Najlepsze gry do kooperacji, czyli zabawa w towarzystwie

Nie wiesz w co pograć ze znajomymi? Mamy dobrą wiadomość: zebraliśmy najlepsze gry do zabawy w trybie kooperacji.

Gramy w towarzystwie!

Image

Nie ma chyba gracza, który choć raz w życiu nie spróbował gry wieloosobowej. Wszyscy kochamy rywalizacje, co skrzętnie wykorzystują producenci gier, serwując coraz nowsze możliwości takiej właśnie zabawy. Czasami jednak nie mamy ochoty po raz kolejny walczyć z przyjaciółmi o to, kto jest lepszy bądź czyja drużyna wykaże się większymi umiejętnościami.

Czasami po prostu chcielibyśmy, aby ktoś wspólnie z nami zmierzył się z normalną kampanią dla pojedynczego gracza. Pytanie tylko: w jakie gry możemy w ten sposób zagrać?

Aby pomóc graczom poszukującym dobrych gier do rozgrywki kooperacyjnej, postanowiłem przygotować zestawienie najciekawszych produkcji pozwalających na współpracę graczy w ramach pełnej kampanii fabularnej. Poza naszym zainteresowaniem znalazły się więc wszystkie tryby kooperacyjne, które ograniczone zostały do rozgrywki albo w pojedyncze misje z trybu kampanii, albo na specjalnie do tego przygotowanych mapach. Do tej grupy z pewnością zaliczyć można takie tytuły jak S.W.A.T. 4, Splinter Cell: Chaos Theory czy Call of Duty: Modern Warfare 2. Nie brałem również pod uwagę takich gier jak np. Fable 2, ze względu na dziwne rozwiązanie dołączania się do trybu kooperacji.

Uprzedzając ewentualne komentarze śpieszę wyjaśnić, że na mojej liście najciekawszych gier kooperacyjnych znalazły się nie tylko tytuły wspierające rozgrywkę w Sieci, ale również takie, w których zabawa może być prowadzona wyłącznie na podzielonym ekranie. Moim zdaniem nie ma to większego znaczenia dla frajdy płynącej z takiej gry. Tym bardziej, że część produkcji, które pojawiły się również na konsolach, taką opcję oferuje. 

W artykule posłużyliśmy się znanym już i pozytywnie przez was odebranym schematem krótkiego opisu każdej pozycji, do której dołączone zostało zdjęcie z gry i film prezentujący rozgrywkę. Pod opisem każdego tytułu znajdziecie też coś na kształt mini-podsumowania opisującego w kilku słowach, komu najprawdopodobniej spodoba się tryb kooperacyjny danej gry. Być może pomoże to wam wybrać coś dla siebie.Miłej lektury! 

Gears of War i Gears of War 2

Image
Platforma Gears of War – PC i Xbox 360 / Gears of War 2 - Xbox 360
Producent Epic Games
Wydawca Microsoft Game Studios
Data premiery PL Gears of  War – 17 listopada 2006 r. (X360) / 21 grudnia 2007 r. (PC)
Gears of War 2 – 7 listopada 2008 r.

Gears of War i Gears of War 2 to bez wątpienia jedne z najlepszych gier akcji jakie do tej pory mogliśmy zobaczyć na konsoli Xbox 360. O wyjątkowości tych produkcji świadczyć może ich ogromna popularność wśród graczy. Niestety, z wiadomych względów, ta powiązana z konsolą Microsoftu seria trafia na platformę PC ze sporym opóźnieniem. I chociaż jak dotąd gracze pecetowi otrzymali jedynie pierwszą odsłonę tego cyklu, to jednak wiele wskazuje na to, że na tym się nie skończy. Czekamy więc z niecierpliwością, bo Gears of War 2 to prawdziwa perełka wśród strzelanin TPP. 

Jeśli zapytacie w Sieci o najlepsze produkcje z trybem kooperacji, najczęściej podawanymi tytułami okażą się z pewnością obie części Gears of War. I trudno się temu dziwić. Twórcy serii – studio Epic Games - zaangażowało spore środki finansowe w dopracowanie rozgrywki wieloosobowej, w tym kooperacji w ramach kampanii. Oczywiście nieco gorzej prezentuje się to w pierwszej odsłonie serii, ale nie ma powodów do narzekań. Jak można było się spodziewać, Gears of War 2 to więcej wybuchowej akcji, więcej śmiercionośnych przeciwników, więcej ciekawych rozwiązań i emocjonujących i nieprzewidzianych zwrotów fabularnych.  Dlatego właśnie pecetowi gracze tak bardzo pragną tego tytułu.

Idealny tryb coop dla: pasjonatów brutalnego przedzierania się przez hordy przeciwników przy pomocy coraz to wymyślniejszych sposobów eksterminacji. Emocje towarzyszące rozgrywce dorównują tu ilości wystrzelonego ołowiu.

Film Gears of War

Film Gears of War 2

Call of Duty: World at War

Image
Platforma PC, Xbox 360, Playstation 3
Producent Treyarch
Wydawca Activision Blizzard
Data premiery PL 14 listopada 2008 r. (PC/X360), 21 listopada 2008 r. (PS3)

Piąta odsłona jednej z najsłynniejszych serii strzelanin FPS w historii spotkała się z dość ciepłym przyjęciem przez graczy. Trudno jednak uznać ją za najciekawszą część tego cyklu. Pomimo sporej popularności produkcja ta nie była w stanie dorównać wcześniej wydanemu, rewelacyjnemu Call of Duty 4: Modern Warfare. Nie bez znaczenia okazał się fakt, iż twórcami World at War było studio Treyarch, którego wcześniejsze tytuły były raczej przeciętne. 

Mimo to piąta część serii Call of Duty odniosła spory rynkowy sukces, co w dużej mierze było zasługą siły samej marki. Oczywiście nie oznacza to, że World at War nie miało nic ciekawego do zaoferowania graczom. Poza dość przeciętną fabułą osadzoną ponownie w czasach II Wojny Światowej, dzieło Treyarch zawierało kilka bardzo ciekawych rozwiązań, które z powodzeniem napędzały jego grywalność. 

Część z nich dotyczyła sposobu prowadzenia narracji w poszczególnych misjach, ale te najważniejsze znaleźć można tylko w świetnie przygotowanych trybach wieloosobowych. To, co nas interesuje najbardziej, to oczywiście opcja zabawy w kooperacji. I tutaj właśnie Call of Duty: World at War zaczyna faktycznie błyszczeć. Gra oferuje możliwość przejścia pojedynczych misji lub nawet całej kampanii wraz z 3 innymi graczami w typowym trybie współpracy, w którym najważniejsze jest wspólne działanie.

Poza tym możemy też powalczyć pomiędzy sobą na punkty zdobywane podczas rozgrywki w trybie kooperacji porównawczej. Warto również wspomnieć o jeszcze jednym, specjalnym trybie odblokowywanym po ukończeniu całej kampanii fabularnej. Nazi Zombies!, bo o nim oczywiście mowa, umożliwia zabawę zarówno pojedynczemu graczowi jak i grupie przyjaciół. I chociaż jest to tryb opierający się na specjalnie przygotowanych mapach, a więc leżący niejako poza głównym tematem naszego opracowania, nie sposób go pominąć.

Idealny tryb coop dla: miłośników gier o tematyce II Wojny Światowej i walki ramię w ramię z przyjaciółmi o każdą ulicę, dom czy okop. Fani serii Call of Duty mogą mieć powody do zadowolenia.

Kane & Lynch: Dead Men

Image
Platforma PC i Xbox 360
Producent IO Interactive
Wydawca Eidos
Data premiery PL 27 listopada 2007 r. (X360), 30 listopada 2007 r. (PS3) i 14 grudnia 2007 r. (PC)

Kane & Lynch: Dead Men to produkcja utalentowanegostudia IO Interactive, znanego z doskonałej serii Hitman. Trudno się więc dziwić wielkim oczekiwaniom graczy po kolejnym, intrygująco zapowiadającym się tytule. Historia dwóch zbiegłych skazańców, z których jeden jest eks-najemnikiem wplątanym w kradzież diamentów organizacji The 7, a drugi – chorym na schizofrenię zabójcą, z pewnością miała wielki potencjał. Niestety, jak pokazał czas, z szumnych zapowiedzi twórców pozostało niewiele, a gra okazała się sporym zawodem. Pamiętacie zapewne głośną sprawę jednego z redaktorów serwisu GameSpot, który za sprawą firmy Eidos został zwolniony z pracy za wystawienie zbyt niskiej oceny Kane & Lynch: Dead Men. 

Pomimo sporej ilości wad i prostej rozgrywki, w której na próżno szukać bardziej zaawansowanej mechaniki rodem z Hitmana, Kane & Lynch: Dead Men sprzedał się w ogromnej ilości egzemplarzy. Gra stanowi bowiem doskonały przykład na to, że dobry i grywalny tryb kooperacji może uratować nawet bardzo przeciętną produkcję, znacząco podnosząc jej atrakcyjność.

I tak, wszystkim miłośnikom zabawy wieloosobowej polecić można świetny tryb kooperacji nazwany Fragile Alliance, w którym 8 graczy w specjalnie przygotowanych misjach wspólnie dokonuje skoku na bank. Zrabowane pieniądze mogą zostać podzielone pomiędzy graczy lub też zagarnięte przez jednego z nich, jeśli tylko po wykonaniu zadania wyeliminuje on towarzyszy.

Oprócz Fragile Alliance Kane & Lynch oferuje także standardową zabawę dla dwóch w trybie kampanii fabularnej. I choć gra sporo zyskuje dzięki takiej rozgrywce, jest jedno małe „ale” - do rozgrywki kooperacyjnej na PC obaj gracze potrzebują oryginalnego gamepada do Xboksa 360. Co więcej, wzorem rozwiązań stosowanych na konsolach możliwa jest jedynie zabawa na podzielonym ekranie.

Idealny tryb coop dla: osób lubiących nieprzewidziane sytuacje podczas rozgrywki. I jeśli tylko kierowanym przez was bohaterem będzie cierpiący na schizofrenię Lynch, tego typu emocje macie zagwarantowane.

Left 4 Dead i Left 4 Dead 2

Image
Platforma PC i Xbox 360
Producent Valve Software
Wydawca Electronic Arts
Data premiery PL Left 4 Dead  -21 listopada 2008 r./ Left 4 Dead 2 - 20 listopada 2009 r.

Twórcy kultowego Half-Life’a co rusz zaskakują nas nowymi pomysłami na rozgrywkę wieloosobową. Co więcej, swoimi projektami udowadniają, że do dobrej zabawy tak naprawdę nie potrzeba ani superwydajnego sprzętu, ani zapierającej dech w piersiach oprawy graficznej. Liczy się tylko niesamowita grywalność. I taka jest właśnie seria Left 4 Dead

Obie części gry są jednymi z najlepszych gier kooperacyjnych w historii elektronicznej rozrywki, choć początkowo wydawało się, że tak prosta strzelanina nie ma szans na powodzenie. O sukcesie serii Left 4 Dead zadecydowało jednak niespotykane dotąd połączenie survival horroru z fabułą rodem z filmów grozy klasy B oraz drużynowym modelem rozgrywki. Modelem opartym w całości na współpracy.

Walka o przetrwanie czwórki ocalonych na ogarniętych zabójczą zarazą terytoriach Stanów Zjednoczonych nie byłaby jednak aż tak porywająca, gdyby nie rewelacyjny wręcz system zarządzania sztuczną inteligencją - AI Director. To on odpowiada za umiejscowienie w grze przeciwników i skoordynowanie ich ataków, a w drugiej części gry także za zmienne warunki pogodowe, rozmieszczenie niektórych obiektów czy broni, jak i otwieranie bądź zamykanie niektórych przejść. Dzięki takiemu rozwiązaniu każda sesja z Left 4 Dead i Left 4 Dead 2 może wyglądać inaczej i stale stanowić wyzwanie. Dla nas i współpracujących z nami pozostałych graczy.

Idealny tryb coop dla: osób kochających szybkie, dynamiczne gry akcji, w których jakość rozgrywki stawiana jest na pierwszym miejscu. Miłośnicy likwidacji niekończących się hord chodzących trupów także znajdą tu coś dla siebie. O ile tylko potrafią współpracować z innymi.

Film Left 4 Dead

Film Left 4 Dead 2

Command & Conquer: Red Alert 3

Image
Platforma PC, Xbox 360 i PS3
Producent EA Games
Wydawca Electronic Arts
Data premiery PL 31 października 2008 r. (PC), 14 listopada 2008 r. (X360) i 27 marca 2009 r. (PS3 – Red Alert 3 Ultimate Edition)

Nie ma chyba gracza, który nie znałby lub nie słyszał o Command & Conquer. Ten najsłynniejszy obok Warcrafta cykl strategii czasu rzeczywistego doczekał się już kilkunastu odsłon. Wśród nich znalazła się również osobna seria fabularna zatytułowana Red Alert, opowiadająca alternatywną wersję historii. Temat podróży w czasie i manipulacji wydarzeniami historycznymi, które doprowadzają do wzrostu potęgi militarnej Związku Radzieckiego, spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem przez graczy.

Z tego powodu seria była kontynuowana. Niestety, wskutek wchłonięcia jej twórców - firmy Westwood Studios przez koncern Electronic Arts - w 2003 roku marka Command & Conquer zniknęła z rynku na niemalże 5 lat. Kiedy w końcu jej nowy właściciel zdecydował się na przywrócenie serii Command & Conquer: Red Alert, postanowił wprowadzić sporo zmian. Nie wszystkie przypadły graczom do gustu. Pierwsze, co rzuca się w oczy po odpaleniu Red Alert 3 i co dość skutecznie zniechęciło niektórych fanów serii, to dość specyficzna oprawa graficzna, która w zamierzeniach twórców przypominać miała prawdopodobnie pierwsze odsłony cyklu. I choć trudno z początku przyzwyczaić się do przyjętej formy prezentacji wizualnej, to jednak warto zainteresować się  opisywanym tytułem za sprawą ciekawego trybu multiplayer

Na potrzeby Red Alert 3 stworzony został specjalny tryb sieciowej kooperacji dla dwóch graczy. W ramach kampanii fabularnej możliwe jest więc zaproszenie przyjaciela lub kolegi do wspólnej zabawy. W czasie rozgrywki obaj gracze zakładają tu dwie oddzielne bazy, którymi osobno zarządzają. Rozwiązanie to pozwala łatwo planować strategię i przeprowadzać wspólne akcje przeciwko komputerowemu przeciwnikowi. Jest to tym bardziej przydatne, że rozgrywka w trybie współpracy automatycznie podnosi poziom trudności gry i to, co dotąd wydawało się proste podczas samotnej zabawy, w trybie dla dwóch graczy wymaga nie lada wysiłku. Warto spróbować.

Idealny tryb coop dla: miłośników strategii czasu rzeczywistego i oddanych fanów serii Command & Conquer: Red Alert. O ile są w stanie „przełknąć” dość specyficzną oprawę graficzną.

Army of Two i Army of Two: The 40th Day

Image
Platforma Xbox 360 i Playstation 3
Producent EA Games
Wydawca Electronic Arts
Data premiery PL Army of Two - 7 marca 2008 r. Army of Two – 15 stycznia 2009 r.

Pierwsza część tej niecodziennej serii gier akcji przeszła nieco bez echa. A szkoda, bo była to produkcja ze wszech miar nowatorska. Przygody dwóch nieobliczanych najemników, którzy uwikłani zostają w spisek zagrażający bezpieczeństwu całego świata mogłyby wydawać się mało interesujące gdyby nie jeden mały szczegół – kooperacja.

Gra w całości opiera się na współpracy dwóch bohaterów. I nie chodzi tu bynajmniej o proste wsparcie w postaci dodatkowego strzelca, a o bardziej złożoną kooperację, ocierającą się niejednokrotnie o pewne elementy taktyczne. Możemy więc wydawać naszemu komputerowemu partnerowi kilka prostych poleceń, dzięki czemu możliwe staje się na przykład zachodzenie wroga z flanki czy jednoczesna likwidacja dwóch celów przy pomocy broni snajperskiej (tzw. coop-snipe). Najlepsze jednak jest to, że komputerowego kompana możemy zastąpić drugim graczem, co automatycznie winduje emocje i frajdę płynącą z zabawy.

Niestety, w pierwszej części Army of Two czegoś zabrakło. Czegoś, co mocniej związałoby graczy z tą produkcją. Być może był to brak dynamicznej fabuły, która mogłaby zainteresować graczy na tyle, by przymknęli oni oko na coraz bardziej nużącą rozgrywkę. Dlatego też przy tworzeniu drugiej odsłony cyklu Electronic Arts wzięło sobie za punkt honoru wyeliminowanie wszystkich wad pierwowzoru. I choć nie do końca to się udało, to jednak produkt końcowy jest godny zainteresowania.

Maksymalnie podkręcona grywalność, doskonały klimat i jeszcze więcej znakomitych rozwiązań kooperacyjnych powodują, że w moim odczuciu Army of Two: The 40th Day to absolutny numer jeden wśród kooperacyjnych gier akcji. Oczywiście zakładając, że gramy z żywym kompanem. Na koniec warto dodać, że Army of Two: The 40th Day w trybie współpracy oferuje zarówno zabawę na podzielonym ekranie, jak i poprzez sieć.

Idealny tryb coop dla: osób przedkładających efektowną rozgrywkę ponad jej realizm. Obie części serii obfitują w niezwykle oryginalne rozwiązania podkręcające zabawę w tym właśnie trybie. Nie ma nic lepszego, niż doskonalenie akcji kooperacyjnych takich jak np. coop-snipe czy „back to back” z żywym kompanem.

Film Army of Two

Film Army of Two: The 40th Day

Borderlands

Image
Platforma PC, Xbox 30 i Playstation 3
Producent Gearbox Software
Wydawca 2K Games
Data premiery PL 30 października 2009 r. (X360/PS3) i 6 listopada 2009 r.(PC)

Borderlands to ostatnio częsty bywalec różnych zestawień i podsumowań najlepszych tytułów 2009 r. Najnowsza produkcja studia Gearbox Software, znanego dotąd z ciepło przyjętej serii Brothers in Arms, zrywa z dotychczasowymi kanonami gatunku strzelanin FPS wprowadzając do niego elementy rozgrywki RPG. I nie chodzi tylko o rozwój postaci czy olbrzymią ilość ulepszeń broni, ale przede wszystkim o wielką różnorodność zadań, które wykonujemy dla postaci kierowanych przez komputer. 

Jak na tym tle prezentuje się tryb kooperacji? Wprost rewelacyjnie. Ta gra jest stworzona dla takiej właśnie rozgrywki! Borderlands umożliwia zabawę nawet 4 graczom jednocześnie, którzy wcielając się w rolę poszczególnych bohaterów gry wspólnie wykonują misje z kampanii. Podobnie jak w przypadku gier MMO RPG, zdobyte doświadczenie i pieniądze rozdzielane są pomiędzy członków drużyny po równo. Nieco inaczej przedstawia się sprawa broni i amunicji, która przypada temu, kto pierwszy ją znajdzie i „podniesie”.

Co istotne: dla osób lubiących jedynie od czasu do czasu zakosztować zabawy kooperacyjnej zdobyte w tym trybie doświadczenie i przedmioty zapisywane są w postępach postaci. Dzięki temu kontynuując grę samemu zachowujemy wszystko, co do tej pory osiągnęliśmy. Jedynym warunkiem jest gra z osobami na podobnym poziomie doświadczenia i wykonywanie misji znajdujących się w tym samym punkcie linii fabularnej.

Idealny tryb coop dla: osób ceniących szybką akcję pełną strzelanin, wybuchów i różnorodnych potworów. Olbrzymia ilość misji i niesamowity wybór broni zapewnią wiele godzin wspaniałej zabawy.

Mercenaries 2: World In Flames

Image
Platforma PC, Xbox 360 i Playstation 3
Producent Pandemic Studios
Wydawca Electronic Arts
Data premiery PL 5 września 2008 r.

To kolejny tytuł, którego jedynym ratunkiem okazał się całkiem nieźle skonstruowany i co najważniejsze grywalny tryb kooperacji. Pomimo szumnych zapowiedzi produkcja Pandemic Studios wypadła niestety poniżej oczekiwań graczy. Archaiczność niektórych elementów rozgrywki, duża powtarzalność misji i spora ilość bugów zaprzepaściła ogromny potencjał tego tytułu, skutecznie zniechęcając większość zainteresowanych. A szkoda, bo Mercenaries 2 sporo zyskuje jeśli tylko nie gramy weń sami

Kooperacja w Mercenaries 2 opiera się na podobnych zasadach, co opisywana wcześniej seria Gears of War. Gracz może zaprosić do gry jednego ze swoich przyjaciół. Może także „otworzyć grę” dla wszystkich zainteresowanych przyłączeniem się do zabawy. Co ciekawe, w momencie dołączenia się drugiego gracza poziom trudności poszczególnych zadań nie rośnie. Pozwala to łatwiej pokonać misje, z którymi sami mieliśmy dotąd problem.

Nie bez znaczenia dla atrakcyjności trybu współpracy w opisywalnym tytule jest też otwarty i dający złudne uczucie swobody świat gry, ogromna ilość pojazdów, z których możemy korzystać wspólnie z naszym kompanem, spory arsenał broni i całkiem niezły model zniszczeń.

Idealny tryb coop dla: graczy uwielbiających świst kul i niczym nie skrępowaną rozwałkę. Trzeba tylko umieć przymknąć oko na niektóre niedoróbki.

Halo 3 i Halo 3: ODST

Image
Platforma Platformy: Xbox 360
Producent Bungie Software
Wydawca Microsoft Game Studios
Data premiery PL Halo 3 -26 września 2007 r. Halo 3: ODST – 22 września 2009 r.

Halo 3 to jedna z najstarszych gier w naszym zestawieniu, co nie oznacza jednak, że nie warta uwagi. Do tej produkcji jak ulał pasuje bowiem powiedzenie „stare ale jare”. Doskonałe zwieńczenie trylogii opowiadającej losy Master Chiefa przyciągnęło do Xboksa 360 ogromną ilość graczy. Bez wątpienia jest to jedna z najlepszych wydanych dotąd produkcji na tę konsolę, nawet pomimo wielu wad. Jej atutami są rewelacyjna grywalność, świetna i wciągająca fabuła oraz rozbudowany tryb wieloosobowy, w którym każdy znajdzie coś dla siebie.

Drugą produkcją z serii Halo, która również zasługuje na uwagę, jest rozszerzenie do Halo 3 nazwane ODST. Fabuła tego tytułu nie skupia się już na postaci Master Chiefa, a akcja rozgrywa się niejako obok wydarzeń opowiedzianych w drugiej odsłonie serii. Nas jednak, z racji poruszanego tematu, najbardziej interesuje tryb współpracy w ramach kampanii fabularnej. W ODST został on nieco rozszerzony w porównaniu do Halo 3. Mamy więc możliwość rozegrania kolejnych misji fabularnych aż w czwórkę jednocześnie (po dwóch graczy na jednym ekranie). Jeśli jednak i to wam nie starczy, twórcy gry przygotowali specjalny tryb Firefight, w którym zespół graczy odpiera kolejne hordy przeciwników. I chociaż ta opcja gry znajduje się już niejako poza naszym zainteresowaniem, nie sposób nie zwrócić na nią uwagi.

Równie istotne co tryby kooperacji są dla nas zmiany wprowadzone do samej rozgrywki ODST. Ze względu na fakt, iż naszym bohaterem nie jest już „niezniszczalny” Master Chief, a jedynie zwykli żołnierze z oddziału Orbital Drop Shock Trooper, gra stała się nieco większym wyzwaniem taktycznym. To również nie pozostaje bez wpływu na rozgrywkę w kooperacji. Polecamy.

Idealny tryb coop nie tylko dla: fanów Master Chiefa i serii Halo, ale także i miłośników dobrych i mocno wciągających strzelanin FPS.

Film - Halo 3

Halo 3: ODST

Warhammer 40.000: Dawn of War 2

Image
Platforma PC
Producent Relic Entertainment
Wydawca THQ Inc.
Data premiery PL 20 lutego 2009 r.

Druga odsłona gry Warhammer 40000: Dawn of War była jedną z najciekawszych strategii czasu rzeczywistego 2009 roku. Stało się tak za sprawą lekkiego liftingu systemu rozgrywki znanego z poprzedniej części gry i znacznemu ulepszeniu oprawy audiowizualnej. Tym razem twórcy gry, studio Relic Entertainment, wzięło sobie także do serca uwagi graczy i potężnie podkręciło grywalność drugiemu Dawn of War.

Szybko okazało się, że wszystko to miało marginalne znaczenie dla tej produkcji, której popularność mimo upływu czasu nie maleje. O niesłabnącym zainteresowaniu nowym Warhammerem 40000 zadecydowały tak naprawdę świetnie zrealizowane i różnorodne tryby rozgrywki wieloosobowej. Wśród nich znalazła się również opcja współpracy w ramach kampanii fabularnej. 

Wspomniany wyżej tryb kooperacji  opiera się na tej samej konstrukcji, co choćby opisywany już Gears of War. Gracz może w każdej chwili zaprosić znajomego bądź przyjaciela do rozpoczętej przez siebie kampanii. I choć znacznie ułatwia to pokonywanie trudniejszych misji, to jednak przyjemność płynąca z takiej gry potrafi przyćmić każdą niedogodność. Nawet to, że tzw. podział łupów (bronie, pancerze, punkty doświadczenia itp.) odbywa się jedynie w kampanii hosta i to on odczuje ewentualne skutki „dopakowywania” naszych bohaterów, o ile będzie grać dalej sam.

Niedawno wprowadzony został tryb The Last Stand (odpieranie kolejnych hord przeciwników na specjalnie przygotowanej mapie), który co prawda nie odbywa się w ramach kampanii, ale jest równie grywalny i pozwala na zabawę nawet 3 graczom jednocześnie.

Idealny tryb coop dla: fanów szybkich, dynamicznych strategii taktycznych, w których nie trzeba pilnować wydobycia surowców. Najważniejsze jest tu bowiem wspólne znalezienie sposobu na najefektywniejszą eliminację przeciwników.

Sacred 2: Fallen Angel

Image
Platforma PC, Xbox 360 i Playstation 3
Producent Ascaron Software
Wydawca CDV Software Ent.
Data premiery PL 29 maja 2009 r. (X360), 2 października 2008 r. (PC) i 21 stycznia 2010 r.

Seria Sacred miała wielkie aspiracje, aby zostać jednym z uznanych cykli cRPG. Niestety duże podobieństwo do kultowego Diablo spowodowało, że jej druga odsłona straciła coś znacznie więcej niż tylko wielkie ambicje. 

Sacred 2 to tak naprawdę typowy hack’n’slash z niewielką ilością elementów RPG. Jak w wielu podobnych produkcjach, także i tu mamy olbrzymi świat gry, kilka różnych klas postaci do wyboru, tony różnego rodzaju żelastwa i artefaktów oraz, co najważniejsze, nieprzebraną ilość przeciwników. I choć tym razem świat gry jest faktycznie przeogromny (aż 10 różnych sfer klimatycznych), a ilość misji dosłownie przytłaczająca (prawie 500), to jednak grze zabrakło czegoś, co potrafiłoby na dłużej przyciągnąć graczy do komputera czy konsoli. W miarę upływu czasu i wykonywania kolejnych misji grywalność Sacred 2 spada na łeb na szyję.

I tu z znów na ratunek przychodzi możliwość rozgrywki wieloosobowej. Oprócz sieciowych trybów PVP i PvE rodem z gier massive multiplayer online, opisywany tytuł pozwala również na współpracę do 4 graczy jednocześnie w ramach kampanii fabularnej.  Rozgrywka niewiele różni się od tego, co mogliśmy zobaczyć bawiąc się w grę samemu, choć tym razem gra staje się nieco większym wyzwaniem. Ilość przeciwników dostosowana jest do ilości graczy, więc każdy znajdzie tu sobie jakieś zajęcie. :-) W przypadku wersji konsolowej dodatkową zaletą trybu kooperacji jest fakt, iż możliwa jest gra w kilka osób na jednej konsoli.

Idealny tryb coop dla: osób szukających ciekawego hack’n’slasha z elementami RPG, którym nie przeszkadza powtarzalność rozgrywki i utarte już schematy.

LittleBigPlanet

Image
Platforma Playstation 3
Producent Media Molecule
Wydawca Sony Computer Entertainment
Data premiery PL 3 listopada 2008 r.

LittleBigPlanet to jeden z moich ulubionych tytułów na konsolę PlayStation 3. Niesamowity świat, który udało się wykreować twórcom ze studia Media Molecule, przywołuje u mnie ciepłe wspomnienia z dzieciństwa. I trudno się dziwić, skoro bohaterami gry są kukiełki, a barwna scenografia tytułu do złudzenia przypomina plan filmowynajnowszej produkcji przeznaczonej dla dzieci. 

Pierwsze wrażenie może być jednak nieco mylące, bo chociaż całość wygląda jakby stworzona została z myślą o dzieciach, to produkcja ta kierowana jest do wszystkich graczy. Wykorzystanie niespotykanych dotąd rozwiązań pobudzających wyobraźnie gracza do rozwijania istniejących światów gry lub tworzenia nowych pokazało, że nawet prosta zręcznościówka może mieć niebagatelny potencjał.

Jedną z najciekawszych opcji w grze, oczywiście oprócz tworzenia własnych misji i dzielenia się nimi z przyjaciółmi, jest możliwość gry kooperacyjnej. Nie chodzi oczywiście o współpracę w pojedynczych misjach, bo i takie się zdarzają, ale o wspólne pokonywanie światów w ramach szczątkowej linii fabularnej LittleBigPlanet. Co ciekawe, twórcy gry w pewien sposób wymuszają na nas szukanie kompanów do zabawy, gdyż niektóre miejsca są dostępne jedynie dla większej liczby graczy. Nie mam im tego za złe, bo dopiero taka rozgrywka pokazała mi, jak wielką frajdę można czerpać z LittleBigPlanet.

Idealny tryb coop dla: wszystkich, którzy chcieliby ponownie poczuć się jak dzieci po raz pierwszy odkrywające tajniki świata i dzielić to przeżycie z przyjaciółmi. :-)

Trine

Image
Platforma PC i Playstation 3
Producent Frozenbyte
Wydawca Nobilis Group
Data premiery PL 17 września 2009 r. (PS3) i 23 października 2009 r. (PC)

Jedna z najciekawszych a zarazem najodważniejszych produkcji minionego roku. Trzeba przyznać, że postawienie na z lekka trącące już myszką połączenie elementów gry logicznej z klasyczną platformówką było posunięciem bardzo śmiałym. Perfekcyjna realizacja całego projektu pozwoliła jednak twórcom tego tytułu, firmie Frozenbyte, przedrzeć się przez gąszcz podobnych produkcji i dotrzeć do sporej liczby graczy. O tym, jak duże zainteresowanie wzbudziło Trine, może świadczyć fakt, że w naszym kraju wersję PC dostępną normalnie jedynie za pośrednictwem usługi Steam zdecydowano się wydać w formie pudełkowej. 

Gra przenosi do baśniowego świata pełnego tajemnic i magii, który na skutek nieprzewidzianych okoliczności powoli popada w ruinę. Jakby tego było mało, z letargu obudziło się pradawne zło, które pragnie opanować świat. W centrum tego wszystkiego znalazła się trójka naszych bohaterów: wojownik, złodziejka i mag, którzy próbują wydostać się spod władania potężnego zaklęcia. W tym celu muszą odbyć podróż najeżoną niebezpieczeństwami i sporą liczbą zagadek logicznych. Każdy z herosów dysponuje określonymi umiejętnościami , które wzajemnie się uzupełniają. Bez umiejętnego ich wykorzystania nie ma szans na pokonanie piętrzących się po drodze łamigłówek.

Konstrukcja Trine jest wręcz idealna do zabawy w kooperacji. Wspólne pokonywanie kolejnych zagadek sprawia dużo większą frajdę niż samotna rozgrywka. W grze może wziąć udział maksymalnie 3 graczy, z których każdy wciela się rolę jednego z bohaterów. Jedynym problemem może być to, że zabawa w trybie kooperacji odbywa się na jednym komputerze (jeśli masz problemy z uruchomieniem gry w tym trybie koniecznie zajrzyj tutaj) bądź konsoli. Czy jednak jest to tak wielka wada?

Idealny tryb coop dla: osób lubiących ciekawe zagadki logiczne i ich rozwiązywanie z grupą przyjaciół. Doskonała zabawa dla wszystkich pamiętających jeszcze kultowe Lost Wikings.

Resident Evil 5

Image
Platforma PC, Xbox 360 i Playstation 3
Producent Capcom
Wydawca Capcom
Data premiery PL 13 marca 2009 r. (X360/PS3) i 18 września 2009 r. (PC)

Od pierwszych zapowiedzi tytuł ten wzbudzał wśród graczy wiele emocji. Po raz pierwszy w historii tego cyklu (nie licząc starusieńkiego Resident Evil: Outbreak na PS2) gra miała zawierać tryb kooperacji w ramach kampanii. 

Konsolowy debiut gry, który miał miejsce na początku zeszłego roku, zgodnie z przewidywaniami okazał się wielkim sukcesem. Gracze co prawda narzekali na archaiczny sposób sterowania naszym bohaterem i mało intrygującą fabułę, ale wady te nie okazały się na tyle poważne, żeby mogły negatywnie odbić się na popularności gry. Przynajmniej w przypadku graczy konsolowych.

Pecetowa wersja Resident Evil 5 trafiła na półki sklepowe niemalże 7 miesięcy po edycji przeznaczonej na konsole. Niestety, pomimo tak dużego opóźnienia i możliwości modyfikacji pewnych niezbyt udanych elementów, nie dokonano w niej żadnych zmian. Tym samym gracze pecetowi otrzymali to samo archaiczne sterowanie, które pojawiło się już na konsolach. To zaś spowodowało, że zagadka tajemniczego wirusa T, który powoduje straszliwe mutacje ludzi i zwierząt, znalazła się poza zainteresowaniem sporej liczby graczy. A szkoda, bo Resident Evil 5 to całkiem niezła produkcja. Szczególnie jeśli mamy kogoś, z kim możemy wspólnie likwidować hordy różnorodnych przeciwników w trybie kooperacji i rozwiązywać stosunkowo proste zagadki. Emocje podczas takiej rozgrywki sięgają zenitu szczególnie podczas walki z kolejnymi bossami, którzy potrafią być przysłowiowym cierniem w bucie i napsuć nieco krwi.

Na koniec wzmianka o możliwości gry kooperacyjnej na jednej konsoli. I chociaż w takim przypadku Capcom serwuje nam co najmniej dziwny podział ekranu, to jednak w sytuacji gdy nie mamy możliwości zagrani w sieci i to rozwiązanie jest do przełknięcia. Liczy się przecież tylko zabawa.

Idealny tryb coop dla: miłośników serii Resident Evil oraz wszystkich kochających się bać. :-) Gracze poszukujący intrygującej i pełnej zaskakujących zwrotów akcji fabuły nie mają tu czego szukać.

Tom Clancy’s Rainbow Six: Vegas 2

Image
Platforma PC, Xbox 360 i Playstation 3
Producent Ubisoft Studios
Wydawca Ubisoft
Data premiery PL 28 marca 2008 (Xbox 360 i Playstation 3) i 6 czerwca 2008 r. (PC)

Historia serii Rainbow Six sięgająca 1998 roku to przykład niesamowitej metamorfozy obecnych produkcji. Cykl ten rozpoczynał bowiem jako nowatorskie połączenie strzelaniny FPS z elementami strategii i taktyki. Początkowym etapem rozgrywki była tutaj dokładna analiza zastanej sytuacji, ocena możliwości jak najpełniejszego wykonania zadania i szczegółowe jego zaplanowanie. Kolejne gry z tej serii coraz mocniej odchodziły od tego schematu, zastępując go bardziej dynamiczną i realistyczną akcją. Końcowym tego przykładem jest właśnie Rainbow Six: Vegas 2. 

Produkcja ta pozwala wcielić się w niejakiego Bishopa, będącego dowódcą oddziału komandosów grypy Rainbow Six działającej na terenie Las Vegas. Zadaniem naszej jednostki jest eliminacja zagrożenia związanego z działalnością grup terrorystycznych, stąd też jej wyposażenie jest równie imponujące jak umiejętności poszczególnych członków zespołu. I choć poziom sztucznej inteligencji naszych kompanów jest naprawdę niezły, to nic nie zastąpi wspólnej rozgrywki z przyjacielem lub znajomym.

Rainbow Six Vegas 2 oferuje możliwość przejścia całego trybu kampanii w kooperacji z drugim graczem. Co ciekawe może on dołączyć do naszej samotnej rozgrywki w każdej chwili.  W takim przypadku pierwszy gracz będący „hostem” przejmuje rolę głównego bohatera, Bishopa, a drugi – jego kompana Knighta. Ostatnim członkiem naszej drużyny (a w niektórych fragmentach gry – nawet 2 komandosami) steruje komputer. Możemy im jednak normalnie wydawać polecenia. Obaj gracze w czasie zabawy kooperacyjnej dzielą się punktami doświadczenia i nagrodami za wykonanie poszczególnych zadań. Dzięki temu żaden z nich nie będzie czuł się pokrzywdzony.

Idealny tryb coop dla: graczy ceniących bardziej taktyczne podejście do strzelanin FPS. Jeśli więc lubisz rozgrywkę zespołową pokroju rewelacyjnego S.W.A.T., tutaj poczujesz się jak ryba w wodzie.

LEGO Star Wars The Complete Saga (i pozostałe gry z tej serii)

Image
Platforma PC, Xbox 360 i Playstation 3
Producent Traveller’s Tales
Wydawca LucasArts
Data premiery PL 16 listopada 2007 (X360/ PS3) i 30 października 2009 (PC)

Twórcy serii gier zręcznościowo-platformowych będących klockowymi adaptacjami znanych przebojów kinowych czy telewizyjnych dokonali rzeczy prawie niemożliwej. Udało im się bowiem przenieść niesamowity klimat zabawy klockami LEGO do gry komputerowej, a dokonali tego w taki sposób, że każdy - nawet dorosły gracz - ma ochotę zanurzyć się w tym kolorowym klockowym świecie. 

LEGO Star Wars, LEGO Indiana Jones i następne odsłony tego słynnego cyklu pokazały, jak wielką siłę może mieć prosta w swojej konstrukcji gra zręcznościowa, o ile tylko doda się do niej dużą dawkę humoru i  elementy zmuszające gracza do wysilenia swojej wyobraźni. Bo przecież na tym właśnie polega fenomen klocków LEGO.

Wszystkie produkcje z opisywanej serii odznaczają się wyjątkową grywalnością. Grzechem byłoby nie wprowadzenie do nich trybu zabawy kooperacyjnej. Przy tak olbrzymiej ilości postaci, jakie pojawiają się w każdej części cyklu, wykorzystanie ich potencjału wiązało się ze stworzeniem specyficznego modelu współpracy (czy to w trybie jednoosobowym czy kooperacyjnym). Skorzystano więc z już sprawdzonego rozwiązania opierającego się na wyjątkowych umiejętnościach każdego klockowego bohatera. Ich umiejętne zastosowanie przez graczy było kluczem do sukcesu.

We wszystkich odsłonach serii tryb kooperacji w ramach kampanii fabularnej umożliwiał zabawę dwóm graczom i to zarówno poprzez sieć jak i lokalnie, na jednym komputerze czy konsoli. I choć ostatnia część cyklu zatytułowana LEGO Indiana Jones 2: The Adventure Continues nie ma jeszcze trybu sieciowej kooperacji (ma zostać zaimplementowana z kolejną aktualizacją), to jednak wprowadza kilka nowych godnych uwagi rozwiązań. Jednym z nich jest udoskonalony system współpracy na jednej konsoli czy komputerze, dzięki któremu gracze nie muszą zawsze trzymać się razem. Aktualnie, gdy oddalą się od siebie, ekran dzieli się na pół przedstawiając to, co w danej chwili dzieje się z każdą z prowadzonych postaci.

Drugim wartym uwagi i nowym rozwiązaniem uatrakcyjniającym rozgrywkę wieloosobową jest możliwość tworzenia wraz innym graczem nowych poziomów gry i wspólnego ich testowania.

Idealny tryb coop dla: wszystkich z rozrzewnieniem wspominających czasy dzieciństwa i zabawy klockami LEGO. Świeże pomysły, niesamowita grywalność  i niezwykle pogodna aura to wystarczające powody, by spróbować swoich sił w świecie kinowych przebojów zbudowanych z klocków LEGO.

Tom Clancy’s H.A.W.X

Image
Platforma PC, Xbox 360 i Playstation 3
Producent Ubisoft Studios
Wydawca Ubisoft
Data premiery PL 3 kwietnia 2009 r. (X360), 8 maja 2009 r. (PC) i 15 maja 2009 r. (PS3)

Tom Clancy’s H.A.W.X. to jedyny przedstawiciel zręcznościowych symulacji lotniczych w naszym zestawieniu. Nie oznacza to oczywiście, że nie ma innych gier z tego gatunku, które wspierałyby tryb kooperacji. Tylko H.A.W.X. pojawił się jednak jednocześnie na wszystkich trzech platformach – Xboksie 360, PlayStation 3 i komputerach PC. Dlatego właśnie jest to tak interesująca pozycja. 

W całym tym natłoku strzelanin FPS, strategii czy platformerów walka lotnicza jest chyba najmniej wykorzystywanym tematem przez twórców gier (w każdym razie w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy). Czasami zdarzy się im jednak na nowo odkryć potencjał drzemiący w podniebnych akrobacjach. I tak właśnie stało się w przypadku ubisoftowego H.A.W.X.

Produkcja ta nie zaskakuje nowatorstwem, ma za to kilka niezłych patentów na podkręcenie grywalności. Pierwszym z nich jest system asysty nazwany tutaj systemem zwiększonego realizmu (E.R.S.), dzięki któremu możemy zobaczyć zarówno trajektorię wystrzelonego pocisku, jak i wykonać udany manewr przechwycenia wrogiego samolotu czy uniku przed pędzącą w naszym kierunku rakietą. Drugim ciekawym rozwiązaniem mającym wpływ na poziom emocji towarzyszących rozgrywce jest tryb kooperacji w ramach kampanii, pozwalający na zabawę 4 graczom jednocześnie. Podobnie jak podczas samotnej gry, także tutaj za wykonanie misji otrzymujemy punkty, które podnoszą poziom doświadczenia, a tym samym odblokowują różnego rodzaju ulepszenia do samolotów. Najlepsze w opisywanym trybie jest jednak to, że gracze mogą dołączyć się do rozgrywki w każdym momencie, co czyni zabawę jeszcze bardziej ekscytującą.

Idealny tryb coop dla: wszystkich, którzy marzą aby zasiąść na fotelu pilota wojskowego samolotu bojowego i wykorzystując jego niesamowite możliwości wkroczyć w sam środek walki powietrznej.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ