Jesteśmy po premierze kart graficznych GeForce RTX 2000, a więc pierwszych konsumenckich modeli z generacji Nvidia Turing. Co istotne, na rynku zadebiutowały nie tylko referencyjne wersje Founders Edition, ale też autorskie, ulepszone konstrukcje poszczególnych producentów. Czy w takiej sytuacji warto zdecydować się na „referenta”?
Ostatnio na blogu Nvidii pojawił się ciekawy wpis, który ujawnia szczegóły na temat referencyjnych modeli Founders Edition.
DLA CIEBIESamsung - przegląd oferty lodówek
Producent przede wszystkim chwali się nowym chłodzeniem. Ciepło przekazywane jest do potężnego radiatora z komorą parową, a na aktywną część coolera składają się dwa potężne wentylatory (każdy z nich został wyposażony w 13 łopatek).
Całość schowano pod efektowną obudową z aluminium, natomiast z tyłu zainstalowano płytkę backplate. Nie zabrakło też podświetlanego logo GeForce RTX.
Zastosowana konstrukcja nie tylko charakteryzuje się lepszą wydajnością, ale również wyższą kulturą pracy - według testów producenta, nowy cooler pozwala uzyskać o 10 stopni niższe temperatury i jest o 8 dB cichsze względem chłodzenia z turbiną z kart Pascal.
To jednak nie wszystko. Producent zadbał również o odpowiednie zasilanie – na laminacie znalazła się 13-fazowa sekcja zasilania z tranzystorami iMON DrMOS. Zastosowana konstrukcja pozwala płynnie sterować obciążeniem, co przekłada się na wyższą efektowność energetyczną w spoczynku i mniej wymagających zadaniach.
Modele Founders Edition wyróżniają się też fabrycznie podniesionymi zegarami (o 90 MHz w trybie Boost). Wyższe taktowania to ukłon w stronę tych klientów, którzy chcieliby uzyskać lepszą wydajność względem standardowych modeli, ale nie znają się na samodzielnym podkręcaniu komputera.
Modele GeForce RTX 2080 i GeForce RTX 2080 Ti pojawią się na sklepowych półkach 20 września, ale już teraz można składać zamówienia w przedsprzedaży. Wersje Founders Edition zostały wycenione na odpowiednio 3699 i 5499 złotych, więc powinny być o kilkaset złotych droższe względem najtańszych „niereferentów”. Czy warto? Na to pytanie każdy zainteresowany powinien odpowiedzieć samodzielnie.
Źródło: Nvidia