Przegrzewający się akumulator to potencjalne zagrożenie dla osób intensywnie korzystających ze sprzętu mobilnego. Problem spotykany w smartfonach, konsolach do gier i jak widać nie obcy również posiadaczom aparatów cyfrowych. Tym razem dotyczy akumulatorów EN-EL15 produkcji Nikona, które ostatnio trafiły na rynek.Akumulatory te skądinąd są bardzo dobrą konstrukcją, która pozwala na wykonywanie nawet tysięcy zdjęć na jednym ładowaniu w przypadku lustrzanek Nikon D7000 (akumulator zasila również Nikony D800, D800E), a za pomocą Nikona 1 V1 kilkuset.Coś jednak musiało ostatnio wymknąć się Nikonowi spod kontroli podczas produkcji niektórych partii akumulatorów EN-EL15. Jak czytamy w oficjalnej notce serwisowej „W skrajnie rzadkich przypadkach usterka może spowodować przegrzanie akumulatora i zdeformowanie obudowy.” Firmy po wykryciu takich potencjalnych problemów reagują zazwyczaj bardzo szybko i oferują bezpłatną wymianę awaryjnego sprzętu.Literka E lub F jako dziewiąty znak w numerze seryjnym akumulatora EN-EL15 sugeruje, że może on należeć do usterkowej serii.Nikon podkreśla, że problem dotyczy jedynie akumulatorów EN-EL15 lub zakupionych w zestawie z aparatem Nikon D7000 lub Nikon 1 V1. I to tylko wtedy, gdy zakupu dokonano po 29 lutego 2012 roku. Dokładne informacje dotyczące ewentualnej procedury wymiany (firma dostarcza sprawny akumulator i odbiera uszkodzony) znajdziecie na stronie wsparcia Nikona.A co mamy zrobić, gdy dopiero chcemy kupić nowy aparat? Cóż, podczas zakupu należy upewnić się, czy akumulator nie należy do usterkowej serii. Jeśli tak jest, to możemy skorzystać z procedury wymiany podobnie jak w przypadku już posiadanego sprzętu.Więcej o akumulatorach i wadliwych produktach: Lenovo: jak wydłużyć żywotność akumulatora w notebookach - porady ekspertów Gigabyte: wieczysta gwarancja na wadliwe płyty główne AMD pozwane przez Quanta - chipsety były wadliwe? Błąd w chipsetach Intela dla Sandy Bridge Padłeś? Powstań! Energizer Ładowarka Energizer Intelligent
Źródło: Nikon