Wstęp
- Orientacyjna cena:
Acer Extensa 5220: ~1450 zł
Podoba mi się obecna tendencja cenowa w kategorii laptopów - ceny spadają w tempie iście sprinterskim, a końca tego spadku na razie nie widać. Zupełnie przyzwoity laptop można już kupić za mniej niż 1500 złotych, co prawda bez systemu Windows, ale też nie każdemu ten system jest potrzebny.
Typowym przedstawicielem z najniższej półki cenowej jest laptop Acer z serii Extensa 5220 - zobaczmy zatem, jak zaprezentuje się w benchmarkowym teście.
Acer Extensa 5220 - bohater niniejszego artykułu
| Acer Extensa EX5220NWLMI | |
| procesor | Celeron-M M530 (1.73 GHz, 533 MHz FSB, 1MB cache L2) |
| przekątna ekranu | 15.4 (WXGA, 1280x800) |
| typ ekranu | glare (odblaskowy) |
| pamięć RAM | 512 MB DDR2-533 |
| dysk twardy | 80 GB SATA (5400 rpm) |
| napęd optyczny | DVD+/-RW Dual-Layer |
| karta graficzna | Graphics Media Accelerator (GMA) X3100 |
| karta dźwiękowa | Realtek ALC268 |
| czytnik kart pamięci | 5-in-1: SD, MMC, MS, MS Pro, xD |
| komunikacja | LAN: BroadCom NetLink BCM5787M; WiFi: Broadcom 802.11g; Modem analogowy 56k |
| interfejsy | 4 x USB, PCMCIA, FireWire, D-Sub, Audio, RJ-45 |
| zasilanie | bateria: Li-Ion, czas pracy do 3h; zasilacz: Lite-ON, 65W |
| dodatkowe wyposażenie/funkcjonalność | kabel modemowy, instrukcja obsługi, oprogramowanie |
| zainstalowany system operacyjny | Linux |
| wymiary | 360 x 267 x 43 mm |
| waga | 2.88 kg |
| gwarancja | 1 rok |
Najtańsze laptopy są zazwyczaj bardzo podobne do siebie - mobilny Celeron, zintegrowana karta graficzna, ubogie oprogramowanie dodatkowe, słaba bateria, przeciętne wykonanie. Jednocześnie widzimy jednak panoramiczny ekran, całkiem przyzwoity dysk, komplet interfejsów przewodowych i bezprzewodowych oraz dodatki typu TV-out lub czytnik kart flash. Może więc osoba używająca komputera z niewielką intensywnością do operacji biurowo-internetowych nie ma po co przepłacać?
Wygląd i ergonomia
Z wyglądu Acer Extensa nie zaskakuje niczym nadzwyczajnym, nie przyciąga wzroku, ale też i nie odstrasza. Zwykły laptop o praktycznych kształtach, zbudowany z plastiku o grafitowym odcieniu, przyozdobiony kompletem gniazdek i przycisków po bokach. Kto chce cieszyć oko ładnym wyglądem niech kupi Della XPS, Pavillona lub MacBooka, taniutki Acer nie pretenduje do miana najpiękniejszego laptopa na świecie.
Gniazdka i przyciski zostały nawet sensownie rozmieszczone, lecz na pewno można to było zrobić lepiej. Dla mnie ideałem jest laptop mający kompletnie pustą przednią krawędź, ponieważ przeważnie pracuję leżąc sobie na kanapie lub siedząc w fotelu. Extensa ma z przodu czytnik kart flash, gniazdka audio, włącznik Bluetooth i włącznik Wi-Fi, jest tam też port podczerwieni. W sumie dosyć sporo, są to rzadko używane interfejsy, ale jednak niewygodnie słucha się muzyki, kiedy wtyczka od słuchawek wpija się w brzuch.
Po bokach rozstawione zostały głośniczki stereo, najzwyklejsze pod słońcem laptopowe brzęczyki o jakości przewyższającej nieco PC-Speakera.
Na tylnej krawędzi umieszczone zostały trzy porty USB, wejście modemu analogowego oraz gniazdko zasilania, jest tam też kratka wentylacyjna.
Reszta wejść i wyjść koncentruje się na lewym boku laptopa - gniazdko RJ-45, wyjście D-Sub, USB, TV-out oraz FireWire. Są tam też gniazda PC Card i Express Card oraz otwór blokady Kensington. Strona prawa laptopa to sam napęd optyczny, czyli dwuwarstwowa nagrywarka DVD.
Zanim włączymy nowego laptopa po raz pierwszy, musimy najpierw zamontować baterię - w omawianym modelu była to nieduża, 6-komorowa jednostka o pojemności 4000 mAh. Oprócz baterii z tyłu mamy dużą, odkręcaną pokrywę, po zdemontowaniu której możemy dołożyć kostkę pamięci lub wymienić dysk twardy.
Po otwarciu klapy widzimy panoramiczny ekran 15.4 cala oraz typową, laptopową klawiaturę. Na szczęście Acer nie silił się zbytnio na jakieś nadzwyczajne urozmaicenie wyglądu pulpitu i otoczenia ekranu, ograniczając się do umieszczenia nad klawiaturą cienkiego, metalizowanego paseczka. W sumie ascetyczny wygląd jest o wiele lepszy, niż jakieś odpustowe błyskotki i wstawki.
Układ klawiatury to klasyka, bez żadnych modyfikacji: duże klawisze Shift i Ctrl, łatwo dostępny Del. Do takiego układu można się bezboleśnie przyzwyczaić w ciągu kilku minut pisania - w tym miejscu plus dla Acera. Kolejny plus notek otrzymuje za dobre wykonanie klawiatury, dobrze osadzone klawisze, sztywne podłoże. Jedynie spacja wydaje się nieco grzechotać podczas szybkiego wciskania i puszczania, ale to detal. Skok klawiszy krótki, twardość dobrana odpowiednio, pisanie jest przyjemne i bezstresowe.
Z kolei touchpad to porażka, niestety. Słaba czułość, niska precyzja, niemiła i szorstka powierzchnia, twarde przyciski oraz fatalne strefy scrolla to główne wady tego urządzenia. Kiedy nie będzie możliwości podłączenia myszki, wówczas po pięciu minutach (no, może po kwadransie) zapragniemy zakończyć pracę i wyłączyć notka, aby nie tracić cennych nerwów. Dla uspokojenia można wtedy powtórzyć głośno cenę Acera - wyraźnie wypowiedziane tysiąc-czterysta poprawi nam humor zepsuty przez słabego touchpada. :)
Z lewej strony klawiatury producent umieścił 7 przycisków dodatkowych, przeznaczonych do wywoływania często używanych aplikacji. Posługiwanie się tymi guziczkami już po kilku dniach zaczęło mi się podobać, są zawsze pod ręką, można w każdej sekundzie wywołać program pocztowy, przeglądarkę czy też jeden z programów użytkownika.
Wydajność i wrażenia z użytkowania
Napisałem już nieco wyżej o jakości klawiatury i touchpada, teraz słów kilka o wydajności modelu 5220 oraz o ogólnych wrażeniach z eksploatacji tego notka. 512 MB pamięci RAM w połączeniu z systemem Vista - to nie brzmi dobrze. Jednak chcąc zrobić testy PCMark Vantage trzeba niestety zainstalować Vistę. Na takim konfigu można pracować, przy wykazaniu odrobiny cierpliwości oraz działając jednowątkowo. Próba odpalenia kilku programów jednocześnie kończy się zamuleniem systemu i wszystko trwa dłużej, niż gdybyśmy uruchamiali te same aplikacje po kolei. Dla zwolenników Visty mam dobrą (aczkolwiek mało odkrywczą) radę - dołóżcie więcej pamięci, nawet kostkę 2 GB. Natomiast system Windows XP zainstalowany na omawianym notku pracuje bardzo płynnie, szybko i o wiele mniej czuje się niedobór RAM-u, choć i tak wskazana jest rozbudowa do 1 GB.
Najnowsze sterowniki do Acera dla systemów Microsoftu można pobrać ze strony producenta, chociaż nieraz trzeba uzbroić się w cierpliwość, ponieważ strona działa tylko z dwoma prędkościami: wolno oraz bardzo wolno.
Testy wydajności przeprowadziłem pod Vistą, z uwagi na PCMark Vantage. Na początek index wydajności - nie jest imponujący, widać, że najsłabszym ogniwem Acera jest karta graficzna.
W teście PCMark 05 można za pomocą wyników cząstkowych wyrobić sobie bardziej precyzyjne zdanie na temat wydajności poszczególnych podsystemów Acera. Wyniki można sobie porównać chociażby do testowanych przez nas niedawno trzech innych laptopów, no i widać, że Acer wypada na ich tle całkiem przyzwoicie.
Przykrą niespodziankę sprawił nam natomiast PCMark Vantage - nie udostępnił wyników testu, usprawiedliwiając się bliżej nieznanym błędem. No cóż, szkoda - widać, że pomysł z udostępnianiem wyników testu tylko po połączeniu się ze stroną Futuremarka nie jest najlepszy.
Matryca zastosowana w modelu 5220 korzysta z technologii Glare, czyli jest mocno odblaskowa. Zwolennicy tego rozwiązania są chyba w mniejszości, ponieważ użytkownik musi zmagać się z wyraźnymi i przeszkadzającymi odbiciami światła od lustrzanej powierzchni ekranu. Cena uzyskania troszkę lepszych kolorów i kontrastu wydaje się być zbyt wysoka, szczególnie w laptopie biurowym, przeznaczonym głównie do pracy tekstowej. Poza tym matryca niczym nie imponuje, ma słabe kąty widzenia, niedostatki palety barw i przeciętny czas reakcji piksela.
Extensa 5220 jest laptopem na ogół cichym, co bardzo mi się spodobało. Dysk jest prawie niesłyszalny, napęd optyczny hałasuje na akceptowanym poziomie, a system chłodzenia CPU daje o sobie znać lekkim szumem, trudnym do wychwycenia w ciągu dnia. W czasie większego obciążenia wentylator przełącza się na wyższe obroty, wtedy już jest wyraźnie słyszalny i nieco zbyt głośny.
Nagrzewanie się powierzchni jest odczuwalne w kilku miejscach dolnej płaszczyzny laptopa, lecz nawet po kilku godzinach pracy można spokojnie położyć notka na kolanach, bez obawy o własne zdrowie.
Czas pracy na baterii jest raczej krótki - edycja dokumentów przy wyłączonej karcie Wi-Fi może trwać maksymalnie 2 i pół godziny. Włączenie muzyki, rozjaśnienie ekranu, włączenie Wi-Fi i przeglądanie internetu to nieco mniej niż 1.5 godziny - bateria nie jest najmocniejsza, ale też i model 5220 nie pretenduje do miana notebooka podróżnego.
- Podsumowanie
W krótkim podsumowaniu pochwalę Acera przede wszystkim za solidną obudowę, co jest rzadkością w tej klasie cenowej. Twardy plastik na ogół nie skrzypi i nie ugina się pod naciskiem palców - za wyjątkiem kilku niewielkich obszarów. Gniazdka i interfejsy są dobrze rozmieszczone, cieszy też uniwersalność uzyskana za pomocą dodatkowych urządzeń (czytnik kart flash, wyjście TV). Stonowany wygląd dopełnia obrazu całości - na pewno nie będziemy się wstydzić po wyjęciu Acera z torby w miejscu publicznym :)
Wydajność w zupełności wystarcza do pracy biurowo-internetowej, a także dla domowych multimediów (za wyjątkiem nowych gier, rzecz jasna). Za 1450 złotych otrzymujemy więc porządnego laptopa bez systemu operacyjnego oraz pamięcią RAM wymagającą rozszerzenia - moim zdaniem bardzo dobry wybór dla oszczędnych użytkowników.