Nothing ma nowy pomysł na słuchawki. Wyglądają jak z innej planety i działają z ChatGPT

Nothing Ear (open) to słuchawki nastawione przede wszystkim na wygodę noszenia, ale producent obiecuje, że i jakość dźwięku nie zawodzi.

Image
Miron Nurski

Nothing Ear (open) stoją w całkowitej opozycji do coraz popularniejszych dokanałówek z ANC. Nowe słuchawki TWS mają - jak sama nazwa wskazuje - konstrukcję otwartą. Cała idea jest taka, by użytkownik mógł słuchać muzyki czy podcastów, a jednocześnie słyszał wszystkie dźwięki z zewnątrz. 

Komfort noszenia mają poprawić silikonowe pałąki, dzięki którym słuchawki Nothing Ear (open) mają pewnie leżeć w uszach nawet podczas biegania. 

Image

Nothing zastosował charakterystyczną dla siebie przezroczystą konstrukcję samych słuchawek, jak i etui. To - z uwagi na budowę słuchawek - jest dość duże, ale producent chwali się, że ma tylko 19 mm grubości. 

Nothing Ear (open) - podobnie jak wcześniejsze słuchawki tej marki - są kompatybilne z ChatGPT, więc pozwalają na rozmowę ze sztuczną inteligencją bez konieczności sięgania po telefon. 

Image

Bateria? Producent deklaruje, że Nothing Ear (open) grają na jednym ładowaniu 8 godzin, a dzięki etui czas temu można wydłużyć do 30 godzin. Padły też obietnice, że - mimo otwartej konstrukcji - słuchawki zapewniają głęboki bas i dobrą jakość rozmów. 

Nothing Ear (open) - cena i dostępność w Polsce

Na polskim rynku nowe słuchawki zostały wycenione na 689 zł. Start sprzedaży zaplanowano na 1 października. 

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE