Wstęp
- Orientacyjna cena:
Lenovo ThinkPad R61: ~3000 zł
Już od dawna laptopy marki IBM cieszyły się wielką renomą wśród szerokiej rzeszy klientów. Solidne, nowoczesne, wydajne - oferowały wszystko to, co najlepsze. Po przejęciu IBM-owego oddziału notebooków przez chińską firmę Lenovo uzytkownicy obawiali się pogorszenia jakości swojego ulubionego sprzętu - jak się okazuje, zupełnie niepotrzebnie. Model ThinkPad R61 stanowi udaną kontynuację popularnej serii R, o czym przekonałem się po miesiącu testów tego laptopa.
Lenovo ThinkPad R61 | |
| Procesor: | Core2 Duo T7250 (Merom-2M, 2.00 GHz, 2MB cache) |
| Płyta główna: | Intel Cerestine GL960 |
| Ekran: | 15,4 cala,1280 x 800 pikseli |
| Pamięć RAM: | 2 GB DDR2 (667 MHz) |
| Karta graficzna: | nVidia Quadro NVS 140M 128 MB |
| Karta dźwiękowa: | Analog Devices @ Intel 82801 |
| Karta sieciowa: | Intel LAN 1 Gbps |
| Interfejs bezprzewodowy: | Intel WiFi IEEE 802.11a/g/n, Bluetooth |
| Modem analogowy: | tak, 56k |
| Dysk twardy: | Fujitsu 160 GB Serial ATA |
| Napęd optyczny: | Matshita DVD+/-RW (Ultrabay) |
| Bateria: | 6-komorowa litowo-jonowa |
| Interfejsy wyjściowe: | D-Sub, video [tv-out], PCMCIA (card bus), FireWire, ExpressCard, 3x USB |
| System operacyjny: | Microsoft Windows Vista Home Premium |
| Wymiary: | Szerokość 358 mm, głębokość 260 mm, Wysokość 35 mm |
| Waga: | 2,77 kg |
- Wygląd i ergonomia
W pierwszej chwili po wyjęciu z pudełka R61 wydaje się być po prostu brzydki. Żadnych łagodnych linii, zaokrągleń, upiększających detali - surowa, kwadratowa bryła z licznymi gniazdami wydaje się być jakby z poprzedniej epoki. A jednak... po pewnym czasie przyzwyczajamy się do specyficznej estetyki R61, doceniamy jego funkcjonalność i nabieramy przekonania, że właśnie tak powinno wyglądać solidne narzędzie pracy.
Do rozmieszczenia gniazdek nie mam żadnych zastrzeżeń, procentuje wieloletnie doświadczenie firmy IBM.
Z przodu po prawej stronie mieści się zatrzask blokujący ekran, na dolnej krawędzi jest czytnik kart flash oraz przełącznik komunikacji bezprzewodowej.
Lewy bok to sporo różnych interfejsów. Obok kratki wentylacyjnej mamy wyjście monitorowe, następnie gniazdka modemu, karty sieciowej, audio, USB, slot ExpressCard i wreszcie gniazdko 1394.
Na prawym boku laptopa znajduje się napęd optyczny (łatwo demontowalny) oraz dwa gniazdka USB. Jest tam też wejście blokady Kensington.
Z tyłu niewiele gniazdek - tylko wyjście TV oraz gniazdko zasilania, widoczne obok kratki wentylacyjnej.
I jeszcze do kompletu widok R61 od dołu - oprócz baterii nie ma tam nic ciekawego.
Wygląd i ergonomia - c.d.
Po otwarciu pokrywy ekranu laptop robi się jakby nieco ładniejszy - słabnie wrażenie kanciastości, ciekawie prezentuje się zacieniony wystającymi krawędziami ekran, ładnie wygląda klawiatura. W dalszym ciągu dominuje prostota, żadnych krzykliwych ozdobników i rozpraszających błyskotek.
Producent zintegrował w modelu R61 kilka ciekawych i przydatnych dodatków - nad ekranem jest kamerka video, obok niej lampka, która podczas nocnej pracy dyskretnie oświetla klawiaturę. Jest też wbudowany mikrofon, czytnik linii papilarnych, sterujący kursorem TrackPoint wraz z przyciskami - wszystko to może znacznie usprawnić pracę z laptopem, czyniąc go bardzo uniwersalnym i przyjemnym w obsłudze sprzętem.
Klawiatura okazuje się być mocną stroną laptopa - powierzchnia klawiszy jest miła w dotyku, skok został dobrany optymalnie, podobnie jak i opór stawiany podczas wciskania. Od razu rzuca się w oczy jaskrawą czerwienią umieszczony centralnie TrackPoint. Tradycyjny układ klawiszy został zepsuty poprzez umieszczenie przycisku Fn w miejscu przeznaczonym na Control, ale poza tym nie mam żadnych zastrzeżeń. Dużym plusem są umieszczone obok kursorów przyciski Wstecz i Dalej przeglądarki internetowej.
Klawiszy dodatkowych jest tylko kilka - oprócz wspomnianych już Wstecz i Dalej mamy sterowanie głośnością i wyciszanie oraz przycisk włączający aplikację ThinkVantage. Poniżej klawiatury są też trzy przyciski, pełniące funkcję przycisków myszki i rolki, które mają ułatwiać korzystanie z TrackPointa, ale jakoś nie mogłem się przekonać do ich stosowania.
Na tle bardzo dobrej klawiatury słabo wypada touchpad. Jego powierzchnia jest zbyt mała, szorstka w dotyku, a sterowanie kursorem pozostawia nieco do życzenia w kwestii precyzji. Również przewijanie okienek za pomocą strefy scrolla nie zostało poprawnie zaimplementowane, często musiałem stosować przewijanie kursorami.
Przyciski touchpada dopełniają nieciekawego obrazu, są nawet duże, ale umieszczone na samej krawędzi i niewygodne w użytkowaniu. Generalnie po podłączeniu myszki ThinkPad R61 sporo zyskuje, ale na krótką metę (na przykład w podróży) jakoś damy sobie radę za pomocą wbudowanych urządzeń sterujących.
Laptop komunikuje się z użytkownikiem za pomocą szeregu diodek sygnalizujących, umieszczonych z prawej strony pod ekranem. Oprócz tego trzy najważniejsze diody znalazły się na zewnątrz, na pokrywie ekranu.
Głośniki o mocy 2W umieszczone po bokach klawiatury nie odznaczają się niczym szczególnym, ale grają nawet czysto aż do końca skali głośności, z namiastką tonów wysokich i średnich (basów brak).
Wydawałoby się, że przeznaczony do poważnej pracy notebook renomowanej firmy będzie wykonany szczególnie solidnie i z dbałością o szczegóły. Niestety, w przypadku ThinkPada R61 nie jest to do końca prawdą, ponieważ łatwo znaleźć niedociągnięcia i niedoróbki. Przy zamkniętej pokrywie ekranu jest nawet dobrze, jedynie pod napędem optycznym plastik ugina się już pod lekkim naciskiem palców. Ekran otwiera się z dużym oporem, wymagającym użycia obu rąk i przytrzymania dolnej części - możemy wtedy z niesmakiem odkryć, że obudowa ekranu nie przylega do niego w górnej części, w okolicach kamerki video. Uginanie się plastiku jest tam szczególnie nieprzyjemne, można odnieść wrażenie, że delikatny ekran narażony jest na uszkodzenia ruchomą obudową. Drugim wrażliwym miejscem są okolice touchpada, gdzie obudowa ugina się w stopniu umiarkowanym, ale trzeszczy nieco przy tym, szczególnie miedzy przyciskami a krawędzią. Ogólnie nie jest źle, jeśli chodzi o wykonanie, ale jednak spodziewałem się dopracowanej w 100% konstrukcji.
Oprogramowanie
Firma Lenovo postarała się ułatwić użytkownikom korzystanie z laptopa, dodając kilka przydatnych aplikacji. Swoistym centrum jest wywoływany osobnym przyciskiem ThinkVantage, umożliwiający szybkie dotarcie do wielu programów i funkcji.
Oprócz tego jest kilka przydatnych aplikacji - Picasa, PC-Doctor, Norton Internet Security, Diskeeper. Rozbudowane przez Lenovo Centrum Mobilności ma więcej opcji, niż narzędzie oferowane przez system Vista.
Bardzo przydatny będzie też Rescue and Recovery - zestaw narzędzi diagnostycznych i odtwarzających system po awariach, a także Access Connections, umożliwiający płynne przełączanie między łącznością przewodową a bezprzewodową, z przeniesieniem pełnej funkcjonalności i ustawień.
- Wydajność, wrażenia z użytkowania
Wydajny, dwurdzeniowy procesor C2D w połączeniu z kartą graficzną nVidia Quadro NVS 140M i 2 GB pamięci RAM tworzą system, który nie boi się ciężkiej pracy. Karta graficzna to odpowiednik popularnej GF 8400M, trochę wydajniejsza od mobilnego Radeona X2300, ma sterowniki zoptymalizowane pod kątem stabilności, współpracy z profesjonalnymi programami obróbki obrazu i pracy wielomonitorowej. Do gier nadaje się raczej średnio, nie ma co marzyć o odpalaniu nowych produkcji 3D. W środowisku Windows laptop pracuje płynnie, ma szybkie reakcje, aplikacje startują żwawo - ale to nic dziwnego na takiej konfiguracji.
PCMark 05
PCMark Vantage
Benchmark wbudowany w Vistę
Wydajność, wrażenia z użytkowania - c.d.
Matryca o standardowej rozdzielczości 1280x800 ma matową powierzchnię, zapobiegającą skutecznie odbiciom światła na ekranie. Odwzorowuje dość dobrze kolory, może się pochwalić czystą bielą, średnim poziomem czerni, wyraźną czcionką. Kąty widzenia ma słabiutkie, jak to zwykle bywa z laptopowymi matrycami TN - po prostu trzeba ustawiać ekran prostopadle do linii wzroku i na tej samej wysokości, inaczej od razu pojawiają się przekłamania barw i kontrastu. Smużenie nie przeszkadza w oglądaniu filmów i pogrywaniu w Quake III, jest widoczne, ale można się przyzwyczaić.
Pobór mocy pod obciążeniem wynosi maksymalnie 77W, a podczas normalnej pracy w środowisku Windows około 42W.
ThinkPad R61 jest notebookiem raczej cichym, jego system chłodzenia jest wydajny, chociaż wentylator pracuje bez przerwy. Pomiary głośności przy niskim obciążeniu i pracy wiatraka na małych obrotach wykazały około 33 dBA w odległości około 30 cm od lewego wylotu powietrza. Długotrwałe, 100-procentowe obciążenie nie zrobiło na R61 większego wrażenia, hałas wzrósł nieznacznie, do poziomu 34 dBA.
Dysk twardy jest praktycznie niesłyszalny, wydaje z rzadka bardzo ciche, chroboczące odgłosy, a napęd optyczny świszczy podczas pracy tak, jak to mają w zwyczaju porządne napędy - nie za głośno, ale i tak film divx lepiej sobie zgrać na HDD.
Dobre i wydajne chłodzenie nie jest jednak gwarantem zachowania niskich temperatur obudowy. Po długim i znacznym obciążeniu ThinkPad R61 nagrzewa się do około 42 stopni po lewej stronie dolnej powierzchni obudowy. Trzymając laptopa na kolanach nie pochwalimy konstruktorów za dopuszczenie do takiej sytuacji. Pozostała część dolnej powierzchni jest chłodniejsza, letnie są też plastiki pod klawiaturą, na których opieramy nadgarstki w czasie pisania.
Patrząc na temperatury kluczowych podzespołów odnoszę wrażenie, że jednak wentylator mógłby pracować nieco szybciej, nawet kosztem niewielkiego wzrostu głośności pracy.
Bateria umożliwia pracę laptopa z włączoną kartą Wi-Fi, jasnym ekranem i działającym Winampem przez około 105 minut, co jest wynikiem bardzo dobrym. Oszczędzając maksymalnie energię możemy dojść nawet do 150 minut nieprzerwanej pracy.
- Podsumowanie
Lenovo ThinkPad R61 zyskuje w miarę poznawania jego cech. Na początku wydawał mi się brzydki i kanciasty, z czasem polubiłem nawet ten jego specyficzny wygląd. Bardzo spodobała mi się uniwersalność, wynikająca z dobrze dobranych podzespołów, przemyślanej konstrukcji i dołączonych programów. Niewielkie mankamenty w solidności wykonania psują nieco pozytywne wrażenie, do wad zaliczam też nadmierne nagrzewanie się dolnej powierzchni obudowy.
Na pewno liczne grono użytkowników skorzysta ze sterowania za pomocą TrackPointa i dedykowanych mu przycisków, oni też mogą wystawić wyższą ocenę za ergonomię. Ja pomimo licznych prób nie przekonałem się do tego sposobu, pewnie dało o sobie znać przyzwyczajenie do perfekcyjnego touchpada w osobistym HP Compaq. Jeszcze inni użytkownicy docenią zapewne możliwości, jakie stwarza czytnik linii papilarnych oraz aplikacje szyfrowania danych i bezpieczeństwa firmy Lenovo. Nie bez znaczenia jest też standardowo 2-letni okres gwarancji, udzielanej na tego laptopa.