Wstęp
- Orientacyjna cena:
Toshiba Satellite L40-17O: ~1700 zł
W naszych testach tanich laptopów przyszła kolej na model firmy Toshiba, należący do serii Satellite. Jest to typowy, tani notek z Celeronem na pokładzie, czyli mniej więcej wiadomo, czego można się spodziewać, jeśli chodzi o jego wydajność. Znacznie ważniejsza jest moim zdaniem solidność wykonania oraz kultura pracy takiego taniego notebooka, i właśnie na te aspekty zwróciłem szczególną uwagę.
Model L40-17O sprzedawany jest w wersji bez systemu operacyjnego, użytkownik sam musi zadbać o odpowiednie dla siebie oprogramowanie. Dedykowane sterowniki można ściągnąć ze strony Toshiby, co jednak może trwać bardzo długo - serwer nie dysponuje dobrą wydajnością. Specyfikacja techniczna rysuje przed nami obraz dobrze wyposażonego, uniwersalnego laptopa - oczywiście 512 MB RAM to obecnie zdecydowanie za mało, polecamy więc od razu zainwestować niewielką sumkę w dodatkową pamięć.
| Toshiba Satellite L40-17O | |
| procesor | Celeron M 540 (1.86 GHz, 1MB cache) |
| przekątna ekranu | 15.4 (1280x800) |
| typ ekranu | błyszczący |
| pamięć RAM | 512 MB DDR2 (667 MHz), jedno gniazdo pamięci wolne |
| dysk twardy | Fujitsu Serial ATA 120 GB |
| napęd optyczny | Pioneer DVD+/-RW DL |
| karta graficzna | Graphics Media Accelerator (GMA) X3100 |
| czytnik kart pamięci | - |
| komunikacja | WiFi IEEE 802.11b/g; LAN 100 MBps |
| interfejsy | 3 x USB, ExpressCard, D-Sub, Audio |
| zainstalowany system operacyjny | brak |
| wymiary | 365 x 269,5 x 36,8 mm |
| waga | 2800 g |
Brak Bluetooth - czy obecnie, nawet w tanim laptopie można pominąć tak popularny interfejs bezprzewodowy? Dla mnie to spory minus, ale może są potencjalni użytkownicy, którzy nie przewidują korzystania z BT - dla nich ten brak nie będzie wadą.
Wygląd i ergonomia
Laptop prezentuje się w miarę ciekawie i nowocześnie. Ładna sylwetka, miłe dla oka proporcje, spokojna kolorystyka - bez żadnych ekstrawagancji. Typowe, wielkie logo firmy na pokrywie górnej nie pozostawia cienia wątpliwości co do producenta naszego notka.
Od razu pochwalę model L40-17O za bardzo sensowne rozmieszczenie gniazd, to wręcz przykład dla innych i dowód, że jednak można zrobić to tak, aby użytkownik był zadowolony. Przede wszystkim mamy wolną od wszelakich gniazdek krawędź przednią, na której znajduje się tylko włącznik interfejsu Wi-Fi - i tak właśnie powinno być, moim zdaniem.
Z lewej strony mieści się tylko napęd optyczny, ale z prawej mamy już kilka gniazdek: wejście mikrofonu, wyjście słuchawkowe, port USB oraz gniazdo Express Card.
Pozostałe gniazda znalazły się na krawędzi tylnej, gdzie nie będą nikomu przeszkadzać - wyjście D-Sub, dwa porty USB, wejścia LAN i modemu oraz zasilanie. Poprzez szczeliny wylotu powietrza widać też miedziany radiator.
c.d. Wygląd i ergonomia
Dolna powierzchnia to ukryte pod osłonami podzespoły, do których użytkownik ma łatwy dostęp po odkręceniu kilku śrubek - wolne gniazdo pamięci RAM (zainstalowana fabrycznie pamięć jest wymienna) oraz dysk twardy. Widać też, jak niewielka jest bateria zasilająca notka.
Otwieramy klapę - dobre wrażenie wizualne nie znika, Toshiba w dalszym ciągu może się podobać. Wyraźnie opisane, duże klawisze, dyskretny, ale wyczuwalny touchpad, błyszcząca matryca oraz nietypowe, wyróżniające się osłony głośniczków tworzą obraz całości, która może się podobać.
Klawiatura to mocna strona tego modelu - klawisze mają krótki skok i dobrze dobrany opór, są lekko wyprofilowane, pracują cicho, nie ma pomiędzy nimi różnic.
Niezły jest też touchpad, szczególnie po podniesieniu czułości w opcjach. Można precyzyjnie operować kursorem, nie mam tutaj żadnych zastrzeżeń - choć do najlepszych touchapdów jednak trochę brakuje. Przyciski wystają troszkę nad powierzchnię pulpitu, mają twardy i krótki skok, ale w sumie spełniają dobrze swoje zadanie. Mankamentem jest przewijanie stron i okien aplikacji - czasem działa dobrze, czasem fatalnie... nie udało mi się stwierdzić, od czego to zależy.
Nad klawiaturą mieści się przycisk zasilania, a obok niego są trzy lampki: stan akumulatora, praca dysku oraz dioda aktywności komunikacji bezprzewodowej. Nie ma żadnych dodatkowych przycisków funkcyjnych, które często okazują się bardzo przydatne w laptopach.
Osobny akapit poświęcam solidności wykonania modelu L40-17O. Ogólnie mówiąc nie jest dobrze, niestety. Poszczególne części obudowy nie są dokładnie spasowane, co objawia się skrzypieniem i trzeszczeniem przy nawet lekkim nacisku. Szczególnie widoczne jest to pod napędem optycznym, z tyłu między zawiasami oraz po bokach klawiatury. Ponadto naciskając klawiaturę w okolicach klawisza F8 słychać ostry, krótki trzask - bardzo nieprzyjemny dźwięk. Wysunięta tacka napędu optycznego rusza się na wszystkie strony, jakby trzymała się na ostatniej, niedokręconej śrubce. Dodatkowo górna klapa w pozycji zamkniętej ma z przodu luz, nie przylega ściśle do dolnej części, co widać i słychać podczas poruszania notebooka.
Sporo tych niedociągnięć się nazbierało, a przecież to nowy egzemplarz, prosto od producenta - nawet nie chcę myśleć, co będzie po roku intensywnego użytkowania... Na plus mogę zaliczyć mocne, sztywne zawiasy, utrzymujące stabilnie matrycę w każdym położeniu oraz grube osłony slotu pamięci i dysku. Przyjemne w dotyku są też powierzchnie, na których opieramy nadgarstki w czasie pisania.
Wydajność, wrażenia z użytkowania
Zainstalowany system Windows Vista nie imponuje płynnością pracy, ale po dołożeniu RAM-u nie jest źle, można laptopa spokojnie używać do prac biurowych czy mało wymagających aplikacji multimedialnych.
Test PCMarka w wersji 05 przyniósł rezultat nie odbiegający od oczekiwań - ponad 2000 punktów osiąga wydajny system biurowy.
Podczas testu PCMark Vantage zaczęły się problemy - test po godzinie i kilku minutach kończył się przykrym komunikatem o błędzie. Nie pomogło powtórne zainstalowanie systemu wraz ze sterownikami Toshiby, nie pomogła podmiana kostki pamięci na inną. Znalazłem jedyne wyjście z tej sytuacji - wyłączenie w Vantage grupy testów Memories. W tej sytuacji dostępne będą jedynie wyniki cząstkowe testów, które system przeszedł bez problemów.
Kliknij tutaj aby ściągnąć plik MHT z wynikami testów PCMark Vantage (pod Firefoxem kliknij prawym przyciskiem myszy na skrót i wybierz 'Zapisz element docelowy jako...').
Dla porządku zamieszczam jeszcze screen indexu wydajności Vista - niewiele nam powie o systemie, ale można sobie porównać z wydajnością innych laptopów.
Ekran w modelu L40-17O jest typowy i raczej przeciętny, nie wyróżnia się niczym szczególnym wśród innych ekranów, montowanych w tanich laptopach. Błyszcząca powłoka daje znać o sobie odbiciami światła, ale nie jest to jakoś nadzwyczajnie dokuczliwe - zawsze można skorygować położenie ekranu tak, aby zminimalizować odbicia. Kąty widzenia przyzwoite w poziomie, bardzo małe w pionie - trzeba pilnować, aby ekran był dobrze ustawiony, inaczej uraczy nas sporymi przyciemnieniami.
Kolory przeciętnie nasycone, dobry kontrast, ładna czcionka - w zastosowaniach biurowych jakość matrycy jest całkowicie wystarczająca, można czasem obejrzeć film, włączyć jakąś grę, w sumie nie sposób wymagać więcej.
O głośniczkach wspomnę tylko, że owszem, są i wydobywa się z nich dźwięk, a nawet dźwięk stereo. Jakość dźwięku jest taka sobie, natomiast maksymalna głośność okazuje się zdecydowanie za niska.
Bateria nie należy do wydajnych - trzeba szukać gniazdka po około 100 minutach pracy biurowo-internetowej, co jest słabym wynikiem.
Dużym plusem jest wysoka kultura pracy modelu L40-17O. Laptop nie nagrzewa się nadmiernie, najwyższą temperaturę zmierzyłem na środku dolnej powierzchni notka i wyniosła ona 42 stopnie Celsjusza. Okolice touchpada pozostawały cały czas przyjemnie chłodne. Podobnie głośność pracy - dysk twardy daje znać o sobie niemal niesłyszalnym chrobotaniem, a wiatraczek chłodzący podczas normalnej pracy szumi sobie cichutko. Z odległości większej niż jeden metr laptop jest praktycznie niesłyszalny. Wyższe obroty wentylatora włączają się rzadko, dopiero po dłuższym obciążeniu wentylator zaczyna stopniowo przyspieszać, ale jego hałas nie jest nadmierny - zmierzyłem około 37 dBA, przy szumach tła wynoszących 26 dBA. Pobór mocy podczas minimalnego obciążenia (włączona karta bezprzewodowa) wynosi 35W, aby podczas rzadko spotykanego pełnego obciążenia wzrosnąć do 47 - 50W.
- Podsumowanie
Ogólnie Toshiba L40-17O jest dobrym narzędziem pracy - wygodna klawiatura, dobry i precyzyjny touchpad, wysoka kultura pracy to spore zalety. Wydajność jest typowa dla tej klasy notka, w zupełności wystarczająca do przeznaczonych dla niego zadań.
Gorzej z solidnością wykonania i przewidywaną trwałością obudowy - tutaj konkurencja prezentuje się solidniej. Pomimo problemów z PCMarkiem Vantage nie mam żadnych uwag co do stabilności działania systemu. Podczas testów Vista była stabilna, łączność bezprzewodowa i przewodowa działała bez zarzutu, żaden inny program nie zgłaszał błędów. Podsumowując, oceniam laptop Toshiba Satellite L40-17O na słabą trójkę w skali od 1 do 5. Notek kosztuje obecnie około 1770 złotych - moim zdaniem w tej klasie wydajnościowo-cenowej można na pewno znaleźć lepsze notebooki.