Kwota jaką poprzedni właściciel zażyczył sobie za ten gigantyczny teleobiektyw, nazwany przez NASA Jonel 100, to 33500 dolarów. Zważywszy na historię jaka z nim się wiąże, a także przyglądając się cenom podobnych zabawek jak Canon 5400 mm f/14 czy Nikkor 2000 mm f/11, suma była chyba niezbyt wygórowana. Ogniskowa tego obiektywu wynosi 2450 mm, a jasność f/8. Jonel 100 był przystosowany do wykonywania zdjęć na materiale średnioformatowym o wymiarach 6 x 6 cm. Zarówno zdjęć jak i filmów.
Jonel 100 nie jest typowym teleobiektywem, to teleobiektyw zwierciadlany. Wykorzystuje konstrukcję Schmidta Cassegraina z podwójnym elementem korekcyjnym. Otwór wyjściowy o średnicy ponad 80 mm pozwala podłączyć aparaty lub kamery średnioformatowe. Zresztą to jaki aparat zostanie podłączony do teleobiektywu jest najmniejszym problemem logistycznym. Dużo większym jest transport tego monstrum, które waży ponad 81 kilogramów.
Jonel 100 był wykorzystywany przez NASA do specjalnych celów. Model, który znalazł się na aukcji eBay wykorzystywano do podglądania z daleka rakiet Saturn V. Wiele lat później w 1986 roku podobna konstrukcja zarejestrowała dramatyczne obrazy eksplozji wahadłowca Challenger.
Obiektyw został sprzedany.
Źródło: NASA, eBay