Specyfikacja. Pierwsze wrażenia
Według założeń firmy Asus seria „M” jest przeznaczona dla użytkowników wymagających od laptopa dużej wydajności oraz bogatego wyposażenia. Nowy przedstawiciel tej serii to model M50VM, zbudowany na platformie Centrino 2 notebook multimedialny. Jego specyfikacja robi spore wrażenie, a różnorodność wyjść powinna zapewnić bezproblemową współpracę z współczesnym, domowym sprzętem audio/video.
Coraz większe grono użytkowników komputerów zaczyna stosować laptopa jako podstawowy i jedyny komputer ogólnego przeznaczenia. Zaciera się podział na dużego PeCeta do gier i notebooka do pracy – powoli ceny wydajnych notków zbliżają się do akceptowalnego poziomu. Okazjonalni gracze pozbywają się więc stacjonarnych komputerów, zostawiając sobie najwyżej dobry monitor z myślą o obróbce zdjęć, a gry odpalają na laptopie lub konsoli podłączonej do telewizora plazmowego. Oczywiście nie ma na razie co marzyć o pogrywaniu na laptopie w rozdzielczości 1920x1080 + AA i Anizo, toteż entuzjaści gier laptopy omijają z daleka i taka sytuacja zapewne szybko się nie zmieni.
Notebook Asus M50VM można w skrócie opisać jako domowe, multimedialne centrum rozrywki, które oczywiście z powodzeniem służy też jako narzędzie do pracy i poważniejszych zastosowań.
Zamknięty M50VM może się podobać. Czarną pokrywę ożywiają nieco drobne paseczki, trudno dostrzegalne w słabym oświetleniu, natomiast zawsze rzuca się w oczy błyszcząca otoczka kamery
| Procesor | Core2 Duo P8600 (2.4 GHz, 3MB cache |
| Płyta główna | Mobile Intel PM45 + ICH9M |
| Ekran | 15,4 cala, 1440 x 900 pikseli, błyszczący (glare) |
| Pamięć RAM | 4 096 MB DDR2 (800 MHz) |
| Karta graficzna | nVidia GeForce 9600M GS 1024 MB |
| Karta dźwiękowa | Intel HDA 82801IB ICH9 |
| Karta sieciowa | Realtek RTL8168 |
| Interfejs bezprzewodowy | Intel WiFi Link 5100 , Bluetooth |
| Modem analogowy | 56k |
| Dysk twardy | 250 GB, 5400 rpm, Serial ATA |
| Napęd optyczny | DVD+/-RW DL |
| Bateria | Litowo-jonowa 6-komorowa 4800 mAh |
| Interfejsy wyjściowe | e-SATA, HDMI, D-Sub, ExpressCard, FireWire, 4xUSB |
| Dodatkowe | Kamera 1.3 mpix, wbudowany mikrofon, czytnik kart pamięci |
| System operacyjny | Microsoft Windows Vista Home Premium |
| Wymiary | Szerokość 375 mm Głębokość 265,5 mm Wysokość 40,6 mm |
| Waga | 2,8 kg |
Platforma Centrino 2 była już przez nas opisywana w ogólnym artykule, a także przy okazji testów innych notebooków. Wiadomo, że jest bardzo wydajna i energooszczędna, umożliwia zaprojektowanie nowoczesnych laptopów, obsługujących wiele interfejsów i funkcji. W modelu M50VM oprócz szybkiego procesora i dużej ilości pamięci RAM zwraca uwagę mocna karta graficzna z własną pamięcią, a także ekran o świetnej rozdzielczości 1440x900 pikseli.
Budowa, jakość wykonania
Po wyjęciu notebooka z pudełka i pierwszych oględzinach pomyślałem sobie: ja chyba śnię, czyżbym trzymał w łapkach ideał notebooka ??? Do rozmieszczenia gniazd w innych notkach zawsze miałem jakieś zastrzeżenia, większe lub mniejsze, producenci z uporem stosowali (i nadal stosują) niewygodne dla użytkownika rozwiązania, a w Asusie M50VM po raz pierwszy nie mam się do czego przyczepić. Nie dość, że ma multum interfejsów, to zostały one rozmieszczone logicznie i ergonomicznie – brawo.
Z przodu brak jakichkolwiek gniazd, które ZAWSZE przeszkadzają i psują wygląd notka, jest tylko niewielki włącznik interfejsu bezprzewodowego oraz port CIR (Consumer Infrared). Bardzo przydatne są też widoczne diody informujące nas o stanie notebooka.
Lewy bok laptopa – wyjście monitorowe, a po drugiej stronie kratki wentylacyjnej mamy po kolei USB, 1394, e-SATA, HDMI oraz czytnik kart flash, nad którym jest jeszcze slot ExpressCard
Z prawej strony mieszczą się trzy gniazdka USB rozdzielone napędem optycznym, są też dyskretnie czarne gniazdka audio (mikrofon, słuchawki i S/PDIF)
Z tyłu znalazło się mocowanie blokady Kensington, wejście modemu i LAN oraz wejście zasilania.
Dolna powierzchnia laptopa pocięta jest licznymi kratkami wentylacyjnymi, dlatego trzeba uważać aby w czasie pracy na miękkim podłożu nie zatkać ich całkowicie.
Ergonomia. Wyposażenie
W pozycji zamkniętej solidny laptop powinien stanowić odporny na uszkodzenia monolit. Wiadomo – podczas przenoszenia mogą się zdarzyć różne przypadki. M50VM nie jest co prawda twardym jak skała blokiem, ale nie jest też przesadnie delikatny. Górna płaszczyzna ugina się pod naciskiem palców, ale trzeba sporej siły, aby ją mocniej nagiąć – ekran wydaje się więc być dostatecznie chroniony. Podobnie płaszczyzna dolna, pod którą kryje się pamięć RAM i dysk twardy została wykonana z grubego plastiku i stanowi dobrą osłonę wrażliwych podzespołów. Zastrzeżenia mam do osłon zawiasów – pod lekkim naciskiem trzeszczą ostro, choć w czasie zmian położenia ekranu nie wydają żadnych dźwięków. Drugi mankament to spore luzy pomiędzy napędem optycznym a obudową.
Po otwarciu klapy Asusa M50VM mamy urozmaicony widok – błyszczący ekran wraz z otoczką „fortepianowa czerń”, czarna i matowa klawiatura, szara powierzchnia pod klawiaturą. Wszystko to upiększone metalicznymi wstawkami, ale zastosowanymi z umiarem, dlatego daleki jestem od oskarżania M50VM o tandetę i efekciarstwo.
Niewątpliwie przydatnym dodatkiem jest kamerka 1.3 mpx wraz z mikrofonem. Jakość obrazu jest wystarczająca do skype’owych rozmów. Mocowanie kamery umożliwia jej odwrócenie o 180 stopni.
Pod ekranem znajdują się dwa głośniczki firmowane przez Altec Lansing – niestety, dźwięk z nich jest przeciętny, chociaż trochę lepszy od tego, który wydają zwykłe, laptopowe brzęczyki (czyste wysokie tony, ale brak basu).
Klawiatura Asusa M50VM została rozszerzona o blok klawiszy numerycznych, co jest chyba kontrowersyjnym pomysłem, jeśli chodzi o multimedialnego, rozrywkowego laptopa. W ściśle biurowych urządzeniach dodatkowe klawisze numeryczne są niewątpliwie bardzo przydatne, ale czy w laptopie do gier nie można by się bez nich obejść?
Rozmieszczenie klawiszy jest dobre, chociaż nie mogłem przyzwyczaić się do malutkiego i zagubionego w tłumie klawisza Del. Poza tym duże Shifty, spory Enter, wygodnie odseparowane kursory umożliwiają szybkie i bezbłędne pisanie. Skok klawiszy jest krótki i ma dobrze dobraną twardość, a ich lekko szorstka powierzchnia pozostaje cały czas miła w dotyku, nawet kiedy mamy troszkę spocone dłonie. Podłoże klawiatury nie ugina się nadmiernie w żadnym miejscu, co dobrze wróży żywotności tego skomplikowanego instrumentu. Zastrzeżenia można mieć jedynie do głośności pracy – niektóre większe przyciski (na przykład numeryczny Enter lub Backspace) wydają niezbyt miły, brzęczący odgłos.
Urządzeniem wskazującym jest wielofunkcyjny touchpad – oprócz klasycznego sterowania kursorem można go przełączyć w tryb multimedialny. W tym trybie można włączyć za jego pomocą dwie aplikacje wybrane przez użytkownika, program Direct Media, sterować odtwarzaczem audio i video, rozjaśniać ekran oraz regulować siłę głosu. Szkoda jedynie, że tryb multimedialny touchpada nie działa w Express Gate (o EG napiszę bardziej szczegółowo w dalszej części artykułu). Jednak sama idea jest dobra i niewątpliwie przydatna, świetnie ułatwia sterowanie obrazem i dźwiękiem w czasie oglądania filmów.
Wielofunkcyjny touchpad M50MV z podświetlanymi ikonkami trybu multimedialnego. Pomiędzy przyciskami widać miejsce na czytnik linii papilarnych, montowany w innych modelach
Precyzja pracy touchpada jest dobra, choć nie idealna. Podczas szybkich ruchów kursor nie zawsze trafia dokładnie tam, gdzie chce użytkownik, może przyczyna tkwi w odrobinę zbyt szorstkiej powierzchni płytki? Strefa przewijania działa poprawnie, a przyciski są twarde i mają krótki skok, posługiwanie się nimi nie sprawia problemów.
Generalnie Asus M50MV nie wymaga myszki, aby pracować na nim bez stresów – a to ważne w podróży lub podczas pracy w ulubionym fotelu z laptopem na kolanach.
Tym razem firma Asus nie dołożyła szczególnie atrakcyjnych dodatków. Oprócz oprogramowania na płytach i papierowej polskiej instrukcji jest tylko zasilacz, kabelek modemu, paseczki do mocowania kabli, szmatka do czyszczenia ekranu no i oczywiście zasilacz.
Oprogramowanie
Polityka producentów jeśli chodzi o dodatkowe oprogramowanie oferowane wraz z notebookami jest różna. Jedni dodają tylko niezbędne minimum – antywirusa, aktualizacje, przeglądarkę zdjęć czy też program obsługujący nagrywarkę, a o pozostałe programy użytkownik musi zadbać we własnym zakresie. Ma to swoje zalety, bo każdy może wrzucić na dysk preferowane przez siebie aplikacje. Inni producenci instalują wraz z systemem wszystko, co tylko można znaleźć w sieci za free. W rezultacie robi się wielkie zamieszanie, a lista programów lądujących w tray’u jest dłuższa niż kolejka po darmowe piwo na tropikalnej plaży. Wydaje mi się, że najrozsądniejszym rozwiązaniem jest pozostawienie wyboru użytkownikowi i umieszczenie dodatkowych aplikacji na płycie CD, wraz z krótkimi opisami i opcją automatycznej instalacji.
Firma Asus nie pożałowała dodatków, ich lista jest pokaźna, ale tylko na pozór zbyt długa – M50VM ma przecież sporo zintegrowanych urządzeń wymagających dedykowanych aplikacji.
LifeFrame to program obsługujący kamerkę video. Można za jego pomocą ciekawie modyfikować obraz, dodawać wyświetlane w czasie rzeczywistym efekty, nagrywać filmiki itp. – generalnie mnóstwo godzin dobrej zabawy dla kogoś, kto lubi tego typu zajęcia
Aplikacja NB Probe monitoruje parametry pracy sprzętu oraz podaje najważniejsze informacje o konfiguracji
Obsługa napędu DVD to program firmy CyberLink o nazwie Power2Go, oferujący dużą funkcjonalność i łatwy w obsłudze
SmartLogon to program zabezpieczający komputer przed niepowołanym dostępem, umożliwia zalogowanie się do systemu na zasadzie rozpoznania twarzy i porównania ją z wcześniej zapamiętanym profilem uprawnionego użytkownika
Aplikacja Splendid Video pomaga dopasować obraz do preferencji użytkownika oraz do aktualnie wyświetlanych treści. Ma kilka predefiniowanych ustawień oraz tryb ustawień własnych użytkownika
<screen dolby-control, podpis: Firmowany przez Dolby programik umożliwia dopasowanie dźwięku do pomieszczenia i posiadanego przez nas sprzętu audio
Pełną listę dołączonych programów można znaleźć na stronie producenta (link na początku artykułu).
Express Gate
Bardzo uproszczony system startujący w kilkanaście sekund to właśnie technologia Express Gate – wciskamy dedykowany przycisk i już po chwili możemy przeglądać net, słuchać muzyki, oglądać filmy i zdjęcia. Pisałem już o tej technologii przy okazji recenzji laptopa Asus F7Z, tam też można zobaczyć na screenach, jak to wygląda.
Mogę jedynie dopisać, że konfiguracja Internetu trwa 30 sekund, obsługa całości jest bajecznie prosta i niejednokrotnie Express Gate okaże się bardziej przydatne, niż mogłoby się to wydawać.
Wydajność 3DMark, PCMark Vantage
Na wydajność największy wpływ ma oczywiście trio: CPU, GPU, RAM. W notku M50VM wszystkie te elementy zostały dobrane tak, aby użytkownik mógł uruchomić wszystkie najnowsze gry 3D, choć te najbardziej wymagające będą wystarczająco płynne dopiero po obniżeniu rozdzielczości i jakości obrazu. Niemniej jednak spokojnie można grać w Crisis w ustawieniu Medium, uruchomiony w tle FRAPS pokazał średnią 33 fps (minimum 24 fps), czyli akceptowalnie dla komfortowej rozgrywki.
Według systemu Vista najsłabszym ogniwem jest karta graficzna
Wydajność Asusa M50VM w programie 3DMark 2006, rozdzielczość 1024x768, ustawienia domyślne
Wyniki 3DMark 2006 w rozdzielczości natywnej ekranu 1440x900 pikseli
Najnowszy PCMark Vantage plasuje Asusa M50VM wysoko w hierarchii laptopów, aczkolwiek ustępuje on testowanemu niedawno laptopowi California Access M162S
Matryca LCD. Chłodzenie. Bateria. Ocena końcowa
Matryca TN zastosowana w modelu M50VM pochodzi z zakładów CHUNGHWA, ma świetną rozdzielczość 1440x900 pikseli – standardowa czcionka pozostaje czytelna, a obszar roboczy jest o wiele większy, niż w przypadku tradycyjnej rozdzielczości popularnych 15-tek.
Wyniki testów kolorymetrem EyeOne.
Przy maksymalnej jasności luminancja matrycy wynosi 190 cd/m2
Jeśli chodzi o to, co widzimy na ekranie, to matryca jest po prostu bardzo dobra, jedna z lepszych, jakie widziałem w laptopach. Bardzo dobry kontrast w połączeniu z czystą bielą i zupełnie przyzwoitą czernią daje w efekcie piękną czcionkę oraz dobrą szczegółowość ciemnych scenerii w filmach i grach. Niewielkie zastrzeżenia można mieć do równomierności podświetlenia ekranu, ale widać to tylko na jednolicie czarnym ekranie – w codziennym użytkowaniu problem nie istnieje. Kolory okazują się być żywe i ładnie nasycone. Błyszcząca powłoka ekranu daje lekkie odbicia światła, które są dokuczliwe szczególnie w otwartym terenie. No cóż – taka jest cena lepszego obrazu, a laptopa przecież można sobie zawsze ustawić tak, aby odbicia zminimalizować.
Jestem pod wrażeniem kultury pracy notebooka M50VM – po prostu rewelacja. Nawet długotrwałe obciążenie nie rozgrzewa nadmiernie obudowy, która pozostaje przyjemnie chłodna, gdzieniegdzie ledwo ciepła. Nie ma mowy o niemiłych sensacjach typu odparzone kolana, co jest często spotykane w przypadku niektórych nagrzewających się do 45 stopni modeli. Wydaje mi się, że główna przyczyna takiego stanu rzeczy to technologia Centrino 2, ale oczywiście wielkie znaczenia ma też konstrukcja konkretnego modelu, a tutaj Asus zdecydowanie się postarał.
Dobre chłodzenie, ale czy przy tym ciche? Owszem, nawet bardzo ciche! Notek M50VM jest praktycznie niesłyszalny w czasie normalnej pracy, dopiero zbliżając ucho na kilkanaście centymetrów można usłyszeć jednostajny, niski szum. Wysokie obciążenie skutkuje przyspieszeniem wentylatora, który robi się słyszalny w normalnym otoczeniu dźwiękowym, ale pozostaje cały czas cichy, absolutnie nie przeszkadza w wymagającej skupienia pracy.
W testowanym modelu producent umieścił baterię 4800 mAh, czyli niezbyt pojemną, a mimo to nie jest źle, jeśli chodzi o pracę z dala od gniazdek elektrycznych.
Przeprowadziłem dwa testy programem Battery Mark. Pierwszy test to wybrany profil High Performance i włączone interfejsy bezprzewodowe. Zmierzony czas pracy to 1 godzina i 21 minut – chyba przyzwoicie.
Test numer dwa przeprowadziłem przy wyłączonych interfejsach bezprzewodowych i w profilu Battery Saving – tutaj czas okazał się znacznie dłuższy i wyniósł 2 godziny i 28 minut.
Zmierzony pobór mocy to średnio 39W podczas normalnej pracy, oraz maksymalnie 80W w czasie obciążenia 3DMarkiem 06 oraz Orthos.
Podsumowanie
| wynik PCMark Vantage: | 3400 PCMark Suite | |
| wynik 3DMark06 (1024): | 4650 3DMarks | |
| czas pracy na baterii: | bez WiFi | z włączonym WiFi |
| wysoka wydajność oszczędzanie energii | 90 minut 141 minut | 81 minut 130 minut |
| max.luminacja matrycy LCD: | 190 cd/m2 | |
W zasadzie notebook Asus M50VM nie ma większych, istotnych wad – kilka drobnych niedociągnięć nie może przysłonić świetnego, ogólnego wrażenia. Przez dwa tygodnie testów starałem się znaleźć jakieś słabe strony tego laptopa, ale ostatecznie poddałem się i muszę napisać – zdecydowanie polecam ten model! Cena wydaje się być co prawda wysoka, ale jeśli weźmiemy pod uwagę ergonomię i solidność wykonania, różnorodność interfejsów, wydajność i kulturę pracy, wówczas okazuje się, że za takie pieniądze nie kupimy nic lepszego.
Podziękowania dla firmy Asus za udostępnienie notebooka do testów: