O tym, że dane zgromadzone na komputerach nie są do końca bezpieczne wiedzą niemal wszyscy. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że również zawartość smartfona może zostać utracona, bądź przejrzana i to przez instytucje rządowe.
W centrum uwagi ponownie znalazła się NSA - amerykańska agencja wywiadowcza. Ostatnio bardzo głośno było o projekcie PRISM, ale najnowsze doniesienia z pewnością też mało komu się spodobają.
Niemiecki Spiegel dotarł podobno do dokumentów wspomnianej instytucji. Wynika z nich, że NSA może bez większych problemów pozyskać dane z niemal każdego smartfona pracującego pod kontrolą systemu iOS, Android lub BlackBerry OS. Co więcej, agencja jest w stanie zdobyć naprawdę wiele danych, m.in. spis połączeń, wiadomości SMS, notatki, a także zlokalizować położenie urządzenia.
Rzecz jasna w każdym przypadku są to działania tajne, a do ich realizacji wyodrębnione zostały nawet specjalne grupy robocze. Każda z nich odpowiedzialna jest za szpiegowanie smartfonów z danym systemem operacyjnym. Wynika to z racji tego, że droga dotarcia do informacji różni się w zależności od platformy, ale za każdym razem jest jednakowo skuteczna.
W przypadku systemu iOS wykorzystywany jest moment łączenia się smartfona z komputerem. Jeśli chodzi natomiast o BlackBerry OS, to tutaj "pomocne" okazały się usługi e-mailowe. Jeśli rewelacje te zostaną potwierdzone, to BlackBerry znajdzie się na językach, ponieważ cały czas firma twierdziła, że system poczty elektronicznej jest tutaj nie do złamania .
Spiegel sugeruje jednocześnie, że szpiegowanie smartfonów nie jest i nie było zjawiskiem masowym. Wkrótce poznać możemy więcej informacji na ten temat.
Źródło: spiegel, rt