Optymalny rozmiar nośnika danych do archiwizacji - nasze oczekiwania

Wyobraźmy sobie, że wszystkie nośniki danych mają jeden uniwersalny rozmiar. Czy to możliwe, jak wyglądałyby wtedy takie pamięci?

Image
Karol Żebruń

Lexar, producent znany przede wszystkim z różnej maści kart pamięci zaprezentował swoją najpojemniejszą kartę w standardzie CFast. Pojemność 512 GB i transfer na poziomie do 525 MB/s czynią z tej karty wspaniałe narzędzie pracy dla fotografa lub filmowca. Spójrzmy się na ten produkt jednak nie z tej perspektywy, a zastanówmy się nad tym jaki idealny byłby dla nas rozmiar nośnika danych, który wykorzystujemy do archiwizacji danych.

Taki, który sprawdziłby się zarówno w przypadku przechowywania jak i transportu i częstego odczytu informacji.

Technologia - na pewno bez części ruchomych

Co rusz dowiadujemy się o nowych rozwiązaniach, które pozwalają znacząco zwiększyć pojemność tradycyjnych nośników talerzowych. Jednak nie ulega wątpliwości, że im mniej elementów mechanicznych, elementów, które mogą ulec zużyciu, tym lepiej. Dlatego pamięci Flash, ich następcy lub technologie, które gromadzą dane w nośniku nie wymagającym części ruchomych są najbardziej odpowiednim materiałem na taką pamięć.

Takie pamięci jak ten dysk nie muszą być jedynie filmową fantazją

Komunikacja to druga kwestia, która wymaga rozwiązania i do pewnego stopnia wpływa na rozmiar nośników. Idealnym rozwiązaniem byłby transfer zbliżeniowy o dużej szybkości, coś na kształt technologii TransferJet, ale trzeba liczyć się też z opcją złącz. Tutaj mamy opcję wtyczki (tak jak przy porcie USB) lub styków (to wymaga czytnika). Najważniejsze standard komunikacji był powszechny i dostępny w każdym typie urządzenia na którym możemy odczytać nośnik.

Najmniejszy nie znaczy najwygodniejszy

Pamięć CFast ma rozmiary podobne do kart Compact Flash, które nadal wykorzystują profesjonaliści i najbardziej zaawansowane aparaty/amery, a które miały też swoje pięć minut w segmencie amatorskim ponad 10 lat temu. Potem wielką karierę zrobiły karty formatu SD, a następnie microSD. Te ostatnie są zapewne najpopularniejszym nośnikiem, bo używamy ich w smartfonach.

Karta microSD waży niespełna 0,5 grama i mierzy 15 x 11 x 1 mm. I jeśli SD to był znaczek pocztowy, to microSD jest wielkości paznokcia. Tak małą kartę nie tylko łatwo zgubić, ale też trudno nią operować w dłoni. Dlatego format microSD wymuszony jest raczej miniaturyzacją niż ergonomią użytkowania.

Dla fotografującego dużo wygodniejsza jest pamięć o rozmiarze karty SD lub Compact Flash. Nie tylko dlatego, że można ją wygodniej uchwycić palcem, łatwiej wyszukać w torbie czy szufladzie, ale w ostateczności także podpisać.

Ostateczny nośnik i jego optymalne rozmiary

Rozmiar nośnika wpływa na jego pojemność przy danej technologii, ale można założyć, że istnieje konkretny rozmiar zewnętrznej pamięci do archiwizacji, który byłby naszym zdaniem idealny. Niezależnie od zastosowanej technologii przechowywania danych i wynikającej z niej pojemności maksymalnej - bo mniej zawsze może być. Załóżmy też, że nośnik powinien mieć kształt prostopadłościanu, a nie dysku czy nieregularnej struktury.

Pamięć komputera HAL-9000 z filmu 2001: Odyseja Kosmiczna

Osobiście wolę przechowywać dane na zewnętrznych dyskach 2,5” niż 3,5”, choć wiąże się to z nieco większymi wydatkami. Ale nie poprzestaję na tym. Kiedyś trafiły w moje ręce pendrive’y o rozmiarze porównywalnym z rozmiarem wizytówki czy karty kredytowej. Grube mniej więcej jak karta SD. Pomijając trwałość elementu zawierającego pamięć, taki rozmiar bardzo mi się spodobał. Taką kartę można opisać, a na dodatek nie zajmie ona wiele miejsca.

To nie jedyna opcja jaką osobiście rozważam. Rozmiar kart typu CFast czy Compact Flash wydaje mi się podobnie atrakcyjny. Rozmiar jak w przypadku karty SD też wchodzi w rachubę, ale wydaje się, że to już absolutne minimum.

Takie jest moje zdanie, podoba mi się przyszłość w której dane gromadzone są na nośnikach podobnych rozmiarem do karty kredytowej (mogą być trochę grubsze). W osłonach wykonanych z wytrzymałego na uszkodzenia materiału. I co najważniejsze, dostępne w jednej zunifikowanej formie, a nie tak jak dziś w różnych obudowach, które chyba są przerostem formy nad treścią.

A jakie jest wasze zdanie?

Źródło: Inf. własna

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE