Do obsługi G-Sync nie jest wymagany moduł [AKTUALIZACJA]

Redaktorzy serwisu PC Perspective potwierdzili, że do obsługi technologii Nvidia G-Sync nie jest wymagany płatny moduł.

Paweł Maziarz
Nvidia G-Sync

W ubiegłym tygodniu pojawiły się pogłoski, jakoby dało się uruchomić technologię Nvidia G-Sync bez specjalnego modułu. Informacje te nie zostały jednak potwierdzone przez żadne wiarygodne źródło, przez co część redakcji (w tym i my) podchodziło do nich z dystansem. Niedawno doniesienia te zweryfikowali redaktorzy z serwisu PC Perspective. Co z tego wyszło?

Technologia G-Sync pozwala na lepszą synchronizację karty graficznej i monitora, rozwiązując przy tym problem „rwań”, zacięć i opóźnień w wyświetlanym obrazie. W efekcie możliwe jest zachowanie doskonałej płynności, nawet przy animacji na poziomie 40 klatek na sekundę – w takim przypadku jest ona porównywalna do stałych 60 klatek na sekundę przy włączonej synchronizacji pionowej.

Według oficjalnych informacji producenta, do obsługi technologii G-Sync wymagany jest specjalny moduł – jest to niewielka płytka drukowana, na której zintegrowano m.in. bliżej niezidentyfikowany układ scalony. Na rynku występuje tylko kilka monitorów z wbudowanym modułem, a ich cena jest zauważalnie wyższa od odpowiedników bez takiego modułu – wynika to z faktu, iż rozwiązanie Nvidii jest udostępniane producentom na zasadzie płatnej licencji. W przypadku modelu ASUS VG248QE istnieje możliwość dokupienia modułu w cenie 199 dolarów, a więc można podejrzewać, że mniej więcej tyle producentów kosztuje dostosowanie monitora do obsługi technologii G-Sync.

Moduł wymagany do obsługi technologii G-Sync - przynajmniej w teorii...

Autor bloga GameNab odkrył, że rozwiązanie Nvidii działa na zasadzie technologii Adaptive Sync zaimplementowanej w standardzie DisplayPort 1.2 – dokładnie w taki sam sposób, jak konkurencyjne (i bezpłatne!) rozwiązanie AMD FreeSync. Po co więc specjalny moduł? Tak naprawdę żeby „powiedzieć” sterownikowi karty graficznej, aby włączył technologię G-Sync.

Nvidia Adaptive Vertical Sync - slajd
Nvidia sama przyznaje, że jej karty obsługują technologię Adaptive Vertical Sync

Bloger postanowił zatem tak zmodyfikować sterowniki graficzne, aby karta graficzna „myślała”, że jest do niej podłączony monitor z modułem G-Sync – nawet, gdy tak naprawdę go nie ma. I co? Udało się! Zobaczcie zresztą sami na poniższym filmiku.

Do uruchomienia G-Sync bez specjalnego modułu wymagana jest karta graficzna z serii GeForce GTX 600 – GTX 900, monitor z wejściem DisplayPort 1.2/1.2a/1.3 (w przypadku laptopów matryca musi być podłączona za pomocą eDP) oraz odpowiednio zmodyfikowany sterownik (do pobrania stąd). Następnie należy uruchomić panel sterownika, przejść do zakładki 3D Settings -> Manage 3D Settings i ustawić funkcję Vertical Sync na G-Sync. Działanie technologii można sprawdzić za pomocą tego dema technologicznego Pendulum (do pobrania tutaj).

W sieci można jednak spotkać się z opiniami, jakoby sekretny sposób nie działał w każdej konfiguracji – obecnie potwierdzono kompatybilność z niektórymi monitorami  ASUS, Crossover, Dell i Yamakasi oraz laptopami Alienware, ASUS, Clevo i MSI.

Redaktorzy z serwisu PC Perspective postanowili przetestować to rozwiązanie, lecz posłużyli się tutaj laptopem ASUS ROG G751 i nieoficjalnymi sterownikami GeForce 346.87 – podobno wyciekły one do sieci za sprawą skandynawskiego oddziału firmy ASUS. Laptop, choć oficjalnie nie wspiera technologii G-Sync, bez problemu poradził sobie z jej aktywacją. Aby jednak uciąć wszystkie teorie spiskowe zakładające ukrycie modułu przez producenta, redaktorzy rozebrali laptopa i przeszukali go w poszukiwaniu wszystkiego, co mogłoby wpłynąć na działanie tego rozwiązania – jak nietrudno się domyślić, niczego nie znaleźli. Pełny artykuł znajdziecie tutaj (w języku angielskim).

ASUS ROG G751 - rozebrany laptop
W poszukiwaniu modułu odpowiedzialnego za uruchamianie technologii Nvidia G-Sync...

Wygląda więc na to, że Nvidia zaliczyła kolejną wtopę – wcześniej bowiem świat obiegła informacja o problemach z dostępem do pamięci w karcie GeForce GTX 970. Nadal czekamy na oficjalny komunikat w tej sprawie. Gdy tylko czegoś się dowiemy, będziemy o tym informować na bieżąco.

Aktualizacja 06.02.2015 10:20

Nvidia oficjalnie zaprzecza, jakoby dało się uruchomić technologię G-Sync na monitorze bez odpowiedniego skalera i dedykowanego modułu. Wygląda więc na to, że rewelacje blogera GameNab się nie sprawdziły.

Źródło: GameNab, PC Perspective, ASUS ROG, VideoCardz, inf. własna, Nvidia

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE