Oceniamy jakość zdjęć RAW z Nokii Lumia 1020

Nokia udostępniła przykładowe zdjęcia w formacie DNG wykonane smartfonem Lumia 1020, a także towarzyszące im pliki JPEG.

Karol Żebruń
Nokia Lumia 1020

Niedawno wspominaliśmy wam o planach zaktualizania Nokii Lumia 1020 i 1520 o funkcje wykonywania zdjęć jako plików RAW. Mamy okazję zobaczyć po raz pierwszy jak wypadają takie zdjęcia. Nokia umieściła na swoim blogu pary plików JPEG i DNG dla kilku przykładowych scenek. Ich tematyka szału mnie wywołuje, niemniej pozwala wyrobić sobie wstępną opinię na temat możliwości jakie daje zapis w formacie DNG.

Pliki DNG można podejrzeć w wielu przeglądarkach zdjęć, na przykład w Irfan View. Jednak od samego wyświetlania do możliwości przetwarzania plików DNG jest jeszcze długa droga. Dlatego by móc cieszyć się edycją plików DNG konieczne będzie albo dedykowane i darmowe dla użytkowników Nokii narzędzie, albo płatna aplikacja. Najlepszych wyników można spodziewać się po oprogramowaniu Adobe (Photoshop lub Lightroom), gdyż to właśnie Adobe jest twórcą formatu DNG.

Opcje zapisu zdjęć w nowym oprogramowaniu aparatu Nokia. Szkoda, że nie ma tu opcji zapisu tylko plików DNG.

Pierwsze co zauważyliśmy to bardzo duży rozmiar zdjęć. Większy nawet niż przypuszczaliśmy. Plik DNG ze smartrfona w pełnej rozdzielczości 38 Mpix ma aż 47 MB rozmiar. Przetworzenie takiego pliku w Adobe Camera Raw to nawet dla komputera wyposażonego w procesor Intel Core i5 trzeciej generacji, pewne wyzwanie. To co na pewno wnosi format DNG to łatwość manipulowania naświetleniem kadru. Korekta o +/- 3 EV wykonywana za pomocą Adobe Camera Raw nie stanowi problemu (zdjęcie nie było odszumiane po korekcie). Na przykładowej fotografii kobiety fotografującej zachód słońca widać jak dużo można wyciągnąć z takiego zdjęcia. Szkoda, że sam zachód nie jest spektakularny.

Oryginalny plik DNG bez korekty wywołany do JPEG w Adobe Camera Raw.

Oryginalny plik DNG z korektą +3EV wywołany do JPEG w Adobe Camera Raw.

Oryginalny plik DNG z korektą -3EV wywołany do JPEG w Adobe Camera Raw.

Drugi przykład to leżący kot. Format DNG daje niewątpliwie większe pole do popisu podczas regulacji kolorów, ostrości i lepszą kontrolę nad szumem. Szkoda, że przykładowe JPEGi to przetworzone przez Nokię w oprogramowaniu Adobe Lightroom 5.0 pliki DNG, a nie JPEGi prosto z aparatu, które zapisano wraz z plikami DNG. Wtedy znacznie łatwiej byłoby ocenić co zyskujemy dzięki swobodzie przetwarzania zdjęć. Poniżej załączamy porównanie pliku JPEG (po lewej) tak jak przetworzyli go ludzie z Nokii i tego samego pliku (po prawej), ale wywołanego przez nas z minimalną ingerencja w stosunku do domyślnych ustawień (bez redukcji szumów, raz z domyślnym wyostrzaniem 25% i raz bez wyostrzania).

Sierść kota i wibrysy - Zdjęcie JPEG według Nokii, zdjęcie JPEG według nas z wyostrzaniem 25% w Adobe Camera Raw i z wyostrzaniem 0%. 

By określić warunki graniczne dla jakości zdjęć z aparatu w Nokii Lumia 1020 będziemy musieli poczekać na kolejne przykłady. A i tak trzeba będzie zawsze pamiętać, że zwykle fotografujemy bez statywu, z ręki i bez samowyzwalacza. W takiej sytuacji jakiekolwiek drgania wywołają znaczny spadek wyrazistości obrazu.

Dlatego nasza pierwsza opinia jest taka. Przetwarzanie plików DNG będzie nie lada wyzwaniem, a przecież już teraz Nokia Lumia 1020 nie grzeszy dużą szybkością pracy. Mimo to gdy będziemy mogli sobie pozwolić na dodatkowe operacje na zdjęciach, fotografowanie w RAWach będzie wielką zaletą. Zwłaszcza ze względu na spore możliwości korekty naświetlenia, choć na pewno nie takie jakie oferują nam lustrzanki.

Źródło: Nokia Conversations

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!