Najciekawsze i realne technologie jutra

Nieśmiertelność (!) to tylko jedna z opcji jeśli chodzi o technologie przyszłości. Opisujemy też: rzeczywistość rozszerzoną, urządzenia sterowane umysłem, dotykowe hologramy i wiele innych nowości.

Nowy wspaniały świat?

Nowoczesne rozwiązania technologiczne ułatwiają i wzbogacają nasze życie, pozwalają zaoszczędzić czas i koszt wykonania określonych czynności, albo zapewniają lepszą rozrywkę. Prezentujemy technologie, które w większym lub mniejszym stopniu odmienią nasze życie.

Image

Bezprzewodowe wyświetlacze

Image

Ekran bez kabli. Podłączanie monitora do komputera ciągle wiąże się z niezbędnym okablowaniem: przewodem zasilającym i sygnałowym. A gdyby tak w końcu je pożegnać? Na rynku są już dwie technologie, które na to pozwalają.

Pierwszą z nich jest WirelessHD, która ma trafić do zwykłych telewizorów i odtwarzaczy DVD. Według producentów może zastąpić złącze HDMI. Działa na niewielką odległość i oferuje wysoką przepustowość Ultra-Wide Band (UWB), mogąc przesyłać do telewizora obraz i dźwięk. Sama idea nie jest niczym nowym - Philips opracował już tego typu sprzęt w swoim czasie, ale dopiero WirelessHD okazał właściwym standardem, z którego będą mogły skorzystać inne firmy.

Druga technologia to opracowana przez Intela Wireless Display (skrót: WiDi). Została zaprojektowana z myślą o laptopach, aby usunąć kłopotliwe podłączanie przewodów, kiedy chcesz skorzystać z większego ekranu. WiDi wysyła sygnał wideo do odpowiedniego adaptera podłączonego do TV, by wyświetlać na nim obraz. Adapter podłączamy do telewizora przewodem, ale jest to niewielka skrzyneczka, którą można ukryć. Z kolei pomiędzy laptopem a wielkim ekranem nie ma żadnych kabli i można liczyć na pełną swobodę.

Rozwiązanie Intel Wireless Display powinniśmy niedługo przetestować na benchmark.pl, więc wówczas przedstawimy o wiele więcej szczegółów.

Urządzenia sterowane umysłem

Image

Naukowcy już teraz używają technologii określanych interfejsami mózg-komputer, aby pomagać niepełnosprawnym, leczyć takie choroby jak Parkinson i Alzheimer, czy też zapewnić leczenie depresji i pourazowe zaburzenia stresowe. Trwają też prace nad urządzeniami, dzięki którym będziemy mogli komunikować się telepatycznie. Być może w niedalekiej przyszłości zyskamy już nadludzki wzrok i słuch, a niewykluczone nawet, że także możliwość pobierania danych bezpośrednio do mózgu, podobnie jak w kultowym filmie Matrix. Naukowcy, jak sami przyznają, nie znają jeszcze ograniczeń technologii pozwalającej na sterowanie urządzeniami elektronicznymi za pomocą umysłu.

Interfejsy mózg-komputer występują w dwóch odmianach. Nieinwazyjny opiera się na używaniu elektrod umieszczanych na skórze głowy do mierzenia aktywności elektrycznej. Z kolei metoda inwazyjna to implantacja elektrod bezpośrednio do mózgu. W obydwu przypadkach urządzenia wchodzą w interakcję z komputerem, by oferować szeroki wachlarz możliwości. W grę wchodzą przeróżne medyczne odkrycia, postęp technologii wojskowych, czy też futurystyczne gry wideo i zabawki. Zastosowań dla technologii sterowania umysłem jest mnóstwo.

Według ekspertów, w najbliższych latach mamy doczekać się urządzeń tego typu. Największą barierą do przeskoczenia wydaje się ponoć tylko cena końcowa, której umysł ludzki na razie nie jest w stanie ogarnąć.

Wykrywanie ruchów

Image

Jeszcze w tym roku mamy doczekać się technologii wykrywających ruch. W 2009 r. Microsoft przedstawił Project Natal, czyli rewolucyjny kontroler do konsoli Xbox 360. Firma pokazała całkowicie nowy sposób na granie w gry. Natal rozpoznaje głos użytkownika i wszystkie ruchy, pozwalając na niespotykaną dotąd interakcję z wirtualnym światem.

Gigantyczne wrażenie wywołała prezentacja wirtualnego chłopca Milo, który może zrozumieć naturalną mowę i język ciała. Potencjalnie Natal jest czymś więcej niż elektronicznym gadżetem. Kombinacja kamery, wysokiej jakości mikrofonu i czujnika głębi wraz z odpowiednim oprogramowaniem może dokonać zmian w codziennej pracy wielu osób. Rozpoznawanie twarzy, sterowanie gestami, oglądanie tego, co konkretnie robi druga osoba - tego typu rozwiązania mogą wnieść sporo ułatwień w świecie biznesu.

Natal jest namacalnym dowodem na to, że technologie wykrywające ruch istnieją i już niebawem trafią na rynek. Jeśli tego typu rozwiązania sprawdzą się w grach - przypomnijmy że użytkownik nie musi trzymać czy zakładać żadnego urządzenia - niedługo potem mogą trafić również na inne rynki i uczynić nasze życie jeszcze bardziej komfortowym.

Wyszukiwanie w czasie rzeczywistym

Image

Serwisy społecznościowe zmieniły sposób, w jaki szukamy informacji. Jakiś czas temu ludzie odwiedzali daną stronę, klikali odsyłacz i po chwili znajdowali się na innej stronie. Obecnie miliony internautów spędza czas na monitorowaniu wielu danych - nowych wiadomości na Twitterze i serwisach tego typu, zmianach statusu, pojawiania się nowych nagłówków.

Wyszukiwanie w czasie rzeczywistym sprowadza się do tego, aby zobaczyć odsyłacze i informacje, które ukazały się online kilka sekund wcześniej. Na znalezienie właśnie takich danych mają pozwolić wyszukiwarki w przyszłości. Google jest zdania, że taka funkcja ma coraz większe znaczenie dla użytkowników.

Początkowo wyszukiwarki - a przynajmniej Google - skupią się na blogach, serwisach społecznościowych i informacyjnych. Co ciekawe, aby przygotować funkcję wyszukiwania w czasie rzeczywistym, Google musiało opracować kilkanaście nowych technologii. Firma przeprowadzała odpowiednie eksperymenty w 2009 r., o czym zresztą informowaliśmy.

Dużym problemem dla wyszukiwarki pracującej w czasie rzeczywistym jest rozpracowanie, jaką wartość mają poszczególne bity informacji. Wyzwanie wykracza poza filtrowanie spamu, choć to również jest istotne. Osoby korzystające z takiej funkcji oczekują w końcu tej samej jakości, jaką oferuje wersja standardowa. Jak ujął to jeden z serwisów zagranicznych: nikt nie chce pić prosto z węża strażackiego.

Blu-ray w przyszłości

Image

Blu-ray zyska dodatkową funkcjonalność i jeszcze bardziej zwiększy pojemność. Wkrótce stowarzyszenie Blu-ray Disc Association zakończy prace nad nowymi specyfikacjami formatu i producenci będą musieli je tylko zaadaptować.

Pierwszą nowością jest przeskoczenie do większej pojemności nośników."Niebieskie" krążki miałyby oferować aż 128 GB, podczas gdy obecnie dostępne płyty mają maksymalnie 50 GB. Rozszerzenie to ma oznaczenie BDXL. Druga nowość jest bardziej interesująca, ponieważ zwiększa nie pojemność, lecz funkcjonalność. Nazywa się IH-BD i wprowadza warstwy: na jednej płycie będą mogły znaleźć się dane stałe i tylko do odczytu, jak i (na innej warstwie) dane wielokrotnego zapisu.

Kilkuwarstwowe płyty Blu-ray mogłyby znaleźć zastosowanie chociażby w grach. Dane od gry byłyby na warstwie tylko do odczytu, natomiast osiągnięcia i postęp w grze byłyby przechowywane na warstwie wielokrotnego zapisu oferującej 25 GB miejsca. Czy to oznacza, że nie musielibyśmy już instalować żadnych gier na dysku komputera?

Niestety, najnowsze płyty Blu-ray mają więcej warstw niż obecnie dostępne i w rezultacie wymagają nowych odtwarzaczy czy nagrywarek.

Smartfony 3D

Image

Na temat telewizorów 3D zdążyliśmy już przygotować obszerny artykuł. Pisaliśmy również często o grach 3D, jak i testowaliśmy zestaw NVIDIA GeForce 3D Vision. Teraz przyszedł czas na smartfony.

Samsung B7100 to z pozoru zwykły smartfon. Jednak kryje w sobie małą niespodziankę - po zmianie orientacji obrazu z pionowej na poziomą treść 2D konwertowana jest na 3D w czasie rzeczywistym. Stoi za tym technologia produkująca złudzenie głębi, która została opracowana pod kierownictwem Juliena Facka, dyrektora ds. technicznych w firmie Dynamic Digital Depth (DDD). Co więcej, aby widzieć efekty 3D nie trzeba zakładać specjalnych okularów. Oprogramowanie przygotowuje głębię dla poszczególnych obiektów, kierując się różnego typu wskazówkami.

Na początku do smartfonów mają trafić gry 3D. Będą też polem testowym dla nowej technologii. - Gry są fantastyczne dla technologii 3D, ponieważ treść jest już właściwie w trójwymiarze i nie musi być przekonwertowywana. Każda gra ma w sobie geometrię, którą trzeba tylko uwolnić, by mieć grę 3D - mówi Flack.

Już niebawem na rynku mają pojawić się smartfony 3D. Jednym z pierwszych jest Samsung W960, który będzie oferowany wraz z licencjonowaną treścią 3D opracowaną przez DDD.

Ładowanie bezprzewodowe

Image

Producenci wiążą duże nadzieje z ładowaniem bezprzewodowym. Nie da się ukryć, że dzięki temu moglibyśmy stać się bardziej mobilni. Kilka lat temu interesującą demonstrację przeprowadził zespół z Fulton Innovation, pokazując możliwości urządzenia eCoupled, które używało zasad indukcji elektromagnetycznej.

To było jednak kilka lat temu. Obecnie konsorcjum Wireless Power finalizuje już standard bezprzewodowej energii nazywanej Qi. Jeszcze w tym roku prace mają zostać ukończone, natomiast na początku przyszłego powinniśmy się doczekać stosunkowo niedrogich ładowarek i urządzeń, które będzie można ładować bezprzewodowo.

Obecnie można już znaleźć na rynku pierwsze sprzęty. Jednym z najciekawszych jest RCA Airnergy. To niewielkie urządzenie potrafi przekształcać sygnały Wi-Fi z powrotem na energię elektryczną do ładowania baterii telefonu komórkowego i innych urządzeń mobilnych.

Jest także opisywany w ubiegłym roku laptop Della. Model Latitude Z może być umieszczony na specjalnej podstawce, która wytworzy pole elektromagnetyczne, aby naładować baterię komputera. Dell twierdzi, że jego "ładowanie indukcyjne" zajmuje tyle samo czasu, co ładowanie akumulatora tradycyjną metodą poprzez zasilacz sieciowy.

Ekrany OLED

Image

Dioda elektroluminescencyjna wytwarzana ze związków organicznych - OLED. Słyszymy o ekranach OLED już od kilku lat, a do tej pory pojawił się bodaj tylko jeden 11-calowy telewizor, sporo telefonów i odtwarzaczy MP3. Gdzie te duże ekrany, obiecywane przez producentów?

Podobno jeszcze w tym roku mają trafić na rynek mniej więcej 20-calowe ekrany OLED, a w roku 2011 - telewizory o przekątnych sięgających ponad 30 cali. Oczywiście urządzenia te będą drogie, niemniej warto się nimi zainteresować.

OLED to w zasadzie same zalety. Po pierwsze, ekrany tego rodzaju oferują większą skalę barw i jasność niż tradycyjne LCD. Już same piksele OLED emitują światło, które nie jest zatrzymywane przez filtry polaryzacyjne, jak ma to miejsce w LCD. Po drugie, ekrany OLED nie wymagają też żadnego podświetlania, cechuje je bardzo wysoki kontrast oraz rewelacyjne odwzorowanie czerni. Kolory nie zmieniają się pod innym kątem patrzenia (zupełnie jak w telewizorach plazmowych), czas reakcji jest znacznie krótszy niż w monitorach LCD, a w procesie produkcji nie używa się rtęci, więc wyświetlacze OLED są bardziej przyjazne dla środowiska.

Co więcej, podczas produkcji materiał organiczny może zostać naniesiony na elastyczne i lekkie podłoże. Można więc liczyć na to, że w końcu doczekamy się zwijanych wyświetlaczy, ekranów wszywanych w ubrania, czy też zgoła inaczej zaprojektowanych laptopów i monitorów komputerowych.

Warto też wiedzieć, że OLED to gratka dla osób ceniących design. Ekrany tej klasy mogą być niezwykle cienkie - cieńsze nawet niż LCD z podświetlaniem LED.

Naturalne interfejsy obsługi

Image

Szef Microsoftu Steve Ballmer już kilka razy wypowiadał się na temat naturalnych interfejsów, twierdząc że komputery i inne urządzenia moglibyśmy obsługiwać w bardziej naturalny sposób, np. za pomocą dotyku. W tym roku można już zaobserwować, że na rynku pojawia się coraz więcej urządzeń tego rodzaju. Znajdziemy komputery all-in-one obsługiwane dotykiem, laptopy, oddzielne monitory, tablety takie jak iPad, czy też smartfony.

Image

Również system Windows 7 domyślnie obsługuje technologie multidotykowe.  Mimo to myszka i klawiatura ciągle są wykorzystywane przez zdecydowaną większość użytkowników. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy przyzwyczajeni do tego tandemu i nie zamierzamy go zmieniać na coś "bardziej naturalnego". Chodzi przede wszystkim o efektywność i możliwości. Obsługa opuszkami palców może być przydatna wtedy, gdy mamy w salonie komputer all-in-one i chcemy włączyć film. Natomiast w pracy czy w grach mysz i klawiatura sprawdzają się o wiele lepiej, ponieważ są bardziej funkcjonalne i pozwalają wykonywać poszczególne zadania o wiele szybciej.

Pod pojęciem "naturalny interfejs obsługi" kryją się jednak nie tylko nowe technologie, ale i miliony dolarów inwestycji. Dlatego w najbliższej przyszłości na rynku pojawi się coraz więcej urządzeń tego rodzaju. Być może warto jednak obrać nieco inny kierunek niż próba zastępowania myszy i klawiatury? Dla przykładu, firma Light Touch opracowała projektor, który wykorzystuje technologię "projekcji holograficzno-laserowej", dzięki czemu ten niewielki sprzęt potrafi przemienić jakąkolwiek 10-calową powierzchnię - płaską lub nie - w multidotykowy ekran dający ostry obraz.

Telemedycyna

Image

Telehealth, czyli telemedycyna, zadba o nasze zdrowie i sprawi, że nie będziemy musieli zbyt często odwiedzać lekarza. Termin ten określa usługi związane ze zdrowiem, które są oferowane przy pomocy technologii telekomunikacyjnych. Dla przykładu, lekarz może monitorować stan zdrowia swoich pacjentów metodą bezprzewodową, w czasie rzeczywistym i właściwie z dowolnie wybranego miejsca.

Jeśli telemedycyna się rozwinie - a proces ten już się zaczął - to w niedalekiej przyszłości okaże się, że wizyty kontrole będą odbywać się w zaciszu domowym i przez internet. Na komputerze wyświetlimy cyfrową historię leczenia, do której dostęp będzie miał także nasz lekarz, następnie zalogujemy się w odpowiednim serwisie i poczekamy na zaprzyjaźnionego specjalistę. Wszelkiego rodzaju zalecenia czy nawet recepty będziemy mogli otrzymywać drogą elektroniczną. Zaoszczędzimy więc czas i nerwy, jakie wiązały się i ciągle się wiążą z tradycyjnymi wizytami u lekarza.

Jednym z pierwszych sprzętów dostępnych na rynku, który opiera się na zasadach telemedycyny, jest TeleCare LifeView Patient Station. Zestaw składa się ze stetoskopu, kamery internetowej, monitora i odpowiedniego oprogramowania. Pacjent komunikuje się z lekarzem poprzez komunikator wideo, a ten kolejno przekazuje niezbędne instrukcje i następnie analizuje wyniki badań.

Możliwości telemedycyny są ogromne i powyżej opisaliśmy tylko jeden z przykładów. Obecnie Stany Zjednoczone już testują różnego typu produkty. 

Wirtualna ekonomia generująca miliardy

Image

Wirtualne dobra, takie jak broń czy meble do gier, coraz bardziej zyskują na znaczeniu w Stanach Zjednoczonych. Eksperci przewidują, że w ciągu najbliższych 4-5 lat rynek wirtualnych przedmiotów będzie wart 5 miliardów dolarów. W Azji już teraz ma taką wartość.

Dla wielu firm i użytkowników wirtualne dobra są najgorętszym trendem w świecie technologii. Rynek ten nieustannie rośnie i pozwala na zarabianie milionów dolarów.

Firma Playfish określa się jako "serwis społecznościowo-gamingowy" i została założona 3 lata temu. Obecnie ma ponad 11 gier online, w które gra więcej niż 61 mln osób na całym świecie. Kluczowym elementem jej sukcesu jest sprzedaż wirtualnych przedmiotów, począwszy od mebli dla zwierzaków, kończąc na listach menu dla restauracji, jeśli chodzi o takie gry jak Pet Society i Restaurant City.

Coraz więcej osób gra w tego rodzaju gry online i wiele z nich nie uważa się za typowych graczy. - Nie jestem tradycyjnym graczem. Nie kupiłem konsoli do gier i nie wydaję później po 40 dol. na jedną grę do PlayStation. Gram w gry online z innego powodu. Chodzi o zabawę ze znajomymi, pokazywanie innym tego, jak fajne wirtualne przedmioty mamy zarówno dla siebie, jak i dla nich - mówi jeden z graczy online.

Nie da się ukryć, że jednym z trendów jest rynek wirtualnych przedmiotów, który z roku na rok zyskuje na znaczeniu i generuje coraz więcej pieniędzy. 

Rzeczywistość rozszerzona

Image

Augmented Reality (AR) - rzeczywistość rozszerzona. Nazywamy tak system, który łączy świat rzeczywisty z komputerowym. Dla przykładu, osoba korzystająca z AR może założyć półprzezroczyste okulary i obserwować ludzi przechadzających się po mieście, tylko że dzięki okularom będzie widzieć różne elementy wytworzone przez komputer i nałożone na świat rzeczywisty. Można by widzieć chociażby nazwy marek ciuchów tych ludzi, wraz z linkami do sklepów. Świat AR ma być interaktywny w czasie rzeczywistym i pozwalać na swobodę ruchów w trzech wymiarach.

AR może mieć wiele zastosowań. W medycynie mogą to być urządzenia oferujące lekarzom dostęp do danych na temat struktury i czynności narządów wewnętrznych pacjenta, w lotnictwie instrumenty pokładowe pokazujące pilotom dane na temat ukształtowania widocznego przed nimi terenu, a w muzeach wystawiony eksponat może być oznakowany informacjami dotyczącymi kontekstu historycznego.

Już teraz są technologie w dużej mierze wykorzystujące AR. Do iPhone'a można znaleźć aplikację Yelp, która wyświetla szczegóły i odległość do najbliższej restauracji lub pubu, jeśli tylko skierujesz telefon w danym kierunku. Firma TAT pracuje zaś nad programem Augmented ID, żeby ludzie mogli wskazywać aparatem na innych i nad ich głowami widzieć dane na temat serwisów społecznościowych, w jakich są zalogowani.

Kolejnym interesującym rozwiązaniem jest kupowanie posiłków. Dla przykładu, biorąc frytki, hamburgera i colę w McDonald's, nad tacą z jedzeniem będą mogły się wyświetlać informacje na temat kalorii i tego, jak po zjedzeniu zestawu zareaguje nasz organizm.

Zastosowań AR jest sporo. Już w ciągu najbliższych lat powinniśmy się doczekać pierwszych produktów dla przeciętnych ludzi.

Intel Light Peak

Image

W przyszłym roku ma pojawić się Light Peak, intelowska technologia, która może okazać się dużym zagrożeniem dla interfejsu USB 3.0.

Zanim interfejs USB 3.0 na dobre zadomowi się w komputerze każdego z nas minie jeszcze sporo czasu. Tymczasem Intel ma już technologię Light Peak, która ma go zastąpić. Co więcej, według Intela będzie to ostatnia technologia korzystająca z połączeń przewodowych. - Uważamy, że w przyszłości Light Peak okaże się logicznym następcą USB 3.0. W pewnym sensie chcemy stworzyć ostatni kabel, jakiego będziesz potrzebować - mówi Kevin Kahn, wysoki rangą pracownik Intela i dyrektor laboratorium technologii komunikacyjnych.

Light Peak ma zapewnić transfery na poziomie 10 Gb/s, choć w przyszłości mamy się doczekać także 100 Gb/S lub więcej - są to wartości, których miedziane wejścia/wyjścia nie są w stanie zaoferować. Ponadto technologia Inela może obsługiwać wiele protokołów jednocześnie. Zamiast paru gniazd wystarczy jedno. Dla przykładu, do Light Peak będzie można podłączyć aparat cyfrowy, monitor i zewnętrzny twardy dysk.

Intel informuje też, że Light Peak będzie standardem do komunikacji wewnątrz urządzeń, jak i pomiędzy nimi. Jeszcze w tym roku technologia zostanie udostępniona partnerom korporacji, natomiast w 2011 powinniśmy się doczekać pierwszych produktów.

Niektórzy uważają, że Intel i inne firmy nie chcą wdrożyć USB 3.0, ponieważ zostanie on szybko zastąpiony przez technologię Light Peak. Tymczasem Intel oczekuje, że początkowo tylko pewna grupa producentów zacznie obsługiwać Light Peak i minie nieco czasu zanim Light Peak stanie się powszechnym standardem. Firma podkreśla też, że pomiędzy USB 3.0 i Light Peak nie ma żadnego konfliktu. Light Peak ma stanowić swoiste uzupełnienie USB 3.0, oferując w przyszłości możliwość uruchomienia USB i innych protokołów jednocześnie na jednym, długim kablu i przy większych prędkościach. Celem Intela jest także zastąpienie złącza elektrycznego optycznym. 

Bluetooth 3 i 4

Image

Mobilne technologie mają duży wpływ na nasze życie. Firma analityczna Gartner wierzy, że w ciągu kilku najbliższych lat ich wpływ będzie coraz większy.

W 2011 r. mamy doczekać się technologii Bluetooth 3 i 4. Wersja 3.0 będzie wykorzystywać standard 802.11 jako nośnik do szybszej transmisji danych, a wersja 4.0 wprowadzi nowy tryb niskiej energii (low-energy, LE), zapewniając niewielkie zużycie prądu.

Obydwie wersje Bluetooth wprowadzą również inne ulepszenia techniczne, aby w rezultacie urządzenia korzystające z tych technologii mogły pochwalić się wyższym poziomem bezpieczeństwa i dłuższą pracą na zasilaniu bateryjnym.

Według analityków rynkowych Bluetooth 3.0 będzie używane do takich zadań, które wymagają dużej przepustowości, np. pobieranie zdjęć i plików wideo HD z telefonów komórkowych. Co więcej, niektóre urządzenia korzystające z Bluetooth 2.1 będą mogły być zaktualizowane do wersji 3.0.

Z kolei Bluetooth 4.0, zwane też Bluetooth LE (Low Energy), zaoferuje takie funkcje, jak możliwość zablokowania komputera z chwilą, gdy użytkownik opuści stanowisko pracy. Wersja LE to przede wszystkim energooszczędność, co ma sprawić, że technologia stanie się idealna dla różnych rynków. Wymienia się sport i fitness, opiekę zdrowotną, bezpieczeństwo i rozrywkę domową.

Połączenia Bluetooth 4.0 mają znaleźć zastosowania głównie w rozwiązaniach niewymagających dużych szybkości, np. w różnych czujnikach. Pobierając mało energii elektrycznej będą mogły przesyłać pakiety danych od 8 do 27 bajtów z prędkością 1 Mbps na odległość przekraczającą 100 metrów. Bluetooth 4.0 będzie pracować w paśmie 2,4 GHz ISM.

Ze specyfikacji wynika, że czas dostępu wynosi tylko 3 ms. Dzięki temu w przypadku uwierzytelnianych sesji dane będą mogły być przesyłane w krótkim czasie. Najnowsza wersja technologii korzysta też z pełnego szyfrowania AES-128 przy użyciu CCM do szyfrowania i uwierzytelniania pakietów danych.

GPU Computing

Image

Obliczenia wykonywane przez układ graficzny (GPU) to kolejny trend, który się umacnia. Zamysł jest prosty: procesory strumieniowe nowoczesnych kart graficznych zostały pierwotnie zaprojektowane do tworzenia wysokiej jakości grafik, niemniej ich możliwości mogą być także wykorzystane do rzeczywistych zadań obliczeniowych.

Jako że procesory strumieniowe to proste, bardzo liniowe bestyjki, nie są idealne do wszystkich zadań obliczeniowych i przykładowo system operacyjny uruchamiany na karcie graficznej byłby piekielnie powolny.

Niemniej jednak do takich zadań jak transkodowanie wideo nowoczesne karty graficzne wyposażone w setki procesorów strumieniowych nadają się znakomicie. Potrafią też zaoferować o wiele lepsze rezultaty niż dwu- czy nawet czterordzeniowe procesory.

Microsoft już teraz wbudował wspomaganie wideo przez GPU do systemu Windows 7, a ATI oraz NVIDIA przewidują, że w ciągu najbliższych lat coraz więcej i więcej aplikacji zacznie zaprzęgać do pracy układ graficzny, dzięki czemu będzie można liczyć na znacznie większą wydajność. I to poniekąd za darmo, bo każdy z nas ma przecież kartę graficzną - w przyszłości będzie ona jednak używana nie tylko do gier, ale w dużej mierze także do innych zadań. 

Dotykowe hologramy

Image

W kwietniu pisaliśmy, że wirtualny świat jest niemal gotowy. Niemal, bo opisaliśmy technologię Cyberwalk, która - w największym skrócie - składa się z gigantycznej wielokierunkowej bieżni, pozwalającej na ciągły ruch w wirtualnym świecie. Wspomnieliśmy także o dotykowych płytkach podłogowych potrafiących symulować różne powierzchnie, takie jak piasek czy marmur. Brakowało natomiast hologramów, których można by dotykać. Wówczas moglibyśmy liczyć na wersją beta świata wirtualnego i zalążki tego, co widać na filmie Surogaci.

I stało się. Prawdę powiedziawszy, trójwymiarowe hologramy, które można poczuć, zostały opracowane już jakiś czas temu. Interesującą technologię zaprezentował zespół naukowców z Uniwersytetu Tokijskiego. Projekt nazywa się "Touchable Holography" i wykorzystuje kontrolery konsoli Nintendo Wii (Wiimote) oraz specjalny "powietrzny" wyświetlacz dotykowy Holo, który został opracowany na podstawie konstrukcji podobnej do wklęsłego lustra. Obraz wyświetlany przez to nietypowe urządzenie pojawia się w odległości 30 cm od panelu, a zintegrowany system wysyłający fale ultradźwiękowe odpowiada za przekazywanie wrażeń dotykowych. Film zastąpi tysiąc słów, więc warto obejrzeć jak to wygląda w obecnej fazie:

Telewizja społecznościowa

Image

Coraz mniej osób przestaje oglądać telewizje, albo ogląda ją coraz rzadziej na rzecz internetu. Aby odbudować liczbę widzów producenci wpadli na pomysł, by stworzyć telewizje społecznościowe.

Naukowcy z MIT Research Lab pracują od kilku lat nad technologią "społeczne TV". Ma to być sposób na połączenie serwisów społecznościowych z bardziej biernym doświadczeniem, jakim jest oglądanie telewizji. Eksperci rynkowi dostrzegli bowiem, że często serwisy tego rodzaju zwiększają oglądalność poszczególnych programów - ludzie dyskutują o aktualnie transmitowanym programie i w rezultacie inni internauci włączają telewizory, aby się do nich dołączyć. Rozmowy prowadzone są na przeróżne tematy, począwszy od aktorów, kończąc na przerywnikach reklamowych.

Celem telewizji społecznościowej jest, aby ludzie z różnych miejsc mogli oglądać telewizje i w łatwy sposób dzielić się i dyskutować, żeby pomóc innym znaleźć coś wartościowego do obejrzenia.

Operatorzy, sieci i producenci materiałów telewizyjnych mają nadzieję, że ułatwienie widzom nawiązywania kontaktów ze znajomymi podczas oglądania telewizji bardziej zwiększy oglądalność, niż zmniejszy ją na rzecz takich serwisów jak Hulu, które działają w internecie i oferują treść strumieniowaną. Połączenie telewizji z serwisami społecznościowymi może też ułatwić firmom świadczenie spersonalizowanych programów.

Treść związana z serwisami społecznościowymi nie będzie wyświetlana bezpośrednio na telewizorze. Producenci nie chcą, aby jakieś obrazki czy tekst zasłaniały właściwą treść. Dlatego można będzie liczyć na aplikacje do laptopów czy smartfonów, albo nawet na specjalne piloty zdalnego sterowania, które będą mieć wydzielone miejsce na dyskusje online.

Wszędobylskie projektory

Image

Coraz więcej urządzeń ma wbudowany projektor. Jest to dość zrozumiałe - noszenie przy sobie projektora na wypadek gdybyśmy zechcieli go użyć mija się z celem. W sprzedaży można już znaleźć przenośne projektory, tzw. miniprojektory, i nawet mogliśmy już jeden przetestować. Od jakiegoś czasu rysuje się jednak kolejny trend związany z projektorami - zaczynają się pojawiać w innych urządzeniach.

Dla przykładu, Nikon zmieścił projektor w aparacie cyfrowym Coolpix S1000pj. Cena jest oczywiście większa, natomiast sama cyfrówka ma niemal niezmienione wymiary. Pokazuje to wyraźnie, z jaką miniaturyzacją mamy dziś do czynienia. Oczywiście wbudowany projektor nie imponuje parametrami technicznymi, oferując np. jasność na poziomie zaledwie 10 lumenów, ale niektórzy z pewnością docenią takie możliwości aparatu cyfrowego.

Asus pokazał z kolei laptopa z wbudowanym projektorem. Trafił on do górnej ramki ekranu, tam, gdzie zazwyczaj znajdziemy kamerkę internetową. Są też telefony z projektorami. Jak widać, producenci coraz bardziej starają się zwiększyć funkcjonalność znanych każdemu urządzeń. Najlepiej widać to na przykładzie telefonów, które już dawno przestały służyć wyłącznie do telefonowania i wysłania wiadomości tekstowych. Teraz mogą mieć GPS-a, moduł fotograficzny, projektor, odtwarzacz multimediów i - dzięki wszelkiego rodzaju aplikacjom - szereg innych funkcji, przez co smartfony to już w zasadzie minikomputery.

Windows 7 Phone

Image

System operacyjny Microsoftu ma wprowadzić funkcje związane z serwisami społecznościowymi i efektywniejszą pracą, a wszystko na nowym interfejsie, który będzie dostosowany do obsługi dotykowej. Windwos 7 Phone w dużej mierze będzie się koncentrował na internecie i grach.

Najnowszy mobilny system koncernu z Redmond zaoferuje łatwy w obsłudze interfejs. Najszybciej odnajdą się w nim posiadaczy odtwarzacza Zune HD, ponieważ jest on dość podobny. Ekranik szybkiego uruchamiania (Quick Launch) używa dużych, kolorowych płytek jako skrótów do często włączanych aplikacji lub stron internetowych. Osoby gromadzące znajomych z serwisów spolecznościowych będą mogły liczyć na ekrany "Recent", "All" i "What's New". Recent (Ostatnie) wyświetli znajomych, którzy zaktualizowali swoje profile lub statusy niedawno, All (Wszystkie) zaoferuje listę wszystkich przyjaciół, a What's New (Co nowego) zapewni łatwy podgląd statusów w jednym miejscu.

Windows 7 Phone zaoferuje też odpowiednie funkcje dla fotografii, wyświetlając wszystkie zdjęcia przechowywane w telefonie, zdjęcia znajomych z serwisów społecznościowych, itd. Nie zabraknie też Office'a. Użytkownicy będą mogli synchronizować dokumenty pomiędzy telefonem a komputerem. W zestawie Office Hub domyślnie znajdą się takie programy jak OneNote, Documents, SharePoint oraz Outlook Mail.

Partnerzy Microsoftu, czyli m.in. Asus, Dell, Garmin, HTC, HP, LG, Samsung i Toshiba zaoferują odpowiednie urządzenia z Windows 7 Phone. Telefony będą dostępne też u wszystkich liczących się na rynku operatorów, przynajmniej w Stanach Zjednoczonych.

Daleka przyszłość: 2020

Image

Sean Koehl z Intel Labs przewiduje, że większość internetu za 5-10 lat będą stanowić realistycznie wyglądające aplikacje trójwymiarowe. Według niego internet nie będzie w pełni 3D, ponieważ ludzie lubią wykonywać niektóre zadania w wymiarze 2D - przykładowo czytać tekst. Niemniej Koehl uważa, że technologia 3D zmieni sposób, w jaki będziemy korzystać z internetu i wpłynie na naszą interakcję z informacjami online.

Koehl, uważany także za technologicznego guru, wierzy w możliwości oferowane przez 3D. - Myślę że pozwolą ludziom na tworzenie wirtualnych rzeczywistości. Możliwość ukształtowania własnego środowiska będzie czymś fascynującym - mówi. Obecnie wirtualne światy nie są zbyt przekonujące, dużo można zarzucić także grafice. Kiedy jednak osiągnięty zostanie odpowiedni poziom wydajności, świat 3D nabierze realizmu.

Oczywiście to tylko przewidywania, a z doświadczenia wiemy, że przewidywanie przyszłości na następne 5-10 lat rzadko się sprawdza. Niemniej warto jeszcze dodać, że według kolejnych specjalistów w 2020 r. zdecydowana większość ludzi będzie miała dostęp do internetu, zwłaszcza jeśli chodzi o kraje rozwijające się. Internet będzie przechowywał zetabajty danych, będzie przede wszystkim szybki i bezprzewodowy, mnóstwo usług będzie oferowanych online (Cloud Computing) i… przyciągnie też więcej cyberprzestępców.

Firma FrogDesign również ma swoje wyobrażenie 2020 r. Według niej wszystko, co będziemy w stanie zobaczyć, będzie można skatalogować i znaleźć w internecie. Zdecydowanie chodzi tutaj o rzeczywistość rozszerzoną, czyli - co widać na zdjęciu - jeśli spodoba ci się płaszcz jakiejś osoby, będziesz mógł wyświetlić odpowiednie dane i dowiedzieć się, gdzie został kupiony, ile kosztuje, a może nawet poznać opinie innych. Oczywiście narusza to prywatność, ale zapewne zostanie to rozwiązane w taki sposób, że dany użytkownik będzie musiał wyrazić chęć uczestniczenia w rzeczywistości rozszerzonej - pozwoli się "prześwietlać", a w zamian będzie mógł robić to samo z innymi.

Z pogranicza sci-fi: nieśmiertelność

Image

Czy to możliwe? Naukowiec Ray Kurzweil twierdzi, że w ciągu zaledwie 20 lat ludzie będą mogli liczyć na… nieśmiertelność. 61-letni Amerykanin uważa, że nieśmiertelność będzie możliwa dzięki nanotechnologii i lepszemu zrozumieniu tego, jak funkcjonuje ciało.

Kurzweil powiedział, że zaczynamy rozumieć geny i technologie komputerowe w coraz szybszym tempie. Według niego nanotechnologie mogą zastąpić wiele z naszych najważniejszych organów i za 20 lat będą mogły trafić do sklepów. Podkreśla też, że sztuczne trzustki i implanty nerwowe zaczynają być dostępne już teraz.

Naukowiec przekonuje, że za 20 lat będziemy dysponować odpowiednimi środkami do przeprogramowania naszych ciał i zamienić "oprogramowanie z epoki kamienia łupanego" na coś o wiele nowocześniejszego, co pozwoli zatrzymać a następnie odwrócić proces starzenia się. Nanotechnologia pozwoli nam żyć przez stulecia. Nanoboty zastąpią zaś czerwone krwinki i będą wykonywać swoją pracę tysiące razy bardziej efektywnie.

Kurzweil uważa, że za blisko 25 lat człowiek będzie w stanie nurkować przez cztery godziny bez tlenu, czy też biec sprintem przez 15 minut bez brania oddechu. Jeśli taki scenariusz miałby się ziścić, ludzie stawaliby się powoli cyborgami. 

Podsumowanie

Image

Zdecydowana większość technologii opisanych w artykule trafi na rynek w najbliższej przyszłości. Przyznamy, że nie możemy się doczekać bezprzewodowych wyświetlaczy i ekranów OLED, ładowania bezprzewodowego, rozwiązań z telemedycyny czy też technologi Intel Light Peak. Na pewno zwiększą komfort pracy i życia.

Ciekawie zapowiadają się z kolei urządzenia sterowane umysłem, wyszukiwarki w czasie rzeczywistym i smartfony 3D. Naturalne interfejsy obsługi i rzeczywistość rozszerzona to kolejne trendy i technologie, które warto mieć ciągle na uwadze. Interesującym zjawiskiem jest także wirtualna ekonomia - sprzedawanie wirtualnych przedmiotów za prawdziwe pieniądze - w dodatku dużo pieniędzy! - wydaje się niezłym pomysłem na biznes.

Dotykowe hologramy czy internet 3D niewątpliwie można uznać za bardziej odległą przyszłość. Duże wrażenie wywołuje zaś to, o czym mówi naukowiec Ray Kurzweil. Nieśmiertelność? To brzmi - zdecydowanie! - interesująco. Czy ktoś z was chciałby być nieśmiertelny? Pytanie proste, ale odpowiedź może być o wiele trudniejsza.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY