Aby jeszcze bardziej zróżnicować ofertę, Nokia planuje zastosowanie czujników wykrywających zmiany otoczenia począwszy od przeciążeń, a na natężeniu światła kończąc. Otworzy to nowe bramy do kinetycznego świata interfejsów stosowanych w telefonach komórkowych.
Niestety nie zajrzymy do niego przed drugą połową przyszłego roku, czyli dopóki zaprezentowana nie zostanie piąta odsłona S60. Co dziwi, nie przewidziano i pominięto wersję czwartą. Świadczy to o przepotężnym wpływie azjatyckich rynków na produkcję telefonów i oprogramowania, ponieważ liczba cztery uznawana jest tam za przynoszącą pecha. Z zapowiedzi wygląda na to, że Nokia ma zaledwie jeden rok, aby zaprojektować całkowicie nowy interfejs S60.
Nie przypalajmy się jednak za bardzo. Fiński producent owszem obiecał, że za rok pojawi się nowy system operacyjny, jednak na początku nie będzie on dostępny dla przeciętnego Kowalskiego, lecz nieprzeciętnych producentów. Istnieje więc większe niż olbrzymie prawdopodobieństwo, że opracowywanie nowych technologii potrwa dłużej niż się tego spodziewamy.