Nvidia Shield Tablet - trochę tablet, trochę konsola

Nvidia próbuje tylnymi drzwiami dostać się na rynek konsol do gier. Kluczem do nich ma być Shield Tablet, na którym można grać w tytuły znane z PC-tów.

Wprowadzenie

Nvidia Shield Tablet to najwydajniejszy tablet na rynku. Umożliwia uruchamianie licznych gier stworzonych z myślą o systemie Android oraz komputerach PC. Postanowiliśmy go przetestować.

Shield Tablet to drugi tablet Nvidii, choć pierwszy wydany pod własnym szyldem. Co prawda w zeszłym roku Nvidia stworzyła już tablet Tegra Note 7, jednak nie był on sprzedawany bezpośrednio przez Nvidię. Zamiast tego wydali go partnerzy firmy, przedsiębiorstwa takie jak EVGA i Gigabyte, które do tej pory zajmowały się tworzeniem i sprzedawaniem kart graficznych. Niestety pomimo zastosowania doskonałych podzespołów i uzyskania w ten sposób ekstremalnie wysokiej wydajności tablet ten nie stał się zbyt popularny. Sprawdźmy, czy stanie się tak i tym razem.

Osiem cali pełnego HD

Najważniejszym elementem każdego tabletu jest wyświetlacz. Zdają sobie z tego sprawę wszystkie liczące się firmy działające na rynku mobilnym. Nie bez kozery Apple na lewo i prawo chwali się swoją Retiną, zaś Samsung we flagowych urządzeniach używa ekranu Super AMOLED o fenomenalnie dużym kontraście. W przypadku Shield Tablet zastosowano 8-calowy ekran o rozdzielczości 1920 x 1200 pikseli, co przekłada się na zagęszczenie pikseli na poziomie 275 punktów na cal. W praktyce oznacza to, że na wyświetlaczu nie widać pojedynczych pikseli. Oprócz tego ekran cechuje się standardowym kontrastem oraz jasnością. W połączeniu z błyszczącym ekranem oznacza to, że korzystanie z urządzenia Nvidii będzie utrudnione, zwłaszcza w warunkach dużego nasłonecznienia. Możemy za to przyznać, że wyświetlacz zastosowany w Shield Tablet cechuje się naturalnym odwzorowaniem kolorów, a ich nasycenie nie jest przesadzone.

Nvidia shield tablet zawartość pudełka

Najwyższa możliwa wydajność

Pod względem zastosowanych podzespołów Shield Tablet prezentuje się wprost obłędnie. Zastosowano tu wyjątkowo wydajny układ Tegra K1, który jest najnowszym, 32-bitowym procesorem stworzonym przez Nvidię. Został on wykonany w procesie technologicznym 28 nm i zawiera aż 5 rdzeni Cortex-A15. Cztery z nich cechują się wysoką częstotliwością pracy wynoszącą 2,2 GHz. Piąty rdzeń ma o wiele mniejsze taktowanie i odpowiada za działanie urządzenia w sytuacjach, gdy od wydajności ważniejszy okazuje się długi czas pracy na akumulatorze. Wbudowany w Tegrę K1 układ graficzny ma 192 jednostki obliczeniowe, dzięki czemu jest to zdecydowanie najlepszy chip na rynku. Shield Tablet został również wyposażony w 2 GB pamięci RAM, czyli standardową w obecnych czasach ilość. Znaczna większość, 1750 MB tej pamięci, była przeznaczona na aplikacje. Testowana przez nas wersja tabletu miała też 16 GB pamięci dyskowej, którą można było rozszerzyć za pomocą karty microSD. Ze względu na konieczność preinstalowania systemu operacyjnego oraz wielu programów faktyczna ilość pamięci dostępna dla użytkownika została ograniczona do 11,6 GB.

Tablet, notatnik, konsola

Nvidia Shield Tablet jest dostępny w dwóch odmianach, które różnią się między sobą pojemnością pamięci oraz obsługiwanymi standardami połączeń bezprzewodowych. Gorzej wyposażona wersja ma 16 GB pamięci oraz obsługuje łączność WiFi (w standardzie n), z kolei lepszy model został wyposażony w dwa razy więcej pamięci flash oraz dodatkowo wspiera łączność LTE, znaną też jako 4G.

Image
Image

Jedną z najważniejszych cech tabletu Nvidia Shield jest… dodany rysik. Może wydawać się, że to rzecz absolutnie zwykła, jednak jest on bardzo precyzyjny, dzięki czemu umożliwia zamianę urządzenia w wygodny notatnik. Ekran oczywiście wykrywa wiele rodzajów nacisku, dzięki czemu rysunki powstające na takim tablecie prezentują się wyjątkowo ładnie i naturalnie. Dodatkowo Nvidia preinstaluje na swoim sprzęcie aplikację Drabbler, która jest całkiem zaawansowanym edytorem obrazu. Używanie rysika jest bardzo wygodne, zwłaszcza że możliwe jest schowanie go w obudowie tabletu. Niestety możliwe jest też łatwe zgubienie go, gdyż tablet w żadnej sposób nie informuje użytkownika o tym, że za bardzo oddalił się od tego akcesorium.

Image

Zdecydowanie największy wyróżnik tabletu Nvidia Shield to możliwość dokupienia do niego kontrolera oraz podłączenia do telewizora. Dzięki temu możliwe jest używanie jej niczym konsoli do gier i uruchamianie tytułów stworzonych z myślą o urządzeniach z systemem Android oraz niektórych gier działających na pecetach. Stało się to możliwe za sprawą technologii strumieniowania obrazu z własnego komputera lub zewnętrznych serwerów. Tym samym Nvidia Shield Tablet stał się następcą nie tylko tabletu Tegra Note 7, ale też zeszłorocznej konsoli Nvidia Shield.

Duży i ciężki

Nvidia Shield Tablet nie należy do lekkich i poręcznych sprzętów. Zauważą to przede wszystkim osoby, które używały smukłych urządzeń, takich jak Samsung Galaxy Tab S 8.4. W porównaniu z tym tabletem sprzęt Nvidii prezentuje się kiepsko. Jest on duży, ciężki i ma grube ramki ekranu, przez co znacznie traci na mobilności (ale może zyskać na wytrzymałości). Konkretne wymiary i waga mobilnego sprzętu Nvidii to kolejno 221 mm × 126 mm × 9,2 mm oraz 374 gramy.

Wykonanie i ergonomia

Nvidia Shield Tablet na pierwszy rzut oka przypomina Nexusa 7 (2013). Wszystko za sprawą identycznych proporcji ekranu, znajdującej się dookoła niego stosunkowo dużej ramki, a także plecków tabletu pokrytych warstwą gumy. Na tej części został też wytłoczony napis „Shield”.

Jeśli chodzi o przednią część urządzenia, została ona niemal w całości pokryta szkłem Corning Gorilla Glass, które cechuje się dużą odpornością na uszkodzenia mechaniczne. Szkłem tym nie została pokryta tylko dolna i górna część obudowy wykonana z bardzo mocnego plastiku. Jest to jednak jak najbardziej przemyślane, ponieważ na tych częściach tabletu znajdują się otwory głośników.

Oprócz tego na przedniej części urządzenia możemy zobaczyć kamerkę do wideokonferencji i czujnik oświetlenia zewnętrznego umożliwiający skorzystanie z automatycznej regulacji jasności wyświetlacza. Zabrakło tu jakichkolwiek przycisków pojemnościowych, ich rolę pełni po prostu dolna część ekranu.

Image

Sam ekran cechuje się jasnością ok. 485 cd/m2, która jest wystarczająca do korzystania z tabletu nawet w warunkach dużego nasłonecznienia. Bardzo dobry jest też kontrast, ale oczywiście nie jest on tak wysoki jak wyświetlaczach typu AMOLED. Przeciętnie ze wskazaniem na źle wypada głębia czerni, jednak jest to normalne w przypadku ekranów typu IPS oraz PLS. Wyjątkowo dobrze prezentują się z to kąty widzenia, które są wyjątkowo szerokie i umożliwią wygodne przeglądanie zdjęć w kilka osób.

Image

Bardzo dobra jakość dźwięku, liczne porty

Niewątpliwą zaletą Nvidia Shield Tablet jest to, że cechuje się on bardzo dobrą jakością dźwięku. I nie mówię tu wyłącznie o sytuacji, w której podłączycie do niego słuchawki. Najnowszy tablet Nvidii ma po prostu bardzo dobre głośniki, dzięki którym bardzo przyjemnie gra i ogląda klipy na YouTube. Jest to ogromna zaleta tego sprzętu, zwłaszcza dla fanów poważniejszych produkcji, takich jak Anomaly 2 czy Portal. Wydobywający się z głośników dźwięk jest donośny, całkiem czysty i niezbyt zaszumiony. Oczywiście w porównaniu do innych głośników stosowanych w urządzeniach mobilnych. Mimo że głośniki zastosowane w Nvidia Shield Tablet prezentują się naprawdę dobrze, nie mogą się równać z pełnoprawnymi zestawami nagłośnienia.

Image

Jeśli chodzi o zastosowane porty i sloty, najwięcej z nich można zobaczyć na górze tabletu. Znalazł się tam głośnik, port microUSB w standardzie 2.0, miniHDMI oraz gniazdo słuchawkowe.

Image

Na prawej krawędzi tabletu można było z kolei zobaczyć przyciski blokady oraz zmiany głośności. Znalazł się tu również slot na karty microSD i miejsce na schowanie rysika.

Image

Na dolnej krawędzi tabletu jest tylko jeden głośnik.

Image

Na lewej krawędzi urządzenia zamontowano zaczepy, za pomocą których możliwe jest doczepienie oficjalnej okładki rekomendowanej do używania z Nvidia Shield Tablet, którą opiszemy później.

Wszystkie krawędzie są obłe i wraz z pleckami tabletu stanowią jedną całość. Konkretnie jest to mocny plastik pokryty gumą. Dzięki użyciu tego materiału tablet doskonale leży w dłoni, nie wyślizguje się z niej i jest wyjątkowo odporny na różnego rodzaju uderzenia i zarysowania. Guma sprawia też, że sprzęt trudniej zbiera brud i odciski palców, ale też trudniej jest go z nich doczyścić. Jedynym elementem zakłócającym wygląd urządzenia jest znajdująca się w lewym, górnym rogu kamera ze srebrną obwódką. Została ona pozbawiona diody doświetlającej, co dobrze wpływa na wygląd urządzenia, ale znacznie obniża jakość robionych wykonywanych zdjęć, zwłaszcza podczas kiepskich warunków oświetleniowych.

Image

Nvidia Shield Wireless Controller

Stworzony przez Nvidię pad nazywa się po prostu Nvidia Shield Wireless Controller. Cechuje się on fenomenalną jakością wykonania. I choć na pierwszy rzut oka prezentuje się on bardzo masywnie i dziwnie, to okazuje się bardzo wygodny.

Image

Nvidia Shield Wireless Controller został wykonany z czarnego, matowego i bardzo mocnego plastiku, który jest standardowym tworzywem w tego typu kontrolerach. Nic tu nie skrzypi, nie chybocze i nie rozlatuje się w rękach. Pad leży stabilnie w dłoniach, a nawet podczas emocjonujących rozgrywek nie wyślizguje się z nich. Pod względem wymiarów nieco przypomina kontroler z pierwszej konsoli Xbox, który również był stworzony przede wszystkim z myślą o dużych dłoniach.

Image

Kontroler został wyposażony w standardowy zestaw przycisków. Znajdziemy tu więc 8-kierunkowy krzyżak, dwie gałki analogowe, cztery przyciski funkcyjne znajdujące się po prawej stronie, a także dwa przyciski i dwa spusty znajdujące się na frontowej części pada.

Image

Ale to nie wszystko! Nvidia zdawała sobie sprawę, że pad taki być może będzie całkiem dobrze sprawdzał się w grach, ale zupełnie nie będzie nadawał się do sterowania urządzeniem z systemem Android. Dlatego twórcy Tegry wyposażyli kontroler także w trzy dotykowe przyciski funkcyjne, gładzik oraz znajdujące się pod tym ostatnim przyciski do kontrolowania poziomu dźwięku. Dzięki tym elementom Nvidia Shield Wireless Controller jest nie tylko bardzo wygodnym padem, ale też pilotem umożliwiającym bezprzewodowe sterownie tabletem podłączonym do telewizora.

Nvidia Shield Tablet został wyposażony w dwa gniazda. Pierwsze z nich to standardowe gniazdo microUSB służące do ładowania znajdującego się w kontrolerze akumulatora. Znalazło się tu też wyjście słuchawkowe, dzięki któremu można wygodnie grać bez użycia głośników i komunikować się z innymi graczami. Jeśli posiadamy słuchawki bez mikrofonu, nie musimy się o niego martwić, bo zapasowy mikrofon został wbudowany bezpośrednio w pad. Przyda się on przede wszystkim podczas strumieniowania gier za pomocą Twitcha, bo Nvidia Shield

Image

Tablet umożliwia także korzystanie z takiej funkcji. By jej użyć, należy przytrzymać przycisk „wstecz” na padzie. Ogólnie rzecz biorąc można pomyśleć, że kontroler stworzony przez Nvidię nie ma wad. Nie jest to jednak prawda, gdyż łączy się on z tabletem za pomocą autorskiego standardu WiFi stworzonego przez Nvidię. Z tego powodu kontroler ten nie pasuje do innych urządzeń z Androidem, konsol do gier oraz komputerów. Jeśli nie mamy Nvidia Shield Tablet, sprzęt ten będzie absolutnie bezużyteczny.

Sytuacja ta ma jednak swoje plusy. Dzięki temu, że akcesorium pasuje tylko do jednego urządzenia, nie trzeba go konfigurować. Każda gra z jakiej korzystaliśmy nie wymagała jego konfiguracji w postaci zmiany ustawień gry czy mapowania przycisków. Oczywiście nie możemy zagwarantować, że pad na pewno będzie dobrze działał ze wszystkimi grami dostępnymi w sklepie, ale… wiele na to wskazuje.

Musimy się przyznać do tego, że testowaliśmy jedynie najpopularniejsze tytuły, takie jak Asphalt, Dead Trigger czy GTA III, ale jednak fakty mówią same za siebie. Kontroler za każdym razem zachowywał się dokładnie tak, jak powinien. Pod tym względem Nvidia osiągnęła absolutne mistrzostwo.

Nvidia Shield Cover

Do tabletu można też kupić okładkę ochronną Nvidia Shield Cover, która chroni ekran przed stłuczeniem. Jej wewnętrzna część jest pokryta materiałem przypominającym mikrofibrę, której zadaniem jest oczyszczanie ekranu.

Image

Zewnętrzna część wyświetlacza jest pokryta drobnym materiałem przypominającym plecionkę, dzięki czemu prezentuje się ładnie i nie zbiera żadnych śladów palców i brudu. Oprócz tego okładka umożliwia ustawienie tabletu w trzech różnych pozycjach – dwóch nachylonych i jednej półleżącej. Niestety okładka nie zakrywa w żaden sposób plecków tabletu. Ich jedynym zabezpieczeniem jest gumowe pokrycie.

Image

GameStream

Najbardziej wyróżniającą cechą wszystkich urządzeń z rodziny Shield jest możliwość uruchamiania gier pecetowych za pomocą usług GameStream oraz GRID. Pierwsze rozwiązanie bardzo przypomina domowe strumieniowanie Steam, ale pozwala na przerzucanie obrazu gry nie między dwoma komputerami, a między komputerem, a urządzeniem mobilnym.

Image

By skorzystać z tego rozwiązania, należy mieć konsolę Nvidia Shield lub tablet Nvidia Shield Tablet oraz komputer wyposażony w kartę graficzną GeForce GTX 650 oraz mający zainstalowane sterowniki GeForce Experience. Przyda się też szybki router WiFi w standardzie n, Najlepiej obsługujący częstotliwość 5 GHz, choć nie jest to warunek konieczny. Nie jest tu wymagane posiadanie routera obsługującego standard łączności 802.11 ac, gdyż tablet nie obsługuje tego standardu. Oczywiście osoby posiadające słabsze modele routerów też będą mogły grać, lecz konieczne będzie wybranie większego stopnia kompresji obrazu.

Image

Dla porównania, podczas naszych testów na bardzo dobrym routerze D-Link DIR-865L możliwe było komfortowe granie w najwyższej możliwej jakości, na najwyższych dostępnych ustawieniach. Tak jak w przypadku tradycyjnego przesyłu danych, także w tym przypadku bardzo dużo zależy od położenia komputera, routera oraz tabletu. Jeśli sprzęty będą znajdować się stosunkowo blisko siebie, wszystko będzie działać dobrze. Jeśli jednak tablet lub komputer od routera będzie oddzielać duży dystans lub kilka betonowych ścian, sprawa będzie wyglądać o wiele gorzej, a płynność rozgrywki będzie mogła ucierpieć.

Osoby posiadające sprzęt spełniający wszystkie wymienione wyżej warunki mogą grać na tablecie w gry zainstalowane na komputerze. A jako że tablet jest wyposażony w bezprzewodowy pad, możliwe jest podłączenie go za pomocą kabla HDMI do telewizora i używanie niczym typowej konsoli do gier. Niestety tablet nie obsługuje technologii Miracast i nie pozwala na bezprzewodowe przesyłanie obrazu. Nvidia nie zdecydowała się na takie rozwiązanie, ponieważ wprowadziłoby ono dodatkowe opóźnienia i znacznie obniżyło komfort rozgrywki.

Image

Liczba gier obsługiwanych przez GeForce Experience nie jest co prawda duża, ale sterowniki umożliwiają też uruchamianie tytułów spoza wcześniej zdefiniowanej przez Nvidię listy. By skorzystać z tej funkcji tablet i komputer muszą być podłączone do tej samej sieci. Wówczas wystarczy sparować urządzenia poprzez wybranie komputera, z którego ma następować strumieniowanie obrazu i przepisanie wyświetlanego kodu autoryzacji. Cieszy fakt, że jest to zabieg jednorazowy i nie trzeba go powtarzać przy każdym połączeniu dwóch sprzętów. A całość działa równie dobrze jak przy okazji korzystania z usługi na konsoli Nvidia Shield. Jakość obrazu była bardzo dobra, na pewno lepsza niż w przypadku konsol poprzedniej generacji. Dodatkowo opóźnienia były na wyjątkowo małe, wręcz nieodczuwalne i pozwalały na duży komfort grania.

GRID

Drugie dostępne rozwiązanie to również strumieniowanie obrazu, ale nie z poziomu komputera, a znajdujących się w Kaliforni serwerów. Usługa Nvidia GRID dostępna jest jedynie w wersji Beta, przez co można spodziewać się, że będzie działać niezbyt stabilnie.

Image

Okazuje się jednak, że nie, że konsolo-tablet od Nvidii pod tym względem prezentuje się o wiele lepiej niż mogliśmy się tego spodziewać. Oczywiście zdarzało się zacinanie obrazu oraz opóźnienia, ale (w ostateczności) mogliśmy je uznać za akceptowalne. Najprawdopodobniej były one spowodowane dużą odległością dzielącą nas od serwerów i ich obciążeniem, gdyż jakość obrazu drastycznie zmieniała się zależnie od pory dnia.

Image
Image

Należy pamiętać, że w dopóki usługa Nvidia GRID jest dostępna w wersji beta, wszystkie dostępne w niej tytuły można grać za darmo. A jest w czym wybierać, bo Nvidia pozwoliła swoim klientom testować takie tytuły takie jak Alan Wake: American Nightmare, Borderlands, Borderlands 2, Darksiders, Darksiders 2, Dead Island, Gas Guzzles: Extreme, MX vs. ATX Reflex, Overlord 2, PixelJunk Monster, Race Driver GRID, Red Faction: Armageddon, Saints Row: The Third, Street Fighter X Tekken, Strike Suit Zero, Super Street Fighter IV: Arcade Edition, Wiedźmin 2: Zabójcy Królów oraz Trine 2. Jak widać, nie są to gry z niższej półki, a pełnoprawne tytuły, które wielu z nas chciałoby mieć na swoim komputerze.

Image

Niezależnie z jakiego rodzaju strumieniowania gier korzystamy, musimy wziąć pod uwagę to, że tytuły te absolutnie nie są dostosowane do sterowania za pomocą ekranu dotykowego. Na szczęście Nvidia poradziła sobie z tym problemem w bardzo łatwy sposób. Mianowicie pozwoliła na podłączenie do tabletu dowolnego pada. Jest to jednak standardowa funkcja Androida, więc Nvidia postanowiła stworzyć też rozwiązanie bardziej dostosowane do własnych potrzeb. Jest nim własny pad, który można dokupić do konsoli. Pewnym problemem jest również to, że interfejs wielu gier pecetowych absolutnie nie nadaje się do grania na małym ekranie. Z tym problemem można sobie jednak łatwo poradzić poprzez podłączenie tabletu do większego ekranu.

Wydajność

Nvidia Shield Tablet doskonale sobie radzi pod względem wydajności. Dzięki zastosowaniu czterech mocnych rdzeni Coretex-A15 i 2 GB pamięci RAM doskonale nadaje się do wykonywania zadań wymagających dużej mocy procesora. Jednak tablet zęby pokazuje dopiero podczas grania. Pod tym względem układ Nvidia Tegra K1 nie przegania, a po prostu deklasuje konkurencję. Zdarzają się testy, w których testowany tablet jest ponad dwa razy szybszy od kolejnego urządzenia w stawce.

Image

Nvidia w ten sposób po raz kolejny udowodniła, że nie ma równych, jeśli chodzi o tworzenie wydajnych podzespołów mobilnych. Przynajmniej jeśli chodzi o ich wydajność, bo po długiej sesji growej urządzenie robi się na tyle gorące, że po prostu parzy. Nie jestem pewien, czy w dłuższej perspektywie nie przełoży się to na żywotność urządzenia.

Image

Wróćmy jednak do wydajności. Po przeprowadzonych testach jesteśmy przekonani, że żadna mobilna gra nie będzie straszna nowemu tabletowi Nvidii. Sprzęt ten powinien służyć nawet wymagającym graczom przez kilka długich lat. Można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że tablet Nvidii dysponuje znacznie wydajnością większą niż jest obecnie potrzebna w urządzeniach mobilnych.

Image

Jest to po części prawda, jednak nie można zapominać o tym, że Nvidia stara się samodzielnie wykorzystać dodatkową moc. Portal i Half-Life 2 to tytuły, które jeszcze kilka lat temu działały tylko na pecetach. Nie mogłyby się pojawić na urządzeniach wyposażonych w układy Tegra, gdyby te nie dysponowały równie wysoką wydajnością.

Dodatkowo nie są one dostępne dla urządzeń innych niż te z serii Shield, to o czymś świadczy. Dodatkowo amerykańska firma nie zamierza porzucać rynku mobilnego, więc możemy się spodziewać, że podobnych, ekskluzywnych gier będzie z każdym miesiącem przybywać.

3DMark (Ice Storm Unlimited) - Physics test (fps)

Image

GLBenchmark 2.7 – T-Rex HD (offscreen)

Image

Antutu 5.x

Image

Czas pracy na baterii - [min] więcej=lepiej

O ile Gigabyte Tegra Note 7, poprzedni tablet Nvidii, pod względem czasu pracy na akumulatorze radził sobie po prostu źle, to Shield Tablet prezentuje lepszy poziom. Umożliwia on niemal 10 godzin odtwarzania filmu. Czas pracy urządzenia znacznie skraca się, jeśli gramy w tytuły wymagające dużej mocy obliczeniowej. Nadużyciem byłoby powiedzenie, że nowe dziecko Nvidii pod tym względem należy do czołówki. Mimo to trzeba uczciwie przyznać, że jego możliwości powinny być wystarczające dla większości użytkowników.

Zdjęcia i filmy

Image
Image

Jest to jedyna płaszczyzna, na której tablet radzi sobie kiepsko. Shield został wyposażony w dwa aparaty o rozdzielczości 5 Megapikseli każdy. Żaden z nich nie ma też diody błyskowej, która poprawiłaby jakość robionych zdjęć. A ta niestety jest kiepska. Zdjęcia robione Shieldem okazały się zaszumione, brakowało na nich też koloru i wyrazu. Tablet miał nawet problemy z należytym złapaniem ostrości. Jakość tylnego aparatu nieco poprawiała funkcja HDR, ale różnica nie była tak widoczna, jakbyśmy sobie tego życzyli.

Image
Image

Równie kiepsko prezentują się filmy, które można nagrywać w maksymalnej rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli. Aplikacja momentami się rwie, a systemy stabilizacji obrazu tu niemal nie istnieją. Nvidia Shield Tablet z całą pewnością nie jest sprzętem przeznaczonym dla fanów mobilnej fotografii.

Podsumowanie

Nvidia Shield Tablet to nie  tylko tablet. Dzięki obsłudze strumieniowania gier, świetnie wykonanemu kontrolerowi oraz możliwości podpięcia do telewizora za pomocą kabla HDMI z powodzeniem można go używać jako konsoli do gier. Pytanie tylko czy warto? Moim zdaniem nie.

Mimo że Nvidia bardzo mocno wspiera deweloperów przygotowujących aplikacje, to gier wykorzystujących pełny potencjał nowej Tegry jest wyjątkowo niewiele, nawet w porównaniu z dopiero rozwijającym się rynkiem konsol nowej generacji. Powstanie mobilnych wersji takich hitów jak Half-Life 2 oraz Portal to dobry znak, ale jednocześnie znacznie zbyt mało, by traktować ten sprzęt jako pełnoprawną platformę do grania.

Image

Jest to bolesne tym bardziej, że by na nim pograć, trzeba wydać na łącznie ponad 1500 zł, tyle bowiem kosztuje zestaw składający się z tabletu i pada. Za takie pieniądze można kupić Playstation 4, które co prawda nie może działać jako tablet, ale jako maszyna do gier nie zestarzeje się co najmniej przez pół dekady.

Oczywiście można powiedzieć, że jest jeszcze opcja strumieniowania, ale będzie to zaklinanie rzeczywistości. Usługa Nvidia GRID Beta ze względu na znaczną odległość dzielącą nasz kraj od serwerów firmy nie zapewnia odpowiednio płynnej rozgrywki, zaś GameStream do grania dodatkowo potrzebuje mocnego komputera. Jednak w takiej sytuacji argument o tym, że w cenie tabletu otrzymujemy urządzenie mobilne i konsolę do gier upada, ponieważ i tak konieczne jest dokupienie do niego drugiej i drogiej maszyny.

Pozostawmy jednak motyw konsoli. Jak testowany sprzęt się spisuje jako tablet? Całkiem dobrze. Ma szczegółowy, duży i bardzo ładny ekran, świetne głośniki, ciekawe funkcje i przydatny rysik. Jakby tego było mało, to wydajność tego sprzętu nie ma sobie równych. Nie można też narzekać na bardzo dobrą jakość wykonania sprzętu i jego cenę, która wynosi 1200 zł i patrząc na wydajność sprzętu jest po prostu śmieszna.

Nie oznacza to jednak, że Nvidia Shield tablet nie ma wad. Jego aparat woła o pomstę do nieba, a jakby tego było mało, podczas pracy sprzęt ma problemy z przegrzewaniem się. Niemniej jednak jest to jeden z najlepszych tabletów dostępny na rynku. I zdecydowanie najlepsze urządzenie mobilne dla osób, która chcą mieć pewność, że będą w stanie uruchomić wszystkie najnowsze mobilne gry nie przez kilka miesięcy, a przez kilka długich lat.

  Opinia redakcji
  plusy:
• Najwyższa wydajność na rynku
• Stosunkowo dobry i szczegółowy wyświetlacz
• Możliwość działania w trybie konsoli do gier
• Możliwość strumieniowania gier pecetowych
• Obudowa pokryta gumą
• Imponująca jakość dźwięku z głośników
• Niska cena jak na taką wydajność
  minusy: 
• Potrafi się silnie nagrzać
• Gruba obudowa
• Kiepska jakość zdjęć i filmów
Sugerowana cena producenta: ok. 1250 zł
 
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!