Specyfikacja. Pierwsze wrażenia
O platformie Puma można przeczytać w naszym artykule „AMD prezentuje platformę notebookową Puma” autorstwa Michała. W notebooku Asus F7Z do procesora Turion X2 RM-70 i chipsetu M780 producent dorzucił 3 GB pamięci RAM, dysk 250 GB i sporo multimedialnych dodatków. Jednak karta graficzna to standardowy w Pumie, zintegrowany Radeon HD3200 – mocna karta wśród zintegrowanych rozwiązań, świetna do pracy i multimediów, ale ogólnie prezentuje przeciętną wydajność w środowisku 3D.
| Procesor | AMD Turion X2 RM-70, 2.0 GHz, 1MB L2 cache, 65nm |
| Płyta główna | AMD M780 |
| Ekran | 17" 1440x900, 16:10, TN, Glare, AUO 6287 |
| Pamięć RAM | DDR2 3GB (2GB+1GB), 800 MHz |
| Karta graficzna | ATI Radeon HD3200, zintegrowana |
| Karta dźwiękowa | Zintegrowana, ATI SB600 |
| Karta sieciowa | 1Gbps |
| Interfejs bezprzewodowy | Wi-Fi Atheros AR5008X, WiFi 802.11 a/b/g/n Bluetooth |
| Modem analogowy | Tak, 56k |
| Dysk twardy | Seagate 250GB 5400.4 (ST9250827AS) |
| Napęd optyczny | Matshita UJ870BJ |
| Bateria | Li-Ion, 4800 mAh |
| Interfejsy wyjściowe | 5 x USB 2.0, eSATA, Firewire (IEEE 1394), ExpressCard, D-Sub, HDMI, audio |
| System operacyjny | Vista |
| Dodatkowe | Tuner DVB-T, czytnik kart flash MMC/SD/MS/XD, kamerka 1,3Mpx, zewnętrzny port IrDA |
| Wymiary | 401 x 297 x 46 mm |
| Waga | 3,56 kg |
Wygląd Asusa F7Z nie odbiega od nowoczesnych standardów. Szara pokrywa, na niej błyszczące logo producenta, a wzdłuż zawiasów ciemny pasek – wygląda to ładnie, spokojnie, a plastik jest miły w dotyku i nie brudzi się zbytnio. Oczywiście mamy do czynienia z 17-calowym ekranem, tak więc cały laptop jest duży, a jego wielkość wpływa na postrzeganie proporcji.
Budowa, klawiatura, touchpad
Producent rozmieszczając gniazdka postarał się o zapewnienie jak największej wygody użytkownika. Gniazdka audio na przedniej krawędzi to obecnie niemal standard, ale niekiedy stercząca z przodu wtyczka może przeszkadzać - na przykład kiedy korzystamy z laptopa leżąc i opierając go o kolana. Nawet kątowa wtyczka audio gniecie niemiło w brzuch - sprawdziłem osobiście. Zaletą jest łatwa dostępność tych gniazdek.
Gniazdka USB zgrupowane są z tyłu - 4 sztuki, natomiast piąte znalazło się z prawej strony laptopa. Idea dobra, ale zawsze mogłoby być lepiej. Podczas pracy z laptopem leżącym na biurku stercząca z boku pamięć flash przeszkadza w używaniu myszki, przydałoby się więc jedno gniazdko na lewej krawędzi.
Pomimo dużych rozmiarów laptop jest dostatecznie sztywny, aby w pozycji zamkniętej podnieść go trzymając za róg obudowy. Wymaga to oczywiście pewnej siły, bo jest znacząco cięższy, niż modele z ekranami 15 cali.
Pokrywa ekranu dobrze zabezpiecza delikatną matrycę, nie ugina się za bardzo, jest twarda i solidna. Spasowanie części na ogół dokładne, ale znalazłem kilka słabych miejsc – skrzypiąca osłonka lewego zawiasu oraz powierzchnia pod napędem optycznym. No i oczywiście duży przycisk zwalniający zatrzaski ekranu, który jest luźno osadzony i rusza się na wszystkie strony, kiedy dotkniemy go palcem. Widocznie taka jest uroda tego typu kadłubków, bo identyczna wada występuje w nowych Asusach 15-calowych.
Po otwarciu pokrywy od razu zwraca uwagę ogromny ekran. Dla kogoś przyzwyczajonego do popularnych 15-tek, ekran o przekątnej 17 cali wydaje się nie do ogarnięcia wzrokiem, ale szybko można się przyzwyczaić, tym bardziej, że rozdzielczość 1440x900 jest trafnie dobrana do przekątnej.
zintegrowana kamerka 1.3 MegaPiksela
Plastik otaczający ekran nie przylega dokładnie do szkła, są odcinki z niewielkim luzem, ale można to zaakceptować. Urozmaiceniem wyglądu są metalowe wstawki – szeroka listwa wzdłuż dolnej krawędzi, otoczka touchpada, przyciski nad klawiaturą. Dobrze, że metal nie jest odpustowo błyszczący, lecz dyskretnie polerowany na lekko złoty odcień.
zbliżenie na przycisk włączania notebooka
Spore wrażenie robi też duża klawiatura. Jest bardzo wygodna, dobrze rozplanowana, z osobnym blokiem numerycznym, solidnie wykonana. Jedyne co mi się nie spodobało, to mały lewy Shift, a poza tym nie miałem problemów podczas pisania. Miękkość klawiszy optymalna, skok krótki, powierzchnia miła w dotyku, oznaczenia wyraźne – tak, klawiaturę notebooka F7Z można zdecydowanie pochwalić. Równie przyjemne w dotyku są powierzchnie, na których opieramy nadgarstki w czasie pisania, co jest dosyć ważnym czynnikiem wpływającym na ergonomię korzystania z notebooka.
Spodobał mi się też touchpad, którego powierzchnia jest odpowiednio gładka i czuła na dotyk, chociaż precyzja operowania kursorem może pozostawiać troszkę do życzenia. Sprawnie działa strefa przewijania, a duże, metalowe przyciski touchpada są wygodne w użytkowaniu.
Poza lekkimi luzami otoczki ekranu nie znalazłem żadnych niedoróbek w okolicach klawiatury i pulpitu F7Z. Laptop sprawia wrażenie przedmiotu, który z powodzeniem posłuży użytkownikowi przez długi czas.
Wyposażenie, oprogramowanie
W pudełku znajdziemy dodatkowe wyposażenie – zewnętrzny odbiornik IrDA, pilota oraz antenkę TV. Oprócz tego kilka wariantów kabla sieciowego, płyty CD (kopia zapasowa Windows oraz oprogramowanie CyberLink).
Do laptopa F7Z firma Asus dorzuciła garść programów, które mogą się czasem okazać przydatne dla wielu użytkowników. Sporo aplikacji odnosi się do szeroko pojętej kwestii bezpieczeństwa laptopa – od antywirusa po programy broniące dostępu (w różnoraki sposób) osobom niepowołanym - SmartLogon, DataSecurity, CopyProtect.
Nie zabrakło oprogramowania wbudowanej kamerki czy też asusowej aplikacji Splendid Technology, poprawiającej jakość wyświetlanego na ekranie obrazu.
Oprócz tego jest przydatne narzędzie monitorujące parametry pracy laptopa, czyli NB Probe.
Na dołączonej płycie jest też aplikacja CyberLink DVD Suite, czyli zestaw narzędzi multimedialnych. W bogatym zestawie znalazł się między innymi odtwarzacz filmów, program do nagrywania płyt (również audio CD), narzędzie edycji materiałów video oraz zdjęć.
Sporą zaletą może być wbudowany tuner TV, niestety w cyfrowym standardzie DVB-T. Nadajniki tego systemu obejmują tylko kilka miejsc w Polsce, toteż liczba użytkowników, którzy na tym skorzystają jest ograniczona. Telewizję, a także materiały video można oglądać w programie Mobile Theater lub windowsowym Media Center.
Wydajność
Zastosowane w laptopie F7Z podzespoły są nowoczesne oraz niewątpliwie wydajne. Jednak system Vista nie pracuje tak błyskawicznie, jak to miało na przykład miejsce w testowanym przeze mnie niedawno notebooku z Centrino 2 na pokładzie. Aplikacje muszą się chwilkę namyślić, zanim zdecydują się uruchomić – nie trwa to długo, sekunda, czasem dwie, ale jednak.
Według mnie winę ponosi pamięć karty graficznej, która jest wydzielona z pamięci systemowej – rozwiązanie stosowane w przypadku zintegrowanych grafik. Na pewno przez to cena laptopa jest niższa, wydajność 2D i całkiem niezła, ale ogólnie użytkownik nie powinien oczekiwać oszałamiającej wydajności graficznej. MobilR HD3200 na tle innych zintegrowanych kart graficznych prezentuje się całkiem dobrze.
Ogólnie widać, że system nieco odstaje od pierwszej generacji Centrino, firmę AMD czeka jeszcze sporo pracy. Być może sterowniki wymagają jeszcze dopieszczenia i z czasem poprawi się wydajność całego systemu.
Express Gate - net w 15 sekund
Nową technologią firmy Asus jest Express Gate, czyli szybkie uruchomienie miniaturowego systemu operacyjnego przeznaczonego do obsługi multimediów. Za pomocą dedykowanego przycisku uruchamia się zainstalowany na dysku system z obsługą Internetu, multimediów, komunikatora Skype, można też współdzielić zdjęcia i muzykę.
Pobrane z sieci pliki można zapisać na zewnętrznej pamięci USB. Ze względu na dość ograniczone możliwości Express Gate nie zastąpi pełnego systemu operacyjnego, nie takie jest też jego zadanie. Niewątpliwie czasem przyda się możliwość błyskawicznego sprawdzenia czegoś w necie, odpalenia poczty czy Skype'a. Uruchomienie EG w Asusie F7Z trwa około 10 - 15 sekund.
Prostota tego mini-systemu powinna też umożliwić korzystanie z komputera ludziom w podeszłym wieku, dla których obsługa Windows stanowi zbyt duże wyzwanie.
Wrażenia z użytkowania. Podsumowanie
Laptop F7Z jest duży i dosyć ciężki, waży 3.5 kg, więc jego mobilność pozostaje nieco ograniczona. Rekompensuje to duży, panoramiczny ekran, pokryty błyszczącą powłoką, dzięki której kolory są wiernie oddane i żywe, a kontrast wysoki (oczywiście jak na notebookową matrycę TN). Bardzo fajnie ogląda się filmy, świetnie prezentują się gry (Far Cry i inne produkcje z tego okresu), oczywiście najlepiej jeśli odpalimy je w natywnej rozdzielczości.
Smużenie jest niemal niewidoczne, a kąty widzenia standardowe – trzy osoby przed ekranem mogą oglądać obraz bez znaczących przekłamań.
Dźwięk generowany przez dwa głośniczki nie odznacza się niczym szczególnym. Jest czysty aż do końca skali, ale niezbyt głośny. Charakterystyka płaska, pozbawiona tonów niskich również nie zachwyca – laptop multimedialny mógłby mieć nieco lepszą jakość w tej dziedzinie.
Czas pracy na baterii to ten aspekt, na który firma AMD położyła duży nacisk podczas opracowywania Pumy. Testy przeprowadzone programem Battery Eater pozwoliły stwierdzić, że laptop F7Z wytrzymuje 69 minut testu pełnego obciążenia. W teście Reader (tryb tekstowy) laptop wytrzymał około 112 minut z włączoną kartą bezprzewodową, oraz 155 minut z wyłączonym interfejsem Wi-Fi.
Biorąc pod uwagę przeciętną pojemność ogniwa oraz wielkość ekranu można przypuszczać, że jest to dobry wynik, dający powody do zadowolenia zarówno producentowi platformy, jak i notebooka.
Kultura pracy laptopa Asus F7Z jest wysoka, co bardzo mi się spodobało. Przede wszystkim w czasie normalnej pracy notebook jest cichy i nie nagrzewa się. Przykre dla ucha wibracje pojawiają się podczas szybkiego doczytywania z płyty DVD, a w czasie sporego obciążenia włącza się też z pełną mocą wentylator, ale hałasuje w granicach tolerancji. Temperatury pulpitu i dolnej powierzchni oscylują w pobliżu 33 – 35 stopni, co nie przeszkadza w pracy z notebookiem trzymanym na kolanach. Procesor podczas niewielkiego obciążenia ma temperaturę około 55 stopni.
Pobór mocy jak na dużego laptopa nie jest zbyt wysoki. Maksymalne obciążenie to pobór dochodzący do 85W, a normalna praca w środowisku Windows – około 55W (z włączoną kartą bezprzewodową).
Podsumowanie
Puma od firmy AMD jest nadzieją na przełamanie dominacji Intela w podzespołach dla mobilnych rozwiązań, co powinno ucieszyć każdego potencjalnego nabywcę laptopa. Nic tak nie obniża cen, jak zdrowa konkurencja - i właśnie tego należy oczekiwać od Pumy. Ale Centrino 2 pozostaje jednak poza jej zasięgiem.
Cena Asusa F7Z dla końcowego użytkownika to niecałe 3000 złotych. Czy to dużo czy w sam raz?
Asus F7Z to solidny, multimedialny notebook z 17-calowym ekranem. Bardzo wygodnie się na nim pracuje, jeśli laptop stoi na biurku - duży ekran, dobrze dobrana, wysoka rozdzielczość, wygodna klawiatura z blokiem numerycznym - to spore zalety. Również czas pracy na baterii jest całkiem niezły, jak na notka z matrycą 17 cali.
Oceniając wydajność 2D i 3D notebooka Asus F7Z trzeba pamiętać, że zastosowany w nim Radeon HD 3200 to karta zintegrowana, korzystająca z pamięci systemowej i nie może konkurować z nowymi, zewnętrznymi mobilnymi grafikami, zwłaszcza w środowisku 3D. Normalna praca pod Windows jest w miarę płynna i szybka.
Warto przypomnieć, że cechami, które mają wyróżniać Pumę spośród konkurencji to dekodowanie materiału Full HD w czasie rzeczywistym i niskie zużycie energii. Produkty oparte na niej mogą jednocześnie pochwalić się bardzo dobrą wydajnością WiFi.
Jeśli jednak ktoś potrzebuje większej wydajności 2D i 3D, to może dzisiaj znaleźć nieco tańsze i szybsze laptopy, ale z ekranem 15.4 cala.
- cena notebooka ASUS F7Z w chwili testów: do 2900 zł