Nowy system operacyjny Windows 8 został stworzony w oparciu o system kafelków i zoptymalizowany pod kątem laptopów wyposażonych w ekrany dotykowe. Każdy liczący się producent komputerów ma aktualnie w swojej ofercie takie modele, ale jak się okazuje ich sprzedaż jest znacznie poniżej oczekiwań.
Firma analityczna IDC ogłosiła, że początkowe szacunki wskazywały na to, iż pod koniec 2013 roku ok. 18 procent wszystkich laptopów będzie wyposażona w dotykowy ekran. Niektórzy producenci, jak na przykład Acer, byli nawet jeszcze bardziej optymistyczni, przewidując iż liczba ta wyniesie 30-35 procent. Rzeczywistość zweryfikowała te przewidywania, które zostały w ostatnim czasie obniżone do 10-15 procent.
Te dane uderzają przede wszystkim w Microsoft, który tworząc nowy system przewidywał technologiczną rewolucję, mającą pójść właśnie w stronę dotykowej obsługi nie tylko tabletów, ale właśnie laptopów, a nawet komputerów stacjonarnych. Tak się jednak jak dotąd nie stało.
Spowodowane to jest m.in. wyższą ceną urządzeń wyposażonych w dotykowe ekrany. Kolejną kwestią jest brak wystarczająco szerokiej oferty aplikacji obsługujących tę funkcjonalność, a co za tym idzie brak motywacji użytkowników do płacenia za coś, z czego nie do końca mogą korzystać. Poza tym tak radykalna zmiana interfejsu w Windows 8 (czego symbolem jest brak przycisku Start) odbiła się na łatwości jego obsługi i sprawiła, że nie wszyscy użytkownicy byli zainteresowani jak najszybszym przejściem na nowy system operacyjny, a co za tym idzie zakupem nowego sprzętu.
Być może aktualizacja Windows 8.1 zmieni ten trend. Ma ona trafić na rynek jesienią i nieść kilka zmian, m.in. przywrócenie przycisku Start i możliwość uruchamiania komputera bezpośrednio do ekranu pulpitu.
Źródło: computerworld, techspot