Mamy dobrą i nieco niepokojącą informację dla zainteresowanych Nintendo Switch [AKT.]
Korzystanie z czata głosowego wymagać będzie podłączenia słuchawek (przez odpowiedni rozdzielacz) do konsoli oraz smartfona.
Mogłoby się wydawać, że o Nintendo Switch wiadomo już wszystko. Producent cały czas ujawnia jednak nowe informacje. Jeśli chodzi o ostatnie to jedna może cieszyć, druga natomiast nieco niepokoić.
Zacznijmy od tej pierwszej. Jakiś czas temu potwierdzono, że niektóre z funkcjonalności konsoli będą płatne. I nie sama konieczność opłacania abonamentu jest tu powodem do radości, ale fakt, iż pomysł zostanie wdrożony w życie później niż planowano - nie jesienią, ale dopiero w przyszłym roku.
Ujawniono też wysokość abonamentu, przynajmniej jeśli chodzi o rynek amerykański. Można będzie dokonać wpłaty za miesiąc, kwartał i rok, odpowiednio w wysokości 3.99 dolarów, 7.99 dolarów i 19.99 dolarów.
Druga z nowych informacji związana jest z czatem głosowym, w kontekście którego producent postawił na rozwiązanie bardzo nietypowe. Dzięki doniesieniom na temat Splatoon 2 dowiedzieliśmy się, że korzystanie z czatu i jednoczesne cieszenie się odgłosami z gry wymagać będzie podłączenia słuchawek (przez odpowiedni rozdzielacz) do konsoli oraz smartfona.
W teorii ma to poprawiać komfort, ale wątpliwe aby producentowi udało się obronić tę tezę przed większą liczbą użytkowników. Zwłaszcza korzystających z nowych iPhone'ów, gdzie przecież przewodowe słuchawki podłączane są poprzez przejściówkę. Czy jednak jeszcze jeden kabelek zrobi tu różnicę?
AKTUALIZACJA, 03.06.2017
Podano już europejskie ceny subskrypcji Nintendo Switch Online. Progi są takie same jak w USA, a więc 3.99, 7.99 i 19.99 tyle, że tutaj mowa już o euro.
Źródło: GameSpot