Nintendo NX to hybryda konsoli przenośnej i telewizyjnej?
Tak wynika z doniesień serwisu Eurogamer. Jeśli plotki okażą się prawdą, czeka nas niemała niespodzianka.
Konsola NX jest zapowiadana przez Nintendo jako ogromna rewolucja w świecie gier. Niestety choć miesiące mijają, nadal nie wiemy o niej praktycznie nic. Przynajmniej oficjalnie – serwis Eurogamer doszedł bowiem do bardzo ciekawych informacji pochodzących od „licznych źródeł”. Jeżeli są one prawdziwe, to czeka nas niemała niespodzianka. Z plotek wynika bowiem, że…
Nintendo NX będzie konsolą przenośną z własnym ekranem. Nie spodziewajcie się jednak kolejnego DS-a, ponieważ urządzenie ma mieć wiele cech, które je wyróżnią. Po pierwsze: bardzo mocne podzespoły, które pozwolą na osiągnięcie wysokiej jakości obrazu. Sercem będzie prawdopodobnie procesor z rodziny Nvidia Tegra.
W zestawie z handheldem pojawią się dwa kontrolery przypinane po bokach, które będzie można montować lub demontować, w zależności od potrzeb i preferencji. Co jednak najważniejsze, urządzenie będzie można podłączyć do telewizora i grać na dużym ekranie w wysokiej jakości.
Źródła serwisu Eurogamer potwierdzają także wcześniejsze doniesienia o tym, że wersji cyfrowych gry będą dostępne także na nośnikach fizycznych, którymi będą… kasety. Zalecana przez Nintendo pojemność kartridża wynosić ma 32 GB, co pozwala żywić nadzieję na więcej niż poprawną jakość. Zresztą dość wspomnieć, że jedną z pierwszych gier na NX będzie nowa Zelda.
Ze względu na poważne zmiany w konstrukcji, nie będzie raczej mowy o kompatybilności wstecznej. Nie znalazły potwierdzenia informacje o tym, jakoby systemem operacyjnym konsoli miał być Android. Należy się raczej spodziewać autorskiego rozwiązania od Nintendo. Prosząc „wielkie N” o potwierdzenie tych informacji Eurogamer otrzymał odpowiedź: „nie zamierzamy komentować plotek i spekulacji”.
Premiera konsoli planowana jest na marzec 2017 roku. Bylibyście nią zainteresowani, gdyby wyglądała tak, jak opisaliśmy to powyżej?
Źródło: Eurogamer