Producenci telewizorów próbują nas przekonać do swoich modeli oferując zakrzywione ekrany OLED, rozdzielczość 4K, zgodność z 3D oraz bezprzewodową łączność z Internetem. Tymczasem jak wynika z najnowszego raportu organizacji NPD, dla konsumenta wciąż najważniejsza pozostaje sama jakość obrazu.
NPD to jedna z najważniejszych organizacji badających upodobania klientów. Ostatnio wzięła sobie ona na celownik sprawdzenie czym kierują się nabywcy podczas wyboru odpowiedniego dla siebie telewizora. Choć wyniki nie są raczej zaskakujące, wydaje się, że producenci często ostatnimi czasy o tym zapominają. Trzy najczęściej wymieniane kluczowe elementy to jakość obrazu, jakość dźwięku oraz przystępna cena.
Czym najczęściej próbują nas zachęcić producenci do swoich najnowszych telewizorów? Wszędzie zauważymy takie cechy jak 4K, OLED, 3D oraz zakrzywione ekrany. Tymczasem okazuje się, że znalazły się one w TOP-5 najmniej istotnych właściwości.
Ale zaraz, zaraz – przecież te dwie pierwsze cechy (4K i OLED) faktycznie wpływają na polepszenie jakości obrazu. O co więc chodzi? A no o to, że klienci są stale atakowani skrótami i hasłami, ale producenci nie przykładają wagi do edukacji, pokazującej jakie korzyści płyną z zastosowania tych technologii.
Stąd też apel NPD to firm, aby te nie tylko chwaliły się obecnością nowych rozwiązań, ale i tłumaczyły jej zasadność. „Aby zapewnić sobie sukces rynkowy, producenci TV muszą skoncentrować się nie tylko na poprawianiu funkcjonalności, ale też zwiększaniu świadomości klientów na te tematy” – mówi Riddhi Patel z NPD.
Oczywiście inna kwestią pozostaje fakt, że telewizory wyposażone w te najnowsze technologie przeważnie nie są dostępne w ogólnie rozumianych „przystępnych” cenach. Z tym jednak – przynajmniej na razie – nic nie można zrobić.
Źródło: NPD, HDTV Test, CNN