Nokia przez bardzo długi czas zapowiadała, że warto czekać na jej najnowszego smartfona. Wedle obietnic miała być to bardzo ciekawa propozycja, która zainteresuje nie tylko największych fanów rozwiązań fińskiego producenta. Czy Lumia 1020 rzeczywiście może się podobać?
Prezentację smartfona zapowiedziano na 11 lipca i tego właśnie dnia się ona odbyła. Nie wszystko poszło jednak po myśli producenta, bo na kilka godzin przed startem ceremonii do sieci trafiła niemal kompletna specyfikacja nowego modelu. Nokia mogła ją zatem jedynie potwierdzić i przejść do prezentacji wyglądu urządzenia oraz omówienia jego najważniejszych funkcji.
Nawet gdyby do ostatniej chwili udało się utrzymać specyfikację w tajemnicy, to i tak nie wywołałaby ona większego zaskoczenia. Wiedzieliśmy, że Lumia 1020 pracować będzie pod kontrolą systemu Windows Phone 8, a ten dopiero pod koniec tego roku (lub nawet na początku przyszłego) doczeka się dużej aktualizacji, która to pozwoli współpracować mu z ekranami o rozdzielczości Full HD i czterordzeniowymi procesorami. Z tego właśnie powodu parametry nowej Lumii były w dużej mierze do przewidzenia i spodziewać można było się wielu elementów podobnych do tych, jakie spotkaliśmy poprzedniego flagowca Nokii.
Sercem Lumii 1020 został zatem dwurdzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon S4 z zegarem 1,5 GHz, który do pomocy otrzymał 2 GB pamięci RAM, co jest z pewnością jest malutkim (nieśmiało o tym plotkowano), ale bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Z racji tego, że mobilne okienka potrzebują zdecydowanie mniej mocy niż np. Android, to o płynną pracę nikt nie powinien się tutaj martwić.
Najwięcej miejsca poświęca się jednak kamerze, bo to ona ma być tutaj gwiazdą. Nie można się jednak temu dziwić, bo na papierze wszystko wygląda bardzo obiecująco. Kamera PureView oferuje rozdzielczość 41 Mpix, a fizyczny rozmiar matrycy wynosi tutaj matrycy: 1/1,5 cala. Nie mogło zabraknąć oczywiście optycznej stabilizacji obrazu, ksenonowej lampy błyskowej o zasięgu 4 metrów i nadzorującego wszystko oprogramowania Nokia Pro Camera. Ma ono cechować się bardzo intuicyjną obsługą i dzięki mnogości funkcji pozwolić na pełne wykorzystanie możliwości kamery.
Wszystko to zapewnić ma to nie tylko doskonałej jakości zdjęcia, ale również filmy. Te drugie mają nie tylko dobrze wyglądać, ale i brzmieć. Właśnie po to zastosowano tutaj technologię Nokia Rich Recording, która pozwolić ma na zarejestrowanie wolnego od zniekształceń dźwięku.
Pozostała specyfikacja obejmuje m.in. 4,5" ekran AMOLED o rozdzielczości 1280 x 768 pikseli ze szkłem Gorilla Glass 3, łączność Wi-Fi, Bluetooth, NFC i LTE oraz akumulator o pojemności 2000 mAh z możliwością bezprzewodowego ładowania.
Tradycyjnie już oprócz standardowej pamięci wewnętrznej nowa Lumia oferuje również 7 GB miejsca w SkyDrive. Mimo tego brak czytnika kart pamięci jest jednym z najbardziej krytykowanych elementów.
| Nokia Lumia 1020 | |||
| System operacyjny | Windows Phone 8 | ||
| Ekran | 4,5" AMOLED o rozdzielczości 1280 x 768 pikseli, PureMotion HD+ ClearBlack, Gorilla Glass 3, 334 ppi | ||
| Procesor | dwurdzeniowy Qualcomm Snapdragon S4 MSM8960 1,5 GHz | ||
| GPU | Adreno 225 | ||
| Pamięć RAM | 2 GB | ||
| Pamięć wewnętrzna | 32 GB + 7 GB w SkyDrive | ||
| Kamera główna / przednia | PureView 41 Mpix z optyczną stabilizacją obrazu (OIS), f/2.2, ksenonowa lampa błyskowa, autofocus/ 1,2 Mpix | ||
| Transmisja danych | 3G / LTE | ||
| Czujniki | czujnik światła otoczenia, akcelerometr, barometr, żyroskop, czujnik zbliżeniowy, magnetometr | ||
| Łączność | Wi-Fi 802.11 a/b/g/n, Bluetooth 3.0, NFC | ||
| Nawigacja | A-GPS, Glonass | ||
| Złącza | 3,5 mm, microUSB 2.0 | ||
| Akumulator | 2000 mAh z możliwością bezprzewodowego ładowania | ||
| Wymiary / waga | 130,4 x 71,4 x 10,4 mm / 158 g | ||
Nokia Lumia 1020 ma zadebiutować w sprzedaży już 26 lipca. Producent nie podał jeszcze oficjalnej ceny, ale sklepy przyjmują już zamówienia przedpremierowe i wyceniają smartfona na 799 euro.
Źródło: nokia, youtube, techweekeurope