyślany i intuicyjny sposób, jednak całość została przygotowana nienajgorzej. Dodatkowo pomocne jest ekranowe OSD, którego kolejne opcje rozmieszczono logicznie. Dobór kolorów może na początku razić, jednak jest to kwestia przyzwyczajenia.
- Firmware
Zaraz po pierwszym uruchomieniu warto zaktualizować firmware. Aby sprawdzić aktualnie zainstalowane należy wcisnąć na pilocie kolejno klawisze: Setup, 3, 2, 1 oraz Add/Clear.
Dzięki temu wyświetli nam się kilka informacji o urządzeniu wraz z wersją oprogramowania. Najświeższe oprogramowanie dostępne jest na stronie producenta (wersja 1.3). Co ciekawe, na zaprzyjaźnionej i polecanej przez Mantę stronie znajduje się nowsza wersja (1.4). Czynność ta jest dość prosta i nie wymaga w zasadzie komentarza.
Skorzystałem z opcji instalacji firmware z klucza USB. Po krótkiej chwili i samoczynnym restarcie nagrywarki ukazała się nowa oprawa graficzna całego menu. Ponowne sprawdzenie wersji oprogramowania nie wniosło nic nowego, tzn. okazało się, że nadal korzystam z pierwotnej wersji, jednak samo urządzenie zaczęło reagować na komendy wydawane z pilota jakby szybciej i przełączać kolejne moduły znacznie płynniej. Nie był to zbyt wielki, jednak odczuwalny skok w jakości i komforcie obsługi.
Wstępne ustawienia
Emperor pozwala na podłączenie wielu urządzeń zewnętrznych. W większości przypadków ogranicza się to tylko do połączenia odpowiednimi kablami i wybraniu odpowiedniego źródła poprzez pilota.
Aby nagrywać programy nadawane przez TV należy standardowo skorzystać z kabla antenowego. Niestety wbudowany tuner nie jest najlepszej jakości i powoduje delikatne, ale widoczne pogorszenie sygnału na telewizorze. Zalecam zastosowanie silnego źródła lub jego wzmocnienie poprzez niezależny wzmacniacz, najlepiej z możliwością regulacji mocy, tak aby dobrać optymalne parametry wyświetlanego obrazu.
Mimo tej niedogodności nagrywarka wyszukała prawie bezbłędnie wszystkie programy. Do początkowych ustawień zaliczyć również należy wybór systemu (PAL/NTSC), trybu obrazu, ustawienia dźwięku, języka obsługi (również język polski) oraz jakości kompresji nagrywanego sygnału. Umiejscowienie tego ostatniego jest trochę niefortunne i brakuje go w momencie wyboru nagrywania, gdyż musimy pamiętać o ewentualnej zmianie np. zaraz przed niezaplanowanym wcześniej nagraniem.
Odtwarzanie. Nagrywanie
Oo niewątpliwie największa zaleta nagrywarki. Spreparowane przeze mnie płyty z filmami (DivX do wersji 6, DVD, XviD, SVCD, VCD, Mpeg2), muzyką (MP3) i zdjęciami (JPG) potwierdziły to.
Istotna dla komfortu obsługi jest możliwość zapisywania plików multimedialnych w różnych katalogach i nawigacja pomiędzy nimi analogicznie do systemu zarządzania znanego z komputerów. Obsługa płyt zaopatrzonych we własne menu (DVD, SVCD i VCD) nie odbiega od ogólnie przyjętych zasad i nie wymaga tu raczej komentarza. Wszystko jest sterowane z pilota i nie napotkałem na żadne problemy.
Ponadto okazało się, że filmy można również odtwarzać bezpośrednio z klucza USB (mimo iż w instrukcji nie zostało to ujęte). Jest to bardzo wygodne rozwiązanie.
Cieszy również obsługa polskiej czcionki w napisach do filmów skompresowanych kodekami DviX i XviD. Obsługiwane formaty to: txt (chyba najpopularniejszy w Polsce, w wersjach MicroDVD oraz TMPlayer), srt, sub i smi.
Z dziesięciu testowych filmów jeden okazał się nie do końca zgodny z tymi formatami, jednak zmiana strony kodowej w systemowym notatniku była jedyną poprawką jaką musiałem wykonać. Wraz z nowym firmware poprawiono sposób wyświetlania napisów. Zyskały one przezroczystość (wcześniej, oprócz nich pojawiało się czarne tło, które nieraz przysłaniało obraz), mieszczą się maksymalnie w 3 liniach, a użyta czcionka jest czytelna - choć moim zdaniem brakuje możliwości jej skalowania.
- Nagrywanie
Nagrywarka umożliwia zapis materiału bezpośrednio na płyty DVD, wbudowany dysk twardy o pojemności 250 GB, lub wypalanie płyty z plików znajdujących się na dysku.
Druga opcja pozwala również na prostą edycję nagrania (wycięcie fragmentu, podział na części lub zmianę nazwy). Osobiście polecam tę metodę, gdyż pozwala ona na dopasowanie nagrania do preferencji użytkownika (np. można wyciąć reklamy). Nagrywając długi materiał na HDD trzeba pamiętać, że Emperor "robi sobie przerwę" po około 3 godzinach i zaczyna zapisywać dalej w nowym pliku. Trwa to chwilkę i jeżeli nie trafimy na reklamy, będziemy posiadać "niewielką dziurkę" w interesującym nas tytule.
Moja pierwsza próba nagrania sygnału na płytę DVD skończyła się niepowodzeniem. Wykorzystałem sprawdzoną już niejednokrotnie w innych zastosowaniach płytę DVD+RW firmy Platinum (x4), której napęd nie potrafił właściwie rozpoznać. Próba sformatowania w nagrywarce również się nie udała, mimo iż instrukcja zalecała wykonanie tej czynności dla płyt wykorzystywanych wcześniej w komputerach. Nośnik był widoczny jako już zapisany DVD+/-R i nawet aktualizacja oprogramowania nic nie dała. Zmusiło mnie to do zakupu płyt firm TDK, Verbatim, Emtec oraz Sony, z którymi nie było już takich problemów.
Pomysł z zapisem materiału w 6 różnych stopniach kompresji jest raczej chwytem marketingowym i kryje pułapkę, w którą wpadną wszyscy, którzy myślą, że zapis 6h nagrania na 1 płycie DVD zagwarantuje dobrą jakość. Producent zastosował ciekawy chwyt, który polega po prostu na zmniejszeniu rozdzielczości nagrywanego sygnału (dotyczy 3 najmocniejszych kompresji). Czy tryby te zostaną przez użytkownika kiedykolwiek wykorzystane? Moim zdaniem niezmiernie rzadko i starając się doszukać praktycznego zastosowania znajduję jedynie nagrania na potrzeby Internetu lub zapis klipów wideo, gdyż parametry audio są w zasadzie stałe i oferują lepszą jakość jedynie w trybie najwyższej jakości.
Co warto podkreślić, z kompresją lub bez, pojemny dysk twardy pozwala zgromadzić całkiem pokaźną kolekcję nagrań, zanim będziemy zmuszeni do ich usunięcia lub wypalenia.
Tabelka obrazuje szacowany czas nagrań w proporcji obrazu 4:3 z daną kompresją względem ich wykorzystania miejsca na dysku, rozdzielczości oraz średniego bitrate z 5 próbek dla każdej kompresji (zaokrąglonego do 100).
| Jakość | Czas nagrania [h] | Rozdzielczość [piksele] | Bitrate [Kbps] | Parametry audio przy 48 KHz i 16 bit | |
| DVD+/-RW | HDD 250 GB | ||||
| HQ | 1h | 53h | 720x576 | 9000 | 384 Kbps, MPEG-1 Audio layer 2 |
| SP | 2 | 106 | 720x576 | 4400 | 256 Kbps, MPEG-1 Audio layer 2 |
| SP+ | 2.5h | 132.5h | 720x576 | 3800 | 256 Kbps, MPEG-1 Audio layer 2 |
| LP | 3h | 159h | 352x576 | 3100 | 256 Kbps, MPEG-1 Audio layer 2 |
| EP | 4h | 212h | 352x576 | 2200 | 256 Kbps, MPEG-1 Audio layer 2 |
| SLP | 6h | 318h | 352x576 | 1900 | 256 Kbps, MPEG-1 Audio layer 2 |
Nagrywanie płyty z dysku odbywa się w tle i możemy w tym czasie ze spokojem śledzić losy ulubionych bohaterów, oglądać mecz lub wiadomości. W lewym górnym rogu umiejscowiona jest tylko mała ikona informująca o tym procesie.
Jest to niezwykle przydatne, gdyż samo wypalanie jest procesem czasochłonnym i odbywa się z niewielką prędkością (zapis pełnej płyta trwał ponad 20 minut). Jeżeli stosujemy nośniki DVD+/-RW musimy pamiętać o zamknięciu sesji, gdyż w przeciwnym wypadku nie będą one widziane przez inne napędy, również komputerowe.
Podczas procesu zapisu na płytach tworzone jest automatycznie proste menu (authoring) pozwalające na intuicyjne uruchomienie nośnika w innych napędach.
Jakość audio-wideo
Podczas testów Emperor był podłączony do cyfrowego tunera telewizji kablowej (poprzez analogowe złącza), do odtwarzacza DVD oraz kabla antenowego. Testy przeprowadzałem również ze stacjonarnym sprzętem Hi-Fi z obsługą głośników w systemie 7.1. Mnogość złącz dostępnych w nagrywarce jest w tym przypadku plusem, jednak przenoszony sygnał nie idzie niestety w parze z jakością.
W przypadku analogowego sygnału audio nie można powiedzieć, że jest źle, jednak dobrze też nie jest. Nagrania są wyraźnie spłycone, brakuje basu, a górne pasma jakby za szybko zanikają, nie tworząc wymaganej przestrzeni. Tak jest w trakcie słuchania zarówno nagranych, jak i oryginalnych utworów.
Ratunkiem w tym przypadku jest podłączenie do zestawu Hi-Fi lub przepuszczenie sygnału przez dobrą kartę dźwiękową, które pozwolą choć w części odzyskać utracone brzmienie.
Lepiej sprawa wygląda z analogowym dźwiękiem przestrzennym 5.1, który wspomagany wbudowanym dekoderem AC-3, sprawuje się całkiem dobrze. Stosowany głównie w trakcie oglądania filmów lub zawodów sportowych sprawia, że użytkownik zapomina o braku pasma i raduje się poprawnie rozdzielonym sygnałem 3D. Pozostaje jeszcze, cyfrowe (niestety jedyne) złącze optyczne, które pozwala na podłączenie się do wzmacniacza i uzyskanie dobrej jakości dźwięku. Pamiętać trzeba jednak, iż w przypadku nagrań dokonanych Mantą pochodzi on z analogowego źródła i jest tylko cyfrowo przesyłany.
To co mnie najbardziej rozczarowało to jakość nagrywanego obrazu - spore rozmycie oraz efekt smużenia to potężne wady, które notabene nie wpływają zbytnio na jakość w przypadku telewizorów kineskopowych. Niska rozdzielczość, przeplot oraz liczne filtry niwelują zapewne te niedociągnięcia i sprawiają, że oglądanie jest całkiem komfortowe.
To samo dotyczy komputerów, które mają stosunkowo duże możliwości programowego usuwania niedociągnięć występujących w nagraniach wideo. O ile efekt smużenia można skutecznie usunąć za pomocą niektórych odtwarzaczy (np. VLC player), o tyle specyficzne rozmycie zostaje. Po dłuższej chwili przestajemy to zauważać, jednak pewien niedosyt pozostaje.
Podłączenie do telewizora LCD pokazało jednak, że nagrany obraz nie jest pierwszej jakości. Zmiana kabli, próba podłączania pod inne źródła oraz zmiana ustawień niewiele pomogły. Najlepsze, czyli najbliższe oryginałowi nagranie uzyskałem z wejścia antenowego. Nawet podłączony (poprzez kabel S-Video) odtwarzacz DVD nie oferował takiej jakości. Cyfrowy tuner telewizji kablowej wypadł najsłabiej, a nagrany sygnał przypomniał mi zmagania z kartą TV podłączoną za pomocą 15 metrowego kabla.
Dodatkowe funkcje. Podsumowanie
Dzisiejsze nagrywarki są multimedialnymi kombajnami. Nie inaczej jest w przypadku Manty DVD-037. Oprócz podstawowych funkcji (nagrywanie i odtwarzanie) oferują dodatkowe, które wpływają na jakość obsługi.
Dobrze sprawujący się Timeshift pozwala na wyjście w trakcie ciekawego filmu, a po powrocie odtworzenie od tego samego miejsca, bez straty przyszłych scen. Nic nowego, a jednak coraz częściej stosowana funkcja, która jest niezwykle przydatna.
Możliwość nagrywania z Timerem (o ustalonej dacie, godzinie i z wyznaczonego źródła) to również komfortowe rozwiązanie, jednak w przypadku Manty nie do końca fortunne. Brak podtrzymania bateryjnego zegara wyklucza stosowanie nagrywarki w przypadku dłuższych terminów. Ponadto dość uciążliwe jest samo wpisywanie kolejki nagrań, która może liczyć maksymalnie tylko 8 pozycji.
Przeglądanie fotografii zapisanych jako JPG, to rodzaj cyfrowego albumu, którym może się cieszyć cała rodzina, bez konieczności wymieniania się fotografiami. Emperor automatycznie zaczytuje wszystkie pliki i uruchamia przegląd slajdów. Dodatkowa funkcja "Zoom" pozwala przybliżyć wybrany fragment zdjęcia i działa również w przypadku filmów. Niestety pliki zaczytują się dość długo (szczególnie z pendrive'a) i osoby pragnące szybko przejrzeć duży zbiór mogą się rozczarować.
- Podsumowanie
Manta DVD-037 nie jest urządzeniem przełomowym, nie przyciąga nowinkami technicznymi, jej wygląd oraz gabaryty pozostawiają wiele do życzenia, ale mimo minusów nie można uznać jej za produkt nieudany. W swoim przedziale cenowym bije konkurencję na głowę pod wieloma względami.
Niewątpliwie dużym plusem jest możliwość odtwarzania wielu formatów, mimo iż najnowsze kodeki (np. H.264) nie są obsługiwane. Miłośnicy DivX'ów i XviD'ów docenią możliwość wyświetlania polskich napisów w najpopularniejszym w naszym kraju formacie "txt". Miłym dodatkiem jest port USB, za pomocą którego można podłączyć pendrive'a z ulubionym filmem, muzyką lub zdjęciami.
Niestety jakość generowanego i nagrywanego materiału audio-wideo jest największą wadą nagrywarki. Widać, że producent starał się zachować jak najlepszą proporcję między jakością a ceną i zastosował gorszej jakości przetworniki. Nagrywarce brakuje również cyfrowych złączy i jedynie optyczne wyjście audio oferuje dobrą jakość.
Powstaje zatem pytanie: czy warto inwestować w Emperora? Osoby posiadające telewizory kineskopowe (a tych jest zapewne jeszcze sporo w naszym kraju) odczują znaczny skok jakości w stosunku do wysłużonego magnetowidu. Wszelkie niedoskonałości (za wyjątkiem dźwięku, który w większości przypadków i tak jest lepszy niż w VHS) są dobrze "zamaskowane" dzięki niskiej rozdzielczości systemu PAL (lub NTSC) oraz licznym filtrom.
Biorąc pod uwagę przyszłość telewizji HD w naszym kraju, wszystko wskazuje na to, iż nie zagości ona zbyt szybko jako ogólnodostępna. Testowany obecnie standard DVB-T oferuje cyfrowy obraz jednak tylko w rozdzielczości 720x576 pikseli. Telewizja wysokiej rozdzielczości będzie zatem (jak dotychczas) dostarczana odpłatnie przez platformy cyfrowe lub telewizję kablową.
Osoby korzystające z płatnej telewizji (paradoksem jest to, że ogólnodostępna TVP również jest płatna) oraz posiadające telewizory LCD, nie będą zadowolone z jakości oferowanej przez Mantę. Dla nich Emperor nie będzie dobrym wyborem, a jego wady mogą znacząco wpłynąć na jakość rozrywki.