Kolejna rewolucja na Netflix. Po cichu usuwają jeden z abonamentów

Netflix postanowił zrezygnować z planu podstawowego. Póki co w Kanadzie, ale obserwatorzy nie mają wątpliwości, że podobnie jak wiele innych zmian również ta rozprzestrzeni się na inne regiony.

Image
Mateusz Tomczak

Sprawę zaczęli nagłaśniać sami użytkownicy. Jako pierwszy szerzej opisał ją TechCrunch, a następnie TheVerge udało się skontaktować z przedstawicielami tego serwisu streamingowego. Z biura prasowego napłynęło potwierdzenie, że Netflix faktycznie nie będzie już oferować w Kanadzie planu podstawowego.

Netflix porzuca plan podstawowy

Zmiana ma dotyczyć nowych i powracających subskrybentów. Osoby, które aktualnie korzystają z tej opcji w Kraju Klonowego Liścia mogą cieszyć się nią aż do momentu zaprzestania cyklicznych opłat.

Plan podstawowy kosztuje w Kanadzie 9,99 dolarów. Jego usunięcie oznacza, że użytkownicy będą musieli stawiać albo na tańszą opcję w postaci planu z reklamami (za 5,99 dolarów) albo na zauważalnie droższe warianty. Te ostatnie to plany standardowy oraz premium. Owszem, oferują więcej, ale w ich przypadku w Kanadzie trzeba płacić miesięcznie 16,49 dolarów bądź 20,99 dolarów. Plan podstawowy za 9,99 dolarów miesięcznie zdaniem wielu osób bardzo dobrze wypełniał powstałą teraz lukę.

USA kolejne na liście?

Pojawiają się sygnały sugerujące, że podobnie jak inne zmiany również ta wkrótce będzie zauważalna gdzie indziej. Po Kanadzie następne w kolejce wydają się być Stany Zjednoczone.

Dziennikarze TechCrunch zauważyli, że już teraz Netflix nie promuje tam planu podstawowego. Nie widać go z poziomu strony głównej, pojawia się dopiero po kliknięciu w zakładkę “See All Plans”.

Póki co niezagrożone eliminacją planu podstawowego wydają się te rejony, w których nie został jeszcze wprowadzony plan z reklamami.

Netflix

Kontrowersyjne zmiany dają Netflix zyski

Podobną drogę przeszła w ostatnim czasie inna budząca kontrowersje zmiana na Netflix. Chodzi o opcję dzielenia się hasłem wyłącznie za opłatą. Mieszkańcy Kanady byli też jednymi z pierwszych, którzy otrzymali plan z reklamami. To właśnie w tym regionie Netflix upodobał sobie eksperymentowanie z nowymi rozwiązaniami.

Chociaż większość zmian, na jakie ostatnio zdecydowali się zarządzający omawianym serwisem, powszechnie krytykowano, finalnie okazały się dobrymi pomysłami. Przynajmniej z finansowego punktu widzenia. Blokada współdzielenia konta Natflix przełożył się na wzrost nowych subskrypcji (było ich więcej niż rezygnacji). Plan z reklamami też nie jest całkowicie pomijany. Już w maju Netflix chwalił się, że korzysta z niego ok. 5 mln użytkowników platformy.

- Zaledwie sześć miesięcy po uruchomieniu nasz plan z reklamami ma prawie pięć milionów aktywnych użytkowników miesięcznie na całym świecie, a mediana ich wieku wynosi 34 - mówiła Jeremi Gorman, prezes ds. globalnej reklamy w Netflix.

Z drugiej strony np. w Polsce wedle ostatnich statystyk lepiej radzi sobie YouTube. Tyle tylko, że cześć osób kontruje to stwierdzeniami, że tak naprawdę są to serwisy, które nie konkurują o tego samego użytkownika.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY