Najbliższe egzoplanety mogą sprzyjać życiu, ale nie cywilizacjom

Nowa analiza wskazuje, że na pobliskich egzoplanetach uznawanych za potencjalnie zamieszkałe życie może być mniej zaawansowane niż na Ziemi. Kluczowe ma być nie tylko to, ile czasu miało na ewolucję, lecz także ile energii środowisko "dostarcza" organizmom dzięki fotosyntezie.

Egzoplaneta z układu TRAPPIST-1 pod lupą teleskopu Webba
Egzoplaneta z układu TRAPPIST-1 pod lupą teleskopu Webba
Źródło zdjęć: © NASA
Radosław Kosarzycki

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Badania przeprowadził zespół kierowany przez Chrisa Doughty’ego z Northern Arizona University, a wyniki ogłoszono 22 września na łamach "International Journal of Astrobiology". Naukowcy przyjrzeli się 29 relatywnie bliskim egzoplanetom, sprawdzając, w jaki sposób ich warunki mogłyby przekładać się na tempo rozwoju życia.

W przyjętym podejściu założono, że ewolucja nie musi "nabierać tempa" tylko dlatego, że planeta jest stara. Liczyć ma się skumulowana energia dostępna dla produkcji roślinnej, zależna m.in. od ilości światła, temperatur oraz opadów. Z tego punktu widzenia środowiska ciepłe i wilgotne mają przewagę: sprzyjają większej produkcji roślinnej, a ta z kolei tworzy warunki dla pojawiania się kolejnych organizmów.

Badacze zwrócili uwagę, że wiele światów typowanych jako możliwe siedliska życia krąży wokół czerwonych karłów. Takie gwiazdy bywają starsze od Słońca, jednak świecą słabiej, co ogranicza pulę energii dostępnej dla fotosyntezy. Dodatkowym problemem może być to, że niektóre planety w takich układach są stale zwrócone tą samą stroną ku swojej gwieździe, co zmniejsza obszar, na którym fotosynteza mogłaby zachodzić efektywnie.


DLA CIEBIE
Cyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe

Jako jeden z przykładów wskazano TRAPPIST-1e, położoną 40 lat świetlnych od Ziemi. Z wyliczeń wynika, że planeta mogła dotąd związać około 21 proc. ilości węgla, jaką przez ekosystemy pochłonęła Ziemia. Cameron Hrabak ocenił, że taki wynik może sugerować etap mikrobiologiczny – wyraźnie wcześniejszy od obecnego poziomu rozwoju życia na naszej planecie.

Wśród 29 analizowanych światów tylko dwa – GJ 1061c oraz K2-3d – wypadły jako potencjalne miejsca, gdzie życie mogłoby być bardziej zaawansowane niż na Ziemi. W porównaniu z większością podobnych planet w naszym otoczeniu mają być większe, cieplejsze, jaśniejsze i starsze. Autorzy wskazali też trzy kolejne obiekty, na których rozwój życia mógłby odpowiadać poziomowi zbliżonemu do ziemskiego mezozoiku.

Naukowcy podkreślają, że przedstawione wnioski są oparte na szacunkach, a nie stanowią dowodu na faktyczny stan życia na tych planetach. Dużą rolę mogą odgrywać atmosfery egzoplanet, które potrafią istotnie wpływać na klimat, warunki dla fotosyntezy i tempo ewolucji. Weryfikację takich wyliczeń mają ułatwić przyszłe obserwacje prowadzone z użyciem Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ