Agencja NASA rozpoczęła prace nad naddźwiękowym samolotem, który będzie „bardziej przyjazny dla środowiska, bezpieczniejszy i cichszy” niż obecnie stosowane maszyny. Swoje podstawowe cele, którymi jest zmniejszenie 1) zużycia paliwa, 2) emisji spalin i 3) hałasu, inżynierowie chcą osiągnąć poprzez innowacje konstrukcyjne.
Już prawie 70 lat minęło odkąd Chuck Yeager przekroczył barierę dźwięku, co również było zresztą elementem prac badawczych NASA – przypominał podczas zapowiedzi administrator agencji, Charles Bolden. – „Nadszedł czas na kontynuację projektu, której owocem będzie cichszy samolot ponaddźwiękowy przeznaczony do lotów pasażerskich” – dodał.
Co konkretnie kryje się pod słowem „supercichy”? Coś naprawdę wielkiego. Otóż agencja NASA zapowiedziała, że wraz z inżynierami Lockheed Martin pracuje nad rozwiązaniem, które pomoże zminimalizować zjawisko tzw. gromu dźwiękowego, jak również innych efektów akustycznych uniemożliwiających dziś oferowanie cywilnych lotów ponaddźwiękowych.
Agencja twierdzi, że cichy, naddźwiękowy samolot pasażerski to „logiczny kolejny krok”. Plan zakłada szczegółowe opracowywanie projektu, które zająć ma kilka lat. Gotowego produktu nie powinniśmy się zatem spodziewać wcześniej niż w 2020 roku. Konkretne założenia projektu poznać mamy wcześniej, bo już za kilkanaście miesięcy.
Źródło: Wired. Foto: NASA